A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Historia się powtarza (Apple jak IBM)

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 15 listopad 2013

Przed 30 laty IBM był potężną firmą, wyznaczającą w informatyce kierunki rozwoju. Jednak ten gigant nie docenił w porę rosnącego rynku komputerów osobistych. Aby nadgonić stracony czas, stworzył IBM PC. Znów – jak wiele razy wcześniej – produktem tym IBM ustanowił pewien standard. Zignorował jednak realia rynkowe, a w dłuższej perspektywie uległ wobec ataku dalekowschodnich „klonów”. Na rynku smartfonów i tabletów firma Apple miała pozycję taką jak kiedyż IBM na rynku PC-tów. Dane za 3 kwartał br. pokazują, że udział tej firmy w globalnym rynku spadł z 14% do 12%, podczas gdy Samsung ma już 32%.

Boom na rynku smartfonów (tak jak i tabletów) trwa:

Co się stanie, gdy rynek zacznie się nasycać? Współczesny Apple różni się od IBM'a z lat 80-tych tym, że rynek na którym toczy się walka o przywództwo jest dla Apple rynkiem podstawowym, podczas gdy IBM główny biznes miał poza rynkiem PC. Z jednej strony to stanowi większe zagrożenie dla Apple, ale z drugiej powoduje większą determinację.

Produkowanie Polaków

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 07 listopad 2015

W zamierzchłych czasach twórcy starali się dotrzeć do prawdy o człowieku i przetworzyć ją na artystyczną formę dzieła. Jednak każde dzieło oddziałuje na odbiorców wpływając w ten sposób niekiedy na całe społeczeństwa (wystarczy przywołać przykład Biblii). Stąd szczególna odpowiedzialność artystów i pisarzy, którzy powinni unikać kłamstwa. Nawet literacka fikcja nie powinna tworzyć fałszywego obrazu człowieka lub atakować fundamentalnych wartości. Czy zwolnienie ze służby prawdzie, połączone z misją oddziaływania na społeczeństwa można nazwać sztuką? Można. Tak pojmowali sztukę komuniści i tak ją pojmuje wielu „polskich twórców kultury”.

Ich misję w niemieckim „Sueddeutsche Zeitung” przedstawia „polska kuratorka i krytyk sztuki” Anda Rottenberg („Polscy twórcy kultury są w szoku”): „Dla kręgów liberalnych i lewicowych wynik wyborów parlamentarnych jest szokiem. Wszyscy dobrze jeszcze mają w pamięci politykę historyczną rządu PiS z lat 2005- 2007, polegającą na jednostronnej gloryfikacji bohaterstwa i patriotyzmu Polaków. Wyhamowała ona rozprawę z historią, która zaczęła się przed 15 laty owocując badaniami naukowymi, publikacjami książkowymi, filmami, inscenizacjami i wystawami”, wylicza Anda Rottenberg, zaznaczając, że „Teraz może być jeszcze gorzej, nawet jeżeli nowy rząd nie powróciłby do dawnych priorytetów i nie starałby się narzucić jedynej słusznej linii w polityce kulturalnej”,

Tyle, że właśnie tego domaga się jego elektorat, wywodzący się w największym stopniu z ksenofobicznych, narodowo-katolickich środowisk, któremu jak najbardziej podoba się fizyczne rozprawianie się z niemiłymi mu dziełami sztuki. Tu autorka wspomina o niejednokrotnym podpalaniu „Tęczy” Julity Wójcik na warszawskim Placu Zbawiciela.

W obronę „ksenofobicznych Polaków” bierze inny polski „twórca kultury”, Stefan Chwin. Tłumaczy on Niemcom, że polska ksenofobia bierze się z obaw egzystencjalnych, które mają swe źródło w historii. Bierze się ona ze strachu Polaków przed zagładą. Żadne z zachodnich społeczeństw nigdy nie poznało groźby tego, że zostanie całkowicie unicestwione. Ani Francja, ani Niemcy, ani Anglia nigdy nie zostały wymazane z map. I nigdy ani Niemcy, ani Anglicy nie musieli liczyć się z tym, że przestaną istnieć jako naród. Na dodatek Polskę dotknęło nieszczęście: Ostatnim bastionem dla wielu Polaków stał się katolicyzm. Dlatego „zachód” zamiast się na nas obrażać, powinien podjąć terapię: Poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że region ten może liczyć na prawdziwą europejską solidarność, byłoby najlepszym lekarstwem na bolączkę mieszkańców Europy środkowej, odczuwających strach przed ludźmi o obcej im kulturze.

Teraz powinien jeszcze odezwać się jakiś kolejny mędrzec, który poda prostą sposób realizacji tego szczytnego celu. Bo przecież brak poczucia bezpieczeństwa bierze się z wolności (w narodowym wymiarze z suwerenności). Może dlatego PiS tak usilnie dąży do wprowadzenia do Polski wojsk okupacyjnych? Tylko czemu takie połowiczne rozwiązania? Trzeba iść na całość! Ustanowienie w Polsce obcych rządów ostatecznie rozwiąże problem braku poczucia bezpieczeństwa. A artyści odkurzą sobie dzieła z lat 50-tych ubiegłego wieku, zastępując tylko ZSRR i Stalina ich aktualnymi odpowiednikami…..

 

PS [8-11-2015].

Znakomity tekst Konrada Kołodziejskiego „Jak wychować społeczeństwo” ukazał się w dodatku do "Rzeczpospolitej". Tego tekstu raczej media zachodnie nie będą cytować.

Nie tylko PKB

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 05 luty 2014

Według badań Komisji Europejskiej, na naszym kontynencie szaleje korupcja. Jej wielkość szacuje się na 120mld rocznie. Poziom korupcji ustalono na podstawie ankieto. 76% Europejczyków uważa, że korupcja w ich krajach jest bardzo rozpowszechniona. Najgorzej jest w Grecji i Włoszech (odpowiednio 99%, 97%). Generalnie wygląda na to, że im trudniejsza sytuacja gospodarcza, tym większa korupcja. Przy takim założeniu dziwi wysoki poziom korupcji w Czechach. Aż 95% naszych południowych sąsiadów uważa, że korupcja jest u nich bardzo rozpowszechniona. Tyle samo co w Hiszpanii. Także nasza „zielona wyspa” nie wypada w tym rankingu najlepiej. Polska plasuje się znacząco powyżej średniej – z rezultatem 82%.

Jeszcze większe wątpliwości co do tej „zieloności” pojawiają się, gdy weźmiemy pod uwagę inne, mniej spektakularne wskaźniki.

Poniżej zestawienie Polski pogrążonymi w kryzysie państwami podobnej wielkości: Włochami i Hiszpanią.

 

Polska

Hiszpania

Włochy

oprocentowanie obligacji 10-cio letnich

4,601%

3,762%

3,784%

Oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw (2012)

6,8%

5,1%

4,7%

poziom odrzuceń wniosków o kredyt MSP z powodu niskiej oceny zdolności kredytowej

26,1%

11,1%

6,2%

Pozycja inwestycyjna (im bardziej ujemna wartość, tym większy dłużnik - 2011r)

63,6

92,1

21,8

Pozycja inwestycyjna w 2012 roku

66,6

91,4

26,4

Informacja jako broń taktyczna

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 05 luty 2016

Żyjemy w wieku informacji. Nic więc dziwnego, że jej fałszowanie – czyli kłamstwo pojawia się jako oręż we wszystkich konfliktach. Także w tak zwanej wojnie polsko-polskiej. Po roku 1989 wyprodukowane w PRL „elity” usiłowały kształtować społeczeństwo poprzez wartościujące definicje i stereotypy. Słowo „patriotyzm” pojawiało się razem z „nacjonalizm” i „ksenofobia”. Wolność gospodarcza została utożsamiona z liberalizmem. Konserwatyzm przeciwstawiony „postępowi” i „nowoczesności” itd…

Przeciwnikom „postępu” przyprawiano „gębę” wykorzystując naturalne słabości, które nie są obce żadnemu człowiekowi. Każdy błąd, pochopna opinia lub niefortunna wypowiedź stawały się materiałem z której lepiono nienawistny wizerunek. Macierewicz – oszołom, Kaczyński – kartofel, a Rydzyk – wiadomo… Samo nazwisko ma być synonimem obciachu i stało się przedmiotem niezliczonych „żartów” w rodzaju: „Toruń to miasto podwyższonego rydzyka”.

Przyprawianie gęby jest stosowane także do całego społeczeństwa, które powinno się wstydzić swojej polskości. Dlatego anty-polacy nie mogą znieść naturalnego w każdym społeczeństwie kultywowania chlubnej tradycji historycznej. Wystarczy wspomnieć o polskim heroizmie – natychmiast pojawiają się poprawiacze historii, którym nie podoba się taki prosty obraz polskości, który kolportuje choćby prasa katolicka typu „Nasz Dziennik”. Bo każdy polski patriota to wiadomo – ksenofob, a każdy ksenofob to antysemita: „Na pewno jest korelacja między propagowanym przez nie obrazem rzeczywistości i wzrostem antysemityzmu”.

Czytaj więcej: Informacja jako broń taktyczna

Jan Paweł II – wezwanie do męstwa i wytrwałości

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 03 kwiecień 2017

Minęła 12 rocznica śmierci Jana Pawła II. Jak co roku podkreślano miłość Polaków do Niego. Nie brakło także zapewnień, że w Jego nauczaniu znajdują się bezcenne wskazania jak kształtować nasze życie społeczne. Jednak starannie omija się dwa ważne elementy tego nauczania: ekonomię (Społeczne Nauczanie Kościoła) i naukę. Nawet w gazetach poświęconych gospodarce dominują wspomnienia – bez najmniejszej refleksji nad tym dlaczego wbrew Konstytucji w Polsce do 2015 roku dominował gospodarczy liberalizm (nawet katoliccy politycy deklarowali, że są konserwatywno-liberalni). O próbie przywrócenia łączności między poznaniem religijnym i naukowym chyba nie warto nawet wspominać. Póki na uniwersytetach dominuje ukształtowana przez komunistów „profesura” - nie ma tam miejsca na nic poza lewackimi mitami.

Główny nurt wspomnień obejmuje prawie wyłącznie kwestie moralnego życia. Czasem w formie narodowego wyrzutu sumienia (to dotyczy raczej anonimowych blogów, niż „głównego nurtu”). Jeden z komentatorów pisze: ”Kiedy byłem młody i gniewny, stałem w 1979 r. ... ponad 37 lat temu, kupa czasu… w tłumie na Placu Zwycięstwa w Warszawie i czułem ciarki na plecach, kiedy młody, energiczny polski papież wołał głosem jak dzwon: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi". Nastrój był taki, że nikt by się nie zdziwił gdyby otworzyły się niebiosa i grom z jasnego nieba podpalił gmach Centralnego Zarządu Polityczno-Wychowawczego Ludowego Wojska Polskiego za papieskimi plecami.

A potem, już na emigracji, patrzyłem bezsilnie w ekrany, gdzie coraz starszy, coraz bardziej zgarbiony i siwy papież zaklinał rodaków, prosił, groził, tłumaczył, błagał o odnowę moralną, płakał, chrypł. Zaś Polacy wysłuchiwali go z szacunkiem, po czym czynili znak krzyża, odwracali się dupą do ołtarza i szli dalej kraść, cudzołożyć, mówić fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu i głosować na postkomunistów”
.

Jednak ten głos jest chyba zbyt krytyczny. Każdy rekolekcjonista wie, że gdy pojawia się dobro, natychmiast nasila się także zło. Jawna walka dobra ze złem jaką obserwujemy obecnie w życiu społecznym jest więc nie do uniknięcia. Oznacza wyzwanie do męstwa i wytrwałości.

  1. Organizacja pracy u gigantów Doliny Krzemowej
  2. Priorytety
  3. Hiszpańska anomalia
  4. healthcare.gov
  5. Mafijna praworządność

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 272 z 519

  • 267
  • 268
  • 269
  • 270
  • 271
  • 272
  • 273
  • 274
  • 275
  • 276

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net