- Szczegóły
- Kategoria: Krótko

Dlaczego bankowcy starają się tuszować wszystkie przypadki kradzieży i oszustw, jakich ofiarą padają? To między innymi kwestia reputacji. Bank chce być postrzegany jako solidny i dobrze strzegący pieniędzy swych klientów.
Jeśli jednak ktoś jest zbyt zadufany – nie tylko daje się oszukać, ale na dodatek nie potrafi po męsku przyjąć skutków swojej głupoty i głośno nad nimi lamentuje. Jedynym skutkiem może być utrwalenie niezbyt pochlebnej opinii – co spotkało niejakiego Zabłockiego. Jego chytry plan skończył się spektakularną klapą utrwaloną w przysłowiu „wyjść jak Zabłocki na mydle”.
Francuzi też mieli chytry plan, ukuty razem z POlszewikami. Zgodzili się, aby nie sprzedawać Rosji okrętów Mistral, jeśli Polacy im za nie zapłacą kupując helikoptery.
POlszewików udało się jednak pogonić, a nowy rząd w Polsce udaje, że nic nie wie o tym układzie. Francizi zamiast skorzystać z okazji i siedzieć cicho łykając tą żabę, głośno lamentują. Skutkiem tych lamentów (poza samoośmieszaniem się Francuzów) może być jedynie śledztwo w sprawie ustawionego przetargu. Tak to jest kiedy się knuje ze szmaciarzami.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Tak sympatyczny i inteligentni dziennikarze jak Szułdrzyński i Chrabota nie powinni diagnozować tylko polskiej demokracji! Zwłaszcza teza o „błahych przyczynach” najpoważniejszego w historii III RP kryzysu parlamentarnego jest warta upowszechnienia. Amerykańscy Demokraci mogą po przeczytaniu tego tekstu zablokować parlament i nie dopuścić do złożenia ślubowania przez Trumpa – bo to przecież nic takiego. Na pewno przyda się talent polskich „dziennikarzy” do wyszukiwania wszystkich, którym psychiatra zalecił popluć trochę na władzę. Systematycznie będą też wyjaśniać Trumpowi, że głosujący na niego Amerykanie wcale nie chcą aby realizował obietnice. A przynajmniej nie tak szybko. Bez tych trzech czynników tamujących (plucie, perswazja i usprawiedliwianie warcholstwa) sprawdzą się prognozy i – zgodnie z zapowiedziami przeciwników Trumpa – świat będzie zgubiony. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Donald Trump już się zabrał do przygotowań do budowy muru na granicy z Meksykiem i wpłynął na przeniesienie wielkiej inwestycji Forda z Meksyku do USA. Wcześniej jednym twittem rozbroił knowania Obamy, które miały utrudnić mu zmianę polityki wobec Rosji i pokazał, że nie ma zamiaru przejmować się chińskimi zastrzeżeniami. Strach pomyśleć co będzie dalej!
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Wczorajszy zamach stanu wyszedł chyba dość żałośnie, bo dzisiaj w mediach trudno nawet znaleźć o nim informacji. Materiały archiwalne z okresu stanu wojennego pokazywane w TVP trudno było nie odnieść do współczesności. Narzucała się analogia między ówczesnymi siłami postępu gotowymi bronić nas za wszelką cenę przed wichrzycielami, a obecnymi siłami postępu gotowymi na wszystko, by cofnąć nas z drogi populizmu. Widać też wyraźną różnicę: pohukiwania z centrali (wówczas w Moskwie, obecnie w Brukseli) nie są groźne, gdy po naszej stronie zdrajcy nie mają władzy. Skoro Niemcy sięgają po symbole SS by zohydzić Kaczyńskiego, to czego jeszcze mamy się spodziewać? Dowiemy się, że Hitler był Polakiem, a Kaczyńscy to jego nieślubne dzieci?![]()
PS.
Janusz Lewandowski: "Parlament Europejski patrzy na Aleppo a powinien patrzeć na ulice Warszawy". Biednemu zawsze wiatr w oczy ;-) Tu mamy wyraźnie do czynienia z ubogimi intelektualnie. Miejmy nadzieję, że przynajmniej w Wigilię nasi bracia mniejsi przemówią po ludzku i dowiemy się, co tak naprawdę ich boli (bo w brak demokracji to trudno uwierzyć).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Komisja Europejska uznała, że Polska ma „trwały problem” z praworządnością i obiecała wysłać zamiast świątecznych życzeń nowe zalecenia. Może to przyznanie się do porażki? Konstattacja, że polskie społeczeństwo nie da się zwieść i porażka wyborcza pupilków Brukseli jest trwała – przynajmniej na 3 najbliższe lata? Może niepotrzebnie niektórzy odbierają to jako groźby? Na pewno stanowisko KE to prezent świąteczny dla Niemców. Ich media mogą powrócić do tego co istotne – czyli „obrony demokracji” w Polsce – zamiast rozpisywać się o rozjechanych Berlińczykach. Polskie szczujnie też zresztą wolą pisać o rozjechanej Warszawie.
Nie pomoże jak widać uporządkowanie sprawy TK, ani propozycje zgody ze strony Prezesa PiS. Rzeczpospolita na pierwszej stronie dodaje znak zapytania, a w treści śródtytuł „paragraf się znajdzie”. W odnośnikach o rozjechanych „alejkach” słowo „alejki” zastąpiono przez „okolice sejmu” - taka subtelna manipulacja. W informacjach medialnych na temat propozycji Kaczyńskiego dominuje niezbyt rozsądny „lider opozycji”, gdy tymczasem rewolucyjna propozycja ustalania programu niektórych sesji sejmu została powszechnie zignorowana.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Życzenia świąteczne czasu wojny nie mogą być sztampowe. Nawet jeśli ta wojna przybiera postać „Ciamajdanu”. Nie wiadomo jak to się skończy – bo to pierwsza w historii rewolucja „elit” przeciw społeczeństwu. Zawsze dotąd bywało odwrotnie. Może warto w tym miejscu sięgnąć do czasów ostatniej wojny przeciw naszemu społeczeństwu (która jednak nie miała formy rewolucji, tylko wojskowej dyktatury). W roku 1983 Radio Wolna Europa nadało audycję Jacka Kaczmarskiego, w której padło wiele szczerych życzeń. Między innymi generał Jaruzelski usłyszał życzenia życia długiego i pełnego cierpienia.
My nie jesteśmy aż tak okrutni i póki co stać na ignorowanie dziedzictwa PRL gnijącego na naszych oczach. Dlatego ludziom dobrej woli życzymy wytrwałości i cierpliwości, którą – ufamy – Boża Dziecina nagrodzi nam wszystkim odrodzoną Ojczyzną naszych marzeń. Taka nadzieja naszym rodakom z Kazachstanu kazała niedawno rzucić wszystko i przyjechać nad Wisłę. Znani z malkontenctwa Polacy stają się wyjątkowymi optymistami (bo i są ku temu powody), a efekty wielu lat pedagogiki wstydu ustępują pod naporem narodowej dumy. Radujmy się więc wyjątkowymi świętami, w czasie których najbardziej zarażone pesymizmem bydlęta same odizolowały się od społeczeństwa ;-).