- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski jakby nigdy nic wrócił do pracy. Przecież 700 tysięcy piechotą nie chodzi. Gdy okazało się, że jest on chłopcem na posyłki posła Burego z PSL. Prokuratura i CBA zwróciły się do Sejmu z prośbą o uchylenie immunitetów obu panów. Kwiatkowski „zawiesił” swoje urzędowanie czekając na decyzję Sejmu. Sejm jednak uznał, że ma ważniejsze sprawy na głowie, więc pan Kwiatkowski wrócił do pełnienia obowiązków, a poseł Bury startuje z pierwszego miejsca w wyborach. Tymczasem na światło dzienne wychodzą kolejne kulisy działalności człowieka niezatapialnego. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sfałszowania sprawozdania NIK za 2013 rok. Chodzi o pominięcie krytycznego raportu dotyczącego rybołówstwa, który uderzyłby w ministra rolnictwa – przypadkiem też z PSL.
Jednak są też pozytywne wieści. Przed wyborami cuda się zdarzają i waadza chce pokazać swą łaskawość. Dlatego postanowiła wypuścić "tymczasowo" przetrzymywanego od 3 lat kibica Legii.
- Szczegóły
- Kategoria: 25 lat Trzeciej RP
Dziennikarz eliciarskiej gazety proponuje: nie-hejtujmy Macierewicza. Według niego „fatalny wizerunek ministra obrony narodowej nie powinien przysłaniać faktu, że przez rok pracy ma kilka dokonań i buduje 150-tysięczną armię”.
A jakie to ma znaczenie proszę pana? Macierewicz szkodzi "elicie" – i to wystarczy. Każde potknięcie, które w innym wypadku skwitowano by jednym wytknięciem, w tym wypadku staje się potwierdzeniem (!) tego, że słusznie namaściliście człowieka na oszołoma – obiekt kpin i wyzwisk. Gdy w kabarecie dowcipu mało, to wystarczy powiedzieć Antoni i puścić oko – rechot zapewniony.
Tradycję hejtowania rozpoczął w III RP Adam Michnik namaszczeniem na psychola Zbigniewa Herberta – gdy Poeta przeciwstawił się zacieraniu (przez Michnika) granic między dobrem a złem.
Później hejterskie metody były stosowane regularnie, a lista ich ofiar jest bardzo długa.
Z tych bardziej znaczących trzeba wymienić:
- Nagonka na Andrzeja Kerna była reakcją na próby odebrania majątku PZPR.
- Lech Wałęsa też miał okres bycia obiektem nagonki (bo Lechu nie naaadaaaje się na prezydenta) – gdy próbował odebrać „ludziom honoru” należną im władzę.
- Taki sam los dzielił kiedyś Niesiołowski – gdy jeszcze marzyła mu się katolicka Polska.
- Macierewicz trafił na czarną listę w wyniku lustracji.
- Gabriel Janowski – za obronę polskiego cukrownictwa.
- Andrzej Lepper – za krytykę „złodziejskiej prywatyzacji” i jej głównego maga – Balcerowicza.
Lepper jest zresztą prawdopodobnie ofiarą tej nagonki, choć kanalie, które ją urządziły wolą myśleć, że to ofiara spisku.
Do tej listy można dodać jeszcze kilka osób, które 'elita' zaatakowała w inny sposób – bo jako mało medialne nie nadawały się na publiczny lincz. Na przykład Władysław Jamroży został aferzystą – gdy próbował bronić PZU Życie przed przejęciem przez Eureco (a wcześniej wbrew woli „prywatyzatorów” zrobił z tej firmy dominujący podmiot na rozwijającym się rynku ubezpieczeń życiowych).
Po tylu latach takiej „pięknej” tradycji – przedstawiciel „elity” proponuje jej zaniechanie? A co pan proponuje w zamian? Czym niby mieliby się zająć ci wszyscy „eliciarze”?
PS.
Z okazji dziesieciolecia rządów PiS polecamy opis tego, jak wyglądałby świat gdyby rządziła PO "Wyobrazmy sobie ze platforma nadal rzadzi".
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Problem fałszywych informacji narastał od lat. Czemu nagle został uznany za tak ważny? Czy nie dlatego, że fabrykatorzy kłamstw wszelakich doznali skutków reguły „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”? Media od dawna nie przekazują faktów, a tworzą historyjki. Telewidzowie oglądali bezrefleksyjnie kolejne akty agresji okraszane opowieściami o szerzeniu wolności i demokracji, póki takiej samej metody nie zastosował Putin, zajmując Krym. Politycy uznali, że z kłamstwem im do twarzy, póki kłamstwo nie posłużyło do wzmocnienia wizerunku ich wykoślawionych zakłamaniem twarzy.
Czy do sukcesu PiS w Polsce i Trumpa w USA przyczyniły się fałszywe informacje? Oczywiście! Ich zwolennicy okazali się po prostu lepsi w tej grze, tworząc ciekawsze historie. Jednak przede wszystkim wykonano olbrzymią pracę obnażając zakłamanie i obłudę sił dotąd sprawujących władzę. Choć najbardziej spektakularne skutki tej obłudy ujawniły się dopiero po wyborach, gdy tolerancja i „język miłości” ustąpiły nienawiści, a ogłady nie starczyło dla przykrycia odrażającego chamstwa.
Najgorsza jest jednak ta beznadziejna głupota, która nie pozwala pokonanym „elitom” zrozumieć co się dzieje. Stąd chęć racjonalizacji, której wspólnym mianownikiem jest poczucie krzywdy doznanej ze strony „chamów” mających w pogardzie prawdę. To elity miały przecież pełnić rolę koryfeuszy, a nie jakiś internetowy (często anonimowy) motłoch.
To żałosne przekonanie, że walka o prawdę pozwoli na to, by znów było „tak jak dawniej” może jednak mieć dobre strony. Tuż po wyborach amerykańskie firmy technologiczne rozpoczęły prace nad systemami weryfikacji fałszywych informacji. Tworzy się międzynarodowa sieć weryfikacji informacji. Te prace inspirują działania na rzecz poprawienia jakości informacji. Facebook testuje mechanizmy oznaczania wiadomości jako fałszywe. Na razie wyniki nie są zbyt dokładne. Można mieć wątpliwości, czy bez rozwoju badań semantycznych takie pragmatyczne podejście do kwestii prawdy będzie skuteczne. Jeszcze większe obawy budzi aktywność ludzi, którzy w imię ideologii są gotowi manipulować społeczeństwami. Wszystko oczywiście w imię swoiście rozumianej prawdy. Przykładem takich manipulacji dla dobra społeczeństwa jest pomysł ze „szczepionką dla naiwnych”. A może tu nie chodzi o szczepionkę, ale test: sprawdzenie ilu ludzi jest gotowych uwierzyć w możliwość zaszczepienia się przeciw głupocie ;-)?
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Amerykańska giełda została zhakowana przez rosyjskich hakerów. Taką informację przyniósł Bloomberg Businessweek. Na szczęście działo się to w roku 2010 i teraz już jest bezpiecznie – zatem bez paniki. Celem hakerów nie było też manipulowanie giełdą, ale po prostu Rosjanie chcieli zobaczyć, jak funkcjonuje genialny amerykański system finansowy!
W trakcie śledztwa znaleziono ponoć ślady działalności kilku różnych grup hakerów (w tym chińskich), śledzących giełdę przez wiele lat. Widać byli strasznie tępi – a powtarzanie to przecież matka nauki.
Refren popularnego ostatnio w Polsce przeboju zaczyna się od słów „będzie zabawa, będzie się działo”. Nieoczekiwanie ta biesiadna piosenka nabrała politycznego charakteru. Zimna Wojna w wersji internetowej przybiera coraz bardziej groteskowy charakter.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Ludzie wierzący słuchają i modlą się z Radiem Maryja. Bezbożni podsłuchują i przeklinają. A ja Wam mówię: Błogosławcie sobie, a nie złorzeczcie! ( por. Rz 12,14 ) I tak musi być. Jedni będą przeklinać inni będą błogosławić. Bóg mówi w ciszy. Hałaśliwych Bóg nie przekrzykuje. Posłuchajmy więc ciszy, abyśmy mogli usłyszeć Słowo Boga (całość na stronach radiomaryja.pl).