A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Czego można się spodziewać po nowym rządzie?

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 10 listopad 2015

Mamy nowy rząd. Na podstawie jego składu można przewidywać przyszłe działania. Rząd Premier Szydło wprowadzi dość szybko zakaz odbierania dzieci rodzicom z powodu biedy. W zasadzie ta jedna sprawa wystarczy, by cieszyć się z odejścia obecnie rządzących barbarzyńców. Bardzo prawdopodobne jest też to, że zrealizuje swój plan wypłacania 500 PLN na drugie i następne dziecko w rodzinie. Nie będzie też dalszej wyprzedaży Polski (Lasy Państwowe uratowane). Kilku fachowców w rządzie (Radziwiłł, Streżyńska, Morawiecki) dają gwarancję sprawnego administrowania i przynajmniej częściowego rozbrojenia mediów i komediantów zwanych artystami (choć całkowitego odcięcia ich od państwowej kasy nie ma się co spodziewać).

I to w zasadzie chyba wszystkie bardzo dobre wieści.

Czytaj więcej: Czego można się spodziewać po nowym rządzie?

Podstawy teorii zła

Szczegóły
Kategoria: Filozoficznie
Opublikowano: 19 grudzień 2015

Dramatyczne wydarzenia, jakich jesteśmy świadkami, trudno jest jednoznacznie ocenić tylko z jednego powodu: nie próbujemy dotrzeć do sensu zdarzeń, poprzestając na subiektywnych ocenach.

Jaki jest sens tego co się dzieje?

Na naszych oczach toczy się walka dobra ze złem. Jednak współczesny człowiek nie wierzy w istnienie zła i w zasadzie nie ma możliwości przekonać go do zmiany poglądów na ten temat.

W racjonalny sposób można bowiem zaprzeczyć nawet istnieniu Księżyca. Tym bardziej racjonalnym jest zaprzeczanie istnieniu zła. W obu tych sytuacjach racjonalna postawa nie jest tożsama z postawą rozsądną.

Dlaczego sądzimy, że Księżyc istnieje? Bo go obserwujemy? To nie jest wystarczający argument. Na co dzień widujemy wiele rzeczy, istnienia których nie akceptujemy. Choćby oglądając programy telewizyjne.

Jeśli nie obserwacja, to co innego skłania nas do przyznania, że rzeczy istnieją? Przyjmujemy istnienie Księżyca, bo to wyjaśnia nie tylko nasze naoczne obserwacje, ale też pasuje do teorii które przyjęliśmy za prawdziwe. Wbrew pozorom stworzenie teorii wykluczającej istnienie Księżyca nie byłoby czymś szczególnie trudnym. Do obecnych teorii trzeba by nanieść tylko pewne poprawki. Na przykład równania opisujące ruch fotonów przestałyby być jednakowe w całym Wszechświecie (przecież i tak nie jesteśmy pewni, czy takie są), ale im bliżej pewnego miejsca z pobliżu Ziemi, tym bardziej następowałoby odchylenie od normy. Powszechne prawo ciążenia także wymaga drobnej korekty. Itd… itp…

Kiedy już dokonamy wszystkich tych poprawek – nasz świat stanie się bardzo skomplikowany, a nam pozostanie refleksja: a nie prościej jest przyjąć, że jednak Księżyc istnieje?

Podobną metodę stosuje bohater popularnego serialu „Doktor House”. Genialny lekarz diagnosta rozwiązując medyczne zagadki, szuka choroby, która może wyjaśnić wszystkie zaobserwowane objawy. Często postawieniu hipotezy towarzyszy uwaga: to tłumaczy wszystko.

Przyjmujemy zatem istnienie bytów, których wprowadzenie coś wyjaśnia. Odrzucamy natomiast byty, których istnienie nie jest potrzebne dla zrozumienia świata. Kiedy na przykład fizycy zaakceptowali teorię względności nie powiedzieli: eter w którym – jak dotąd sądziliśmy porusza się światło - nie ma żadnego związku z poruszaniem się fotonów. Eter stał się zbędny, więc uznano, że nie istnieje. Taka metoda postępowania nazywa się „brzytwą Ockhama” i jest uznawana za jedno z najważniejszych reguł postępowania naukowców.

Czytaj więcej: Podstawy teorii zła

New Development Bank

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 17 lipiec 2014

Zapowiadana od miesięcy alternatywa dla Banku Światowego staje się faktem. Państwa BRICS tworzą swój Bank Rozwoju. Według notatki PAP, powołującej się na anonimowych ekspertów – te państwa zbyt wiele dzieli, aby ich inicjatywa odniosła sukces. W przeciwieństwie do Banku Światowego, który skupia jak wiadomo państwa jednorodne ;-).

Deklarowane cele NDB są podobne jak w przypadku Banku Światowego. Tyle, że organizacja z Bretton Woods (utworzona przy dużym udziale radzieckiego agenta) coraz częściej traktuje „pomoc” jako element ekonomicznej agresji (doświadczyliśmy tego przy prywatyzacji emerytur). Kraje BIRCS mają same smutne doświadczenia w tej dziedzinie.

Nowy bank ma być inny. W raporcie Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju UNCTAD prezentuje się tą ideę jako „spełnianie marzeń”.

Bank BRICS będzie dysponował kapitałem 100mld dolarów.

Zakres jego działalności został określony w deklaracji Szczytu w Durbanie w 2013: „mobilizacja środków na infrastrukturę i projekty zrównoważonego rozwoju w krajach BRICS oraz innych krajach rozwijających się”. Jego działalność ma sprzyjać włączeniu społecznemu i bardziej zrównoważonemu rozwojowi. Wspierana ma być gospodarka ekologiczna, energia ze źródeł odnawialnych, wykorzystanie innowacji. Spodziewane jest uzyskanie „efektu dźwigni” dzięki współpracy z lokalnymi bankami oraz współfinansowanie projektów wraz z kapitałem prywatnym. Jeśli uda się osiągnąć w ten sposób efekt synergii, znaczenie tej inicjatywy może być znacznie większe, niż wynikałoby z wielkości kapitału finansowego postawionego do jego dyspozycji.

Piękno przemijania

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 10 styczeń 2015

Tak się złożyło, że w dniu śmierci Józefa Oleksego, SLD przedstawiło swojego kandydata na prezydenta. Została nim urodziwa Magdalena Ogórek (obok zdjęcie z jej blogu). Zostało to skomentowanie przez historyka Antoniego Dudka jako oddanie wyborów walkowerem. Bo gdzie jej tam do „poważnego polityka” jakim jest obecny prezydent?

Tymczasem kandydatura młodej Hanyski wydaje się idealną odpowiedzią na wybór PiS: Andrzeja Dudę. Oboje młodzi, elkowentni, urodziwi, obyci w świecie. Magdalena Ogórek jako historyk Kościoła Katolickiego często wypowiada się krytycznie o tej instytucji, ale nie wykracza w tej krytyce poza to, co przystoi wierzącemu katolikowi – do czego się otwarcie przyznaje. Jej wystąpienie w debacie na niezbyt mądry temat „Kościół Katolicki hamuje rozwojój nowoczesnej Polski” rozpoczęła od czegoś, co jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka: zwrócenia uwagi, że w tym temacie ewidentnie brakuje znaku zapytania. Całe przemówienie mogłoby spokojnie być nadane przez „Radio Maryja”.

Polskie samozwańcze „elity” często biadolą, że polska polityka jest „brudna” i brak w niej szacunku do przeciwnika. Z kolei wiele osób (zwłaszcza o prawicowych poglądach) odczuwa życie we współczesnej Polsce jak miotanie się w bagnie znanym ze słynnej sceny rozmowy dziennikarza z przełożonym w „Człowieku z Mamuru”. Może jedyną odpowiedzią na to jest zmiana pokoleniowa? Zarówno Andrzej Duda jak Magdalena Ogórek są ludźmi, z którymi można się nie zgadzać, ale można do nich czuć szacunek a nawet sympatię. Polsce jest bardzo potrzebna debata o sprawach publicznych, a to są ludzie którzy mają własne zdanie i potrafią je wyrazić.

Wspomniany na wstępie Józef Oleksy także miał własne zdanie - ale prywatnie. Można się było o tym przekonać słuchając taśm ujawnionych przez obstawę Aleksandra Gudzowatego. Oleksy mówił wówczas między innymi, że „gangi kosmopolityczne rozkradły Polskę”. Ale ten temat nigdy nie stał się obiektem publicznej debaty. „Wytrawni politycy” zaprawieni w obrzucaniu się inwektywami gwarantują to, że żaden poważny temat nigdy nie zostanie poruszony.

Czytaj więcej: Piękno przemijania

Grecja może ocalić Europę

Szczegóły
Kategoria: Polskie drogi
Opublikowano: 20 lipiec 2015

Kamień, który odrzucili budowniczowie stał się kamieniem węgielnym 1

Grexitu nie będzie (przynajmniej na razie), ale bardzo realny jest Brexit (wyjście z UE Brytyjczykow) lub Frexit (wyjście Franzuzów). Także dla wielu mniejszych państw obecny kierunek integracji jest niekorzystny. Tracą na tym Holendrzy i Finowie, którzy pilnie wykonują wszystkie unijne zalecenia: euro jest kapryśnym bogiem, który karze zarówno grzeszników, jak i świętych.

Sytuacja Grecji choć wydaje się beznadziejna, jest tylko wyzwaniem do poszukiwania lepszych rozwiązań – dla siebie i reszty Europy. Grecy nie opuścili strefy euro – zamknęli sobie tym samym drogę do rozwiązań typowych w takich wypadkach (jak dewaluacja i inflacja). Ponadto pomimo przegranej w negocjacjach, premier Grecji nadal ma mandat do reformowania kraju. Nawet trudne reformy mogą zyskać poparcie społeczeństwa, jeśli będą lepsze od niemieckiego dyktatu.

Szukając sposobów na optymalne wyjście z obecnej sytuacji, warto zwrócić uwagę na propozycje czeskiego ekonomisty Tomasa Sedlaczka. Zasłynął on między innymi stwierdzeniem: „Ten kryzys nie był dość głęboki. Musimy pocierpieć bardziej, żeby coś się wreszcie zmieniło”. Grecy cierpią już chyba wystarczająco…. Co proponuje Sedlaczek? Jego zdaniem trzeba porzucić przymus ciagłego wzrostu. Rozwiązaniem jest dla niego odpolitycznienie polityki gospodarczej: "W praktyce proponuję, żeby z polityką fiskalną zrobić to samo, co zrobiono z polityką monetarną: czyli zabrać politykom, a przekazać jakiejś niezależnej organizacji. Dlatego właśnie nie mamy problemów z inflacją, lecz mamy problem z nadmiernym zadłużeniem". Chodzi mu przede wszystkim o to, aby państwo nie mogło się zadłużać. Obsesja na punkcie idei permanentnego wzrostu ogarnęła nas do tego stopnia, że gotowi jesteśmy złożyć w ofierze u jej stóp nasze niezadłużenie”.

Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się bardzo niebezpieczny. Kojarzy się z prywatyzacją emerytur (OFE), która też polegała na przeniesieniu części kompetencji państwa na „niezależne instytucje”. Wszystko jednak zależy od tego, jakie cele postawimy przed tą niezależną organizacją. PTE miały za zadanie zasilić „rynki finansowe” oszczędnościami z systemów emerytalnych i z tego zadania wywiązały się znakomicie.

Jak powinna zatem funkcjonować taka organizacja, aby stanowiła remedium na greckie (i nie tylko) kłopoty?

Czytaj więcej: Grecja może ocalić Europę

  1. Grecji pomysł na oddłużenie
  2. Konsekwencje „przyjaźni” polsko-amerykańskiej
  3. Monetaryzm a sprawa polska
  4. Ukraińska gospodarka jak czarna dziura.
  5. Defeudalizacja i reindustrializacja

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 39 z 519

  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net