- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Kolejne informacje ujawniane przez E. Snowdena dotyczą produkowanych przez NSA wirusów mających ułatwić zbieranie wrażliwych danych. Chodzi o „złośliwe oprogramowanie (określane jako "implant"), które może być w każdej chwili włączone lub wyłączone. Może ono pozostawać na komputerze w trybie "uśpienia", co utrudnia wykrycie”. Niestety architektura dominującego na PC-tach systemu Windows bardzo ułatwia zadanie agresorom. Zastosowane w tym systemie sterowanie zdarzeniami utrudnia obronę. Ulepszony w nowszych wersjach systemu system uprawnień pozwala łatwo wyeliminować proste wirusy, ale nie jest to wystarczające zabezpieczenie przed bardziej wyrachowanymi atakami (zwłaszcza gdyby się okazało, że NSA mógł liczyć na pomoc producenta).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Premier powinien swoje spotkania z młodymi ograniczyć do Wielkich Miast. Bo w mniejszych miastach może go czasem spotkać to co ostatnio w Gorzowie, gdzie licealistka zapytała go dlaczego gra patriotę, gdy jest zdrajcą. Premier uznał, że to żart – więc żart być to musi – innego wyjścia nie ma.
Dzięki nowemu pokoleniu zapowiada się na sukces wyborczy Nowej Prawicy (pomimo usilnych starań JKM). Odradza się także Ruch Narodowy. Młodzi może i błądzą w wielu sprawach, ale już czas aby zastąpili "weteranów okrągłego stołu".
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Państwa BRICS zwiększają swoje rezerwy złota. Rosja zakupiła w marcu około 31,1 ton złota. Trzy razy razy więcej niż w poprzednich miesiącach. Jednak w styczniu i lutym zakupy były niższe niż w ubiegłym roku – więc wzrost w marcu może oznaczać „wyrównanie” w długofalowym planie. Rezerwy złota w Rosji podwoiły się od połowy 2009 roku i wynoszą obecnie 1.2 tys. ton. Więcej złota posiadają jedynie: USA (8.1 tys. ton), Niemcy (3.4 tys. ton), Włochy (2.5 tys. ton), oraz Francja (2.4 tys. ton).
Złoto skupują także Chiny. Dużym pośrednikiem jest Szwajcaria, która w marcu kupiła kilkadziesiąt ton od Wielkiej Brytanii i sprzedała Chinom. Ta informacja jest dla Polski szczególnie ciekawa, gdyż podobno w Wielkiej Brytanii jest zdeponowane polskie złoto. Ale skoro nasi ekonomiści zapewniają: „nie ma potrzeb, by obawiać się o cokolwiek. Złoto, które jest przechowywane w banku w Londynie jest całkiem bezpieczne” - to możemy spać spkojnie.
- Szczegóły
- Kategoria: Teoria spisku
Od kilku dni internet żyje wyciekiem dokumentów z fundacji „Open Society” Georga Sorosa. Oczywiście media zaczynają informacje na ten temat (o ile w ogóle o tym informują) od tezy o „rosyjskich hakerach”. Jednak nic pewnego na ten temat nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że to może bardzo zaszkodzić Hillary Clinton, która jest sponsorowana przez Sorosa.
Opublikowanych dokumentów jest bardzo dużo i są one dość obszerne. Jednak pojawiły się już pierwsze analizy. Zależnie od tego, kto ich dokonuje – na różne elementy zwraca uwagę.
Polski portal prawy.pl informuje o wspieraniu przez Sorosa działań niszczących tradycyjne społeczeństwa: wspieranie islamskiej migracji i ruchów LBGT, wpływanie na wyniki wyborów etc…
Rosyjski sputniknews.com zwraca uwagę na rolę Sorosa w konflikcie ukraińskim.
Amerykański zerohedge.com skupia się na wpływach na politykę poprzez manipulację mediami oraz wykorzystanie „nowych możliwości” jakie stwarza kryzys migracyjny. To zresztą nie jest postrzegane jako kryzys, ale nowa normalność!
Tą „normalność” ma w Europie ustalić Parlament Europejski. Stąd duże zaangażowanie Sorosa w ostatnich wyborach do PE. Podobno aż 226 eurodeputowanych ma związki z organizacjami finansowanymi przez Sorosa. W Polsce zaangażowanie to wyniosło 340 tys euro. W polskiej ordynacji wyborczej jasno zapisano: "Komitetowi wyborczemu nie wolno przyjmować środków finansowych z zagranicy". Ponieważ zaś pieniądze Sorosa były przeznaczone na określony cel, pośredniczenie "Fundacji Batorego" w ich przekazywaniu niczego w tej materii nie zmienia.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybory prezydenckie w USA
Wikileaks publikuje wykradzione maile szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton, Johna Podesty. Wyłania się z nich świat równoległy, który nie ma wiele wspólnego z medialnym obrazem „amerykańskiej demokracji”, której Clinton tak zaciekle broni przed Trumpem. Demokratyczna „demokracja” jest gotowa na wszystko, aby ludzie nie pasujący do wzorca nie mieli żadnego wpływu na sprawy publiczne. Cynizm i pogarda z jaką knują oni w celu zniszczenia tradycyjnego Kościoła Katolickiego jest tylko jednym z przykładów – dla Polski o tyle istotnym, że nasz kraj jest katolicki. Nie miejmy więc żadnych złudzeń co do relacji polsko-amerykańskich w razie wygrania Clinton.
Taki sam cynizm i zakłamanie widać w sprawie traktatów o wolnym handlu. Uznano, że na potrzeby kampanii dobrze byłoby być przeciw umowei TPP (już podpisany traktat azjatycki), a problemem jest tylko to, jak to sprzedać, aby nie narazić się na zarzut chwiejności poglądów w tej sprawie – bo wcześniej Clintom nazwała ten traktat „złotym standardem”.
Wiemy też obecnie z całą pewnością, że w kwestii skandalu z przesyłaniem tajnych informacji prywatną pocztą przez Clinton, rząd USA nie stał na straży interesu publicznego, ale był mocno zaangażowany w obronę interesów Clinton.
W Polsce taki pragmatyczny cynizm polityczny – reprezentowany przez Donalda Tuska - został odrzucony przez wyborców. Sondaże pokazują, że w USA może być inaczej. Jednak z maili Podesty dowiadujemy się też, jak mało wiarygodne są te sondaże. Jeden z maili zawiera obszerne opracowanie, które wyjaśnia między innymi korekty do oficjalnych danych. 