- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W kontekście afery z podsłuchami NSA, Kanclerz Angela Merkel stwierdziła: „My Europejczycy musimy wspólnie pracować nad tym, by uniezależnić się od Ameryki i Chin, i samemu oferować silną technologię”. Szef firmy Cloudsafe, która oferuje usługi szyfrowanej poczty, nie ma złudzeń: „Uważamy, że Niemcy tylko w krótkiej czy średniej perspektywie skorzystają na tym trendzie. Na dłuższą metę niemieckie władze podporządkują się Amerykanom i postawią na kontrolę internetu przez państwowe”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Rombał górnik klocek, romboł go pod ścianą,
I przy tym rombaniu, ciulnął sie w kolano.
Że go zaskoczyło te nogłe zdarzynie,
Na wcześniejszy wyjazd, dostoł przyzwolynie.
Poszoł se przekopym, jak mamlas po szynach,
A tu na zakryncie - dup! w niego maszyna.
Kiedy se obejrzoł, za siebie do zadku,
To by boł uniknął, przykrego wypadku.
Stanął i nadepnął, na kulok urżnięty,
I gwóźdź zaruściały, wlozł mu aż do piynty.
Musioł borok siednąć, na okorków kupie,
Zaroz poczuł drzyzga w swojej chudej dupie.
Górnik aże skoczył, hełm mu zlecioł z gowy,
I ciulnoł tom gowom, w ring łod obudowy.
Buła mu wylazła, na pośrodku glacy,
Stracił równowaga, i ciulnoł na cacy.
Jak lecioł na plecy, chycił za kolyjka,
Paleec mu przytrzasła, jakoś k... belka.
Chycił za betonik, kery wisioł z kraja,
Betonik wyleciol, i dostał nim w jaja.
Droty co sterczały, wlazły mu do miecha,
Trza mieć k... noga, pierońskiego pecha.
Jeszcze zdonżył chycić, jakoś deska z tyłu,
Półka go przytrzasła, i ćwierć tony pyłu.
Godajom wypadki - że chodzą parami,
Jako to jest prowda, to widzicie sami.
Tak jest niebezpieczno robota górnika,
Nie rób nic na dole - unikniesz ryzyka.
- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
W komentarzach na temat zamachów coraz częściej pojawia się słowo „głupota”. Oskarżani są o nią przede wszystkim politycy kreujący politykę UE – z Angelą Merkel na czele. Dostało się też komentatorom, opowiadającym te same banialuki po każdym zamachu, polskim politykom zapewniającym bez zdania racji o tym, że możemy się czuć bezpiecznie, belgijskim służbom i władzom, które nie potrafią w sercu Europy zbudować adekwatnego systemu bezpieczeństwa. Gdy mowa o głupocie – nie mogło oczywiście zabraknąć przedstawiciela „przewodniej siły narodu”, będącej chwilowo w odstawce: według Julii Pitery takie zamachy to nic nowego i nie należy ich łączyć z kwestią imigrantów.
Niektóre reakcje są ewidentnie wyrazem emocji i trudno je traktować poważnie. Na przykład propozycja "oczipowania" i moinitorowania wszystkich "arabów" w Europie.
Media - jak zawsze w takich wypadkach - traktują informacje jak materiał do budowy swoich „narracji”. W polskich mediach dominuje narracja rusofobiczna.
Michał Rachoń w TVP Info przez cały wieczór usiłował wydobyć od swoich gości potwierdzenie tezy, że zamach był elementem polityki imperialnej Putina. Głównym argumentem była opinia sprzed półtora roku niejakiego Iłłarionowa – byłego doradcy Putina, przewidującego „islamską wiosnę” w Europie: Kraje i narody europejskie nie powinny być zaskoczone, jeśli wiosną w przyszłym roku pojawi się rodzaj masowego ruchu islamistycznego, islamska wiosna w Europie destabilizująca państwa Europy. Skonsumuje ona energię i uwagę liderów europejskich w czasie, kiedy Władimir Putin będzie próbował dokończyć swoje neoimperialne projekty.
Rachoń był w swych zabiegach tyleż nachalny co nieskuteczny (jeden z rozmówców wspomniał nawet, że podobne przestrogi padały także ze strony Brytyjczyków). Warto przypomnieć w tym kontekście, że ten dziennikarz niedawno stracił stanowisko szefa TVP Info – ponoć wskutek kontrataku rosyjskiej agentury (co jest o tyle dziwne, że jego miejsce zajął Dawida Wildstein).
Uczestniczący we wspomnianej audycji Marcin Mamoń (jeden z dwóch dziennikarzy polskich uprowadzonych niegdyś przez islamskich ekstremistów) uważa, że tego rodzaju zamachy jak w Brukseli są wykonywane na zlecenie. Jego zdaniem możliwymi zleceniodawcami mogli być Rosjanie, Turcy, albo „państwo islamskie”.
Zadziwiające jest to, że praktycznie nikt nie zwrócił uwagę na pewien zbieg okoliczności. Kilka dni przed zamachami pokazały się informacje o dużej przewadze zwolenników „Brexitu” w Wielkiej Brytanii (choć według Jędrzeja Bieleckiego jest równowaga). Ilość zwolenników pozostania w strukturach UE zgadza się mniej więcej z ilością osób deklarujących, że bierze pod uwagę kwestie gospodarcze (szkody dla gospodarki będą ewidentne). Natomiast na decyzje aż 63% osób wpływa kwestia imigrantów. Dlatego zamachy w Brukseli mogą przesądzić o wynikach czerwcowego referendum. Cameronowi będzie trudno to czymś zrównoważyć. Jeśli więc szukać zleceniodawcy, to chyba należałoby zacząć od tych, którym może zależeć na rozwaleniu UE. Sęk w tym, że każda potencjalna kandydatura jest problematyczna. Czy Rosja chciałaby w ten sposób osłabiać swych niemieckich partnerów? Turcja też chyba woli sąsiadować z olbrzymim i silnym organizmem gospodarczym, niż słabymi państwami południa Europy. USA ze swoją polityką destabilizacji mają słabą militarnie Europę pod kontrolą (i nadzieję na TTIP). Dla Chin UE to przede wszystkim wielki rynek, alternatywny do amerykańskiego a nie poważny rywal. Nawet kojarzoną z Sorosem szajka lewaków trudno podejrzewać o działania, które mogą doprowadzić do ostrego zwrotu Europy ku skrajnej prawicy. Teorię „wielkiego spisku” udaje się uzasadnić wyłącznie wtedy, gdy ma ten spisek doprowadzić do wojny. Wtedy powyższe argumenty stają się nieważne, a na przykład dla bankierów z Wall Street może to być sposób na uniknięcie nadciągającej katastrofy finansowej.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Niesie się po polach smętny śpiew skowronka
Tak przyroda żegna gajowego Bronka
Łanie głośno płaczą, dzik chlipie donośnie
Łzy żywiczne ciekną po spękanej sośnie
Trawożerce, drapieżniki, lisy, kuny i chomiki
wszyscy dzisiaj głośno płaczą
bo już Bronka nie zobaczą.
Stary grab żałośnie skrzypi,
boleściwie mruczy buk:
- pięc lat jeszcze rządzić mógł
za wiele tego było smukłej daglezji
Hola panowie ! dość już tych herezji ?
Właśnie ! właśnie ! Świerk jej na to w słowo
szumisz koleżanko daglezjo morowo
- Wszak pięć lat temu prawił Gajowy,
że bór bez zmiany staje się jałowy
- Szczegóły
- Kategoria: Polskie drogi
Jarosław Kaczyński w wieczór wyborczy zapewniał, że nie będzie żadnej zemsty, żadnego „kopania leżącego”. Taka powtórka z Mazowieckiego jest zasadna z czterech powodów:
1. Uspokojenie wrogów wróżących różne kataklizmy.
2. Potwierdzenie, że głoszona przez Andrzeja Dudę potrzeba jedności w społeczeństwie nie jest pustym hasłem. Wystąpienie Kaczyńskiego, to wyciągniętą na zgodę ręka.
3. Sytuacja – zwłaszcza międzynarodowa – jest trudna i naprawdę trzeba skupić się na sprawach ważniejszych.
4. Słabość własnych szeregów PiS grozi tym, że znów będzie zbyt dużo pochopnych (a przez to szkodliwych) słów i czynów.
Zwłaszcza ten ostatni argument jest ważny. Pozostałe wydają się mniej istotne. Obrażona „elita” na pewno PiS'owi nie daruje – niezależnie od jego postawy. Najmniejszy błąd realny lub wydumany będzie rozdmuchiwany do granic możliwości. Wątpliwym jest także, czy można prowadzić skuteczną politykę, przy ciągłym skowycie „elit” - dlatego rozprawienie się z nimi wcale nie jest sprawą drugorzędną. Jednak otwarta wojna przyniosłaby więcej szkody, niż pożytku. Dlatego trzeba wyciągnąć wnioski z błędów Mazowieckiego i zrobić to, czego on zrobić nie mógł lub nie chciał: dokonać reform strukturalnych. To zmiana systemu powinna wymuszać zmianę postaw (lub ludzi ;-)), a nie odwrotnie. Reformy systemowe powinny zmierzać do odzyskania przez społeczeństwo podmiotowości we własnym państwie. Wówczas to społeczeństwo wypracuje własne elity, a obecna zgnilizna odejdzie w niepamięć – władza nie musi się kłopotać walką z nimi.
Wspomniane reformy strukturalne powinny prowadzić do odcięcia obecnych „elit” od budżetu pozostającym poza bieżącą kontrolą społeczeństwa. Większość „eliciarzy” biadoli nad „rozrzutnością” polityków, więc nie za bardzo będą mieli możliwość oponowania. Takich możliwych i pożądanych zmian jest bardzo wiele. Dla przykładu:
-
Zmiana zasad funkcjonowania abonamentu radiowo-telewizyjnego. Płacący ten abonament powinni mieć wpływ na to jak zostanie on wykorzystany. W najprostszej formie mogą to być odrębne konta programy lub kanały.
-
Otwarcie rynku medialnego – na przykład poprzez udostępnienie części kanałów telewizji cyfrowej na produkcje niezależne (tworzone przez odbiorców, kanały internetowe, etc...).
-
Zakaz reklamy spółek skarbu państwa w prywatnych mediach.
-
Wprowadzenie prawdziwego trójpodziału władzy. TK nie powinien tworzyć własnego prawa. Likwidacja centrów legislacyjnych rządu i parlamentu uniemożliwiłoby wpływanie lobby prawniczego na proces stanowienia prawa (potrzebne ekspertyzy można zamówić na zasadach rynkowych). Należałoby także rozdzielić funkcje posła i członka władzy wykonawczej, a rząd powinien zaprzestać redagowania ustaw – poza ustawą budżetową (potrzebne zmiany w prawie wystarczy zasygnalizować sejmowi).
-
Zmiana sposobu finansowania kultury. Wprowadzenie mechanizmu analogicznego do bonu edukacyjnego uzależniłoby artystów od końcowych odbiorców. Sztuka awangardowa może zawsze szukać innych sponsorów.
Wszystkie te reformy (i wiele innych podobnych – powyżej to jedynie luźne pomysły, które wymagałyby dopracowania) powinny spotkać się z entuzjastycznym przyjęciem „antysystemowców” i „wolnościowców”. Pokazałyby one także, że w Polsce rzeczywiście następuje gruntowna zmiana. Przy podjęciu takiego programu zmian, problem wszelkich rozliczeń przeszłości (poza naruszeniami prawa) stałby się zupełnie nieistotny. Nikt nie musiałby na przykład wyrzucać Lisa z telewizji - najwyżej zlikwiduje się telewizyjną jedynkę, jeśli zdecydowana większość ludzi nie zgodzi się jej finansować.