A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Halloween w Kościele Katolickim

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 02 listopad 2014

W mediach coraz śmielej promuje się Halloween. Bo to takie fajne i medialne i amerykańskie.... Jeśli już przekazuje się zastrzeżenia chrześcijan, to z odpowiednim zmiękczaczem w postaci księdza Lemańskiego, lub innego pieszczoszka mediów:

 

"Widziałem przy tej okazji ekscesy satanistyczne" – mówi nam o Halloween biskup Tadeusz Pieronek. A ksiądz Wojciech Lemański odpowiada: "Podczas imprez po pierwszych komuniach bywa, że goście się tak pochleją i pobiją, że trzeba wzywać karetkę. Ale nikt z tego powodu nie twierdzi, że przyjęcia po pierwszych komuniach są złe".

 

Na portalach katolickich jest raczej jednoznacznie. Obchody Halloween są zagrożeniem duchowym informuje pch24.pl. Z kolei fronda.pl publikuje odważne tezy prof. Simon Morabito: Trzeba koniecznie w przededniu Halloween przestrzegać dorosłych i dzieci przed „igraszkami z diabłem”, które (w najlepszym razie!) znieczulają na obecność osobowego zła, odbierając wiarę w realność jego istnienia. Zabawa ze złym duchem skończyć się może tragicznie. […] Nauka musi uznać dowody: szatan istnieje, jest żywy i jest pomiędzy nami, wyłapując nieustannie kolejne ofiary.

Czytaj więcej: Halloween w Kościele Katolickim

Siła słów polityka

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 05 marzec 2015

Ukraina Na Ukrainie cichną działa. Tym głośniej brzmią słowa Victorii Nuland: tak - to jest inwazja na Ukrainę. Nuland jest urzędniczką rządu Obamy, od początku zaangażowana w sorawie ukraińskiego kryzysju. Gdy w czasie przesłuchania w Kongresie padło pytanie, czy wsparcie, jakiego Rosjanie udzielają rebeliantom, oznacza to po prostu inwazję? Nuland próbowała nie odpowiedzieć na to pytanie, jednak przyciśnięta do muru odparła: - Tak, można użyć tego słowa.

Według cytowanego komentarza Bartosza Węglarczyka „Oświadczenie Nuland ma kluczowe znaczenie, bo do tej pory urzędnicy USA za wszelką cenę unikali nazwania działań rosyjskich inwazją. W dyplomacji słowa mają kluczowe znaczenie - jeśli rząd USA uznałby działania rosyjskie na Ukrainie za inwazję, musiałby zacząć przygotowywać ostrzejsze sankcje, także polityczne i dyplomatyczne”.

Czyli jest to typowa wypowiedź performatywna – taka jak przysięga małżeńska lub wypowiedzenie wojny. Wypowiedzi performatywne nie tylko opisują rzeczywistość, ale zmieniają ją. Czy wypowiedź Nuland ma ma celu stworzyć na Ukrainie wojnę w sytuacji, gdy wreszcie pojawiła się realna szansa na pokój?

Może to zresztą zbieg okoliczności, że akurat teraz odbyło się to przesłuchanie. Dziwnym zbiegiem okoliczności akurat teraz zastrzelono w Moskwie opozycjonistę. I akurat teraz renomowane czasopismo brytyjskie zdecydowało się bez ogródek porównać Putina do Stalina (przy czym ten drugi wypada w tym porównaniu lepiej). Jeszcze niedawno podobne porównania uznawano za skandaliczne. Ale jesteśmy na innym etapie i krwawy dyktator w Moskwie jest propagandzistom niezbędny. Jeśli ten język przejdzie do polityki – to zapewne zmieni to rzeczywistość. Nawet rozpalanie wojny wyda się moralnie słuszne.

Przeciw podobnym porównaniom oponuje dyżurny autorytet III RP. Równocześnie jednak ubolewa on: przywódcy zachodni […] już wiedzą, że Putin kłamie, ale nauczyli się dzięki zachodnim rządom prawa, że kłamstwo trzeba udowodnić. Autorytet nic nie musi udowadniać. On wie, że Putin kłamie i basta. Żeby nie było wątpliwości, o co mu chodzi, dalej mówi wprost: Rozumiem, skąd się bierze taka postawa, ale jeżeli nie zdołamy przezwyciężyć odruchowej logiki i dobrej woli, to będziemy musieli albo sami nauczyć się kłamać, albo poddać się temu, kto kłamie.

Przezwyciężyć logikę, odrzucić dobrą wolę i hajda na moskala. Dożyliśmy czasów, kiedy tacy ludzie kształtują „życie umysłowe” w naszym kraju. Po prostu straszne.

Amerykański punkt widzenia

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 14 sierpień 2015

Sposobem bycia amerykańscy dyplomaci znacząco różnią się od ich europejskich partnerów. Amerykanie bardziej otwarcie mówią o swoich poglądach. Może wpływ na to mają amerykańskie media, które i tak wszystko wyciągną, a może to natura zdobywców, którzy nie muszą się zastanawiać nad reakcją „maluczkich”. Dobrym przykładem jest rozmowa opublikowana przez portal dw.com z Johnem Christianem Kornblumem. Fragment dotyczący TTIP:

  • JK: Jeśli negocjacje TTIP się skończą, będzie to duży impuls. Nie sądzę, że będą zbyt trudne. Jestem raczej optymistyczny, że się powiodą. Są znakiem na przyszłość.

  • DW: Pan wie dobrze, że w Europie nie brak negatywnych głosów w tej kwestii.

  • JK: W Ameryce też ich nie brak. Ale przywódcy polityczni po obu stronach Atlantyku są moim zdaniem zgodni, że trzeba przeforsować to porozumienie.

Żadnych złudzeń. Żadnej ściemy o demokracji. Trzeba „przeforsować”, to będzie impuls. A jak nie będzie, to trudno – zawsze coś zostanie (następny kroczek do totalnego zniewolenia?).

Równie prostolinijne są wypowiedzi dotyczące Rosji:

Jest to próba Rosji obalenia porządku, który tu był od 1992 roku. Wynegocjowaliśmy z Moskwą bardzo skomplikowane porozumienia dotyczące NATO i rozbrojenia. Jednym z nich była gwarancja bezpieczeństwa Ukrainy, którą Rosja podpisała w Budapeszcie. […] Celem powinno być, by to otoczenie Rosji, które Moskwa nazywa „bliską zagranicą”, również miało prawo do wyboru własnej przyszłości.

Oczywiście prawo to nie dotyczy Rosjan, którzy chcieliby we własnym kraju posługiwać się własnym językiem. Bo wtedy mogą zostać terrorystami.

Dyplomata nie wspomina o tym, że częścią tych porozumień był specjalny status „bliskiej zagranicy” Rosji: było to tzw. "porozumienie 3 razy nie": nie dla broni jądrowej na terytorium nowych członków; nie dla znaczących sił zbrojnych i nie dla wielkich instalacji na tym terenie.

Nawiasem mówiąc Prezydent Andrzej Duda postulując „dostosowanie strategii” NATO do „imperialnych działań” Rosji, proponuje de facto zerwanie porozumień z 1997 roku. Czy w ten sposób zwiększy się bezpieczeństwo Polski? Czy rozsądne jest zastępowanie instytucjonalnych gwarancji bezpieczeństwa mglistymi sojuszami? Ich wartość można ocenić po tym fragmencie komentarza z Cato Institute:

Doug Bandow napisał: Istnieje wiele powodów aby docenić polsko-amerykańskie więzi na przestrzeni lat, a nawet wieków. W tym również zrozumienie i współczucie Amerykanów dla Polaków, że Polska jest umiejscowiona w złym sąsiedztwie. Jednak nie chodzi tutaj o argumenty przemawiające za obroną Polski. Obietnica pójścia na wojnę jest najpoważniejszą obietnicą jaką jedno państwo może złożyć drugiemu. Takie zobowiązanie powinno być ograniczone do przypadków, w których Amerykanie mają fundamentalny, wręcz witalny interes.

Istnienie Polski nie jest „witalnym interesem” USA. Natomiast przeciwdziałanie powstaniu gospodarczej potęgi na osi Berlin-Moskwa-Pekin – i owszem. To rywalizacja Chin z USA wyznacza sytuację geopolityczną. Budowa nowego „jedwabnego szlaku” może znacząco wzmocnić pozycję Chin. Zaostrzenie konfliktu Rosja – NATO może być największą przeszkodą. Dlatego rację ma prof. Artur Śliwiński, pisząc: Mamy wystarczająco silne dowody, że Polska jest z premedytacją mobilizowana do wojny z Rosją, co stanowi ekstremalne zagrożenie dla naszego bytu narodowego.

Dobrze byłoby, gdyby polscy politycy przestali myśleć w kategoriach amerykańskich, ale przyjęli od Amerykanów ich pragmatyzm: zaangażowanie wojskowe poza granicami kraju trzeba ograniczyć do przypadków, w których Polacy mają fundamentalny, wręcz witalny interes.

Czytaj też: statystyki Zdaniem brytyjskiego think tanku NATO i Rosja szykują się do wojny.

Dlaczego nie możemy mieć prawa opartego na precedensach

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 06 czerwiec 2014

Gdyby w Polsce obowiązywało prawo precedensów, jedynym sposobem na zachowanie życia i zdrowia byłaby natychmiastowa emigracja. Na szczęście jednak kretyńskie wyroki sądów mają u nas ograniczony zasięg i zawsze można mieć nadzieję, że się trafi na sędziego, który akurat nie jest debilem (choć z każdym nowym wyczynem naszej Temidy nadzieje słabną).

Oto sąd podzielił wniosek Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, która wnosiła o odrzucenie pozwu - iż w pozwie nie ma wspólnej podstawy roszczenia powodów. Jest to jeden z warunków dopuszczalności pozwu zbiorowego.

No bo inaczej należy traktować tych poszkodowanych, którzy mieli już do czynienia z rynkiem finansowym i wiedzą, że tam się kradnie, a inaczej ludzi, którzy naiwnie sądzą, że legalnie działająca organizacja, podległa kontroli państwa zachowuje jakieś standardy.

 

Gdyby było prawo precedensu, to na przykład truciciel mógłby unikać pozwów zbiorowych na tej podstawie, że inaczej należy traktować mieszkańców, którzy wyjeżdżają na cały dzień do pracy gdzie indziej. Zapora wodna, która spuszczając masy wody spowodowałaby powódź mogłaby uniknąć pozwów z powodu tych mieszkających na górce (albo tylko wysokiego wzrostu) itd....

 



 

W poszukiwaniu sensu historii

Szczegóły
Kategoria: Filozoficznie
Opublikowano: 25 sierpień 2014

Europejczycy mają powody do dumy nie tylko z powodu swojego wkładu w rozwój cywilizacji, ale też z powodu swojego szacunku do świata wartości. Toczone są spory o kształt dominującego systemu wartości. Jednak nigdy nie zostało odrzucone przekonanie, że ten spór stanowi sens rozwoju kultury i cywilizacji.

 

Różne eksperymenty „na żywym organizmie” Europy miały sens, gdyż przybliżają nas do zrozumienia sensu historii. Pozwala nam to mieć nadzieję na pozostawienie dzieciom i wnukom świata nieco lepszym, niż go zastaliśmy.

 

Wobec współczesnych okrucieństw i nieprawości naiwnym wydaje się przekonanie, że rozwój ludzkości dłuższej perspektywie wynika wprost z natury naszego świata (vide Pierre Teilhard de Chardin). Musimy uwzględnić przynajmniej to, że w różnych zakątkach świata ludzkość jest na różnym etapie rozwoju. Czy 500 lat temu w Europie kogoś szokowałoby publiczne obcinanie głów lub wojny religijne? Jeszcze 60 lat temu „defilada” jeńców drogą hańby była czymś zupełnie naturalnym. Teraz nas to szokuje i oburza. Tak samo jak niewolnictwo lub ludożerstwo w różnych zakątkach świata. Co więc zrobić z tymi, którzy „odstają”. Jak zauważa Andrzej Madej w komentarzu pod notką Witolda Gadowskiego dominuje opacja krzyżacka. Czy jednak współcześni krzyżowcy – podobnie jak ich średniowieczni poprzednicy - w swej pysze nie podążają ścieżką barbarzyńców?

 

We wspomnianej notce Witold Gadowski prezentuje odmienny niż koncepcja rozwoju klucz do historii. Jego zdaniem historia Europy to historia konfrontacji różnych cywilizacji. Odwołując się do teorii Feliksa Konecznego ogłasza: nie istnieje żadna możliwość współistnienia cywilizacji łacińskiej – do jakiej przynależy Polska – i cywilizacji turańskiej, jaka rozpleniła się na obszarze Rusi.

 

Czytaj więcej: W poszukiwaniu sensu historii

  1. Facebook Home
  2. Wskaźniki postępu
  3. Kiedyś byliśmy społeczeństwem
  4. Festiwal populizmu za pieniądze podatników
  5. Rosja walczy z inflacją

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 110 z 518

  • 105
  • 106
  • 107
  • 108
  • 109
  • 110
  • 111
  • 112
  • 113
  • 114

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net