A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Lekcja politycznego realizmu

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 15 październik 2014

 Minister spraw zagranicznych Rosji Ławrow spotkał się w Paryżu z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym. Słowo „reset” nie padło, ale dużo było o współpracy i wspólnym rozwiązywaniu problemów.

Tymczasem na Ukrainie wymyślono, żeby rocznica powstania UPA była świętem państwowym (o czym „polskie” media „zapomniały” poinformować Polaków). Ukraińcy uczcili ten dzień marszami, które przerodziły się w zamieszki.

 

Ponieważ z powodu walk w Donbasie, tamtejsze kopalnie nie pracują normalnie, Ukraina musi kupić węgiel na zimę. Jednak polski węgiel nie jest dla nich dość dobry. Podobnie zresztą jak polska wieprzowina. Kwitnie za to eksport broni do Rosji – między innymi z Wielkiej Brytanii oraz ….. Ukrainy!

 

PS

[dopisek 15X2015 18:50]

 

Słyszymy, że jest zainteresowanie polskim węglem ze strony ukraińskiej, ale pod warunkiem, że będzie za darmo. Jestem tym zdegustowany, żeby tego nie nazwać mocniej. Widać wyraźnie, że także w imporcie węgla strona ukraińska jest zainteresowana umiędzynarodowianiem konfliktu - mówił na antenie TOK FM Janusz Piechociński. Ukraina bowiem, mimo podpisania kontraktu na dostawę stu tysięcy ton polskiego węgla, kupiła paliwo od Rosji i negocjuje zakup kolejnych ton surowca z RPA.

 

Na krawędzi między wojną zimną i gorącą

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 02 luty 2015

Według „New York Times” kwestia pomocy militarnej USA dla Ukrainy będzie jednym z tematów czwartkowej wizyty w Kijowie amerykańskiego sekretarza stanu Johna Kerry'ego.

Zdaniem wielu komentatorów (między innymi Jadwigi Staniszkis) reakcją na zaangażowanie militarne USA może być wejście wojsk rosyjskich na wschodnią Ukrainę.

Oczywiście dla większości Polaków teza o wejściu wojsk rosyjskich na Ukrainę jest absurdalną: przecież oni tam już są. Tak wielokrotnie zapewniał nas prezydent Poroszenko. Dwa miesiące temu mówił:Kluczem do przywrócenia pokoju we wschodniej Ukrainie jest […] wycofanie rosyjskich żołnierzy. - W ostatnich dniach sierpnia armia rosyjska przekroczyła ukraińską granicę i rozpoczęła realną wojnę na naszym terytorium. Tymczasem kilka dni temu ukraiński szef sztabu Wiktor Mużenko przyznał, że wojska rosyjskie nie biorą udziału w działaniach bojowych na wschodzie Ukrainy. Ta informacja nie znalazła uznania „dziennikarzy” (podały ją jedynie media rosyjskie – m.in. sputniknews.com i powtórzyło kilku blogerów).Mużenko podkreślił, że armia ukraińska nie prowadzi działań bojowych przeciwko rosyjskim jednostkom wojskowym, chociaż są doniesienia o walczących po stronie separatystów Rosjanach – cywilach i wojskowych.Potwierdzeniem tego mogą być doniesienia rosyjskiej gazety ”Kommiersant”, według której „Rosja wysyła poborowych na granicę z Ukrainą”.

Polityka Rosji jest w sumie dość przewidywalna. Dlatego coraz bardziej prawdopodobne jest spełnienie się obaw Michaiła Gorbaczowa, według którego Ameryka już wciągnęła Rosję w „zimną wojnę”, która może wkrótce przerodzić się w „gorącą”.

Czytaj więcej: Na krawędzi między wojną zimną i gorącą

Czy Papież Polak byłby wściekły na III RP?

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 23 kwiecień 2014
  • Jan Paweł II
  • elity

Na okładce najnowszego numeru tygodnika 'wSieci' Jan Paweł II zagniewany wygraża pięścią. Wygraża swoim rodakom z powodu tego, co wyrabiają z jego Ojczyzną.

To oczywista prowokacja. Portal fronda.pl promuje opinię, że na fali zbliżającej się kanonizacji bracia Karnowscy upolityczniają papieża. Tymczasem sam zarzut „upolitycznienia” jest jednym z chorych produktów III RP, świadczących o głębokości upadku tego państwa. Cóż to bowiem znaczy? Gdyby chodziło o przynależność partyjną, można by go zrozumieć. Ale przecież nikt nie twierdzi, że Papież zapisałby się do jakiejś partii. Zarzutem tym szermują ludzie, którzy uważają, że polityka to brudna gra i prawdziwy autorytet nie powinien się w nią angażować. Decyzje o tym jak ma wyglądać nasz kraj należy tym samym zostawić im – specjalistom od pomyj. Jan Paweł II ma być na ołtarzach jak ikona. Natomiast Karnowscy wykorzystują jedną z ostatnich ikon, która łączy, a nie dzieli Polaków.

To są niestety brednie niesłychane. Jaka jedność? Chrystus mówił: „Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz”. Chrześcijanin musi się przeciwstawić złu. A w Polsce tego zła nie brakuje. Jedność można budować tylko wokół wspólnych wartości. Tymczasem większość Polaków albo nic nie wie o wartościach głoszonych przez Jana Pawła II, albo je odrzuca. Bo oni wiedzą lepiej. W sferze gospodarki króluje albo socjalizm albo liberalizm – z idiotycznym usprawiedliwieniem, że przecież po fajrancie to oni są konserwatyści. Autorowi Evangelium Vitae przeciwstawia się poglądy jakiegoś błazna, który ma być przywódcą zjednoczonej prawicy. To tylko dwie z wielu przyczyn, dla których Polacy chcą i muszą zredukować Jana Pawła II do ikony. Nie przeszkadza im to w obłudnym wychwalaniu Jego wielkości. Na czym niby ta wielkość miałaby polegać? On nie tworzył wielkich traktatów, ani nie zbudował potężnego państwa. Był przywódcą duchowym, który wzywał do budowy świata według zasad etycznych. Tego nie da się zrealizować bez polityki.

Czytaj więcej: Czy Papież Polak byłby wściekły na III RP?

Niebezpieczeństwo greckiego sukcesu

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - grexit
Opublikowano: 23 kwiecień 2015

Dane z pierwszego kwartału br są dla greckiej ekonomi optymistyczne. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku:

  • deficyt brutto (czyli z obsługą długówzmalał z 2,34 do 2 mld Euro

  • nadwyżka pierwotna budżetu (czyli wynik liczony przed obsługą długów) wzrosła z 714 mln do 1,14 mld Euro

  • wydatki rządu i budżetu spadły z 12,59 do 11,86 mld.

  • W marcu przychody wzrosły aż o 29,5% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego.

Czy te zmiany można przypisać działaniom nowego rządu? Jeden ze sceptycznych komentarzy jest bardzo typowy: Nie da się zmienić sytuacji w gospodarce krajowej w jeden miesiąc. Jeżeli więc […] wyniki są aż tak optymistyczne, to należałoby w tym raczej widzieć zasługę działań poprzedników.

Rzeczywiście w monetarystycznej ekonomii od pojawienia się bodźców do znaczących zmian mija sporo czasu. Jednak w Grecji mamy do czynienia ze zmianą systemu. Uwolniona zostaje energia społeczeństwa powiązana ze wzrostem tożsamości narodowej. W takich przypadkach działają dodatkowe czynniki, które mogą dać szybkie zmiany. Tak było w Polsce roku 1990. W Grecji może być podobnie. Istnieje jednak zasadnicza różnica między Polską początków okresu transformacji, a współczesną Grecją. Grecja działa w wyjątkowo wrogim otoczeniu. Jej klęska nikogo (poza Grekami) nie zmartwi, a jej ewentualny sukces jest dla międzynarodowej finansjery może być trudny do zaakceptowania.

Zadzwońcie do Obamy!

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 30 wrzesień 2014

 Bajanie przywódców wielkich państw z całego świata to mrzonki. Nie ma „wielobiegunowego świata”. Jest tylko jeden hegemon: USA.Barack Obama mówi jasno: „kiedy gdziekolwiek na świecie pojawiają się problemy, to nie dzwoni się do Pekinu, nie dzwoni się do Moskwy. Dzwoni się do nas”. Ostatnio poważne problemy ma Argentyna, którą pewien amerykański prawnik chce doprowadzić do bankructwa. Właśnie orzekł, że naród Argentyński go obraża i zastanawia się nad wysokością kary. Jest problem i jest rozwiązanie: trzeba zadzwonić do Obamy!

 

Ciekawe jaka byłaby reakcja? Co zrobiłby Obama?

a) zadzwoniłby do sędziego Thomas Griesa i poradzi mu, aby się odpieprzył od Argentyny?

b) stwierdziłby, że nawet jego potężna armia nic nie poradzi na niezawisłość jednego zgrzybiałego prawnika?

c) wysłałby paru Rambo, żeby zlikwidowali problem razem z Argentyną?



 



 



 



 

  1. Chiny ujawniają ilość posiadanego złota
  2. Deutsche Bank jako klucz do historii
  3. Wojenne zdobycze
  4. Wojna z bankierami
  5. Dobry rok 2015

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 106 z 518

  • 101
  • 102
  • 103
  • 104
  • 105
  • 106
  • 107
  • 108
  • 109
  • 110

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net