- Szczegóły
- Kategoria: Krótko

Wielbiciele orła z czekolady i targowiczanie przeciwstawiają się „zawłaszczaniu” (jak oni to określają) narodowych symboli przez prawicę. W ramach odzyskiwania zdrajcy z KOD postanowili urządzić w W-wie kontr-manifestację. Wolno im. Tak samo jak każdemu wolno być hipokrytą i zdrajcą. Mogą uważać, że „każdy kto świętuje jest patriotą”. Tylko że to nieprawda. Zdrada musi być oceniona i rozliczona. Bez tego nie będzie żadnej jedności, żadnego wspólnego świętowania….
Jarosław Kaczyński w swoim dzisiejszym wystąpieniu w Krakowie stanowczo przeciwstawił się zewnętrznym ingerencjom, podważającym naszą suwerenność. Podobnie jak wcześniej Prezydent – dziś Prezes PiS wezwał do jedności. Słusznie zauważył, że brak jedności osłabia nasz kraj. Jednak jedność ze zdrajcami nie jest możliwa. Na marszach KOD na pewno jest wiele osób ogłupionych przez media. Dziadków ukształtowanych w komunizmie, którzy nie potrafią znaleźć się w dzisiejszych czasach możemy tolerować, tłumacząc cierpliwie, że ich czas minął. Manipulujących nimi zdrajców – donoszących na własny kraj do zagranicznych instytucji tolerować nie wolno. Bez przywrócenia elementarnej odpowiedzialności za słowa i czyny nie będziemy budować silnego państwa, tylko nową „wieżę Babel”.
Z okazji Święta Narodowego w PR1poza tradycyjnymi piosenkami historycznymi sprzed 100 lat pojawiła się propagowana przez Radii Maryja pieśń Lecha Makowieckiego „Modlitwa”. Ona chyba najlepiej oddaje uczucia patriotów a.d. 2016. To artystyczna forma przesłania Jana Pawła II z 1991 roku, jakie Polacy wówczas odrzucili. Szkoda straconego ćwierćwiecza. Szkoda młodego pokolenia, które za to cierpi. Dla dziadków zaś to może być albo wyraz „stęchlizny” o której mówił Wojciech man, albo w najlepszym razie „fajna” piosneczka. .
Modlitwa... Który to już raz...
Święte misterium... Święty czas...
Minęło znowu tyle lat
Czy z tego coś zrozumiał świat
Które z przykazań zechciał wziąć
Nie kłam, nie kradnij, wiernym bądź
Czcij ojca swego... Matkę swą...
I nie zabijaj... To największe zło...
Ref. Obudź się Polsko ma
Niech opadnie kłamstwa mgła
Powstań z kolan, Polsko! Daj nam sprawiedliwość...
Bóg, Ojczyzna, Honor, Wiara
W naszych sercach... Na sztandarach...
Powstańcie! Dzwon Zygmunta wzywa!
Mieć albo być -- pytania dwa...
W świecie, gdzie wszystko cenę ma
Spytają dzieci kiedyś nas
Kto ukradł im najlepszy czas?
Kto sprzedał pamięć dawnych lat
Na poniewierkę wygnał w świat
I kto zatracił prawdę tą:
Tu jest Ojczyzna... Tu nasz dom...
Ref. Obudź się Polsko ma
Niech opadnie kłamstwa mgła
Powstań z kolan, Polsko!
Daj nam sprawiedliwość...
Bóg, Ojczyzna, Honor, Wiara
W sercach naszych... Na sztandarach...
Powstańcie! Dzwon Zygmunta wzywa!
Bądź nam zawsze naszym domem Wytęsknionym, wymarzonym Obudź się, Polsko! Biją dzwony! Kraju mój! Polsko ma! Ojczyzno ma!
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Dziś świętujemy rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami, zwanego „cudem nad Wisłą”. To określenie zostało chętnie podjęte zarówno przez zwolenników Marszałka Piłsudskiego (Bóg mu sprzyja) jak i jego wrogów (to Bóg a nie Piłsudski). Postępowanie tych wrogów bywało tak samo głupie, jak naszej :totalnej elity”. Też był wątek Europy która nad nami czuwa – chciano zrobić bohaterem francuskiego generała.
Obecnie wśród Polaków nazywanie bitwy „cudem nad Wisłą: nie budzi obecnie kontrowersji. Co nie znaczy, że nikt mu się nie sprzeciwia. Na portalu gwiazdy dziennikarstwa anty-polskiego można znaleźć kpiny w rodzaju „Oni w rozprzestrzenianiu mitów mają 2 tysiące lat doświadczenia także co się dziwić...”, czy „W 39 roku cudu już nie było... Był za to początek hekatomby milionów ludzi na całym świecie. Dziwny jest ten Bóg...”.
Nawet jeśli ktoś w Boga nie wierzy – to musi uznać to, że duży wpływ na losy wojny miał lud, który masowo zgłaszał się do wojska w imię obrony chrześcijaństwa: „Bitwa pod Warszawą w 1920 roku była w polskiej historii czymś wyjątkowym z wielu powodów: po pierwsze - wojsko polskie masowo zasilili chłopi, co nie nastąpiło w powstaniach ani Listopadowym ani Styczniowym czy nawet podczas Insurekcji Kościuszkowskiej. Było to efektem przebudzenia politycznego i zorganizowania się na przełomie XIX i XX wieku Ruchu Chłopskiego pod przewodnictwem takich wielkich Polaków jak: Jakub Bojko, Jan Stapiński, Franciszek Stefczyk, ks. Stanisław Stojałowski, Wincenty Witos, Bolesław Wysłouch – by wspomnieć tylko tych największych. Po drugie bitwa ta została właściwie wykorzystana, bowiem była początkiem zwycięskiej wojny z bolszewicką Rosją. Zwycięstwo w wojnie zapewniło dopiero pokonanie bolszewików w kolejnej bitwie - Bitwie Nad Niemnem, stoczonej w drugiej dekadzie września owego 1920 roku. Po trzecie Polaków wspierały wojska ukraińskie Semena Petlury co było efektem federalistycznej polityki Józefa Piłsudskiego. Na marginesie godzi się wspomnieć fakt, że Tarnów był przez pewien czas siedzibą ukraińskiego rządu, o czym przypomina tablica umieszczona na ścianie hotelu-restauracji ”Bristol”.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybory prezydenckie w USA
Minister Spraw Zagranicznych wyraził zadowolenie Polski z tego, że nowym Prezydentem USA będzie człowiek wyznający poglądy bliskie naszemu narodowi. Jednocześnie Minister skrytykował unijnych dyplomatów, którzy podobnie jak w przypadku Polski - posuwają się do niewybrednych komentarzy pod adresem Prezydenta Elekta. Jako przykład podał ambasadora Francji, którzy zamiast skorzystać z okazji i siedzieć cicho, daje wyraz swojej frustracji. Kolejny dowód na to, że tak zwane „elity” mają w głębokiej pogardzie demokrację i wolę narodów. Dlatego – miejmy nadzieję – wygrana Donalda Trumpa to tylko etap procesu odnowy związanej z odsyłaniem tychże „elit” tam gdzie ich miejsce – na śmietnik historii. Minister wyraził także ubolewanie z powodu głupiego dowcipu Donalda Tuska, który jak widać przestał już być politykiem polskim i przyjął standardy typowe dla środowiska w którym obecnie się obraca.
Oczywiście powyższy akapit to tylko żart. Tak naprawdę Minister Waszczykowski ograniczył się do zapewnienia, że Polska „szanuje wybór” społeczeństwa amerykańskiego. Takie zapewnienia były dobre przed wyborami. Skoro Minister nie dostrzega konieczności jasnego wyrażenia polskiego stanowiska, to widać tak jak poprzednicy widzi dla nas bierną rolę popychadła. Nie ma też chyba co liczyć na podjęcie rozmów o normalizacji stosunków Polski z Rosją. Ciekawe, czy Polska weźmie na swoje barki utrzymywanie upadłej Ukrainy, gdy USA wycofa swoje wsparcie…..
Wydaje się, że teraz jest taki moment, w którym każde poparcie byłoby przez przyszłego Prezydenta USA dostrzeżone i docenione. Co prawda trudno sobie wyobrazić, aby w USA pojawiło się coś tak skrajnie głupiego jak polska „opozycja totalna”, ale lewactwo mu nie odpuści. Amerykańscy „obrońcy demokracji” w jeden dzień zebrali blisko milion dolarów na walkę z nim. Ich organizacja (ACLU) jest w Polsce znana z pewnego incydentu opisanego niedawno na stronach Frondy.
Wybory w USA to kolejne odsłonięcie kurtyny, które wyjaśnia dlaczego Donald Trump – który od dawna widział co za nią się dzieje – zdecydował się kandydować na Prezydenta. Najwyraźniej bto co widział było dla niego równie irytujące jak dla nas widok „polskich polityków”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Podział ról wydawał się jasny: media podburzają, naród protestuje, a politycy prowadzą – do boju o wolność i demokrację. Jednak totalna opozycja w chwilowej rozsypce, więc aktyw dziennikarski dwoi się i troi. Chodzą na demonstrację robiąc za studentów, i jeżdżą do Brukseli wyręczając targowiczan. Goszczący tam funkcjonariusz Michnika błaga przy okazji o wsparcie. Bo ten wredny reżim kaczystowski nie dość, że nie publikuje u nich reklam, to jeszcze nie chce z nimi gadać! No to Unia musi dać dotacje, bo inaczej nie będzie na propagandę. Na razie wydział propagandy trzyma się mocno. Gdy w przestrzeni publicznej pojawi się jakieś łgarstwo - to w poszukiwaniu źródła prawie zawsze trafiamy na Czerską. Tak było ostatnio z głośnym "blokowaniem" jedwabnego Szlaku (http://www.argumenty.net/2501) i zmuszaniem nieubezpieczonych pacjentów do kłamstw (http://www.argumenty.net/2483).
Propagandystów wspiera poseł Nitras, który swoimi relacjami z sejmu udowadnia, że jednak może być jeszcze gorzej. Jednak warsztatowo musiałby się trochę podciągnąć – by dostać pracę w Polsacie albo innym TVN.
W Polsacie urządzono wczoraj zamiast wiadomości seans pod tytułem „Wina pilotów. Do ustalenia kto im kazał. Część druga”. Na szczęście tym razem piloci byli za kierownicą samochodów – więc nikt nie zginął. W relacji z wypadku kolumny z ministrem Macierewiczem było wszystko co się da podciągnąć pod „arogancję władzy”. Z nieszczęsnym Misiewiczem włącznie (trzeba przyznać, że facet pasuje do udowodnienia każdej tezy). Po wiadomościach - dla utrwalenia – dyskusja o tym, czy władza może pilotów zmuszać do takich zachowań. W relacji zabrakło pytania do kierowców lub ministra – czy miało miejsce zmuszanie. Poseł Nitras jednak by się przydał….
TVP dostosowuje się do poziomu mediów prywatnych. Przyznaje to nawet Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański: „Standardy, które powinny w tym zawodzie obowiązywać i obowiązują, choć mało kto ich przestrzega, są nieraz naruszane”. Oczywiście ma on rację, że trzeba się przeciwstawić zjednoczonemu frontowi antyrządowej propagandy. Jednak telewizja publiczna nie tylko „rozbija” kłamliwą propagandę poprzez pokazywanie prawdy, ale tworzy sama materiały propagandowe. Podobnie jak we wspomnianej informacji Polsatu pojawia się w relacji wszystko, co może zwiększyć siłę przekazu. Na przykład relacja z „demonstracji studentów” ubarwiona fragmentem filmu Barei „Miś” jest z pewnością bardziej wymowna (i chyba ciekawsza) niż suchy przekaz. Można mieć jednak wątpliwości, czy nie ma w tym jakiegoś zachwiania proporcji. Może jednak należałoby obstawiać, że prawda zwycięży bez propagandowego wsparcia?
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Podobno to Donald Trump jest faszystą, a o demokrację walczą z nim w USA między innymi korporacje z Doliny Krzemowej. Tymczasem firma Amazon, która w ubiegłym roku zrobiła sobie promocję obklejając nowojorskie metro nazistowskimi symbolami w tym roku powtórzyła (pomimo licznych protestów) tą akcję, umieszczając na Times Square wielki baner z „heilującą” Lady Liberty ze Statuy Wolności.
