- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy

Ostatnie informacje mediów są zatrważające: „Paniczna walka o rubla. Rosja znów podnosi stopy procentowe” a obok: „Rosja bankrutuje, Brexit staje się faktem. Oto 10 szokujących prognoz na 2015 rok” i wreszcie „Naftowa katastrofa – ceny ropy najniższe od 2009 roku”. Co ciekawe, w roku 2009 nikt nie pisał o katastrofie. Prognozy bankructwa to zwykła zabawa (bank typuje wydarzenia o katastrofalnych skutkach, ale równocześnie bardzo mało prawdopodobne). Natomiast „paniczna walka” to zwyczajne przy wysokiej inflacji (napędzanej utratą wartości rubla) podniesienie stóp procentowych: koszt kredytu wzrośnie do 10,5 procent. Ma to zapobiec ucieczce kapitałów i powstrzymaniu dalszych spadków rubla.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Ciekawy artykuł na temat edukacji z „Forbesa”, zawiera zaskakującą tezę Brendana Bakera, profesora socjologiia z Uniwersytetu Hartford: „jednym z istotnych czynników miał tu być upadek ZSRR. W ramach rywalizacji technologicznej z Amerykanami cały blok sowiecki kładł spory nacisk na edukację pogłębioną, bardziej zaawansowaną niż obecna. To rodziło zresztą sprzężenie zwrotne – również w zachodnich szkołach śrubowano normy edukacyjne.” Cały artykuł wart przeczytania, choć nie jest zbyt odkrywczy, a niektóre tezy brzmią jak komunały („np. „ pracy można się nauczyć tylko w pracy”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Przemówienie Andrzeja Dudy na konwencji wyborczej może zwiastować ważną zmianę w polskiej polityce. Do tej pory polityka ta była definiowana przez spór między czcicielami Ojczyzny skupionymi wokół Jarosława Kaczyńskiego a fajno-Polakami, których jednoczył strach przed PiS. Patrioci nawiązywali do tradycji jagiellońskiej, a fajno-Polakom wystarczała polityka „ciepłej wody w kranach”. Polityka fajno-Polaków zwyciężyła – pomimo tego, że w praktyce była realizacją rzeczpospolitej kolesi a w sferze ideologicznej podążała śladami Adama Michnika. PiS nie stanowił dla większości Polaków atrakcyjnej alternatywy.
Oczywistą alternatywą dla bezpłodnego sporu ciągnącego Polskę w niebyt jest tradycja Norwida i Jana Pawła II: „Ojczyzna jest to wielki - zbiorowy - Obowiązek”, obowiązujący „Ojczyznę dla człowieka” i „człowieka dla Ojczyzny”. Ojczyzna nie jest więc kimś w rodzaju bogini, której składamy ofiary z potu i krwi. „Zbiorowy obowiązek” dotyczy społeczeństwa zjednoczonego w trosce o swą wolność i swój byt.
Niesamowite jest to, że zwrot Andrzeja Dudy ku norwidowskiemu rozumieniu Ojczyzny został zupełnie zignorowany.
Przemówienie było bardzo dobre – pozbawione teoretyzowania. W prosty sposób zbiorowy obowiązek został przełożony na założenia programu politycznego przywódcy:
- Polska to polski naród.
- własne państwo oznacza własność obywateli,
- rolę polityka wyznacza codzienna praca prowadząca ku rozwiązywaniu problemów,
- praca ta musi odbywać się w poczuciu odpowiedzialności.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Każdemu wolno marzyć. Redaktor Wilkowicz na przykład snuje marzenia, by wyeliminować fikcję ustawy antylichwiarskiej. Zgodnie z nią obecny poziom lichwy to 10%. Oczywiście wszyscy doskonale wiedzą, że kredytu o takim poziomie realnego oprocentowania w Polsce po prostu nie ma. Ale poudawać normalność trochę można.
Zmiana tej sytuacji jest banalnie prosta: Banki i firmy pożyczkowe muszą przestrzegać czterokrotności, ale mają też drugi obowiązek – podawania rocznej rzeczywistej stopy procentowej (RRSO), która pokazuje wszystkie koszty związane z kredytem, tak jakby to były odsetki, i to w przeliczeniu rocznym. Im szybciej dzisiejsza czterokrotność stopy lombardowej zostanie zamieniona na limit RRSO, tym lepiej.
Lepiej dla kogo?
Chyba nie dla lichwiarzy?
A pomysł, że IIIRP stawia interes społeczny przed interesem banksterów jest zupełnie nie do zaakceptowania.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybory prezydenckie w USA

Trump to populista, zły chrześcijanin, skandalista i klaun z okropną fryzurą. Dlatego Republikanie robią co mogą, aby go zatrzymać.
Ostatnio obserwujemy prawdziwe pospolite ruszenie: wszyscy przeciw Trumpowi. Główny argument brzmi: Trump=faszysta. Poniższy obrazek (źródło) pokazuje Trumpa w mundurze hitlerowskim, przed komorą gazową w której siedzi demokratyczny kandydat Sanders.

Przodkowie Trumpa byli Niemcami (co jest podkreślane), a Sanders to żyd. Bardzo sugestywnie wypada też zestawienie antyżydowska retoryka Hitlera z antyislamską retoryką Trumpa. Gdy poparł go przywódca Ku-Klux-KlanDavid Duke, Trump nie zdobył się na stanowcze odcięcie się od amerykańskich rasistów. A na dodatek udało się wyśledzić, że przytoczył powiedzenie „lepiej żyć jeden dzień jak lew niż sto lat jak owca”, które pochodzi od Mussoliniego. Nie wiadomo zresztą, czy umyślnie nie zrobił tak, by pokazać absurdalność oceny poprzez pryzmat skojarzeń.
Zacięta walka toczy się w internecie, gdzie dotąd Trump królował niepodzielnie (na Twitterze konto realDonaldTrump obserwuje 6,5mln użytkowników). Znacznik (hastag) #NeverTrump, jest jednym z najszybciej zyskujących na popularności (zwolennicy Trumpa przeciwstawiają mu #AlwaysTrump). Wiele sławnych i bogatych osobistości daje wyraz swemu oburzeniu, że ktoś taki jak Trump śmie marzyć o prezydenturze. Szef Amazonu proponuje aby go wysłać w kosmos. Wojskowi straszą buntem w armii, gdy wygra Trump i zacznie wdrażać swoje pomysły.
Tymczasem wycofujący się z wyścigu o nominację Chris Christie poparł Donalda Trumpa, a Mariusz Max Kolonko uznał go za człowieka roku. Czy tym ludziom odbiło? Nie widzą tego, co tak razi cały „cywilizowany świat”?