A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Kto pierwszy do pierdla?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 14 listopad 2015

W świetle informacji na temat tego, jak rząd Donalda Tuska chciał zbudować w Polsce tarczę antyrakietową, innego znaczenia nabiera nominacja dla Antoniego Macierewicza. Pierwotnie wynegocjowano projekt „tarczy antyrakietowej” za który mieli zapłacić Amerykanie. Negocjacje prowadził obecny szef MSZ. Według niego Donald Tusk, Radosław Sikorski i Sławomir Nowak uznali, że nie do przyjęcia jest taki projekt, który w opinii publicznej może zostać odebrany jako dzieło prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po ujawnieniu tego Waszczykowski został zdymisjonowany. Potem Sikorski nawiązał współpracę z amerykańską organizacją lobbingową CEPA, a projekt został skomercjalizowany – czyli zapłacić za niego mieli Polacy. Gdy stało się jasne, że Witold Waszczykowski będzie ministrem w nowym rządzie, dostał od Marcina Zaborowskiego (który z szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przeszedł do CEPA) intratną propozycję współpracy. Komentarze pod informacją na ten temat pełne są życzeń związanych z pobytem w więzieniu dla bohaterów tej afery. W jednym z nich pada stwierdzenie: „Gdyby nie konkretne fakty i ludzie, to uznałbym wszystko za jakieś pisowskie brednie. Ale to jest smutna prawda o naszym kraju”.

Polska potrzebuje radykalnych reform

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 03 maj 2016
  • reformy
  • radykalizm

Konstytucja 3 Maja to była próba radykalnej reformy państwa. Strategia zarysowana wczoraj przez Prezesa Kaczyńskiego może prowadzić do równie radykalnych zmian. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że piękne plany i zamiary w zderzeniu z szarą rzeczywistością zmienią się w kilka zaledwie drobnych korekt.

A może bardziej odważne działania wymuszą wystąpienia młodych narodowców?

ONR to nie są żadni radykałowie!

Polityka to sztuka kompromisów. Radykalizm zaś polega na odrzuceniu kompromisu jako zasady. Ma być tak jak tego oczekujemy i koniec. Problem z ONR’em polega na tym, że młodzi ludzie nie wiedzą czego konkretnie chcą. Ich radykalizm sprowadza się zatem do odrzucenia kłamstwa. Kwestii kompromisu w ogóle nie dotyczy – bo nie ma mowy o kompromisie, póki nie ma dwóch dwa różnych stanowisk. Trudno zaś za polityczne stanowisko uznać hasła w rodzaju „a na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści”. Całkiem możliwe, że odebranie ONR-owi kapłana służyło właśnie temu: zabezpieczeniu się przed wypracowaniem czegoś bardziej sensownego. Póki tylko krzyczą – nie ma się co niepokoić – zwłaszcza gdy wykrzykują głupoty.

 

Może jednak radykalizm jest zbędny, bo w w demokracji naturalnym jest dążenie do kompromisów? Radykalizm w pewnym stopniu wymusza brak sensownej opozycji. Istotniejsze jest jednak to, że aktualnego porządku bronią siły, dla której polityczny dialog nie jest metodą działania:

1. Front oporu przeciw konserwatywnym zmianom w Polsce pokazuje, że Europa została opanowana przez ideologię liberalno-lewicową.

2. Korporacje chcą urządzić cały świat według chorych projektów typu TTIP.

3. Nad tym wszystkim dominuje światowy system finansowy, który prowadzi do coraz większego zniewolenia (władzy pieniądza).

Jeśli chcemy budować państwo wolności, sprawiedliwości i solidarności – to nie można godzić się na kompromisy, które uniemożliwiałyby realizację tego celu.

Czytaj więcej: Polska potrzebuje radykalnych reform

Umowa koalicyjna w Niemczech

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 listopad 2013

CDU i SPD uzgodniły umowę koalicyjną. Dla obywateli innych europejskich państw dziwnym wydaje się chęć zmian w niemieckiej polityce gospodarczej, która zdaje się święcić triumfy. Na przykład partie uzgodniły działania na rzecz wprowadzenia ustawowej płacy minimalnej i płatnych autostrad (powyższy tekst o tym nie wspomina). Opozycja także bardziej krytykuje koalicję za to, czego poniechała, niż za to, co chce zdziałać. Najwięcej kontrowersji wzbudza chęć wdrożenia unijnej dyrektywy o przechowywaniu danych (to z perspektywy naszych usłużnych piesków, gotowych z merdaniem ogona dostarczyć NSA co sobie tylko zażyczy, też wydaje się dziwne).

Restrukturyzacja, czy niszczenie spółdzielczości w finansach?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 19 listopad 2014

Po objęciu kontrolą KNF niektóre SKOK'i mają problemy. Trwa ich przejmowanie przez banki. Według PAP SKOK im. Kopernika (który już rok temu był określany jako „Czarna owca w rodzinie”) w 2013 roku wypracował 96,4 mln zł przychodów i 913 tys. zł zysku netto. W pierwszej połowie 2014 roku przychody wyniosły 42,2 mln zł, a zysk 10,9 mln zł.

 

Krajowe SKOK-i znajdują się obecnie w trudnej sytuacji kapitałowej. Z danych KNF wynika, że przeterminowane kredyty i pożyczki w sektorze SKOK na koniec czerwca tego roku stanowiły 37,9 proc. całego portfela kredytowego. Współczynnik wypłacalności sektora na koniec czerwca 2014 r. sektora wynosił -0,42 proc., podczas gdy norma ustawowa wynosi 5 proc. 24 kasy mają współczynnik wypłacalności powyżej 5 proc., natomiast 31 kas poniżej wymogów, przy czym w przypadku 13 kas jest on ujemny.

 

Już przy poprzednich przypadkach przejęć, Kasa Krajowa zwracała uwagę na zbędne zaangażowanie banków: w ciągu 20 lat istnienia SKOK-ów w Polsce stosowano dwie podstawowe ich formy sanacji: autosanację i konsolidację kas.

 

Mamy prawo do zapomnienia przez wyszukiwarki internetowe

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 13 maj 2014

Internet nie zapomina nigdy? To się może zmienić – przynajmniej w Europie. Europejski Trybunału Sprawiedliwości (ETS) orzekł, że mamy prawo żądać, aby nasze dane osobowe nie były udostępniane przez wyszukiwarki internetowe. Sprawa dotyczyła informacji o zlicytowaniu nieruchomości, jaką podała przed laty jedna z hiszpańskich gazet. Informacja zawierała pełne dane osobowe właściciela nieruchomości. Trochę dziwne jest to, że nie udało się zmusić gazety do zmiany archiwalnego wydania elektronicznego, ale Trybunał nakazuje pomijanie tej informacji przez Google. Najistotniejsze w tym rozstrzygnięciu jest to, że wyszukiwarki zostały uznane za administratora danych osobowych. Skutki takiej regulacji są trudne do ogarnięcia - nie tylko dla Google, ale także dla organów rozstrzygających spory.

Zobacz obszerniejsze komentarze w tej sprawie:

  • http://prawo.vagla.pl/node/9860

  • http://kowalski1980.salon24.pl/583879,wyrok-ets-google-zapomni-o-tobie,2

 

 

 

  1. Smoleńsk i etos nauki
  2. Ideologia globcio w odwrocie?
  3. Paraliż czasu
  4. Wielkie banki ukarane za zmowę
  5. Trwa chińska korekta

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 277 z 518

  • 272
  • 273
  • 274
  • 275
  • 276
  • 277
  • 278
  • 279
  • 280
  • 281

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net