A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Ważna luka bezpieczeństwa!

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 09 kwiecień 2014

Odkryto bardzo ważny błąd w powszechnie używanej bibliotece OpenSSL. Ta biblioteka jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo szyfrowanej transmisji stron internetowych (https://), poczty (TLS) czy w wirtualnych sieciach prywatnych (VPN). Okazuje się, że błąd w oprogramowaniu przetrwał ponad 2 lata! Na szczęście już są dostępne poprawki w dystrybucjach systemów Linux i OpenBSD, których problem dotyczy.

Więcej szczegółów: http://pclab.pl/news57236.html

 

Zagadka stulecia

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 30 maj 2015

Nasze stulecie niedawno się zaczęło, ale sądząc po ilości analiz i komentarzy = trudno będzie znaleźć bardziej zagadkowe wydarzenie, niż przegranie wyborów przez Bronisława Komorowskiego. W tych mądrych i/lub przemądrzałych analizach trudno spotkać najprostszą odpowiedź: Komorowski przegrał, bo był na tyle złym kandydatem, że nawet skrajnie nirzetelne media kształtujące opinie nie umiały tego zniwelować (zwłaszcza, że ich skuteczność nie jest duża w stosunku do chłopów, którzy i tak wiedzą swoje, oraz młodzieży, która telewizji nie ogląda). Śledząc kampanię wyborczą poza oddanymi propagandzie mediami, należałoby raczej zadać pytanie jakim cudem Komorowski zdobył aż 48% poparcia i dlaczego w ogóle był prezydentem?

Warto śledzić obecnie media, gdyż dzieje się w nich rzecz zadziwiająca. W przewidywaniu zmiany władzy górą bierze zimna kalkulacja i medialna osłona obozu rządzącego zanika. Bezdenna głupota rządzącej pseudoelity objawia się dzięki temu w całej krasie. Niemieckie gazety dla Polaków wybijają na pierwszych stronach tytuły pokazujące małostkowość władzy. Na przykład „Błyskawiczna likwidacja biura Andrzeja Dudy. "Złośliwość Sikorskiego”. To zresztą można traktować jako jedną (choć niezbyt mocną) z przesłanek za tym, że Niemcy postawiły już krzyżyk na PO. Nagle okazuje się, że ze zmianą prezydenta nadzieje wiążą prawie wszyscy (poza oczywiście obozem władzy). Najwyraźniej nasi sąsiedzi też wiedzą, że lepiej z mądrym zgobić, niż z głupim znaleźć.

Wśród opinii analizujących przyczyny porażki Komorowskiego jedną z ciekawszych jest analiza redakcyjna "Dziennnika". Wskazuje ona na efekt emigracji, dzięki której Polacy mogą skonfrontować „zieloną wyspę” z państwami, w których traktuje się z godnością nawet zwykłych „roboli”. Podane przykłady odmiennego traktowania pracowników w Polsce i tak są mało drastyczne i raczej należy traktować je jako uśrednienie.

Czytaj więcej: Zagadka stulecia

Skazani na polskość

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 07 maj 2016
  • Herbert
  • Kafka
  • polskość
  • refleksja

Wyrok nie zapada nagle, samo postępowanie przechodzi stopniowo w wyrok.

[Franz Kafka – Proces]

 

Opisany przez Kafkę proces nie służył ustaleniu winy. Był to raczej proces akceptacji przez Józefa K tego, co nieuchronne. Oswajanie się z tym, że „nie trzeba wszystkiego uważać za prawdę, trzeba to tylko uważać za konieczne”. Konieczne nie są plany i pragnienia Józefa K. One stają się nieważne w obliczu konieczności. Gdy K w pełni sobie to uświadomił – zrozumiał, że „nie było nic bohaterskiego w jego oporze, w tym, [...] że opierając się starał nasycić się raz jeszcze ostatnim odblaskiem życia. Ruszył w drogę i z radości, jaką tym sprawił panom, także i na niego samego coś spłynęło”. Niestosowne byłoby napisać, że Józef K. z radością szedł na śmierć. Taki opis zakładałby bowiem podmiotowość skazańca. Tymczasem ego Józefa K ustąpiło miejsca konieczności. Pozostała tylko wdzięczność za to, że jemu samemu pozostawiono, aby „powiedział sobie o tym, co nieuchronne”.

Posiadanie własnego ego stwarza trudności. Porywy serca nieuchronnie prowadzą do zawodów i cierpienia. Nieprawomyślna jest też miłość inna niż ukochanie totalitarnej władzy. Ukojenie można znaleźć w alkoholowym zamroczeniu, uległości lub fanatyzmie religijnym (proces rozpływania się ego w zetknięciu z sacrum opisał Mirca Eliade).

Działanie na masową skalę środków opartych na zakłamaniu, pozwala na przekształcenie całych społeczeństw w bezwolną masę. Polacy znają to doskonale. Ich proces przechodzi właśnie wyrok. Już zostali skazani na wieczną hańbę morderców żydów. Wszelka obrona tylko pogarsza sytuację. Prowadzi do dodatkowych oskarżeń o próby pisania na nowo historii o Holokauście. Żydzi przybyli pod polską placówkę dyplomatyczną z tablicami na których widniały hasła: "3 miliony Żydów zamordowanych w Polsce" oraz "Nie zapomnimy!". Wznosili też okrzyki, że "Polska spłynęła krwią". Kwitowanie tego opinią, że „zarzuty te wynikają z niewiedzy” jest po prostu śmieszne. Im bardziej absurdalne zarzuty, im więcej w tym kłamstwa, tym szybciej zaakceptujemy to co konieczne. W dużej społeczności zawsze znajdzie się ktoś, kto się nie podda – kurczowo chwytając resztki gwałconej prawdy. Z niedowierzaniem będzie patrzył jak podłe żydostwo robi biznes na jego poniżaniu. Jak spadkobiercy Hitlera stroją się w piórka dobroczyńców Europy. Jak rodzima wspólnota ciemniaków opanowuje przestrzeń publiczną. Ich zdumienie zostało już wkalkulowane w cały proces i skazane na pożarcie – tak po prostu.

W słusznie minionym okresie społeczny eksperyment zakończył się niepowodzeniem. Prosty lud skupiony na pracy i wierze ojców okazał się zbyt odporny na zastosowane środki. Dlatego po zmianie ustroju rozpoczął się atak na głupie i pazerne chłopstwo i zmasowana scholaryzacja – aby jak najwięcej ludzi poddać działaniom ludzi podłych i złych wyhodowanych na uniwersytetach. Równocześnie zastosowano propagandę „nowoczesności” połączoną z „pedagogiką wstydu”. Wszelkie punkty oporu są izolowane przez „nienawistniki” w rodzaju „faszyści”, „kibole”, czy „mohery”. Wytworzoną presję społeczną Andrzej Gwiazda porównał kiedyś do zatrutej studni z której powinien się napić by tak jak wszyscy wokół zapomnieć o prawdzie.

Czytaj więcej: Skazani na polskość

Czy w Polsce nastąpi profesjonalizacja polityki?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 26 czerwiec 2015

Janusz Korwin-Mikke wyśmiewa się z braku wiedzy polityków (on chyba w ramach odwetu ma do tego prawo jak mało kto). Najpierw dostało się Beacie Szydło, bo próbując zdać egzamin gimnazjalny wyłożyła się na dacie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej (na dodatek szukała gdzieś w latach 90-tych). Potem obnażył brak wiedzy Kidawy-Błońskiej (nowej Marszałek Sejmu), która na pytanie dlaczego dług publiczny nie zmniejszył się o pełną kwotę wpłaconą przez OFE odpowiedziała, że są to „jakieś kwoty wynikające z różnych takich działań”.

Kompromitacja? Czy rzeczywiście brak wiedzy dotyczącej faktów jest kompromitujący? Przecież każdy może coś zapomnieć lub tego nie wiedzieć. Robienie z tego problemów w dobie internetu jest chyba lekką przesadą (choć pożartować zawsze można). Nawet jeśli tak zwanym naukowcom wydaje się inaczej. Polityk powinien umieć przyznać się do braku wiedzy i wybrnąć z sytuacji. Rzecznik rządu miała prawo i obowiązek dopytać o to gdzie się podziały pieniądze z OFE i możliwie szybko to ogłosić (zwłaszcza, że to była kwestia czysto księgowa – jako zmniejszenie długu potraktowano tylko środki przechowywane w obligacjach państwowych). Większym problemem jest brak rzetelności, który przejawia się w uciekaniu w schematy (w rodzaju „a w czasach rządu PiS to było jeszcze gorzej”). Stąd wynika brak wyczucia tego, co wypadałoby wiedzieć. Kiedyś prezydent Bush (który był mistrzem różnych wpadek) pomylił deflację z dewaluacją (czym ponoć wywołał nawet lekką panikę na giełdach). Jednak jak na człowieka prymitywnego (o czym świadczą jego wojenne zapędy) całkiem nieźle sobie radził z mediami. Wszyscy wiedzą, że tej klasy politycy mają na swoim zapleczu sztaby ludzi wypracowujące stanowisko we wszystkich ważnych kwestiach. Można grymasić na ten fałsz i brak spontaniczności, ale chyba nie ma innej drogi. Jeśli na zimno przeanalizujemy „mroczne czasy IV RP”, to widzimy, że większość krytyki sprowadza się do złej polityki informacyjnej. Politycy lubowali się w publicznych wystąpieniach, które były często emocjonalne (jak słynne „ten pan nigdy nikogo nie zabije” Zbigniewa Ziobro). Aby uniknąć recydywy (czego tak bardzo boją się pseudo-elity III RP), warto by sięgać po amerykańskie wzorce nie tylko w politycznym marketingu. Pewnie więc czeka nas epoka polityków jednocześnie „malowanych” i mniej „barwnych” niż dotąd. Czy to źle? To zależy, czy ci politycy zajmą się rzeczywiście problemami zwykłych ludzi, czy też będą budować nadal mit „złotego wieku” w kraju o koszmarnym bezrobociu, głodujących dzieciach i milionach żyjących w nędzy.

Unia Europejska ma przyszłość

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 06 listopad 2015

Wybory w Polsce z całą pewnością ułatwiły rozmowy Cameronowi z Merkel. Wynik tych rozmów jest jednoznaczny: projekt integracji europejskiej prowadzącej do powstania spójnej federacji pod przywództwem Niemiec jest na chwilę obecną nieaktualny. Waluta euro już nie będzie narzędziem "pogłębionej integracji”. Mało tego: dopuszcza się istnienie wielu walut w obrębie Unii.

Tłem do rozmów w Londynie były przygotowania do referendum w sprawie "brexitu", przygotowania zbuntowanej młodzieży do corocznego marszu miliona masek, zmiana władzy w Polsce,  masowe protesty w Rumunii i wielki kryzys imigracyjny. To bez wątpienia sygnały wskazujące na konieczność korekty w europejskiej polityce. Najważniejsi obecnie przywódcy UE wyrazili wolę tej zmiany. To bardzo dobra wiadomość. Wspólna waluta euro, pozbawiona politycznego bagażu może odegrać w rozwoju europejskiej gospodarki bardzo pozytywną rolę. Także w Polsce może funkcjonować bez problemu obok złotówki.

 

  1. Historia się powtarza (Apple jak IBM)
  2. Produkowanie Polaków
  3. Nie tylko PKB
  4. Informacja jako broń taktyczna
  5. Jan Paweł II – wezwanie do męstwa i wytrwałości

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 271 z 519

  • 266
  • 267
  • 268
  • 269
  • 270
  • 271
  • 272
  • 273
  • 274
  • 275

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net