- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Wygląda na to, że bicoin został zaakceptowany przez inwestorów giełdowych. Jest to nawet coś więcej niż akceptacja. Poszybowały w górę akcje spółki, która ogłosiła swoje plany dotyczące rozwoju infrastruktury internetowej związanej z użycie bitcoinów. Tymczasem w Indiach po ostrzeżeniach banku centralnego, dotyczących ryzyka związanego z wirtualną walutą, największa platforma rozliczeń, akceptująca dotąd bitcoiny, zawiesiła te działania.
Wcześniej podobne działania hpodjął bank centralny Chin. Przyszłość bitcoina pozostaje więc niepewna.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Za co płacilibyśmy na stacjach paliwowych, gdyby benzyna na rynkach europejskich była za darmo? Byłyby to głównie podatki: Zakładamy, że cena gotowego paliwa bezołowiowego ARA 95 na świecie wynosi zero. Dodajemy do tego obecną różnicę między polskim hurtem i ARA 95 w wysokości 60 gr. Dalej dokładamy stałą akcyzę w wysokości 1.54 zł oraz opłatę paliwową w kwocie 13 gr. Dostajemy więc 2.27 zł. Do tego dochodzi średnia marża detaliczna w wysokości 16 gr (dane POPiHN za 2014 r.). Tym sposobem cena netto PB 95 to około 2.43 zł/litr. Na koniec należy oczywiście dodać 23 proc. podatku VAT. W rezultacie dostajemy finalną kwotę w okolicach 3 zł/litr.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Jak donosi Polskie Radio – Financial Times w swym rankingu szkół biznesu nie umieścił Szkoły Głównej Handlowej. Chyba przez przeoczenie? Jak widać Leszek Balcerowicz nie tylko już nie gwarantuje wolnorynkowego charakteru polskiej gospodarki, ale nawet prestiżu uczelni, na której pracuje. Pozostała mu jedynie rola gwaranta profesjonalizmu brukowców dla ludzi z ambicjami, które chętnie publikują jego mentorskie popisy.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Waadza może wszystko. Nawet zadekretować komunizm (jak to już kiedyś zrobiono w ZSRR). Ale tego, co proponuje Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nawet w socjalistycznej Polsce nie udało się osiągnąć: Poparł on „zasadę zrównania wynagrodzeń za świadczenie takiej samej pracy. O wyeliminowanie dumpingu socjalnego, zarzucanego krajom Europy Wschodniej, w tym Polsce, apelowali w środę także europosłowie. - Za taką samą pracę zawsze przysługuje taka sama płaca. To stara reguła, do której należy wrócić”. Teraz jeszcze tylko trzeba przywrócić komitety, ze swoim „zbrojnym ramieniem” w postaci inspekcji robotniczo-chłopskich, które zajmą się oceną tego, czy praca jest „taka sama”.
Waadza ma problem – bo nie wystarczy przywieźć do Polski paru pociągów „uchodźców”. Trzeba jeszcze jakoś ich skłonić, by tu zostali. A polski „socjal” na pewno nie będzie zachętą. Panie Juncker! Niemcy mają duże doświadczenie w nakłanianiu do pozostania w miejscu docelowym. Na pewno potrafią nowo przybyłym wytłumaczyć, że „Praca czyni wolnym”!
A tak na poważnie, to druzgocąca jest głupota szefa „europejskiego rządu”. W ciągu 25 lat od zjednoczenia nie udało się osiągnąć jednolitych płac w samych Niemczech – pomimo stałych wysiłków rządów. Przed ujednoliceniem płaca minimalna na wschodzie i zachodzie różniła się około 10%. Jak on sobie wyobraża wprowadzanie niemieckiej płacy minimalnej (5-6 tys PLN) w Polsce? Polska nie miała „złotych pociągów” zwożących skarby grabione w całej Europie. Nie miała eksploatowanych w nieludzki sposób kolonii i nie jest beneficjentem systemu finansowego, który kolonialną grabież zastąpił. Dlatego nie stać nas na wyższy socjal dla obcych. Chyba nawet "wybitny finansista" jest w stanie to zrozumieć?
Naukowcy potwierdzili ostatnio słynną tezę francuskiego ekonomisty Thomasa Piketty’ego: "w ostatnich dekadach tempo wzrostu nierówności eksplodowało, ponieważ stopa zwrotu z kapitału generuje więcej bogactwa, niż ogólne tempo wzrostu gospodarczego". Bez zmiany modelu gospodarczego nie da się więc zrównać wynagrodzeń bez zrównania stanu posiadania. A na to jedynym sposobem jest komunizm.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Bagladesz był dotąd znany głównie z tego, że jest regularnie niszczony przez wielkie powodzie (co prawda dzieje się tak od zawsze, ale teraz to dzieje się z powodu zmian klimatu ;-)).
Niedawno jednak o Bangladeszu stało się głośno z innego powodu: ten biedny kraj został okradziony na kwotę około 100 mln USD. Początkowe wiadomości (BBC) sugerowały, że to poziom bezpieczeństwa godny trzeciego świata ułatwił włamanie do banku centralnego.
Potem okazało się jednak, że pieniądze znikły z konta banku w Nowym Jorku. Organizacja SWIFT obsługująca transfery międzynarodowe odrzucała jednak sugestie, że to ich system został złamany. Jednak wkrótce kolejne pojawiły się informacje o kolejnych bankach, zaatakowanych w taki sam sposób. Obecnie już cztery banki są poszkodowane (Bangladesz, Ekwador, Wietnam, Filipiny). I nie ma wątpliwości co do tego, że za kradzieżami stoi grupa hakerów "Lazarus". Symantec twierdzi, że są oni powiązani z Korą Północną.
Prezes SWIFT Gottfried Leibbrandt przyznał, że hakerzy Lazarusa są w stanie przełamać system zabezpieczeń. Włamanie do sieci SWIFT to bez wątpienia rekord świata w hakerskiej działalności. Ten system jest bowiem używany do bezpiecznego (;-)) transferu pieniędzy.
