A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Niektórzy ludzie są zbyt głupi, by zrozumieć jak są głupi

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 13 październik 2013

Podczas gdy my żyjemy w czasach Obamy (Age of Obama), oni żyją w czasach Bezrozumnych (Age of Unreason). To jedno z łagodniejszych określeń Republikanów (GOP) w komentarzu Nicholasa Wapshotta – publicysty Reutersa. Jako przykład utraty kontaktu z rzeczywistością podaje on wypowiedź senatora Randa Paula (syn słynnego Rona Paula), który redukuje problem podniesienia limitu zadłużenia do kwestii semantycznej. Według tego polityka blokowanie podniesienie limitu zadłużenia „sprowadza się do stwierdzenia, że dążymy do zrównoważenia budżetu”.

Dalej publicysta ostro krytykuje libertarian i konserwatystów za życie w alternatywnej rzeczywistości, w której nie miało miejsca zwycięstwo koncepcji Keynesa. „Udawanie, że sukces nowoczesnej gospodarki można osiągnąć bez silnego rządu centralnego, lub że rząd nie powinien prowadzić jakiejś polityki gospodarczej jest dziwactwem. Istnieją powody dla których żyjemy pod przemożnym wpływem Johna Maynarda Keynesa, a nie austriackich ekonomistów, którzy go krytykowali: Ludwiga von Misesa i Friedricha Hayek'a”.

Niegdyś dumna ze swego realizmu i związków z biznesem partia jest zdaniem publicysty „pomiatana” przez sekciarzy związanych z Tea Party. Potomkowie komunistów i anarchistów mają taki wpływ na GOP, że „partia Lincolna” zmienia się w „partię Lenina”.

Na podsumowanie przytoczona zostaje opinia psychologów Davida Dunninga i Justina Krugera (zob efekt D-K) na temat „nieświadomej niekompetencji". Niektórych ludzi nie tylko charakteryzuje brak umiejętności poprawnego formułowania myśli, a także brak kwalifikacji pozwalających im przypuszczać, że mają z tym problem.

 

 

Dyskryminacja ze względu na obywatelstwo?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 08 listopad 2013

W USA kongres rozpatruje lewacką ustawę o zakazie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i przynależność płciową. W tym samym czasie Rosjanie skarżą się, że Amerykanie przemycili już kilkunastu złapanych w różnych zakątkach świata Rosjan, by postawić ich przed amerykańskim sądem i skazać na długie lata więzienia. Jako przykład podano Wiktora Buta, handlarza bronią, który właśnie dostał 25 lat więzienia do odsiadki. Rzeczywiście nie są znane analogiczne procesy przeciw obywatelom amerykańskim (na przykład bohater afery Iran-Contras Oliver North bez przeszkód robi karierę w amerykańskich mediach).

Dodatkowo FBI, które wszak nie ma żadnego prawa do działań poza granicami kraju, wyznaczyło nagrodę $100 tys. za pomoc w ujęciu rosyjskiego hakera, który włamał się do dużych amerykańskich sklepów online.

 

Polityczne znaczenie Doliny Krzemowej

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 10 styczeń 2014

Na stronach Forbes'a można przeczytać ciekawy artykuł dotyczący oddziaływania Doliny Krzemowej na partie polityczne USA. Główna teza głosi, że wsparcie ze strony hi-tech dla Partii Demokratycznej może skutkować jej destabilizacją. Dolina Krzemowa jest bowiem pod wieloma względami zaprzeczeniem fundamentalnych założeń polityki Demokratów. Nie ma tam mowy o jakiejkolwiek polityce równościowej (udział Latynosów wśród pracowników spółek technologicznych jest bez porównanie mniejszy niż ich liczebność wśród mieszkańców Kalifornii, a kobieta-inżynier to wielka rzadkość). Związki zawodowe są uważane za przeżytek (co prowadzi do konfliktów, gdy firmy z Doliny Krzemowej rozwijają bardziej tradycyjną działalność – jak w przypadku Amazona). Jest to obszar bardzo dużych nierówności, a wysokie koszty utrzymania sprawiają, że odsetek nędzarzy i bezdomnych stale rośnie.

 

Autor artykułu nie analizuje przyczyn takiego stanu rzeczy, ograniczając się do przytoczenia opinii, że wbrew pozorom kalifornijscy kapitaliści są tak samo chciwi, jak wszyscy inni. Może z europejskiej perspektywy łatwiej dostrzec strukturalne przyczyny opisanego stanu rzeczy. Przede wszystkim aktywność pracowników firm hi-tech w znacznie większym stopniu koncentruje się wewnątrz firm. Produkty największych firm powstają z myślą o rynku światowym, a przez to ich oddziaływanie na rynek lokalny jest minimalne. Nie ma też tak rozbudowanej sieci kooperantów jak w tradycyjnym przemyśle.

 

Tymczasem nad Wisłą słowo „innowacyjność” jest odmieniana przez wszystkie przypadki. Rozwój innowacyjności ma być lekarstwem na wszystkie problemy. To jest dobry przykład myślenia magicznego, a nie podstawa do sformułowania sensownego programu gospodarczego.

 

Ubodzy pracownicy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 18 październik 2013

„Puls Biznesu” pochyla się nad losem słabo opłacanych pracowników. Oczywiście chodzi o Wielką Brytanię, bo w Polsce nie ma takich problemów ;-). Piszą, że na wyspach „odsetek niskich płac należy do najwyższych w rozwiniętym świecie”. Tyle że im chodzi o „Living Wage”, czyli płace godziwe, za które da się normalnie żyć. Są one oceniane na 8,55 funta za godzinę w Londynie i 7,45 funta poza metropolią. Niżej zarabiało 25 proc. kobiet i 15 proc. mężczyzn. W Polsce podobny odsetek otrzymuje najniższe wynagrodzenie, które nawet dla samotnych osób trudno uznać za „living wage”.

 

Wygląda więc na to, że według Brytyjczyków nie jesteśmy rozwinięci. Nie dość im, że znowu wygrali z nami w piłkę?

Światło w oknach zatroskanych polityków.

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 12 październik 2013

Kilka lat temu polskie telewizje pokazały w „długi weekend” światło w oknie kancelarii premiera Tuska, który poświęcał się dla społeczeństwa, pracując w tym czasie. Tej nocy światła świecą się u co najmniej tak samo sprawnych w stosowaniu politycznego PR-u Amerykanów. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że dzięki temu poświęceniu, kilka dni (może godzin? - czas będzie odwrotnie proporcjonalny do ocenianej skali naiwności społeczeństwa) przed terminem świat zostanie znów uratowany.

  1. Urzędnicze XXX
  2. Debiut businessinsider.com.pl
  3. Jak kupuje się władzę?
  4. Eksperyment Gowina
  5. Dość tego szaleństwa!

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 408 z 518

  • 403
  • 404
  • 405
  • 406
  • 407
  • 408
  • 409
  • 410
  • 411
  • 412

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net