- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Janusz Korwin-Mikke protestował w PE przeciw jednolitym biletom słowami „Ein Reich, ein Volk, ein Ticket” (Jedna Rzesza, jeden naród, jeden bilet), unosząc przy tym rękę w geście hitlerowskiego pozdrowienia. No i w czym problem? Chyba głównie w tym, że polski Minister Spraw Zagranicznych skorzystał z okazji, aby zademonstrować mentalność parobka: Schetyna w imieniu Polski przeprosił też Europę, Parlament Europejski i wyborców Janusza Korwin-Mikkego za jego zachowanie.
Czy pan Schetyna słyszał może, żeby na przykład rząd Wielkiej Brytanii przepraszał za Nigela Farage?
Skoro pan Schetyna tak lubi przepraszać, to może Polaków też by przeprosił – na przykład za swojego kolegę Palikota? Oczywiście takich przeprosin nie będzie. Bo parobek czuje respekt tylko przed swoim panem. A kto jest panem polityków PO – to chyba wiadomo.
- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia

Wszystkie media poinformowały o zatrzymaniu Zbigniewa Stonogi przez CBS. Ma mieć to związek z aferą w katowickim sądzie, którą Stonoga ujawnił. Tymczasem na swoim profilu na Facebooku Zbigniew Stonoga mówi „z dużej chmury mały deszcz”. W prokuraturze postawiono mu zarzut utrudniania śledztwa poprzez opublikowanie dokumentu prokuratury.
Trochę dziwne jest to, że media nie informują o szczegółach tej afery w katowickim sądzie. Opowiedział o niej Stonodze kierowca prezesa tego sądu. Oskarżenia są niezwykle mocne i dotyczą polityków PO i PiS, którzy mają mieć udziały w spółce w Luksemburgu, na którą są przelewane pieniądze uzyskane z przestępczej działalności. Przede wszystkim chodzi o wyprowadzanie pieniędzy ze SKOK'ów poprzez kredyty brane na tak zwane „słupy”. Pada też oskarżenie o udziały prokuratorów w dystrybucji dopalaczy „Mocarz”. Stonoga opowiada o tym między innymi w filmie na Youtube. Sąd zarzuca Stonodze „pomówienie”. Tymczasem prokuratura wszczęła śledztwo – więc chyba jednak były jakieś podstawy.
Do niedawna Stonoga atakował głównie polityków PO. Teraz zapowiada równie mocne uderzenie w PiS. W tym kontekście zastanawia prośba Zbigniewa Stonogi do prezydenta o ułaskawienie. Zbigniew Stonoga ma stawić się w zakładzie karnym 31 sierpnia celem odbycia kary. On sam mówi o tej sprawie: „Ponieważ wygrywam walkę o Polskę, ponieważ pomagam zwyczajnym ludziom, zamykają mnie do więzienia! Wezwanie do odbycia niby kary za niby przestępstwo podpisała sędzia Agnieszka Ławryńczuk - ta sama, która w 2011 roku uniewinniła mnie w tym samym procesie”.
Prośba do Prezydenta Dudy „z terminem ważności” przy równolegle formułowanych groźbach ujawnienia kolejnych taśm brzmiała jak szantaż. Być może od początku chodziło o spektakularne wycofanie prośby i pretekst do ataku na Prezydenta.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Premier Victor Orban ogłosił zakończenie ery kolonizacji. Niestety tylko na Węgrzech. Nasz naczelny sprzedawczyk ma się bardzo dobrze i nadal uważa, że ma moralne prawo zabierać publicznie głos. To że zdecydował się bronić interesów finansjery (nie bez powodu oczekując pomocy ze strony Trybunału Konstytucyjnego), jest najlepszym dowodem, że użyty powyżej epitet jest najłagodniejszym z możliwych.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Bezprecedensowy program transformacji niemieckiej energetyki, który można by nazwać wręcz rewolucją zaowocował paradoksami:
-
Mimo masowej instalacji odnawialnych źródeł energii, których koszt paliwa wynosi zero, niemieckie ceny energii są jednymi z najwyższych w Europie i ustępują tylko duńskim.
-
Mimo wysokich cen energii, koncerny energetyczne, mają coraz gorsze wyniki i grożą, że będą musiały zamknąć część elektrowni.
-
Wbrew nadziejom ekologów, większe wykorzystanie elektrowni wiatrowych i słonecznych, doprowadziło w Niemczech do zwiększenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery.
Dotowana „zielona energia” wypiera niskoemisyjne elektrownie gazowe i zwiększa się udział elektrowni węglowych, powodując wzrost emisji CO2.
Główny wniosek z niemieckiego eksperymentu autor cytowanego artykułu sformułował następująco: pod żadnym pozorem nie próbujcie tego u siebie w domu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Powstanie Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (Asian Infrastructure Investment Bank) jest postrzegane jako część procesu odchodzenia od dolara, jako głównej waluty używanej w wymianie międzynarodowej. Dlatego zasięg wspomnianego Banku prezentuje w pewnym stopniu proces de-dolaryzacji:

źródło: www.zerohedge.com
W tej sytuacji kluczowe dla zachowania wpływów USA w Azji staje się stanowisko Japonii. Pomimo prób ocieplenia relacji między Chinami i Japonią, Kraj Kwitnącej Wiśni nie wszedł do grona założycieli chińskiego banku. Z drugiej strony następuje ożywienie stosunków japońsko – amerykańskich. Premier Abe został zaproszony do Kongresu USA: Japońsko-amerykański sojusz liczy sobie 63 lata, ale taki zaszczyt ze strony amerykańskiego rządu i narodu spotka przywódcę Japonii po raz pierwszy. [...]
Interesy gospodarcze Japonii i Ameryki są ze sobą ściśle powiązane – Tokio gotowe jest przystąpić do zainicjowanego przez USA Partnerstwa Transpacyficznego, które stworzy ogromną strefę wolnego handlu dla dwunastu krajów rejonu Azji i Pacyfiku – obie strony mają też bardzo zbliżoną strategiczną wizję przyszłości Azji.
[…]
Większość Japończyków, świadomych korzyści, jakie ich kraj odniósł dzięki powojennemu ładowi międzynarodowemu, podziela opinię premiera, że podejmowane przez Chiny próby zastąpienia tego systemu innym, wygodniejszym dla Pekinu, są nie tylko nierozsądne, ale i niebezpieczne dla Azji. Kraje, które decydują się współpracować z Chinami w tworzeniu konkurencyjnych, multilateralnych instytucji, powinny zadać sobie jedno proste pytanie: czy proponowany przez Chiny światowy ład pozwoliłby, by wyrosło inne mocarstwo stanowiące dla niego wyzwanie, tak jak świat, któremu przewodziły Stany Zjednoczone, pozwolił – a nawet zachęcał i wspierał – na trwający trzydzieści lat chiński boom gospodarczy.