- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Komisja Europejska wymierzyła kary bankom, które manipulowały wskaźnikami LIBOR i EURIBOR. Kwota 1,7 mld euro została ustalona na drodze ugody. Najwięcej zapłaci Deutsche Bank.
Najciekawsze w tej historii jest to, co się nie zdarzyło i nigdy się nie zdarzy. Nie zobaczycie w telewizji, ani nie przeczytacie w gazecie żadnego eksperta, który powie: moje prognozy i analizy kursów były błędne, bo nie brałem pod uwagę tego, że jesteśmy ofiarą manipulacji.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W maju 2011 rząd planował sprzedaż 16 milionów akcji, które stanowiły 37% udziałów, po 90PLN. Ale ta oferta okazała się „mało atrakcyjna”, więc obniżono cenę do 60PLN. Bank wyceniono zatem na około 2,6mld PLN. Później cena akcji wahały się od około 40 do ponad 70 zł za akcję. Obecna wartość księgowa to 3,9mld, a BNP Paribas złożył ofertę zakupu zakładającą wartość ponad 4,3mld.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Internet nie zapomina nigdy? To się może zmienić – przynajmniej w Europie. Europejski Trybunału Sprawiedliwości (ETS) orzekł, że mamy prawo żądać, aby nasze dane osobowe nie były udostępniane przez wyszukiwarki internetowe. Sprawa dotyczyła informacji o zlicytowaniu nieruchomości, jaką podała przed laty jedna z hiszpańskich gazet. Informacja zawierała pełne dane osobowe właściciela nieruchomości. Trochę dziwne jest to, że nie udało się zmusić gazety do zmiany archiwalnego wydania elektronicznego, ale Trybunał nakazuje pomijanie tej informacji przez Google. Najistotniejsze w tym rozstrzygnięciu jest to, że wyszukiwarki zostały uznane za administratora danych osobowych. Skutki takiej regulacji są trudne do ogarnięcia - nie tylko dla Google, ale także dla organów rozstrzygających spory.
Zobacz obszerniejsze komentarze w tej sprawie:
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W Moskwie zastrzelono opozycjonistę Borisa Niemcowa. Wszyscy zwracają uwagę na to, że stało się to w pobliżu Kremla – najbardziej strzeżonego i monitorowanego miejsca w Rosji. Rosyjscy politycy są tez zgodni, że zabójstwo nosi znamiona mordu politycznego. Tyle, że opozycja sugeruje odpowiedzialność Putina, a zdaniem prezydenta Rosji to mogła być prowokacja. Jeśli prawdziwą jest ta druga wersja, to Niemcow mógł sam nieopatrznie wskazać swoją kandydaturę na ofiarę. 10 lutego 2015 gazeta "Sobiesiednik" opublikowała wywiad pod tytułem "Niemcow: boję się, że Putin mnie zabije". Na pytanie wprost, czy się boi, że Putin "może go wkrótce zabić", odpowiedział: - Cóż, tak ... Trochę się boję. Nie tak mocno, jak moja matka, ale jednak... Ale też nie boję się go aż tak bardzo. Gdybym się go bał, na pewno nie stanąłbym na czele opozycyjnej partii - mówił Niemcow "Sobiesiednikowi".
zdjęcie:Boris Nemtsov (RIA Novosti / Ruslan Krivobok)
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
Z najnowszych badań przeprowadzonych w Niemczech wynika, że „spośród ponad miliona uchodźców, którzy przybyli do Niemiec w ciągu ostatnich dwóch lat, większość ma słabą albo żadną znajomość tamtejszego języka. Niewielu z nich posiada też formalne kwalifikacje, które pozwoliłyby im łatwo znaleźć pracę”. Ale za to identyfikują się z podstawowymi wartościami wyznawanymi przez Niemców: „Popierają one m.in. demokratyczne rządy, równość płci oraz ograniczenie roli duchownych w procesie tworzenia prawa”.
Ciekawe po co Niemcy w ogóle zadają takie pytania? Czy w Polsce ktoś pyta imigrantów o takie rzeczy? Obserwując obsesje hołota zwanej „elitą”, można obawiać – że sam pomysł takiej ankiety spotkałby się z powszechnym oburzeniem (Je sui analphabète?).
Sama ankieta jest głupia nie tylko dlatego, że imigranci „u bram raju” powiedzą wszystko, by wejść do środka. Większość z nich to wyznawcy islamu i nie potrzeba ich dopytywać, by wiedzieć co myślą.
Telewizja publiczna pokazała właśnie wczoraj wstrząsający film o Asii Bibi. Pomimo międzynarodowych nacisków, władze boją się ją uwolnić – właśnie z powodu woli większości Pakistańczyków. Dwóch wysokich rangą polityków, którzy stanęli w jej obronie zostało zamordowanych. Ta kobieta chciała się napić wody z tej samej studni co muzułmanki. W ten sposób woda stała się nieczysta i zażądano od niej, by przeszła na islam. Ponieważ jednak zaczęła ona bronić wiary w Chrystusa – została oskarżona o bluźnierstwo. Nie pomogły próby ukorzenia się – musi zginąć, bo wybaczyć mógłby jej tylko Prorok, a on już nie żyje.
Ten przypadek nie jest odosobniony. Dlatego masowe przyjmowanie tych fanatyków to igranie z ogniem. Demokracja jako rządy większości bardzo im pasują – bo uzyskanie przez nich większości w niektórych państwach lub przynajmniej jednostkach samorządowych nie jest nie do pomyślenia. Nawet w Polsce, gdzie uchodźców jak na lekarstwo – potrafią oni demonstrować dobitnie wyznawane „wartości”. Doświadczyła tego Miriam Shaded, która otrzymała pogróżki: „Wkrótce zrobię z ciebie większą dz...ę niż teraz jesteś i każdy będzie mógł ci r...ć i l...a za darmo […] K...wo jedna jak Cię tylko dorwę to będzie twoja d...a biedna”. Po opublikowaniu informacji o tych pogróżkach, jej konto na Facebooku zostało zablokowane. Nie słychać głosów oburzenia, który byłby porównywalny z rozgłosem jakiego nabrała „niefortunna wypowiedź” posłanki PiS, która chciałaby deportowania nachodźców nie akceptujących polskich, konstytucyjnych wartości. Wspomniane „eliciastwo” uznało, że to ich PiS chce deportować. A przecież posłanka nic nie mówiła, że powodem deportacji ma być głupota…..