A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Taśmy na Kulczyka

Szczegóły
Kategoria: Teoria spisku
Opublikowano: 05 lipiec 2014

W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” sporo miejsca poświęcono podsłuchanym rozmowom Jana Kulczyka. Autorzy artykułów sugerują, że podsłuchy mogą być dziełem Rosjan, a nawet, że Jan Kulczyk był głównym celem tej akcji. Jednym z możliwych zleceniodawców ma być prezes rosyjskiej firmy Acron, który czuje się oszukany w związku z próbą przejęcia Tarnowskich Azotów. Polscy sprzedawczykowie (Kwaśniewski, Bielecki, Tamborski) obiecywali mu, że będzie mógł kupić polską firmę, ale gdy podjął działania w tym kierunku, zostało to potraktowane jako próba wrogiego przejęcia Azotów. Według tygodnika przejęcie Ciechu i udział w prywatyzacji GPW ma być „rekompensatą” za to niepowodzenie. Zaś haki na Tamborskiego i Kulczyka mają pomóc w negocjacjach.

Nie można wykluczyć takiej teorii spiskowej. Jednak równie dobrze podsłuchanie Jana Kulczyka mogło być przypadkiem. Co nie znaczy, że te taśmy nie są „wybuchowe”. Media informowały, że naczelny „Wprost” przed pierwszą publikacją usiłował się spotkać z ministrem Sienkiewiczem, ale ten odmówił. Czy taka propozycja została wysłana także do Kulczyka? Czy dlatego nie wiadomo, gdzie są taśmy?

Czytaj więcej: Taśmy na Kulczyka

Dziesięć lat ściemy

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 04 maj 2014

Unia Europejska realizuje zrównoważony rozwój, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

Wystarczy popatrzeć na rosnące wskaźniki zadłużenia i olbrzymią emigrację młodych, aby stwierdzić, że w Polsce żadnego „zrównoważonego rozwoju” nie ma.

W założeniu taki rozwój ma zapewnić „polityka spójności”, która ma następujące cele:

  • spójności – rozwój infrastruktury oraz potencjału gospodarczego i ludzkiego najbiedniejszych regionów,

  • podniesienia konkurencyjności poprzez rozwój szkolnictwa i innowacyjności,

  • wspieranie współpracy.

Tyle, że te cele nie muszą być (i de facto w Polsce nie są) realizowane zgodnie z ideą zrównoważonego rozwoju:

Czytaj więcej: Dziesięć lat ściemy

Czy populiści uratują Unię Europejską?

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 19 lipiec 2015

Były brytyjski minister do spraw europejskich i autor książki ”Brexit: How Britain Will Leave Europe” (Brexit: jak Wielka Brytania opuści Europę), Denis MacShane w wywiadzie dla PAP wylicza powody, dla których nie dojdzie do "Grexitu”:

  1. Obawa Berlina o wzrost antyniemieckich nastrojów w Europie.

  2. Angela Merkel nie chce przejść do historii jako polityk, który wyrzucił Grecję z eurolandu.

  3. W przypadku Grexitu, Brexit byłby nie do uniknięcia

  4. Grexitowi przeciwstawiają się USA, gdyż Grecja jest ważnym elementem południowej flanki NATO.

MacShane wyjaśnia też dlaczego Grecja przystała na drakońskie warunki: Gdyby Cipras tak nie postąpił, od przyszłego tygodnia greckie banki musiałyby zacząć posługiwać się pieniędzmi podobnymi do tych, których używa się w grze Monopoly. Nie byłaby to nawet nowa drachma, bo włączenie w obieg prawdziwej nowej waluty zajęłoby co najmniej pół roku. Grecja w praktyce zostałaby więc usunięta z ekonomicznej mapy świata.

Najważniejsza część tego wywiadu dotyczy jednak przyszłości Wielkiej Brytanii w UE:

To, co się działo w Grecji było manną z nieba dla brytyjskich eurosceptyków. Od tygodni obrazki z Grecji są przez nich używane jako antyreklama Unii. Kolejki do bankomatów po 60 euro dziennie, rekordowe bezrobocie, minister finansów Grecji Janis Warufakis oskarżający Brukselę i Berlin o próbę uduszenia jego kraju. To młyn na wodę dla tych, którzy chcą, żeby Wielka Brytania wyszła z Europy.

Ponieważ dodatkowo eurosceptykom udało się połączyć obecność w UE z gorącym ostatnio problemem imigracji, chętnych do obrony idei zjednoczonej Europy jest coraz mniej.

Podobna jest sytuacja we Francji, w której rośnie w siłę skrajna prawica. Jej przywódca Marine le Pen zapowiedziała: Jestem demokratką i o demokrację walczyć będę do samego końca. Jeżeli UE nie zadośćuczyni żądaniom Francuzów, wezwę ich do opuszczenia struktur wspólnoty i wtedy będziecie mnie mogli nazywać "Madame Frexit".

Nawet w Niemczech rosną antyunijne nastroje. Zmiany te opisuje w najnowszej "Rzeczpospolitej" Tomasz Gabiś: „Wśród zwykłych Niemców obraz Unii jest coraz gorszy. Pozytywnie podchodzi do niej dziś 58 proc. Niemców: to poniżej średniej unijnej i niewiele więcej niż w Wielkiej Brytanii (51 proc.). Według zeszłorocznych badań aż jedna czwarta Niemców wolałaby, żeby Niemcy znalazły się poza Unią. Wzrasta w Niemczech poziom nieufności do instytucji unijnych. Jedna trzecia Niemców uważa, że sprawy w UE idą w dobrym kierunku, jedna trzecia, że w złym, jedna trzecia jest niezdecydowana. W ostatnich latach z powodu kryzysu unii walutowej Niemcy przestali wierzyć, że instytucje unijne są zdolne do uratowania euro. Narasta wśród nich irytacja, ponieważ wspólny pieniądz okazał się czym innym niż to, co kilkanaście lat temu obiecywali niemieccy politycy”.

Czytaj więcej: Czy populiści uratują Unię Europejską?

Papierowe złoto

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 25 listopad 2014

Od czasu do czasu prasę obiegają sensacyjne informacje o polskim złocie, które opuściło kraj na początku II wojny światowej. Teoretycznie wojna się skończyła, a Polska jest wolnym krajem. Czemu więc zasoby złota składujemy za granicą (jak się okazuje w Wielkiej Brytanii)?

Aby uciszyć głosy sceptyków, NIK zbadał polskie rezerwy i czy faktycznie złoto fizycznie istnieje. Wyniki opisuje Michał Żuławiński na bankier.pl („Czy polskie złoto powinno wrócić do kraju?”):

Decyzja o zmianie miejsca przechowywania nie została podjęta ze względu na fakt, że Londyn jest głównym centrum finansowym, w którym odbywa się obrót hurtowy i inwestycyjny złotem. Utrzymywanie złota w BoE stwarza większe możliwości zarządzania zasobami kruszcu, z uwagi na to, że ułatwia rozliczenie transakcji związanych z fizycznym przemieszczeniem złota w skarbcu tego banku – stwierdza NIK.

Jednak zdaniem Żuławińskiego wątpliwości pozostają: Mimo tych zapewnień, pytanie o zasadność przechowywania polskiego złota za granicą wciąż pozostaje. Skoro bowiem a) NIK zgadza się z NBP, że obrót złotem nie stanowi źródła dochodów banku centralnego b) NBP podwyższa wymogi takich transakcji, a w ostatnich latach ich w ogóle nie przeprowadza c) przechowywanie złota w Banku Anglii kosztuje, to czy aby na pewno polskie złoto nie powinno wrócić do kraju?

Czytaj więcej: Papierowe złoto

Socjalizacja wkurzonej młodzieży

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 07 czerwiec 2015

Adam Michnik apelował, aby nie oddawać Polski gówniarzom. Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić? Alternatywa dla zbuntowanej młodzieży w postaci Ryszarda Petru namaszczonego przez Balcerowicza raczej nie wypali. W szmatławcu Michnika już to wiedzą – skoro pojawiają się u nich teksty takie jak „Kołysanka Petru” (chyba, że to jakiś wybryk dziennikarskiej samodzielności). Ale istnieje inny – o wiele skuteczniejszy sposób. Przysłowie mówi: jeśli nie możesz kogoś pokonać, to się przyłącz. Tyle, że w tym wypadku chodzi nie o przyłączenie do antysystemowców, ale przyłączenie ich do „systemu”. No bo tylko od środka da się „rozwalić” układ (sorry – od „układu” to jest ten okropny PiS, Kukiz chce rozwalać „system” - i nie pytajcie czym to się różni). Dlatego trzeba stworzyć „drużynę Kukiza” i wejść do sejmu. Ale żeby wystartować w wyborach, to trzeba mieć kandydatów i program! Zaczęło się więc dopytywanie o program (oczywiście się tworzy). Potem będzie łapanka na kandydatów (może zdjęcie z Kukizem będzie legitymacją potwierdzającą kompetencje – tak jak kiedyś zdjęcie z Wałęsą). Podstawowe kryterium: wiek. Raczej nie zgłoszą się ludzie, którzy wchodzą w dorosłe życie z myślą, aby coś w nim zdziałać (bo ewentualna wygrana to 4 lata stracone na politykę), tylko tacy którzy chcą po prostu działać (nie o to chodzi by złapać króliczka….). Może załapie się kilku cwaniaków. Reszta będzie jak baranki prowadzone na rzeź. Nowi posłowie bez wiedzy i doświadczenia, w zderzeniu z ludźmi cynicznymi i po prostu złymi (na przykład prawnikami z centrum legislacyjnego sejmu) szybko zostaną sprowadzeni na ziemię. Reszty dopełni przyszły koalicjant przy wtórze usłużnych mediów.

Czytaj więcej: Socjalizacja wkurzonej młodzieży

  1. Festiwal obłudy nad grobem Proroka
  2. Promocja (na smartfony) jakiej jeszcze nie było!
  3. Sprawiedliwość w sądzie, czy na ulicach?
  4. Demografia zmniejszy bezrobocie
  5. Finansiści naprawdę mają nas za idiotów!

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 32 z 519

  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net