- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Problem bezrobocia wśród europejskiej młodzieży staje się coraz bardziej dramatyczny. W Hiszpanii to bezrobocie wynosi już 50%. Pewien młody Hiszpan pisze: „Na koniec studiów dostałem nagrodę za dyplomy, a dziś sprzątam gówna po innych, w kraju, który nie jest mój”
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Dużą popularność w polskim internecie zdobyła notka o „Dniu uchylania” w Australii. Ich premier chce uchylić aż 10tys przepisów blokujących przedsiębiorczość. Opozycja wyśmiewa te zmiany, wskazując na absurdalne przykłady „uchyleń”, jak zniesienie aktu z 1909 roku, wymagającego od właścicieli mułów i wołów użyczenia zwierząt do celów obronnych. Być może dałoby się zrobić rewolucję prawną w drugą stronę (wskazać to, co zostać musi), ale pozostawienie „staroci” nie jest niegroźne. Zawsze może się pojawić jakiś Donald Tusk, który wynajdzie przedwojenny przepis, dla swoich gierek (vide atak na ks. Rydzyka za kwestę bez zezwolenia).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W swoim komentarzu jeden z dostojników KGHM przypomina strategię Obamy, według którego gospodarka amerykańska powinna rozwijać dwa płuca: produkcję i innowacje. I my powinniśmy robić to samo. Dobrze, że pan Marcin Chmielewski czyta (jak na Prezesa przystało) akurat amerykańskie gazety, a nie na przykład rosyjskie. Bo by się wówczas okazało, że nasze płuca to uzbrojenie i surowce.
Tak mały drobiazg, który różni naszą gospodarkę od amerykańskiej: w USA innowacyjne firmy są amerykańskie. W Polsce firmy polskie to głównie małe przedsiębiorstwa, których po prostu na globalne innowacje nie stać.
Nawet jak się trafi jakiś „polski grafen”, to znajdzie się sposób na wyprowadzenie praw własności poza Polskę.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na całym świecie podejmowane są działania, zmierzające do powstrzymania nieuczciwej konkurencji poprzez korzystanie z rajów podatkowych. Polska nie może być wyjątkiem, więc nasz parlament uchwalił właśnie Przepisy o spółkach zagranicznych kontrolowanych przez polskich podatników. Zgodnie z nimi spółki takie (Controlled foreign corporation – CFC) od 1 stycznia 2015 r. zostaną opodatkowane podatkiem dochodowym. Wystarczy jednak jeden drobny zapis, aby pozbawić te regulacje jakiejkolwiek wartości. Podatek będą mianowicie płacić wyłącznie te spółki, które nie prowadzą rzeczywistej działalności. Można się więc spodziewać powstawania biznesów w rodzaju wypożyczalni nart (bynajmniej nie wodnych) na Kajmanach. A jeśli polski fiskus sobie zażyczy, to może nawet ktoś te narty pożyczy.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Do niedawna areną protestów przeciw pogłębiającym się nierównościom było głównie Wall Street, a protesty były skierowane przeciw bankierom. Teraz obiektem ataku stały się spółki technologiczne z Doliny Krzemowej. Poszło o autobusy Google i Twittera, które dowożą pracowników tych spółek do pracy. Ludzi oburzało to, że autobusy korzystają z infrastruktury miejskiej, nie płacąc za to. Doszło do kilku ataków (w jednym z autobusów wybito szybę).
Istnieją jednak głębsze przyczyny tych protestów. Coraz większa ilość milionerów z dot-com'ów sprawia, że ceny nieruchomości rosną niebotycznie. Nawet osoby mające dobrą pracę nie stać na zakup domu. Przeciętna cena domów w San Francisco wynosi $813tys. Nic więc dziwnego, że w tym bogatym mieście nie brakuje bezdomnych.
Pomimo, że w San Francisco jest rekordowo niskie bezrobocie (około 4% - połowę mniej niż w Nowym Jorku), mieszkańcy nie dostrzegają związku tego faktu z działalnością firm takich jak Facebook i Twitter. Są one bowiem całkowicie izolowane z lokalnego rynku. O stopniu oderwania od rzeczywistości może świadczyć fakt, że jeden z „uciśnionych” miliarderów porównał wybitą szybę w autobusie Google do „kryształowej nocy” w nazistowskich Niemczech 1938 roku
Wskutek protestów grupa spółek technologicznych zgodziła się zapłacić miastu opłaty za korzystanie z przystanków autobusowych. Google uruchomił swój prom, którym dojeżdżają pracownicy, którzy mieszkają w pobliżu zatoki. Podobne plany ma Facebook.