- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W nadwiślańskim liberalizmie swoboda zawierania umów jest traktowana jak immunitet dyplomatyczny (zob. jak w filmie „Zabójcza broń” jeden z bohaterów unieważnia immunitet). Można każdego naciągnąć, byle skłonić go do podpisania umowy. Widać przy tym wyraźny podział. Dla rodzimych „szemranych biznesmenów” domeną są drobne oszustwa i naciąganie starszych ludzi. Zachodnie firmy – głównie sektor finansowy może działać w dużo większej skali. Ich ryzyko jest niewielkie – bo w najgorszym razie pójdą okradać inne społeczeństwa. Pomimo nieadekwatnie silnej pozycji (której osiągnięcie nie było możliwe bez współpracy rodzimych sprzedawczyków), ich chciwość jest nienasycona. Szczeólnie godne napiętnowania są praktyki firm ubezpieczeniowych (jak ta opisana ostatnio w depeszy PAP). Ludzie zaczynają się organizować, próbując przeciwstawić się tym praktykom. Powstają strony integrujące ludzi, którzy czują się oszukani (przez bank Millenium, przez mBank, przez "frankowe" kredyty). Szanse powodzenia takich akcji nie wydają się jednak duże.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Po co próbować włamywać się do serwisów Google, Apple czy Facebooka, skoro użytkownicy tych samych haseł używają na różnych innych, dużo słabiej zabezpieczonych stronach. Korzystając z tego hakerzy tworzą olbrzymie zbiory haseł i kradną dane. W ten sposób przechwycono zdjęcia i filmy wysyłane przez Snapchat. Taki sam atak nastąpił też ostatnio na serwis Dropbox.
We wrześniu, rosyjscy hakerzy opublikował listę 5 milionów haseł do różnych dostawców usług poczty elektronicznej, w tym Gmail. Wiele z tych kont zostało już zamknięte, albo ma zmienione hasła. Ale ten zbiór nadal pozostaje użyteczny do dalszych ataków.
Wniosek jest prosty: chcąc chronić dane w internecie, stosuj różne hasła i często je zmieniaj.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Nic nie jest w stanie powstrzymać spiskowców przed wprowadzeniem w życie umowy handlowej USA-EU. Nie chodzi wcale o cła, które są bardzo niskie, ale o ujednolicenie gospodarek. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że odbędzie się to w zgodzie z prawem Kopernika-Greshama. Ulegną obniżeniu zarówno standardy produkcji, jak i ochrona socjalna. Na dodatek łatwiej będzie europejczykom wcisnąć żywność modyfikowaną genetycznie i amerykańskie chore podejście do praw autorskich. Nic więc dziwnego, że negocjacje są utajnione. Jak zauważa niemiecki dziennikarz „chodzi tu o niejawne negocjacje. To znaczy, że obrady na temat standardów socjalnych toczyć się będą potajemnie; na temat standardów, które parlamenty europejskie przeforsowały po dziesiątkach lat żmudnych rokowań”. Oczywiście prędzej, czy później wyniki zostają ujawnione. Kiedy? Na etapie, gdy „bardzo trudno o wprowadzenie jakichkolwiek zmian”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Według danych Banku Światowego mniejsza niż w Polsce ilość dzieci na jedną kobietę w wieku rozrodczym występuje tylko w Makau (1,1). Dzietność kobiet w Polsce wynosi 1,3. Tymczasem tak zwana zastępowalność pokoleń jest możliwa, gdy ten wskaźnik wynosi co najmniej 2,1.
Problem jest bardzo poważny. W połączeniu ze wzrostem długości życia i masową emigracją ludzi młodych powoduje bardzo szybkie starzenie się społeczeństwa. Rozwiązaniem tego problemu nie jest ani wydłużenie wieku emerytalnego, ani promocja seksu („zrob "to" dla Polski”). Wbrew pozorom – obydwa pomysły są tak samo poważne. Nic się nie zmieni, póki urodzenie dziecka nie przestanie grozić młodym ludziom ekonomiczną katastrofąc.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Na głównej stronie opiniotwórczego dziennika wielki tytuł: „Polacy nie bardzo wierzą w panią marszałek”. Jest w nim ewidentna pomyłka, gdyż to Donald Tusk miał być za życia beatyfikowany, a nie pani Kopacz. Ech ci dziennikarze.... I co za naród – nie wierzy w to, że świętość spływa poprzez łaskę. Przynajmniej nie wszyscy. Prezydent wierzy i sądzi, że polemika z decyzjami Tuska byłaby nieodpowiedzialnością.
A tak na poważnie, to odpowiednia ilość picu wystarczy, aby do wyborów „wiara w Kopacz” wzrosła do zadowalających poziomów. Pozostaje tylko pytanie, czy ktoś ma pieniądze na finansowanie tego i na ile mu zależy.

Najwyraźniej Polaków czeka "test podłości". Jeśli PO pod wodzą znanej z ordynarnych kłamstw Kopacz wygra wybory, będzie to oznaczać powstanie nowego narodu pozbawionego już nie tylko mądrości, ale i honoru.