- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Amerykanie w Afganistanie wyglądają groźnie. To pożądany efekt, gdyż jak zauważają autorzy BusinessInsider - wszystkie ich pojazdy i urządzenia mają wyraźny cel walki z siłami wroga. Pytają jednak: dlaczego tak samo zaczynają wyglądać uliceamerykańskich miast? Na zdjęciu ostatni przykład (11 sierpnia) z miasta Ferguson (kliknij, by powiększyć):
W tym mieście (21 tysięcy mieszkańców) odbyły się masowe protesty – po tym, jak policjant zastrzelił nie uzbrojonego 18-latka.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Szerokim echem odbiły się w mediach wystąpienia dwóch dziennikarek rosyjskiej stacji telewizyjnej nadawanej po angielsku Russia Today. Najpierw Abby Martin w audycji na żywo wyraziła solidarność z narodem ukraińskim, który stał się przedmiotem rozgrywki obcych potęg. Wczoraj inna dziennikarka z tej stacji Liz Wahl zrezygnowała z pracy – mówiąc, że nie chce być częścią sieci wspierającej Putina. Nawiązała ona do historii jej dziadków, którzy uciekali z Węgier przed sowiecką interwencją.
Odważna postawa dziennikarek robi szczególne wrażenie, na tle polskich i amerykańskich mediów – z relacjami o wystąpieniu Abby Martin włącznie. Nie wspomina się o tym, że ona dostrzega uprzedmiotowienie Ukraińców przed obce mocarstwa (a nie tylko Rosję). Deprecjonuje się także samą stację, nazywając ją „tubą propagandową Kremla” (lub podobnie).
Tymczasem portal rt.com zyskuje miliony odsłon właśnie dlatego, że pokazuje prawdziwe wydarzenia, które są przemilczane przez zachodnie media. Stacja nie zamierza zwalniać Abby Martin (Liz Wahl odeszła sama).
W USA wielokrotnie dochodziło do zwalniania dziennikarzy z pracy z powodu relacji niewygodnych dla władz (w szczególności dotyczących wojny w Iraku).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Referendum zarządzone przez Komorowskiego na potrzeby jego kampanii wyborczej odbędzie się. Zamiast dopisywać do niego pytania, proponuje dodatkowe referendum w dniu wyborów.
Prezydent Duda wydał „salomonowy wyrok”. Choć chyba jednak bardziej pasuje tu określenie „Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”.
1. Nie wiadomo po co mamy wydawać kilkaset milionów złotych. Była doskonała okazja do zaproponowania rozwiązania, jakie jest w USA – ojczyźnie referendów. Tam zawsze w pierwszy torek po pierwszym poniedziałku listopada odbywają się wybory powszechne. Nazywa się to „election day”. W Polsce jest o tym głośno raz na 4 lata – gdy Amerykanie wybierają Prezydenta. Jednak w tym samy dniu odbywają się wybory innych władz lub referenda. Obywatele mogą decydować w tym dniu o zmianie prawa. Obywatele decydują o legalności marihuany, etykietowaniu produktów GMO i wielu innych kwestiach.
Analogiczne rozwiązanie proponował w Polsce „Klub Jagielloński” - więc z całą pewnością Prezydent Duda zna tą propozycję. w Nie wiadomo dlaczego się na nie nie zdecydował. Nawet jeśli w tym roku jest trochę za późno – to wyjście z taką inicjatywą byłoby ważną deklaracją polityczną.
2. Styropianowy Marszałek Senatu ogłosił, że „on nie pozwoli”, co samo w sobie powinno być dobrym powodem, żeby spróbować. Nie wiadomo dlaczego mamy spokojnie patrzeć jak byle łajza chce decydować co w Polsce jest zgodne a co nie jest zgodne z prawem. A większej łajzy za przeciwnika politycznego trudno w Polsce znaleźć. Jeśli to „budowanie wspólnoty” jakie głosi Andrzej Duda ma polegać na unikaniu konfliktów – to na pewno nic dobrego z tego nie wyniknie.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gosp. - kredyty we frankach
Udało się wytropić niezbyt roztropną opinię klubu parlamentarnego PiS na temat „Rekomendacji S”, wydanej przez KNF (wówczas jeszcze instytucja nosiła nazwę Komisja Nadzoru Bankowego).
To stanowisko PiS jest świadectwem tego, jak bardzo partiom brakuje zaplecza w postaci rzetelnych ośrodków analitycznych. Pozostają im opinie gazetowych ekspertów. Oto świadczący o tym fragment dokumentu: Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podziela opinie wielu ekspertów ekonomicznych, mówiące o negatywnych skutkach „Rekomendacji S”. Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, podkreślają niebezpieczeństwo związane z ograniczeniem konkurencyjności na rynku bankowym.
Rekomendacja S rzeczywiście istotnie ograniczyła dostępność kredytu we frankach szwajcarskich. W następnych latach (w międzyczasie weszła w życie Rekomendacja S II) - wraz ze zmianą sytuacji na rynku - nastąpiło powolne wyeliminowanie kredytów frankowych. Jednak wiele problemów pozostało. Przede wszystkim wysokie spready (czyli koszt zamiany złotówek na franki przy spłacie). Ale to nie był jedyny problem związany z kredytami we frankach. Istnieją poważne wątpliwości, czy rzeczywiście kredytobiorcy byli świadomi ryzyka. Brakowało rozsądnych rozwiązań dotyczących upadłości konsumenckiej. Nadal brakuje ograniczenia do poziomu zabezpieczeń. Toleruje się lichwę, użycie niedozwolonych klauzul w umowach, oraz pogwałcenie zasad równości wobec prawa poprzez bankowy tytuł wykonawczy.
W tej sytuacji bardzo trudno jest zamknąć sprawę stwierdzeniem „widziały gały co brały”. Ale na szczęście jest PiS i „tropiciele” jego wpadek. W tej sytuacji temat można uznać za niebyły :-(.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
W Turcji trwa kryzys polityczny z powodu gigantycznej korupcji na szczytach władzy. Jak zwykle w takich wypadkach, rządzący politycy mówią o spisku. W pewnym sensie mają rację, gdyż podobnie jak u nas, szwindle władzy wychodzą na światło dzienne dzięki frakcyjnym walkom w rządzącej partii. Kryzys ten ma z pewnością wpływ na spadki na giełdach. Można wręcz mówić o załamaniu się kursów tureckiej waluty. Turcja jest pod tym względem niechlubnym wyjątkiem w czasie giełdowego spokoju końca roku. Skąd tak gwałtowna reakcja giełdowych spekulantów? Zapewne same informacje o korupcji nie miałyby tak wielkiego znaczenia, gdyby nie problemy strukturalne. Przede wszystkim chodzi o centralizację i koncentrację władzy. W takiej sytuacji po pierwsze kryzys na szczytach władzy przenosi się bezpośrednio na wszystkie struktury, a po drugie naprawa sytuacji jest trudna. Trzeba się bowiem zmierzyć z problemem demokratyzacji.
Widzimy to dobrze na przykładzie Polski. Postępująca centralizacja (obecnie wręcz można mówić o totalitarnych zapędach władz) powoduje, że ostatnie wybory, które można uznać za korektę systemu odbyły się w roku 2005.
