- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Portal egospodarka.pl opublikował tak obrzydliwy tekst propagandowy, że trudno pozostawić go bez komentarza. Oto mała próbka z tego tekstu: „Część doświadczeń i badań wykazała, że infradźwięki wytwarzane przez turbiny nie są odbierane przez organizm człowieka, w sposób zagrażający jego życiu – przekonuje Andrzej Jasiński z Global Energy”. Nie wiadomo jaka część badań (może ta, którą wykonał pan Jasiński na swoim pokojowym wiatraczku?). Nie wynika też z tekstu nic na temat szkodliwości wiatraków dla ludzi. Nadmierny hałas lub złe oświetlenie także nie zagrażają życiu, ale są szkodliwe dla zdrowia i prawo nas przed tym chroni. Inteligentny człowiek, który miałby obojętny stosunek do wiatraków pana Jasińskiego, powinien po przeczytaniu tego tekstu zastanawiać się, czy jego i jemu podobnych da się jakoś powstrzymać.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Świat poznawany przez małe dzieci ma nie tylko walor świeżości i prostoty, ale jest on stabilny. Dzieci chroni się zwłaszcza przed szokiem gwałtownych zmian. W świecie dorosłych założenie stałości świata może prowadzić do błędów. Tymczasem ogląd rzeczywistości u wielu publicystów jest zbudowany w oparciu o niezmienne filary, wśród których najtrwalsze są dwa: wspaniała Ameryka i zaborcza Rosja.
Nawet dla tak wybitnego dziennikarza, jak Łukasz Warzecha jest oczywiste, że Putin, to rosyjski satrapa. Rosjanie sądzą oczywiście inaczej. Minister Spraw Zagranicznych Rosji skomentował ostrzeżenia Susan Rice wobec Rosji, by nie wprowadzała wojsk na Ukrainę. Zaproponował on, aby pani Race skierowała swe rady (zgodnie zresztą z kompetencjami) ku rządowi USA, który wielokrotnie wysyłał wojska w różne miejsca, gdy tylko uznał, iż normy zachodniej demokracji są zagrożone.
Jest zupełnie oczywiste, że Rosja kieruje się swoimi interesami. Dlatego będzie forsować tak wysokie ceny gazu, jak to jest możliwe (u nas dziwnym trafem – gdy tylko Pawlak znajdzie się w rządzie) – bez względu na to jak wielkie perturbacje u sąsiadów to spowoduje. Ale Rosjanie głupi nie są i widząc w USA gnijące imperium z pewnością wolą budować swoją pozycję na zasadzie kontrastu ;-).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Establishment przegrywa. Wszędzie. Oni mają władze, media, pieniądze, ale nie mają autentycznego poparcia społeczeństw. Na razie społeczeństwa mają problem z oddolnym wyłonieniem sił politycznych, które przejmą władzę i będą reprezentować interesy wyborców. Dlatego głosują na mniejsze zło. Na razie dzięki propagandzie udaje się jeszcze omamić część społeczeństwa, strasząc złymi skutkami zmian. Dla sięga się przy tym po coraz drastyczniejsze środki. Do takich należy bez wątpienia ostatni numer poważnego pisma Boston Globe, w którym redakcja wzwywa Republikanów do „zatrzymania Trumpa”.

Czarna wizja USA po zwycięstwie wyborczym miliardera ma wystraszyć Amerykanów. Będą deportacje, tonące giełdy i wojny handlowe. W wojsku bunt żołnierzy, którzy nie będą chcieli strzelać do kobiet i dzieci (to chyba postęp – bo dotąd im to nie przeszkadzało). O ludożerstwie nic nie wspominają.
Na stronach które udostępniają możliwość komentowania, opinie czytelników bywają zgoła odmienne. Na przykład jeden z Polaków mieszkających w USA pisze: „pojawienie sie TRUMPA na firmamencie polityki ,gospodarki przyszlości Ameryki powinni potraktowac jako dar od BOGA i ostatni gwizdek do opanowania sie i zastopowania postepujacej degeneracji panstwa, po ktorym zostaly tylko wspomnienia o AMERICAN DREAM”.
Podobnie jest na innych frontach walki „elit” o utrzymanie wpływów. Populiści uwodzą Brytyjczyków? Jak nie „populiści” to faszyści. Tak Niemcy i Austriacy widzą Polskę i Węgry.
- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Sąd Najwyższy to jak wiadomo gwarancja praworządności, ostoja demokracji i wszelki atak na tą instytucję musi niepokoić mędrców Europy. W Polsce wznowiono właśnie śledztwo w sprawie korupcji w Sądzie Najwyższym. Rozczochrany Belg z pewnością stanie w obronie „praworządności”. Przy okazji TVP Info dała przykład pluralizmu - zapraszając obok dwójki dziennikarzy mających coś do powiedzenia, jakiegoś liberalnego idiotę, dla którego prokuratura dwukrotne umorzenie śledztwa przez prokuraturę świadczy o tym, że korupcji nie było (pomimo niezbitych dowodów w postaci nagrań), a jego wznowienie to tylko objaw walki PiS z sądami.
Zupełnie inną rolę dla Sądu Najwyższego widzą mędrcy Europy dla Greków. Tam sąd Najwyższy nie jest dobry, bo podjął decyzję uderzającą w interesy eurokratów: podważył w tym miesiącu uniewinnienie Georgiu, uznając, że powinien być sądzony za sprzeniewierzanie się interesowi narodowemu. Grozi za to kara do 10 lat więzienia. Dane dostarczone przez grecki ELSTAT były potwierdzane przez unijny urząd statystyczny Eurostat, ale Georgiu jest oskarżany o zmowę z tą instytucją, w celu zawyżenia wielkości deficytu greckich finansów publicznych.
To się bardzo nie podoba KE. Wychodzi na to że Sąd Najwyższy jest dobry (jak w Polsce) i Sąd Najwyższy jest zły (jak w Grecji). Teza i antyteza daje syntezę: Sąd Najwyższy jest niezależny. To dialektyczne myślenie tak jak za komuny kryje w sobie chęć władz – tym razem w Brukseli – stawiania się nie tylko ponad prawem ale i zasadami logiki (i przyzwoitości na dodatek).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Dziennikarz FMF FM przeprowadził wywiad ze znanym rosyjskim politologiem opozycyjnym, Andiejem Piontkowskim.
Przemysław Marzec: „Za incydent przed rosyjską ambasadą w Warszawie Moskwa w ostrym tonie zażądała przeprosin. Przepraszali i polski premier, i polski prezydent, a chwilę później polską placówkę obrzucili racami narodowi bolszewicy Eduarda Limonowa i żadnych przeprosin ze strony Moskwy nie było”.
Andriej Piontkowski:
„Pokazali wam kim jesteście, kim jest Tusk, a kim jest Putin. Tuskowi i Komorowskiemu jeszcze raz to pokazali. Zresztą oni sami wybrali tę rolę, kiedy po smoleńskiej katastrofie we wszystkim starali się dogodzić Moskwie. Tusk został zakładnikiem tej sytuacji i zawsze nim będzie, zawsze będzie w tej pozycji. Premier Tusk już nic nie może zrobić, wybrał tę rolę przez swoje zachowanie po katastrofie. [...]
W uświadomionych rosyjskich kręgach panuje przekonanie, że jeżeli Tusk zachowałby się w sposób, który nie spodoba się Moskwie, to mogą go skompromitować"
Całość wywiadu: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-rosyjski-politolog-tusk-wybral-linie-pelnego-unizenia-przed-,nId,1059005
Z tego wywiadu wynika jasno, że macki PiS dosięgły Piontkowskiego. Bo przecież cały cywilizowany świat rozumie, że przyjaźń polsko-radziecka jest niewzruszonym fundamentem ładu kosmicznego (jakoś tak to leciało... ).