- Szczegóły
- Kategoria: Geopolityka
Domald Trump przegrywa prawybory w stanie Ohio, tracąc 66 głosów delegatów. I to koniec dobrych wiadomości dla zwolenników rządów korporacji i banksterki. W stanie Missouri jest prawie remis (Trump vs Cruzem). W pozostałych stanach, w których odbyły się wczoraj prawybory wygrywa Trump. Także na Florydzie z której pochodzi kandydat establishmentu Marco Rubio – to Trump weźmie wszystkich 99 delegatów.
Wygląda więc na to, że będzie miał zagwarantowane poparcie około 650 delegatów. To już połowa z potrzebnych 1237 delegatów. W pozostałych stanach jest ich do zdobycia 909:
Czytaj więcej: Chyba pora się pakować – Mister Waszczykowski
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Wiele wskazuje na to, że przebieg wydarzeń na Ukrainie nie jest dziełem zbiegu nieprzewidzianych okoliczności. Portal WikiLeaks ujawnił, że Amerykanie już w 2008r. zdawali sobie sprawę z konsekwencji prób zbliżenia Ukrainy do zachodu: mogłoby to doprowadzić do podziału kraju na dwie części, wojny domowej lub nawet sprowokować Rosję do zbrojnej interwencji.
Nawet USA nie jest w stanie przewidzieć wszystkich zdarzeń i ludzkich reakcji. Jednak działania instytucji raczej nie są przypadkowe.
Dokładnie według standardowego scenariusza postępuje MFW. Hrywna utraciła już 30% wartości rośnie inflacja, która w połowie roku powinna osiągnąć poziom (r/r) 10% (przy umiarkowanym wzroście płac). Rezerwy walutowe spadły o połowę. MFW przelał pierwsze 3 mld pożyczki.
Można by więc rzec, że pomimo wielu perturbacji, sytuacja rozwija się zgodnie z planem.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Obama wskazał na Polskę, jako „wzorzec sukcesu” dla Ukrainy! Czyżby to był klucz do serii pochlebnych artykułów o Polsce, które ukazały się w prasie światowej tuż przed ukraińskim kryzysem?
Komisarz Janusz Lewandowski zareagował na słowa Prezydenta USA natychmiast (musi go to uwierać – czyżby na starość odezwało się sumienie? ): „Obama pokazał prawdę o polskich losach”.
Prawda o polskim sukcesie. My – nowa potęga gospodarcza możemy być dumni: w samej Rosji działa pond 6tys polskich przedsiębiorstw, a na Ukrainie jeszcze kilkaset; mamy nadwyżkę w budżecie i każdy na świecie musi się z nami liczyć. Oj – sorry – to akurat o Niemcach. Ale my też jesteśmy potęga i już.
Jeśli już mowa o Niemczech w kontekście Ukrainy, to nawet w ich media zauważają, że wsparcie dla twardej polityki wobec Rosji ma jedynie charakter werbalny. Polityka polityką, a interesy robić trzeba. W Polsce w tym czasie partia rządząca chce ukaranie posła opozycji za posądzenie ministra, że rozmawia z Rosjanami. Co kraj to obyczaj.
Czytaj więcej: Boże chroń Ukraińców przed przyjaciółmi... z Polski.
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
Wedle potocznej wiedzy mistrzem propagandy był hitlerowiec Goebels. Może i w Niemczech miał on jakieś osiągnięcia. Ale w Polsce to raczej został zapamiętany jako postać jednoznacznie negatywna. Obrzydliwa wręcz. No to co z niego za mistrz? Dobra propaganda polega na tworzeniu atmosfery w której pożądane kłamstwo wylęga się samo – przy współudziale szerokich mas ochotników. Ludziom łatwiej jest uwierzyć w kłamstwo, gdy pochodzi od ludzi im w jakiś sposób bliskich. Stąd taka efektywność propagandy budowanej wokół wspólnych wartości. Gdyby Goebels skupił się na wspólnym dla nas antykomunizmie, to nie wykluczone, że Hitler byłby dla polaków co najwyżej „kontrowersyjny” - jak zbrodniarze komunistyczni (z Jaruzelskim na czele).
Uniwersalnym chwytem propagandowym jest w Europie odwołanie do „europejskich wartości”, które dają nam poczucie wyższości. Deprecjonując przeciwnika od razu zyskujemy nad nim przewagę. Dlatego nie mówi się o Ukraińcach w Donbasie „separatyści”, tylko „terroryści”. Separatyzm nie jest sprzeczny z europejskimi wartościami, a terroryzm tak.
Aby nabrać dystansu, warto poczytać na temat propagandy z okresu I wojny światowej:
Drukowano relacje „naocznych świadków”, którzy przysięgali, że spotkali w Anglii żołnierzy rosyjskich! Pisano o pielęgniarkach w Belgii, którym żołnierze niemieccy obcięli piersi, o belgijskich dzieciach, którym obcinali ręce ( jedna z gazet zamieściła nawet rysunek żołnierza niemieckiego jedzącego obcięte dzieciom ręce!), o kanadyjskim żołnierzu przybitym do ściany bagnetami – innym razem był to żołnierz przybity do krzyża w miejsce zdjętej figury Chrystusa. Prasa opublikowała list wysłany z niewoli przez brytyjskiego żołnierza, któremu Niemcy obcięli język (ten sam motyw pojawił się później w prasie niemieckiej z tym, że oczywiście język obcięto żołnierzowi niemieckiemu). Pisano również, że Niemcy zarażają jeńców bakteriami gruźlicy.
W tej publikacji mało miejsca poświęcono roli propagandy w wywołaniu I wojny światowej. W tym czasie bowiem szczególnie aktywna była propaganda francuska. Obecnie w Polsce elity starają się zbudować podobną atmosferę, jak we Francji w przededniu I Wojny Światowej.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy

Rośnie ilość zwolenników minimalnego dochodu gwarantowanego, nazywanego też „bezwarunkowym dochodem podstawowym” (ang. minimum guaranteed income, unconditional basic income). Idea ta polega na tym, zamiast zasiłków i emerytur, wypłacać minimalną kwotę każdemu. Jan Sowa wyliczył, że w Polsce mogłoby to być około tysiąc złotych miesięcznie. Wygląda to na utopię, ale w Holandii tego rodzaju rozwiązanie jest wdrażane lokalnie – w niektórych miastach: Zwolennicy „dochodu podstawowego” twierdzą, że jest to mechanizm, którego działanie przekłada się na zmniejszenie zjawiska ubóstwa i wykluczenia społecznego. Niedawne badania przeprowadzone w 18 europejskich krajach pokazują, że hojne świadczenia społeczne zachęcają ludzi do większej ilości pracy, a nie lenistwa.
Holenderski eksperyment dotyczy na razie jedynie osób korzystających z pomocy społecznej, więc nie budzi większych kontrowersji. Docelowo taki dochód powinien być udziałem całej populacji. Jego wprowadzenie wiązałoby się z likwidacją wszelkich przywilejów, zasiłków, emerytur. Dochód otrzymywałby każdy: zarówno bogaty jak i biedny. Cały system opieki społecznej i system emerytalny byłby zbędny. Oczywiście oszczędzanie na emeryturę nadal miałoby sens – ale to byłoby sprawą prywatną.
Pierwszym krajem w Europie, który chce wprowadzić takie rozwiązanie obejmujące wszystkich jest Szwajcaria. „W ostatnim czasie dyskusja zdecydowanie się nasiliła, co było spowodowane zebraniem podpisów, dzięki którym do 2019 roku w Szwajcarii ma odbyć się referendum, w którym obywatele zadecydują, czy są za bezpośrednim dochodem podstawowym w kwocie 2500 franków miesięcznie (kwota może wydawać się astronomiczna jak na Polskie warunki, ale w Szwajcarii nie są to jakieś wielkie pieniądze)”.
Wprowadzenie go w praktyce musiałoby się wiązać z szerszą Minimalny dochód gwarantowany jest uzasadniany jako realizacja praw człowieka: „gdy ludzie nie są w stanie zaspokajać swoich podstawowych potrzeb w ramach wyznaczonych przez pierwsze założenie, powinni oni uzyskać odpowiednią pomoc. Wymaga to ustanowienia systemu zabezpieczenia o charakterze publicznym (zabezpieczenie społeczne)”.
W warunkach polskich taki dochód jako świadczenie publiczne byłby o wiele mniejszy. Uzyskanie kwot pozwalających rzeczywiście zaspokoić minimalne potrzeby wymagałoby szerszych reform obejmujących system finansowy i podatkowy. Źródłem finansowania mogłaby być renta emisyjna oraz dochody z majątku będącego własnością społeczną. Próby wprowadzenia takiego rozwiązania z pewnością spotkają się z bardzo dużym oporem. Wystarczy popatrzeć jakie są reakcje na propozycje utworzenia celowego funduszu inwestycyjnego, który miałby wesprzeć osoby starsze. Pierwszy z komentarzy pod tą informacją mówi wszystko: „Prostym językiem pisząc aby trafić do ciemnego ludu z sekty smoleńskiej kaczego świra: każdy Polak zapłaci za obietnice PiS”.