- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W Brukseli odbyło się spotkanie Prezydenta Dudy z Przewodniczącym Tuskiem.
Na pytanie: „Czy, jak sugerują niemieckie media, zamierza Pan zwołać specjalny szczyt unijny dotyczący sytuacji politycznej w Polsce?” Donald Tusk odpowiedział: Nie przewiduję tego. Aby sytuacja wewnętrzna stała się obiektem takiego spotkania, muszą dziać się rzeczy, co do oceny których nie ma wątpliwości. Nie uważam, żeby dobrym pomysłem była dyskusja na Radzie Europejskiej.
Z kolei pytany o działania KE odparł: Polska nie ma wrogów w UE i Brukseli. Chciałbym, żeby Polska nie była poddawana krytycznym komentarzom. Wiem, ze Komisja działa w dobrej wierze. Wyobrażam sobie jednak, że pewne cele można było osiągnąć innymi metodami.
Czyli zdaniem Donalda Tuska Niemcy tworząc fakt medialny na temat jego zamiarów wobec Polski działali w imię przyjaźni? Podobnie jak urzędasy z Brukseli – z komisarz Bieńkowską w składzie, którzy doskonale wiedzieli, że łamią prawo wszczynając procedurę kontroli praworządności wobec Polski? Bezprawie działań KE potwierdzają ekspertyzy służby prawnej RE z roku 2014.
W Polsce mamy dobre przysłowie na tą okoliczność: Panie chroń nas od przyjaciół – z wrogami sam sobie poradzę.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
GUS publikuje wyniki swych badań za ubiegły rok. Po każdym komunikacie pojawia się komentarz: to gorzej, niż spodziewali się analitycy:
-
Ogółem produkcja sprzedana zwiększyła się w poprzednim miesiącu o 6,6% r/r (wobec oczekiwanego wzrostu średnio o 10,5%), a produkcja przedsiębiorstw budowlanych zwiększyła się o 5,8% r/r (oczekiwano wzrostu średnio o 14,3%).
-
wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w grudniu 4221,5 PLN.
-
w zeszłym roku wydano pozwolenia na budowę 138 tys. 681 mieszkań, co oznacza spadek o 16 proc. wobec 2012 r.
Gorsze statystyki w przeszłości, to dobry prognostyk dla statystyk w przyszłości – łatwiej będzie odnotować wzrost, co w okresie wyborczym na pewno się przyda.....
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Jednym z głównych haseł brexitowców było: 350 mln funtów, które każdego tygodnia trafiają z Wielkiej Brytanii do Unii można przeznaczyć na system opieki zdrowotnej.
Teraz Farage mówi, że to nie jego hasło, on nie może zagwarantować itd…
Dlaczego w Polsce Janusz Korwin-Mikke z wielkim trudem dobija do progu wyborczego, a brytyjski błazen Nigel Farage odnosi polityczne sukcesy? Najwyraźniej Polscy są mądrzejsi od Brytyjczyków i potrafią odróżnić politykę od błazenady.
Jeśli UE będzie konsekwentna w swych działaniach i podejmie zmiany blokowane wyłącznie przez Brytyjczyków, to wyspiarzom Brexit może się odbić czkawką: „teraz Unia może wzmóc kontrolę przestrzegania zakazu korzystania z pracy niewolniczej, oraz pracy dzieci, zjawisk bardzo powszechnych w dawnych koloniach brytyjskich. Mieszkańcy Unii szybciej przeżyją droższe nawet 3 razy niż do tej pory śmiesznie tanie wyroby z bawełny, być może nawet zaczną nagminnie prać skarpety i bieliznę, zamiast wyrzucać je po pierwszym użyciu do śmieci, z uwagi na nieopłacalność przywracania im czystości za pomocą prania. Mogą też otworzyć rynek Unii na produkty chronione cłami z uwagi na brytyjskie interesy”.
W Polsce niestety siłę naszego głosu w tej sprawie osłabia hołota dowodzona przez Schetynę, która żąda aby PiS nie robił referendum w sprawie Polexit’u. Niezależnie od tego jak się ocenia Jarosława Kaczyńskiego – jego reakcja na Brexit w zestawieniu z reakcją Schetyny pokazuje czym się rózni polityk od błazna.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Polak potrafi!
Wideo zatytułowane „POLAK W BRYTYJSKIM MAM TALENT!!!” zostało odtworzone już prawie 5mln razy. Warto zobaczyć: http://www.youtube.com/watch?v=qIM-w8ji9zQ
Ilość odsłon jest jest jeszcze odrobinę mniejsza, niż wersji „zmanipulowanej” (http://youtu.be/r7iKduyAtjM), ale po pierwsze ilością pozytywnych ocen już go pobił, a po drugie – wiele z odsłon „manipulanta” to zasługa „oryginału”. Zezik rules!
Docenił to nawet producent gitary widocznej na filmie, który Zezikowi podarował jeden egzemplarz.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Odpowiedzią na krytykę niemieckiego podejścia do gospodarki może być książka prof. Hansa-Wernera Sinna "Uwięzieni w euro" ("Gefangen im Euro"). Prezentując ją ekonomista Jürgen Stark stwierdził: "Wygląda na to, że niektóre koła polityczne w UE tylko czekały na pierwszy kryzys w strefie euro, aby przekształcić ją w unię zadłużenia".
Wszystko zaczęło się w 2003 roku, twierdzą zgodnie Jürgen Stark i Hans-Werner Sinn, kiedy Niemcy i Francja rozmiękczyły kryteria Paktu Stabilności i Wzrostu z 1997 roku. Ich zdaniem równało się to podważeniu Traktatu o Unii Europejskiej z 1992 roku, a w praktyce podkopaniu fundamentów Unii Europejskiej w takim kształcie, w jakim przewidziano ją w Traktacie z Maastricht.
Kryzys finansowy z 2008 roku dopełnił tylko miary nieszczęścia. Gdyby nie poprzednie odstępstwa od nienaruszalnych, zdawałoby się, zasad, w latach 2008-2009 i później nie byłoby tak łatwo naruszyć przyjętych w Maastricht kryteriów konwergencji. Tymczasem to właśnie nastąpiło.