- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Posiadacze najnowszych smartfonów Samsunga mogą dokupić do nich gadżet, który daje efekty znane dotąd jedynie z filmów science fiction. Gear VR firmy Oculus (należącej do Facebooka) to okulary, które pozwalają na oglądanie trójwymiarowych obrazów z wnętrza sceny. Poruszanie głową daje możliwość spoglądania w różnych kierunkach. Jeśli do tego dołączymy joystick, to możemy poruszać się w trójwymiarowej przestrzeni. Na razie ilość programów (głównie gier i prezentacji) wykorzystujących te możliwości jest niewielka. Na dodatek poruszanie się w wirtualnej przestrzeni może prowadzić do zawrotów głowy, co nie jest przyjemne. Gear VR kosztuje w USA tylko 99 dolarów. W Polsce ceny zaczynają się od 600 zł. Jednak modele smartfonów z którymi współpracuje (Galaxy Note5 Galaxy S6 Galaxy S6 edge Galaxy S6 edge+) kosztują po kilka tysięcy złotych.
Diametralnie odmiennym projektem jest Google Cardboard, który można sobie zrobić samemu z kartonu! Koszt około 25 złotych – a jednak działa!
Zarówno Samsung jak i Google udostępniają SDK dla twórców programów: https://developers.google.com/cardboard/overview, https://developer.oculus.com.
Nie są to jedyne rozwiązania VR tego typu. Zobacz: 10 najlepszych gogli VR.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku Francja bardzo chciała wspomóc swoją firmę informatyczną Bull. Problem w tym, że uwarunkowania prawne nie pozwalały im na prostą dotację dla firmy, której udziałowcem było państwo. Pomoc biednej Polsce nie budziła kontrowersji. Więc Francja wspomogła Polskę, a ta zleciała firmie Bull komputeryzację naszego systemu podatkowego (menadżerowie Bull'a byli szczerze zdziwieni, że w ramach tej transakcji oczekiwaliśmy otrzymania działającego systemu).
Kilkanaście lat później Polska dokonała podobnego manewru. Kiedy w obliczu zbliżającej się zimy Rosja wstrzymała dostawy węgla na Ukrainę, Polacy pospieszyli z pomocą Ukrainie, której grosi klęska humanitarna. Przy okazji opróżniono składowiska węgla na kopalniach, a Polskie górnictwo dostało legalne wsparcie państwa.
Niestety jedna z tych historii jest prawdziwa, a druga to tylko mrzonki.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Znany ekonomista Paul Krugman napisał w New York Times: Jeszcze Polska nie zginęła, ale jej przywódcy chcą doprowadzić do katastrofy. Wywołało to ożywioną dyskusję nie tylko w Polsce. Lobbująca od dawna na rzezc euro „Rzeczpospolita” publikuje jakieś głodne kawałki o tym, że warto zapłacić za miejsce przy stole, przy którym ktoś (bo przecież nie my) będzie podejmował decyzje. Może trudno w to uwierzyć, ale naprawdę poziom merytoryczny argumentów wyznaczają stwierdzenia w rodzaju „nobliści nie rozumieją”, albo „Polska zarabia na swą opinię wiarygodnego członka europejskiej wspólnoty i trzyma się blisko swego największego partnera handlowego, jakim są Niemcy” [N. Davis]. A ostrzeżenia prezesa NBP publikuje się w formie żartu. Poza mediami głównego nurtu można znaleźć bardziej wyważone analizy, pokazujące słabości tego pomysłu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Nieomal każdego dnia pojawiają się nowe informacje o atakach rządzącej partii na najsłabsze grupy społeczne. W tym tygodniu mieliśmy do czynienia z falą protestów działkowców, których władza chce pozbawić ich działek. Likwiduje się też zasiłki dla osób opiekujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny – innym niż dzieckiem. Matka opiekująca się dzieckiem jeszcze dostanie, ale dziecko opiekujące się matką już nie. Zmiany mogą doprowadzić do nędzy tysięcy osób. Najbardziej bulwersujące jest jednak niszczenie niszczenie biznesu społecznego przez Wojewodę Małopolskiego.
- Szczegóły
- Kategoria: Polskie drogi
Hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna” określa tożsamość Polaków: Próby odcinania się od któregokolwiek z elementów tego hasła niszczy polskość w samych podstawach, w korzeniach. Świadomość istnienia elementów tego hasła można odnaleźć w całej historii Polski. W tej najlepszej, narodowotwórczej części historii Polski. Trzymanie się tego hasła pozwala na przetrwanie narodu Polskiego.
Powyższa definicja polskości (znaleziona na portalu historycy.org) w praktyce nie budzi kontrowersji wśród patriotów – nawet tych, którzy nie wierzą w Boga. Przeżywają oni uroczystości patriotyczno-religijne tak jak innowiercy lub agnostycy przeżywają ślub kościelny bliskich im osób. Można głęboko przeżywać święto bez mitologizacji sacrum (czyli werbalizacji warstwy religijnej). Boże Narodzenie jest takim świętem, które przeżywamy wspólnie – dając świadectwo, że Bóg naprawdę się narodził, ale nie utożsamiając wiary w ten fakt z polskością. To pozwala nam na bycie równocześnie narodem głęboko religijnym i tolerancyjnym.
Taka tolerancja nie jest możliwa w odniesieniu do pozostałych członów naszego hasła: „Honor i Ojczyzna”. Jeśli ktoś nie kocha Ojczyzny lub jest pozbawiony honoru, to nie może mienić się Polakiem. Można różnie rozumieć miłość Ojczyzny, ale nie można jej się wyrzec. Można postąpić niehonorowo (jesteśmy tylko ludźmi), ale każdy taki upadek domaga się honorowego wyjścia (naprawienia).
Co to znaczy być „człowiekiem honoru”? To pojęcie zostało zohydzone przez Adama Michnika, który użył je w odniesieniu do zbrodniarzy. Prezydent Andrzej Duda słusznie wyraził poczucie wstydu z powodu tak głębokiego upadku III RP. To honor Polaków został najmocniej zszargany w ciągu ostatnich 26 lat. Dlatego wokół poczucia honoru musimy odbudować wspólnotę.