- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W naszych czasach prawdy najbardziej oczywiste są ciągle ignorowane i przemilczane. A najbardziej oczywistą z oczywistych prawd chrześcijaństwa jest to, że grzech pierworodny wynikał z pychy. To pycha stanowi najsilniejszy oręż szatana. Nikt nie mam mocy Chrystusa, który został w ten sposób zaatakowany na koniec 40 dniowego postu na pustyni. Nie ma tej mocy nawet Przewodniczący Episkopatu, który w sposób ewidentny został tą bronią rażony. Udającego się na obrady zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski biskupa zapytano o opinię na temat pedofilii. Mógł spokojnie odesłać pytających do przygotowywanego komunikatu na ten temat, w którym wyrażono przemyślane stanowisko Kościoła. Ale dobrze jest, by biskup chętnie wypowiadający się w mediach umiał wyrazić na poczekaniu własną opinię – nawet jeśli miałby popełnić „ewidentny lapsus”. Dalej już tylko brnięcie..... A diabeł się cieszy....
- Szczegóły
- Kategoria: Konserwatywna Polska
Niestety w polityce jest tak, że jedna spektakularna porażka może zniweczyć wiele sukcesów. Rządząca partia takich porażek zalicza ostatnio dość dużo:
- Trybunał Konstytucyjny.
- Obsesja smoleńska.
- TVP.
- Nauka Polska.
- „Pomoc” frankowiczom.
Ad 1.
Pasywność władz Polski w sporze o TK kontrastuje z przekonaniem o słuszności podjętych działań. Jeśli byle urzędnik w Brukseli może bezkarnie stawiać Polsce bezprawne ultimatum, to co to za państwo? Mamy sami się zrzucić na adwokata i wytoczyć urzędnikom KE proces w trybie cywilnym?
Ad 2.
Podobno Cesarz Autro-Węgier przed podpisaniem każdej ustawy dawał ją do przeczytania kamerdynerowi. Jeśli ten jej nie rozumiał – dokument trafiał do kosza. Minister Macierewicz powinien podobnie konsultować z sąsiadami swoje pomysły na czczenie „poległych w Smoleńsku”. Proszę dokończyć zdanie: ‘ten pomysł uczczenia elity jest dobry, bo….’. Dłuższa chwila zawahania zagadniętego sąsiada wystarczy, by to wyrzucić do kosza. Bez tego ciąg porażek smoleńskich będzie kontynuowany.
Ad 3.
Jacka Kurskiego najwyraźniej nikt się wcześniej nie zapytał jak będzie wyglądać według niego telewizja przyszłości. Może go spytano tylko, czy przebije propagandą TVN?
Ad 4.
Polska nauka twarz towarzysza Szmaciaka, wymaga całkowitej zmiany ładu korporacyjnego, albo wręcz zbudowania jej od nowa. Postawienie przedstawiciela nauki na czele ministerstwa to jak akt kapitulacji.
Ad 5.
Do rozwiązania problemu „frankowiczów” 4 krótka ustawa (oczywiście po przerobieniu na „prawniczy”):
- Zakaz lichwy obowiązuje wszystkie także banki i dotyczy wszystkich rodzajów kredytów.
- Odsetki liczy się odejmując od kwoty spłaty kwotę zmniejszenia pożyczonego kapitału i udokumentowane koszty banku związane z obsługą kredytu.
- Pierwsze stwierdzenie złamania zakazu skutkuje karą finansową w wysokości n x pobrana nienależna kwota. Brak poprawy = utrata przez bank prawa działalności w Polsce.
Uzasadnienie: Równość wobec prawa (szerzej: http://www.argumenty.net/2142).
Opinia KNF, NBP, ZBP, KE, MFW (i co tam jeszcze chcecie): „ta ustawa grozi zawaleniem się systemu finansowego Polski”. Można powielić w 10 egzemplarzach i w jeden dzień załatwić podpisy i pieczątki. Cały proces legislacyjny można zamknąć w tydzień. Nie do zrealizowania? No to może lepiej od razu zmieńmy nazwę na Polska Rzeczpospolita Banksterska?
Żadna z tych 5 porażek nie jest nieodwracalna. Pan Kurski już jest na wylocie. Ale w pozostałych kwestiach już chyba tak łatwo nie pójdzie…. III RP trzyma się mocno.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W różnych aspektach polskiej gospodarki widać wyraźną poprawę. Znajduje to odzwierciedlenie w budżecie, którego wykonanie za pół roku jest lepsze niż plan. Spada też znacząco bezrobocie. Manipulując liczbami media próbują nadal jednak podtrzymać obraz „klęski PiS”. Tym bardziej zdziwienie budzi tekst dotyczący reformy emerytalnej zawartej w „Planie Morawieckiego”: „Eksperci są zgodni co do jednego - reforma emerytalna wg PiS to pierwsza, prawdziwie kompleksowa propozycja rządu od wielu lat dotycząca systemu oszczędzania Polaków na starość. […] Kluczową sprawą w powodzeniu reformy będzie odbudowanie zaufania po reformie OFE, którą przeprowadził rząd Donalda Tuska”.
Wyjaśnienia tego fenomenu mogą być dwojakie:
1. Abdykacja państwa w sprawie kredytów „frankowych” tak się spodobała banksterom i ich sługusom, że nagle nawet rząd PiS zaczął im się podobać. Złotówka zyskuje silnie na wartości w stosunku do wszystkich walut – łącznie z frankiem szwajcarskim. Spada też rentowność polskich obligacji – tak jakby grożenie palcem przez instytucje ratingowe nigdy nie miało miejsca.
2. Kluczowe zdanie z opisu planowanych reform wieści nowe wspaniałe zyski dla banków, które przecież muszą gdzieś zwiększać swoje zyski: zrzekamy się części zarobku, a pracodawca za nas tę część oddaje odpowiedniej instytucji.
Tak dla porównania rzecz nie do pomyślenia w Polskiej Rzeczpospolitej Banksterskiej: prawdziwe pracownicze programy emerytalne umożliwiają partycypację finansową pracowników w przedsiębiorstwach: Sądząc po ostatnich doświadczeniach amerykańskich, przedsiębiorstwa partycypacyjne łatwiej niż inne dostosowały się do trudnych warunków kryzysowych i stanowią swoistą ochronę miejsc pracy. Nie bez znaczenia jest też to, że współczesne systemy udziałów w zyskach i w kapitale poprawiają znacznie bilans pieniężny osób kończących karierę zawodową i dzięki nagromadzonym przez wszystkie lata w przedsiębiorstwie oszczędnościom pozwalają na znacznie wyższą emeryturę. Także argument o łagodzeniu bardzo wysokich rozpiętości dochodowych i majątkowych w społeczeństwie dzięki partycypacji.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Czy Państwo nie powinno się mieszać do gospodarki. Przed wojną o tym nie wiedzieli – dlatego powstał COP i wybudowano Gdynię. Po 1989 roku tak zwani ekonomiści głosząc takie hasła pozbyli przyklaskiwali niszczeniu całych gałęzi przemysłu. Najbardziej spektakularnym „sukcesem” była likwidacja przemysłu toczniowego. Czy to w ogóle da się odwrócić? Powstało nowe ministerstwo, którego szef Andrzej Gróbarczyk wraz z Ministrem Finansów przedstawili projekt ustawy stoczniowej. Celem jest odbudowa tego przemysłu poprzez zachęty podatkowe z jednej strony, oraz inwestycje państwa tworzące rynek (infrastruktura zamówienia dla wojska) z drugiej. Projekt oczywiście musi być uzgadniany z Komisją Europejską. Ale nie tylko. Premier Kopacz zdążyła na przykład podpisać umowę z Niemcami ograniczającą wykorzystanie Odry dla celów żeglugowych. Mówił między innymi o tym Minister Gróbarczyk w ciekawym programie „Stocznie na fali” z cyklu „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam. Obecny rząd musi podjąć negocjacje w celu aneksowania umów. Na szczęście niszczenie polskiej tradycji stoczniowej nie było na tyle gruntowne, by trzeba było wszystko budować od nowa. Istnieją przedsiębiorstwa, które mogą wykorzystać szansę rozwoju. Istnieje zaplecze intelektualne oraz polscy fachowcy pracujący w przedsiębiorstwach morskich całego świata. Istnieje też niestety coś co nazywane jest „opozycją”. Jeszcze rok temu mądrość etapu brzmiała: „odbudowa stoczni w Szczecinie raczej bez szans”. Nowy rząd jak wiadomo nic nie wie o świecie i zamiast biadolić nad brakiem szans zabrał się do roboty. Najkrótszy komentarz pod informacją na portalu wPolityce: polskie stocznie zamknięto by ratować niemieckie. teraz się dziwicie że Niemcy wyją na PiS?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W ramach tegorocznych obchodów Dnia Ziemi przywódcy wielu krajów podpisali porozumienie paryskie w sprawie walki z 'globalnym ociepleniem': Tak zwane porozumienie paryskie zakłada zahamowanie globalnego ocieplenia. Chodzi o to, by średnia światowa temperatura nie wzrosła powyżej dwóch stopni w porównaniu z okresem sprzed rewolucji przemysłowej. Pomóc w tym ma zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. W drugiej połowie wieku ludzie mają produkować na tyle mało tych gazów, by mogły je pochłonąć lasy, gleby i oceany.
Tymczasem USA Today opublikowało krytyczny artykuł, w którym krytykuje zaangażowanie polityków w tej dziedzinie. Gdyby sygnały ostrzegawcze wyszły od niezależnych naukowców – z pewnością uniknięto by wielu podejrzeń i zarzutów związanych z „globcio”, a dyskysja byłaby bardziej merytoryczna. Portal zerohedge.com trafnie opatrzył omówienie wspomnianego artykułu celną ilustracją opisującą obecną sytuację:

Dodany przez polityków przedrostek 'dis' do wyników naukowych sprawia, że „informacja” staje się „dezinformacją” - czyli propagandą. Podstawowym motywem działania przestaje być odkrywanie prawdy, ale pieniądze, polityka i ideologia. Czasem jest to nieomal wprost deklarowane – tak jak w wypowiedzi jednego z przedstawicieli ONZ, który mówi o polityce klimatycznej jako sposobie redystrybucji bogactwa. Inny z oenzetowskich ideologów „globcia” wyznał, że „globalne ocieplenie” jest jego religią.
Skutkiem takiego nastawienia jest to, że brane są pod uwagę wyłącznie te wystąpienia naukowców, które są na rękę politykom. W reakcji na tą sytuację kilku naukowców zdecydowało się wziąć udział w produkcji filmu „Climate hustle” (Klimatyczny szał”), który da odpór Alowi Gare'owi. Premiera już 2 maja – w samym środku kampanii prezydenckiej w USA.
Niezależnie od tego na ile zmiany klimatu są wywołane działalnością człowieka – rozsądna polityka może polegać na przystosowaniu się, a nie „walce” z wątpliwym skutkiem. Taką politykę prowadzi Rosja, która dzięki zmianom klimatycznym ma zamiar udrożnić północny szlak morski, który będzie alternatywą dla „Nowego Jedwabnego Szlaku”. Co istotne – szlak ten ominie nieprzyjazną Rosji Polskę. Polska likwidując górnictwo będzie tracić. Rosja - eksportując gaz i przejmując pełną kontrolę nad strumieniem towarów z Chin – zyska. Tak jest zawsze – na tym polega ewolucja społeczeństw, że mądry (a czasem jedynie sprytny) zyskuje, a głupi traci.