- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Firma Apple szykuje premierę nowego produktu o nazwie iWatch. To ma być coś więcej niż elektroniczny zegarek. Jedną z ważniejszych funkcji ma być monitorowanie zdrowia właściciela. Jest to w tej chwili jeden z najbardziej oczekiwanych produktów. Analitycy Morgan Stanley szacują, że iWatch może wygenerować przez pierwszy rok sprzedaży aż $17.5 miliardów!
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Spekulanci pracujący w funduszach wysokiego ryzyka (Hedge Fund) są – tak jak można się tego spodziewać – elitą pod względem zarobków. Portal businessinsider.com publikuje zestawienie ich typowych zarobków (najlepsi zarabiają wielokrotnie więcej).

To jest typowy pakiet wynagrodzeń dla inwestorów – bez podziału ze względu na doświadczenie, stanowisko, miejsce pracy, itd. Średnio w ciągu roku zarobki przekraczają $400tys (a więc kilkakrotnie więcej, niż na przykład mogą zarobić programiści w Dolinie Krzemowej).
Szatan na Wall Street przynajmniej dobrze płaci ;-)
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Facebook został oskarżony o manipulowanie ludźmi!
Na jakiej podstawie? Bo przeprowadził kontrowersyjny eksperyment psychologiczny.
Celem eksperymentu miało być ustalenie wpływu oglądanych treści na użytkowników. Nieco zmodyfikowano algorytm ustalający treści wyświetlane użytkownikom, tak aby dla wybranej grupy częściej wyświetlały się informacje zawierające słowa wyrażające negatywne emocje, a dla innej grupy – emocje pozytywne. W wyniku badań ustalono, że obie grupy ulegały nastrojowi i same częściej wyrażały pozytywne / negatywne emocje. Zmiana nie była duża, ale korelacja jest statystycznie istotna.
Ten eksperyment wywołał wiele kontrowersji i dyskusji – także wśród pracowników Facebooka. Financial Times podał informację, że brytyjskie ICO (Information Comissioner's Office) sprawdza, czy Facebook nie złamał prawa o ochronie danych. Jeden z ważniejszych portali „drugiego obiegu” opublikował artykuł, w którym tropi się powiązania z Pentagonem (artykuł został przetłumaczony na język polski). Afera na całego....
- Szczegóły
- Kategoria: Teoria spisku
To zadziwiające jak bardzo sytuacja w Polsce podobna jest do tej w USA. W obydwu krajach doszło do zmian politycznych. Społeczeństwa dały wyraz swym konserwatywnym przekonaniom. Wściekłe ataki na demokratycznie wybrane władze mają różny przebieg u nas i za oceanem, ale wydają się być nakierowane na natychmiastową zmianę – bez czekania na następne wybory.
W Polsce pretekstem ma być „zagrożenie dla demokracji”, a w USA związki Prezydenta z Rosją.
Trudno znaleźć w historii przykłady tak gwałtownych zmian, za którymi nie stałyby jakieś duże interesy. Może więc to nie są takie spontaniczne działania ludzi owładniętych nienawiscią? Być może chodzi jedynie o przeszkadzanie – aby nadmierne sukcesy nie zapewniły trwałości trwania obecnych władz. A może chodzi o coś więcej: o to aby nowym władzom nawet nie przyszło do głowy naruszanie ważnych interesów. Według Paula Craiga Robertsa w USA zagrożone czują się służby (CIA, FBI) oraz kompleks zbrojeniowy. Oni potrzebują wroga dla uzasadnienia ogromnych wydatków i zachowania dotychczasowej swobody działania. Współpraca tych służb z mediami (CNN) wymierzona w Prezydenta wydaje się zupełnie oczywista. W Polsce też najbardziej zaciekłe ataki są ze strony założonej przez WSI telewizji TVN.
W obydwu tych przypadkach rządzący przyjęli taktykę samoograniczania. Przyjęto, że z niektórymi siłami wygrać się po prostu nie da (a może to desperackie szukanie sojuszy). W Polsce do „nietykalnych” należą bankierzy, „uczeni” i „ludzie kultury” którym odpowiedni ministrowie zapewniają ochronę. W USA poza bankierami jest to lobby izraelskie. Dlatego dla Iranu zrobiono wyjątek i tu nie ma mowy o polityce odprężenia.
Czy takie samoograniczanie się wystarczy? Na pewno nie tym, którzy kierują się czystą nienawiścią. Jeśli jednak ta nienawiść nie przerodzi się w trwały ruch (tak jak było z faszyzmem w Niemczech) – pozostanie wyłącznie uciążliwym ujadaniem. Jeśli jednak stoją za tym jakieś realne siły ze swymi ukrytymi celami – zdarzyć się może wszystko….
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Tegoroczna nagroda Nobla z ekonomii skłania do refleksji. Wyczulonym na prawa autorskie Amerykanom wyjątkowo nie przeszkadza podszywanie się finansistów pod Nobla (nagrody tej nie ustanowił Alfred Nobel). W sumie nie jest to nawet nagroda z dziedziny ekonomii, tylko pewnego nurtu ekonomii (na co zwraca uwagę w swym komentarzu publicysta businessinsider.com). Stąd przewaga wśród laureatów ekonomistów z Chicago. Jeden z tegorocznych laureatów zasłynął książkami, w których długo przed kryzysem roku 2008 roku opisywał bańkę spekulacyjną na rynku amerykańskich nieruchomości i związane z tym niebezpieczeństwa. W komentarzu po otrzymaniu nagrody powiedział coś równie oczywistego, co jednak tak samo jest ignorowane, jak wspomniana bańka spekulacyjna: że "Finanse rządzą naszą cywilizacją". Widać w zakłamanym świecie ekonomii wystarczy mówić trochę prawdy, aby zostać noblistą.
„Trochę”, bo w dalszej części komentarza zamiast oczywsitej prawdy, że finanse działają na tą cywilizację destrukcyjnie, noblista zdobył się jedynie na półprawdę: stwierdził że finanse powinny służyć społeczeństwom. Skoro powinny, to widać nie służą – ale to tylko sugestia, zamiast otwartego postawienia sprawy.