- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Firma Microsoft po zmianie kierownictwa stara się nadgonić stracony czas. Ważnym elementem tej strategii jest Windows 8.1, wyposażony między innymi w asystenta sterowanego głosem Cortana. Pozycja Androida jest jednak już tak mocna, że Windows Mobile raczej pozostanie systemem niszowym. Na dodatek firma Google postanowiła podjąć walkę z Microsoftem w segmencie PC-tów, gdzie dotąd królował Windows. Odpowiednikiem Androida ma być ChromeOS, czyli system z jądrem Linuxa i przeglądarką Chrome zamiast tradycyjnego interfejsu graficznego. Pierwsze notebooki z tym systemem sprzedają się w USA jak ciepłe bułeczki.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Ponoć w wigilię Bożego Narodzenia zwierzęta mówią ludzkim głosem. Wybory to święto demokracji. Może dlatego w przeddzień wyborów niektórzy politycy mówią ludzkim głosem? Tym razem ten głos jest na tyle ważki, że warto go odnotować. Rząd przygotował właśnie nowelizację prawa upadłościowego.
W założeniach do ustawy czytamy: Polska sytuuje się na 37 miejscu w subrankingu Banku Światowego Doing Business obejmującym analizę postępowań upadłościowych. Wskazuje się w nim na stosunkowo długi czas postępowania, wysokie koszty postępowania i średnie zaspokojenie wierzycieli. Rząd chce to zmienić, usprawniając procesy upadłościowe oraz ich odformalizowanie. Państwo nie ma już być uprzywilejowanym wierzycielem: Zmiany te doprowadzą do częściowej likwidacji uprzywilejowania wierzycieli publicznoprawnych i zwiększą szanse na zaspokojenie w większym stopniu pozostałych wierzycieli: obecnie ciążące na upadłym podatki i inne daniny publiczne oraz składki ZUS obciążają w istocie jego pozostałych nieuprzywilejowanych wierzycieli, co budzi wątpliwości co do zgodności takiego rozwiązania z wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP zasadą państwa prawa i z art. 84 Konstytucji RP (obowiązek ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych).
Równie istotne są zmiany, które mają doprowadzić do zmniejszenia skali likwidacji podmiotów wskutek bankructwa. Priorytetem ma być obecnie realizacja polityki „nowej szansy” - zapewnienie możliwości „nowego startu” przedsiębiorcom, których fiasko przedsięwzięcia gospodarczego wynika z niekorzystnej zmiany warunków ekonomicznych. Wykorzystano rekomendacje zmian zaproponowane w ekspertyzie PARP. Z tego opracowania pochodzi wykres, pokazujący jak wielki odsetek bankructw kończy się likwidacją przedsiębiorstwa:

W USA większość bankructw dużych firm kończy się restrukturyzacją lub sprzedażą, a nie likwidacją.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Sąd Apelacyjny okazał się mniej „rozgrzany”, niż sąd pierwszej instancji i uznał, że SDP ma prawo nagradzać nagrodą "Hieny roku" nierzetelnych dziennikarzy.
Problem w tym, że to nie jest nagroda na miarę naszych potrzeb i możliwości. Gdyby tak przydzielać „Hienę tygodnia”, albo przynajmniej miesiąca, to na przykład laureat wielu nagród Tomasz Lis nie musiałby czekać do końca roku....
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W redakcyjnym komentarzu Washington Post ostro krytykuje politykę zagraniczną prezydenta Obamy. Jej jałowość widać szczególnie w przypadku Ukrainy. Jednak w artykule zwraca się uwagę na podobną bierność wobec prezydenta Syrii oraz poczynań Chin.
Błędem jest według tego komentarza traktowanie przywódców tych krajów jak nowoczesnych polityków XXI wieku. Tymczasem W. Putin rozumie tylko politykę siły.
Czy jednak redaktorzy WP nie są większymi fantastami – wierząc w możliwość siłowego powstrzymania ekspansji Rosji?
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Szerokim echem odbiło się ostatnie wystąpienie prezesa Google, Larry'ego Page, na spotkaniu w TED. Powiedział on między innymi, że działalność NSA zagraża demokracji i przeszkadza w technologicznych innowacjach.
Wśród ciekawych pomysłów innowacyjnych, o jakich on mówił jest udostępnienie odpersonalizowanej dokumentacji medycznej wszystkim badaczom. Jego zdaniem może to ocalić 100 tysięcy osób rocznie.
To dobry przykład na to, że knowania polityków są nie z tej epoki. Już u początków rewolucji naukowo-technicznej wiadomo było, że postęp technologiczny wymaga zmian w wielu sferach życia. Zwłaszcza politycznych i gospodarczych. Tymczasem światem rządzą nadal troglodyci z czasów zimnej wojny.
Problem w tym, że przekonanie prezesów technologicznych potentatów, że technologia pozwoli „czynić świat lepszym” jest strasznie naiwne. On potrafią spełniać (lub kreować) ludzkie potrzeby i nieźle na tym zarabiać. Ale bolączek współczesności nie da się usunąć przez ich ulepszanie. Mało tego. Egzystencja potentatów internetowych jest związana z wadami globalnego systemu gospodarczego (oderwanie giełdy od „fundamentów”, koncentracja bogactwa, konkurencja wizerunków a nie produktów itd...).
Skoro jednak brak dla nich przeciwwagi...