- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Dokonane z inicjatywy rządu zmiany w ustawie o promocji zatrudnienia to dobry przykład bezprawia, jakie panuje w naszym państwie.
Rząd przygotowując nowe regulacje dokonuje oceny skutków regulacji (OSR). Jak czytamy w rządowym dokumencie: OSR przeprowadzana przed powstaniem założeń do aktu prawnego stanowi, zgodnie z nowelizacją Regulaminu Pracy Rady Ministrów z 31 marca 2009 r. (M.P. nr 20, poz. 246) integralną część procesu opracowania, opiniowania, uzgadniania i rozpatrywania projektów aktów normatywnych przyjmowanych przez Radę Ministrów. Oznacza to, że konsultacje powinny rozpocząć się jeszcze przed przygotowaniem projektu założeń.
Jak wyglądają te konsultacje?
W listopadzie ubiegłego roku do sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. W uzasadnieniu czytamy: Projekt ustawy był również przedmiotem konsultacji dokonanych z przedstawicielami urzędów pracy na spotkaniu w siedzibie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, jak i w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Po kilku miesiącach prace się zakończyły i prezydent podpisał nowelizację. Jakiś dziennikarz PAP wziął telefon i popytał dyrektorów urzędów pracy, co o niej sądzą. Ich krytyka jest druzgocąca.
Czytaj więcej: Po co nam Konstytucja i konsultacje społeczne?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Brytyjski Guardian (równolegle z New York Times i www.ProPublica.org) opublikował kolejne szokujące szczegóły dotyczące inwigilacji internetu przez służby amerykańskie i brytyjskie. Udaje im się podsłuchiwać bezpieczną transmisję, stosowaną np. w kontaktach z bankami i służbami medycznymi! Na szczęście nie oznacza to złamania samego szyfru RSA. Wykorzystano wejście „na trzeciego” na etapie negocjacji parametrów transmisji.

Czyli poza zasięgiem służb leży na razie komunikacja, w której klucze są wymieniane poza internetem (tradycyjny home banking) oraz taka, w której część informacji potrzebna do ustalenia szyfrów nie przechodzi przez internet (token).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
O dziwo w polskiej prasie można jednak natrafić na sensowne refleksje dotyczące protestów związkowych. Magazyn „Forbes” na przykład zwraca uwagę na to, że pierwszy od wielu lat spadek konsumpcji wiąże się z dużo wolniejszym od wzrostu PKB wzrostem wynagrodzeń. Ceny rosną, dochodzą coraz to nowe obciążenia (vide ustawa o gospodarowaniu odpadami), a dochód rozporządzalny w rodzinach maleje.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Google uruchamia nowy biznes. Pierwszy raz będzie to odrębna firma „Calic”, która ma zająć się problemem wydłużenia życia. Młodzi milionerzy z Doliny Krzemowej już nie są tacy młodzi. Czyżby to miało wpływ na nową strategię rozwoju?
Portal www.businessinsider.com opublikował z tej okazji spis 17 rzeczy, które pomagają uzyskać długowieczność. Wygląda na to, że najlepiej być żonatym Grekiem, posiadający, kota i lubiącym seks, wino, jogging oraz prace domowe.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Drugi kwartał br. był dużo gorszy od oczekiwań dla dużych producentów gier.
Firma King miała przychody w wysokości $593.5 mln, a spodziewano się $606 mln. Po ogłoszeniu tych wyników kursy akcji spadły od 20%.
Jeszcze gorzej wypadł producent gier na Facebooka, Zynga:
Przychody w wysokości $153 mln to aż 34% mniej od spodziewanych $191mln. W tym wypadku jednak ceny akcji spadły góra 14%.
Wygląda więc na to, że inwestorzy na rynkach finansowych mają większe zaufanie do przeżywającej kłopoty firmy Zynga. Te kłopoty wiążą się z zakończeniem strategicznej współpracy z Facebookiem i fatalnym wizerunku: W 2011 roku do mediów zaczęły docierać niepokojące wiadomości o tym, jak firma traktuje swoich pracowników. Skandal związany z przedmiotowym podejściem do starszych członków zespołu był tylko wierzchołkiem góry lodowej. Internet zawrzał, kiedy jeden ze zwolnionych pracowników Zyngi przytoczył słowa Marka Pincusa – „nie chcę k***a innowacji. Nie jesteście bardziej bystrzy od konkurencji. Po prostu kopiujcie to, co ona robi, aż nie dostanę odpowiednich wyników. W tym samym roku do mediów trafiło ponad 1400 maili od aktualnych i byłych pracowników firmy, opisujących stresujące ich praktyki, nadgodziny, niską kulturę pracy i brak możliwości rozwoju”.
Wspomniana umowa firm Zynga i Facebook była w swoim czasie postrzegana jako bardzo korzystna dla Facebook'a. Ale to działo się wtedy, gdy Google+ zdawał się być poważnym konkurentem dla firmy Marka Zukerberga.