- Szczegóły
- Kategoria: Krótko

Premier Węgier Victor Orban przesłał UE ważny komunikat, który można by streścić w krótkim stwierdzeniu: „pocałujcie nas w d….”. Oczywiście język dyplomacji wymaga innej formy, dlatego pełna wypowiedź brzmiała: „Unia Europejska nie powinna myśleć o wprowadzaniu jakichkolwiek sankcji przeciwko Polsce, bo to wymagałoby pełnej jednomyślności, a Węgry nigdy nie poprą żadnych sankcji przeciwko Polsce”.
Dziękujemy Panie Premierze. Przyjaciół poznaje się w biedzie.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Po bankructwie giełdy Mt. Gox pojawiły się obawy, że to będzie koniec kariery bitcoina. Tymczasem jego kurs ostatnio znów idzie ostro w górę zbliżając się do $700.

źródło: http://www.businessinsider.com/bitcoin-rally-2014-3
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W naszej Europie obowiązują wysokie standardy, a uleganie stereotypom jest cechą resztek prymitywów, którzy do tych standardów nie dorośli. Ale bynajmniej nie dotyczy to urzędników ani mediów!
Widać to dobrze na przykładzie odbierania Romom jasnowłosych dzieci, które nijak nie pasują do urzędniczego wzorca „Cygana”.
Oto relacja na ten temat na jednym z polskich portali: „Irlandzcy policjanci odebrali cygańskiej parze 7-letnią blondwłosą dziewczynkę. Dziecko, które jak wykazały testy DNA, nie jest potomkiem pary, z którą przebywało, jest pod specjalistyczną opieką. […] To kolejne zdarzenie, w którym w cygańskiej rodzinie znaleziono jasnowłose dziecko, które nie jest dzieckiem osób, które tak twierdzą. Podobny przypadek w Grecji wywołał reakcję tysięcy osób, które twierdzą, że są rodzicami odnalezionego dziecka, bądź chcą pomóc w ich odnalezieniu”.
Tymczasem prawda jest taka, że przypadek irlandzki zakończył się zwróceniem dziecka po tym, gdy testy DNA wykazały że jednak dziecko rzeczywiście jest rodziców z którymi legalnie przebywało (rodzice mieli zresztą świadectwo urodzenia). W przypadku Romów z Grecji prawowitymi rodzicami okazała się inna para Romów – z Bułgarii, a dziecko nie zostało bynajmniej porwane. Warto przyjrzeć się ilustracjom do relacji na ten temat. Dobra ilustracja – jak naprawdę wyglądają „Europejskie standardy”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Do tej pory na olimpiadach sportowcy walczyli o zwycięstwo w sportowej rywalizacji. Teraz podobno trzeba walczyć o prawa (czy może raczej przywileje?) zboczeńców.
Google zrobiło sobie na czas igrzysk tęczowe logo. Gdyby nie objaśnienia w prasie – nikt by nawet uwagi na to nie zwrócił. Równie żałosne i małostkowe na dodatek jest wytykanie wszelkich zauważonych lub zmyślonych niedociągnięć i problemów (po tym, gdy specjaliści od zabezpieczeń obnażyli niedorzeczność opowieści dziennikarza o nadzwyczajnej aktywności hakerów w Soczi – przyznał się on do jej zmyślenia). Z imponującego widowiska na otwarcie zauważyli, że w jednej z instalacji jedno z pięciu kół olimpijskich nie rozbłysło. No i super – każdemu należy się odrobina satysfakcji.
Cała ta wojna cywilizacji zaczyna skłaniać do refleksji, że stoi za tym nie tylko odchylenie od normy, ale wręcz jakiś defekt mózgu. Znany brytyjski aktor Stephen Fry w liście otwartym do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego żądając odebrania Rosji organizacji olimpiady, porównał łamanie praw mniejszości seksualnych we współczesnej Rosji do prześladowania Żydów w nazistowskich Niemczech podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku.
OK – pójdźmy tą drogą.
Na pierwszej linii frontu znów Niemcy. Jeszcze im mało? Znów postanowili cywilizować wschodnią dzicz? Tym razem na szczęście wysłali tylko ekipę sportowców w tęczowych strojach.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Nareszcie! Komisja Europejska zgodziła się na przyznanie spółce Fiat Powertrain Technologies Poland 100 mln zł dofinansowania z programu „Innowacyjna gospodarka".
To dotacja do wartego ponad 1,1 mld zł projektu spółki pn. „Budowa linii produkcyjnej nowatorskiego małego silnika benzynowego" realizowanego w zakładzie w Bielsku-Białej. Inwestycja ma przynieść 400 nowych miejsc pracy w regionie.
Łatwo policzyć, że za zatrudnienie jednego Polaka Fiat dostanie od państwa 250tys PLN. Czyli będzie miał za darmo armię 400 osób przynajmniej przez 4 lata.
Ale to nie wszystko! Kilka miesięcy temu Instytut Samar informował: Rada Ministrów zmieniła 4 grudnia uchwałę dotyczącą wsparcia finansowego inwestycji spółki Fiat Powertrain Technologies Poland w Bielsku-Białej. W latach 2010-2013 firma realizowała tu projekt rozwoju produkcji małych silników benzynowych wart 673,2 mln zł. […] FPT planował, że w związku z rozbudową zakładu do 2013 r. w fabryce ma być zatrudnionych 400 nowych pracowników. Jednak ze względu na „złą koniunkturę na rynku motoryzacyjnym” plan został ograniczony do 280 osób. Zmianie musiała także ulec wysokość pomocy przyznawanej zakładowi na tworzenie nowych miejsc pracy.
Nie wiadomo więc, ilu naprawdę Fiat zatrudni pracowników, ile naprawdę jest warta ta inwestycja i za czyje pieniądze jest realizowana.
zobacz też: Dlaczego Polska gospodarka nie jest innowacyjna