- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Prasa opisuje śmierć młodego stażysty z Niemiec w „Bank of America”. 'Eksploatacji stażystów, jest powszechna w dużych bankach. Schemat, gdy stażysta schodzi ze stanowiska o 6.00 rano, bierze prysznic, je śniadanie i znów wraca do banku, nazywa się tam „cudowna karuzela".
Jednostkowe tragedie zawsze odbieramy silniej. Jednak nie powinno się milczeć także w kwestii o wiele poważniejszych oskarżeń tych samych pozbawionych moralności bankierów. Oni nie tylko są podejrzewani o planowanie wojen. W sposób oczywisty, dla zysku niszczą całe społeczeństwa, pośrednio przyczyniając się do śmierci wielu ludzi. O protestach przeciw „finansowemu ludobójstwu” (financial genocide) polskie media nie napiszą. Jedyny tekst z tym terminem, znaleziony przez Google („Finansowe ludobójstwo” - przetłumaczony z zagranicznej prasy, opatrzony zdjęciem płonącego Greka), łagodzi swą wymowę, kierując oskarżenia w stronę polityków.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Pusty piedestał
Nie sprawdziły się przewidywania sprzed roku dotyczące transakcji nabycia CIECH-u przez Jana Kulczyka: "Skoro nawet po ustaleniu dywidendy i podniesieniu ceny do 31zł, na rynku nie znalazło się wystarczająco dużo chętnych do sprzedania akcji, to dlaczego rząd uznał, że to dobra cena? Zapewne nagrania zawierają odpowiedź na to pytanie. I zapewne właśnie dlatego nigdy ich nie usłyszymy". Nagrania rzeczywiście dotyczą tej sprawy, ale dzięki panu Stonodze ich treść została jednak ujawniona.

Na tej podstawie Zbigniew Kuzmiuk opisuje kulisy kontraktu: „Przypomnijmy, że tuż przed wybuchem afery taśmowej na początku czerwca 2014 roku resort skarbu wyraził dosyć nagle zgodę na odsprzedanie będącego w jego posiadaniu pakietu kontrolnego akcji CIECH S.A. (około 38%) po cenie 32,13 zł za jedną akcję na rzecz jednej ze spółek Holdingu Jana Kulczyka, KI Chemistry (sumarycznie Skarb Państwa uzyskał z tej transakcji 619 mln zł od inwestora i 22,5 mln zł wcześniej wypłaconej dywidendy).
Transakcja odbyła się w wyniku ogłoszonego przez tę spółkę w marcu 2014 roku wezwania do sprzedaży blisko 34,8 mln akcji CIECH S.A. (66% wszystkich akcji) po 29,5 zł za jedną akcję.
Przedstawiciele resortu skarbu wielokrotnie publicznie twierdzili, że oferowana cena jest za niska i już przed finalizacją transakcji, inwestor zdecydował się podwyższyć cenę o 2,5 zł za akcję i zakup doszedł do skutku.
Z materiałów CBA ponoć wynika, że to symboliczne podniesienie ceny zakupu akcji przez inwestora było przeprowadzone po to aby „zamydlić oczy” przyszłym kontrolerom tej transakcji i przy okazji opinii publicznej, a przedstawiciele resortu skarbu za swoją uległość wobec inwestora, zostali sowicie „wynagrodzeni pod stołem”.
Zdaniem ekspertów Skarb Państwa stracił na tej transakcji przynajmniej kilkaset milionów złotych, wszak pozbył się pakietu kontrolnego jednego z liderów europejskiego rynku chemicznego, koncernu w którego składzie znajduje się 30 spółek krajowych i zagranicznych o przychodach ponad 4 mld zł rocznie”.
Janowi Kulczykowi nie pozostaje nic innego, jak odkryć w sobie żyda i znów poskarżyć się zachodnim mediom, że te paskudne polaki-antysemity go prześladują :-(. Najgorzej będą miały ekonomiczne media w Polsce: o kim będą teraz pisać "najbogatszy Polak"?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Amerykańskie „podglądactwo” może utrudnić ekspansję za granicą amerykańskim firmom technologicznym. Tymczasem rynek poza USA rośnie coraz szybciej. Washington Post opublikował analizy, z których wynika, że w grę może wchodzić nawet $35 mld w ciągu trzech lat.
Ale najwyraźniej to nie mieści się wśród priorytetów obecnych władz amerykańskich.
Powyższą informację businessinsider.com podaje razem z informacją o zamknięciu serwisu Lavabit, oferującego bezpieczną pocztę pozbawioną spamu. Problem w tym, że z serwisu korzystał E. Snowden korespondując z dziennikarzami. Ponoć właściciele serwisu dostali ultimatum: albo dadzą się podglądać (snooping), albo się zamkną. No to się zamknęli....
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na ekrany amerykańskich kin wchodzi film dokumentalny pod tytułem „Money for nothing”. Kiedyś taką piosenkę nagrał zespół Dire Straits. Jednak zbieżność tytułów jest chyba przypadkowa. Fed bowiem rzeczywiście tworzy pieniądze z niczego. Najlepszym komentarzem do tego filmu jest porównanie druku pieniędzy w warunkach domowych i takiej samej czynności realizowanej przez FED. W pierwszym przypadku nazywa się to fałszerstwem, a w drugim „polityką monetarną”.
Jedynym uzasadnieniem dla tej „polityki” jest dbałość o stabilność pieniądza. Skoro jednak tego celu nie udaje się realizować, to czy FED jest komuś potrzebny?
- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że jednak nie do końca jest prawdą, że w Polsce każdy może robić co tylko chce. Oto bowiem media donoszą, że UOKiK ukarał najbardziej bezczelnych naciągaczy, żerujących na naiwności biednych ludzi: Tysiące emerytów (i nie tylko) trafiło na takie spotkania i kupiło tam wart grosze sprzęt przepłacając przy tym znacząco i pod wpływem sztuczek marketingowych zadłużając się znacząco. Wyciskające łzy historie starszych ludzi, którzy nie mieli pojęcia, że zaciągają olbrzymie pożyczki przewinęły się przez wszystkie media.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zakwestionował praktyki dwóch poznańskich spółek - Eco-Vital i Mat-Medic, które w ten właśnie sposób sprzedawały różne produkty. W przypadku Eco-Vital UOKiK zakwestionował fakt, że spółka nie informowała o handlowym charakterze spotkań. Nacisk kładziono na pokazy kulinarne, występy kabaretowe itp.
