A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Prywatyzacja to nie jest lekarstwo na głupotę

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 10 luty 2015

W telewizyjnej debacie dotyczącej protestów górników JSW pojawił się wątek prywatyzacji. Zdaniem Marcina Święcickiego (PO): całe zło to związki zawodowe, a lekarstwo na nie to prywatyzacja. Artur Dębski z PSL nie jest zwolennikiem prywatyzacji, ale za to zwrócił uwagę na to, że kopalnie to tylko 2% PKB, a większość PKB wypracowuje mały i średni biznes, który nie stwarza takich problemów jak górnicy. Co prawda – jak zauważył Jarosław Selin – kopalnie płacą aż 38 różnych podatków, ale ta teza została zwalczona przez pana Święcickiego – najpierw partyjnym uśmiechem politowania numer 5, a później dobijającym argumentem: wszystkie te podatki są uzasadnione.

Cała ta debata pokazuje, że jak znaczący jest udział idiotów i ignorantów w życiu gospodarczym. Pół biedy jeśli mamy koniunkturę. Wtedy nawet prezes z partyjnego nadania, bez zielonego pojęcia o branży w której prezesuje może święcić triumfy, a polityk „myślący” gazetowymi sloganami może uchodzić za eksperta. Gdy jednak pojawia się problem i przydałaby się merytoryczna debata w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania, na przeszkodzie staje głupota, której należy się przeciwstawić. Na nic innego czasu nie starcza.

W tym przypadku politycy opozycji zdołali rozprawić się tylko z jednym z idiotyzmów głoszonych przez koalicyjnych funkcjonariuszy. Jarosław Selin zauważył, że szeroko rozumiana branża energetyczna jest podstawą bezpieczeństwa ekonomicznego państwa, które nie funkcjonuje bynajmniej w wolnorynkowym otoczeniu. Brakło w jego wypowiedzi odniesienia do tego, że obecne niskie ceny surowców są elementem wojny ekonomicznej (w której z powodu głupoty polityków Polska ochoczo uczestnicy). Tak jak w interesie państwa leży podtrzymanie produkcji w przemyśle zbrojeniowym – nawet jeśli w czasie pokoju nie jest on zbyt rentowny, tak warto utrzymać własną energetykę – nawet jeśli zawirowania na rynkach powodują jej kłopoty. Przy zachowaniu kontroli właścicielskiej państwa jest to znacznie prostsze.

Czytaj więcej: Prywatyzacja to nie jest lekarstwo na głupotę

Kolejny „kontrowersyjny polityk” u władzy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 08 wrzesień 2013

Nowym premierem Australii będzie Tony Abbott. Jego „kontrowersyjność” polega na tym, że otwarcie mówi o tym, co jest oczywistością dla większości ludzi: że walka z globalnym ociepleniem (Globcio) to bzdura. A na dodatek feministki uważają go za swojego wroga.

Jest też za powstrzymaniem fali emigracji i zrównoważeniem budżetu.

Według BBC znaczący wpływ na jego sukces wyborczy miały media Ruperta Murdocha.

Tony Abbott jest liderem partii liberalnej, która wygrała wybory (jego oficjalna strona internetowa: www.tonyabbott.com.au).

 

 

Wojna gospodarcza na embarga

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 03 sierpień 2014

Od początku konfliktu na Ukrainie było oczywiste, że Polska zapłaci za swe zaangażowanie wysoką cenę. Powrócił syndrom „bolesnych reform” - czyli działań władzy na szkodę społeczeństwa, przedstawianych jako konieczne działania dla ich dobra.

Minister Rolnictwa mówi: Stało się, trzeba jasno sobie powiedzieć - coś za coś. Nie ma się co dziwić reakcji Rosji. Trzeba pomyśleć, by promować polskie jabłka w Japonii, Singapurze i Korei Południowej.

No bo – wicie rozumicie – nikt się nie spodziewał, ani tego, że będą w Polsce owoce, ani tego – że Rosja ich nie zechce. Ale stało się (znowu klęska urodzaju)! Teraz już wiemy i promować będziemy. W tak zwanych mediach głównego ścieku trudno o adekwatny komentarz do tej sytuacji. Dlatego warto poszukać na bardziej niszowych stronach w internecie. Na przykład komentarz Obserwatora Politycznego:

Zdaniem ministra sami państwo wiecie którego, to nas zaboli ale rzekomo warto ponieść te koszty, ponieważ Rosję to zaboli jeszcze bardziej (prawdziwie chrześcijańskie i dobrosąsiedzkie podejście – potem się ktoś dziwi, czemu inni nas nienawidzą). Wręcz wyraźnie ten pan zasugerował, że musi boleć (czy jakoś tak), jednak jako kraj oficjalnie podchodzimy do nakładania sankcji bez entuzjazmu.

Czy ktoś próbował to przeliczyć na miejsca pracy? Czy ktoś wie jak to się rozłoży po stronie unijnej? To znaczy my już wiemy, że nie sprzedamy do Federacji Rosyjskiej naszych warzyw i owoców, co na samych jabłkach (połowa polskiego eksportu jabłek przypada na Rosję) może oznaczać straty roczne około 250-300 mln Euro. Lepiej nie myśleć o innych owocach i warzywach, przetworach, o mięsie chyba w ogóle trzeba zapomnieć. Horror […]

Swoją drogą ciekawe, kto zarobi te 100 mld z którego zrezygnowali Europejczycy? Czy Chiny czeka wspaniały wzrost gospodarczy… No i nie nazywajmy tego sankcjami, tylko po prostu wojną gospodarczą na embarga.

 

I jeszcze komentarz rysunkowy (http://fraglesi.eu/2006/11/18/222/):

Czytaj więcej: Wojna gospodarcza na embarga

Z kogo wolno żartować

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 15 styczeń 2016

1452831884wasik

Przed wojną Ludwik Sempoliński śpiewał w kabarecie piosenkę „Wąsik, ach ten wąsik” w której kpił z Hitlera. Niemcy jednak nie znali się na żartach. Sempoliński wspominał potem: wojna wybuchła i Niemcy wkroczyli do Warszawy. Gdybym nie wyszedł z miasta wraz z moimi kolegami na rozkaz pułkownika Umiastowskiego, zapłaciłbym życie za moją śmiałość. Po zdobyciu Warszawy hitlerowcy byli w moim mieszkaniu, wypytując się, gdzie jestem i kiedy wracam. To samo zresztą było w Wilnie, gdzie się znalazłem wraz z innymi uciekinierami i gdzie przez cały czas okupacji mnie poszukiwano.

Od tamtej pory minęło sporo czasu i na zachodzie wzrosło poczucie humoru. O Lechu Kaczyńskim Niemcy pisali: Nowe polskie kartofle. Dranie chcący opanować świat. Lech „Katsche" (mlaskający-red.) Kaczyński. Warszawska prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie publicznego znieważenia prezydenta RP, ale szybko je umorzyła z braku dowodów. Niemcy pouczyli wówczas Polaków, że „wolność prasy jest dobrem wysokiej rangi i działania przeciwko niej nie są ze względu na konstytucję możliwe”. Choć chyba nie do końca, bo żarty z holocaustu zostały jednak zakazane. Wolność prasy musiała też ustąpić większym celom, jakimi okazała się islamizacja Europy. Kanclerz Merkel zainteresowała się nawet cenzurą Facebooka.

Nad Wisłą „kartofle” stały się ulubionym określeniem hejterów atakującym braci Kaczyńskich. Jednak po wyborze Komorowskiego poczucie humoru nagle zanikło i twórca satyrycznej strony „antykomor.pl” został zatrzymany przez uzbrojony oddział ABW i skazany przez pozbawiony poczucia humory sąd.

Kwestia poczucia humoru polityków wróciła znowu dzięki holenderskiemu komisarzowi Timmermansowi, który „poczuł się dotknięty, że na okładkach polskiej prasy unijni liderzy i on sam zostali pokazani w nazistowskich mundurach”. Premier Szydło uważa, że Polityk na wysokim szczeblu nie powinien kierować się urazami. Czy jednak powszechne przekonanie, że europejscy przywódcy są mężami stanu ma jakieś solidne podstawy? Czy ubiegłoroczne nieprzejednanie Niemców wobec Grecji nie miało na pewno nic wspólnego z wizerunkami Merkel w esesmańskim mundurze? Może lepiej nie wystawiać na próbę poczucia humeru naszych panów i władców? Bo kto wie, jakie konsekwencje może mieć na przykład taki rysunek:

Producenci gier społecznościowych słabiej od oczekiwań inwestorów

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 16 sierpień 2014

 

Drugi kwartał br. był dużo gorszy od oczekiwań dla dużych producentów gier.

 

Firma King miała przychody w wysokości $593.5 mln, a spodziewano się $606 mln. Po ogłoszeniu tych wyników kursy akcji spadły od 20%.

 

Jeszcze gorzej wypadł producent gier na Facebooka, Zynga:

 

Przychody w wysokości $153 mln to aż 34% mniej od spodziewanych $191mln. W tym wypadku jednak ceny akcji spadły góra 14%.

 

Wygląda więc na to, że inwestorzy na rynkach finansowych mają większe zaufanie do przeżywającej kłopoty firmy Zynga. Te kłopoty wiążą się z zakończeniem strategicznej współpracy z Facebookiem i fatalnym wizerunku: W 2011 roku do mediów zaczęły docierać niepokojące wiadomości o tym, jak firma traktuje swoich pracowników. Skandal związany z przedmiotowym podejściem do starszych członków zespołu był tylko wierzchołkiem góry lodowej. Internet zawrzał, kiedy jeden ze zwolnionych pracowników Zyngi przytoczył słowa Marka Pincusa – „nie chcę k***a innowacji. Nie jesteście bardziej bystrzy od konkurencji. Po prostu kopiujcie to, co ona robi, aż nie dostanę odpowiednich wyników. W tym samym roku do mediów trafiło ponad 1400 maili od aktualnych i byłych pracowników firmy, opisujących stresujące ich praktyki, nadgodziny, niską kulturę pracy i brak możliwości rozwoju”.

 

Wspomniana umowa firm Zynga i Facebook była w swoim czasie postrzegana jako bardzo korzystna dla Facebook'a. Ale to działo się wtedy, gdy Google+ zdawał się być poważnym konkurentem dla firmy Marka Zukerberga.

 

  1. Ręce opadają
  2. Wieści z frontu wojny ekonomicznej
  3. Po co nam Konstytucja i konsultacje społeczne?
  4. Graf wiedzy
  5. Czas pogardy

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 261 z 519

  • 256
  • 257
  • 258
  • 259
  • 260
  • 261
  • 262
  • 263
  • 264
  • 265

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net