- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Problem legalności wirtualnej waluty w USA wydaje się ostatecznie przesądzony. United States Marshals Service (USMS - czyli agencja, która odpowiada za egzekwowanie wyroków sądów federalnych) sprzedaje bitcoiny, przejęte po zamknięciu giełdy Silk Road.
Właśnie zakończyła się aukcja na której sprzedano pierwszą partię bitcoinów. To prawdopodobnie wpłynęło na cenę bitcoinów, która podskoczyła w górę:

Zostało przy okazji złamane prawo popytu i podaży (więcej bitcoinów – większa cena), ale w „prawa” głoszone przez ekonomistów wierzą już chyba tylko oni sami ;-).
Ta sprzedaż jest ważna także z innego powodu. System bitcoina zakłada ograniczoną ilość waluty w obiegu i nie ma żadnych mechanizmów odtworzenia utraconej kwoty.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Prezes NFZ zdecydował, że system eWUŚ (elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców) nie będzie w 2014 roku podstawą do odmowy bezpłatnych świadczeń lekarzy rodzinnych. Według Porozumienia Zielonogórskiego, od stycznia 2014 roku Fundusz chciał usunąć z list lekarzy rodzinnych ponad 3 mln rzekomo nieubezpieczonych Polaków. PZ wykazało wiele sytuacji, kiedy pacjent traci ubezpieczenie mimo posiadania uprawnień do świadczeń oraz liczne dowody ukazujące błędne informacje podawane przez eWUŚ.
Według eWUŚ odsetek pacjentów nieuprawnionych wynosi aż 7%. Według szacunków podawanych przed wdrożeniem systemu, miała to być wielkość o rząd wielkości mniejsza. Jeśli okaże się, że ta różnica nie jest efektem błędnego działania systemu, to mamy poważny problem społeczny. Trudno się spodziewać, że w roku wyborczym problem ten zostanie rozwiązany.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Potworek III RP odchodzi powoli w przeszłość – wraz z pokoleniem, które go zbudowało. Ostatnia kampania wyborcza to takie paskudne requiem ku jej pamięci. Pełna dysonansów i grana przez muzyków, którzy pomimo utraty słuchu nadal uważają się za artystów. Nie wiadomo jakie będą ostateczne wyniki wyborów. Obaj kandydaci mają podobne poparcie sondaży. Ale procesu umierania nie da się już zatrzymać ani odwrócić.
Weekendowa „Rzeczpospolita” publikuje rozmowę z byłym wysokim funkcjonariuszem SB, który publikując wspomnienia chce uspokoić sumienie. Oto najciekawszy fragment rozmowy:
Dwa lata temu odszedłem z Agencji Wywiadu na emeryturę i wiedziałem, że przyszedł wreszcie czas, żeby usiąść i szczerze porozmawiać. Mam świadomość, że dzieje się to za późno: powinniśmy to zrobić w 1989 roku.
Z kim pan chciał wtedy siadać i rozmawiać?
Po Okrągłym Stole trzeba było w pełni ujawnić archiwa. Od początku mówiłem, że zbiór zastrzeżony w Instytucie Pamięci Narodowej nie jest niczym dobrym. Potrzebna była pełna jawność, przy czym jedna strona powinna powiedzieć szczere „przepraszam", a druga strona podjąć próbę wysłuchania i zrozumienia, bez generalizowania i uproszczonych sądów. Nie twierdzę, że pozwoliłoby to uniknąć patologii w życiu publicznym w III RP, ale nie stworzyłoby dla nich tak podatnego gruntu. Nie byłoby tak silnych podstaw do funkcjonowania tego, co w skrócie można nazwać demokracją hakową.
Dlaczego według pana nie doszło do takiej rozmowy?
Grupa moich dawnych kolegów skutecznie skonstruowała mit, w myśl którego byliśmy skrzywdzonymi przez nowe władze patriotami, którzy muszą trzymać się razem. Nie wolno było się wyłamywać i próbować bratać z nowymi. Panowało zresztą przekonanie, że po prawej stronie są tylko wojujący „lustratorzy", którzy nie są zdolni patrzeć na ludzkie historie z całą ich złożonością.
Funkcjonariusz rozlicza się z przeszłością z czasów PRL'u. Ale ten tekst jest równocześnie wielkim oskarżeniem tych, którzy wytworzyli strach przed „wojującymi lustratorami” - z pokracznym „intelektualistą” III RP Adamem Michnikiem na czele.
Żegnajcie budowniczowie kupy kamieni – pora się zbierać.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Co to będzie, gdy słoneczko nasze zgaśnie? Kto to wie – a może będzie wtedy jaśniej. Tak kabaret „Tey” wieszczył w 1980 roku koniec dyktatury proletariatu. Być może teraz czeka nas koniec dyktatury spekulantów. Pojawia się wiele – na razie drobnych – przesłanek ku temu, by tak uważać.
Jeden z największych systemów emerytalnych USA - Calpers z Kalifornii postanowił zmniejszyć inwestycje w fundusze hedgingowe o 40%. Podobne kroki podejmują inne fundusze emerytalne.
Portal businessinsider.com dostrzega możliwość gwałtownego odwrotu od funduszy spekulacyjnych. Średni zwrot z inwestycji w tych funduszach wynosił 3,6% rocznie. W tym czasie - dla porównania – akcje Facebooka zdrożały dwukrotnie. A warto wspomnieć, że temu rozwojowi firmy towarzyszą stale głosy, że jej akcje są przeszacowane, a istnienie uzależnione od tymczasowej mody. Mit geniuszy od obracania pieniędzmi, dzięki którym nasz kapitał „pracuje na nas” chwieje się coraz bardziej. W przypadku Facebooka nie przewidzieli trendów rozwojowych (mobilność).
Poniżej wykres cen akcji Facebooka:

- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
Przestroga z ubiegłego wieku dziś nie brzmi wiarygodnie: „wiek XXI będzie wiekiem religii albo nie będzie go wcale”. Rozpoczęliśmy bieżące stulecie z pustymi kościołami Europy, rosnącą potęgą komunistycznych Chin i powszechnym przekonaniem, że religia to sprawa prywatna.
Rzeczywiście wiara w Boga to sprawa prywatna. Ale religia jako zorganizowana forma relacji człowieka z Bogiem rzutuje na funkcjonowanie całych społeczeństw. Jeśli abstrahujemy od kwestii wiary – religia pozostaje ważnym źródłem etyki. Ignorowanie tego było największym błędem ideologów liberalnej demokracji i przyczyniło się do klęski tej ideologii.
Wygrana Donalda Trumpa w USA to symboliczny koniec liberalnej demokracji. Jest to moment bardzo niebezpieczny dla świata, a Polski w szczególności. Nawet patrząc na historię z perspektywy konserwatysty – trzeba przyznać, że liberalizm jako globalna ideologia miał swoje zalety. Prymitywna prostota, minimalny zbiór zasad zredukowany do praworządności i wypchnięcie do sfery prywatnej wszystkiego co nas różni sprzyjały globalizacji. Każdy kto w życiu społecznym potrafił się dostosować mógł żyć w poczuciu wolności. Jeśli sobie w życiu nie radził – to był problem jego nieudaczności. Imperium USA czuwające nad tym, by te zasady nie były łamane zapewniało pokój. Bo wszelkie konflikty także można było traktować indywidualnie, a system jako całość był stabilny.
Co poszło więc nie tak? Przecież każdy rozsądny człowiek powinien akceptować takie zasady? Na porażce zaważyło potraktowanie liberalnej demokracji jako strategii: przez korporacje w dziedzinie gospodarczej (globalizacja) oraz państwa w dziedzinie geopolityki (ekspansja pod pozorem "szerzenia demokracji").
Z całą ostrością widać to w bardzo ważnym wywiadzie z amerykańskim ekspertem opublikowanym przez kulturaliberalna.pl. Według Edwarda Luttwaka wygrana Trumpa to najlepsze, co przydarzyło się Polsce od dawna. Jego przekaz jest prosty: chcecie bezpieczeństwa, to je sobie zapewnijcie i nie liczcie na innych. Bo Stany Zjednoczone pod przywództwem Donalda Trumpa będą broniły wszystkich państw europejskich, które można obronić. […] Do tej grupy oczywiście nie zaliczają się Polska ani państwa bałtyckie. Oczywiście bronić przed Rosją, bo USA jest gotowe do nowej Jałty. Luttwak radzi także jak to zrobić. Wystarczy uzbroić większość młodych ludzi. W takiej sytuacji Rosjanie mogą wejść do Polski, kiedy chcą. Ale gdy tylko wyłączą silniki swoich czołgów, pojawią się Polacy, którzy ich zabiją. To się nazywa prawdziwa strategia obronna.