- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Nowoczesna reklama stara się być jak najmniej uciążliwa dla odbiorcy. Dlatego zamiast dostarczać niechcianych treści, stara się moderować strumień dostarczanych informacji. To jest podstawą działania dwóch gigantów internetu: Google i Facebooka. Obaj mają z tego tytułu problemy. Komisja Europejska chce nałożyć 3mld euro kary na Google za to, że firma manipulowała wynikami wyszukiwania promując własne usługi handlowe kosztem firm trzecich. Z kolei Facebook został oskarżony o pomijanie w wyświetlanych trendach treści konserwatywnych. Republikanie zażądali wyjaśnień, a nawet padła propozycja publicznego przesłuchania kierownictwa Facebook’a. Według nich to niedopuszczalne manipulowanie debatą publiczną i złamanie zasad neutralności internetu. Zuckenberg odrzuca zarzuty i zapowiada wewnętrzne śledztwo – by ustalić, czy pracownicy nie manipulują informacją.
Czy jednak każdego moderowania nie można nazwać „manipulacją” - nawet jeśli wykonuje to automat, a nie człowiek? Nie można się więc dziwić, że „święte oburzenie” republikańskich senatorów bywa komentowane z kpiną: może by się zajęli ważniejszymi sprawami?
Problem jest jednak poważny, ale leży w zupełnym braku dopasowania starych modeli funkcjonowania biznesu, mediów i polityki do nowoczesnych systemów informacyjnych. Polityka oparta na marketingu i biznes korporacyjny muszą prowadzić do manipulowania społeczeństwami – niezależnie od tego czy to się komuś podoba, czy nie.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Amerykanie odetchnęli z ulgą. Już nikt się nie śmieje z sankcji Obamy. Wskaźniki gospodarcze Rosji idą w dół (może trochę pomogło obniżenie ratingu?).
Portal businessinsider.com dokonał podsumowania:
Prognozy Bloomberga inflacji (według cen konsumpcyjnych) za bieżący roku są znacznie wyższe, niż jeszcze kilka miesięcy temu, podczas gdy spodziewany wzrost PKB oraz bilans obrotów bieżących jest niższy.
Znacząco wzrósł kurs wymiany rubla na dolara:
Rosyjski indeks spółek giełdowych MICEX spadł aż o kilka procent!
I tak wysokie oprocentowanie obligacji (w Europie drożej pożyczają pieniądze tylko Turcy) jeszcze wzrosło:
Kolejny wykres pokazuje bilans obrotów bieżących Rosji w porównaniu z przepływami kapitału. Brak danych za 1Q 2014, ale spodziewany jest znaczący odpływ kapitału.
Niekorzystny dla Rosji jest także brak wpływu kryzysu na wzrost cen ropy. Utrzymuje się ona nadal w okolicy $110 za baryłkę. Ale nie wiadomo jak będzie dalej. Być może Rosja liczy przynajmniej na powstrzymanie spodziewanego spadku. Nie można też zapominać o wielkiej wartości "zdobyczy wojennych". Opanowanie Krymu wzmocni pozycję Rosji jako dostawcy surowców.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na chińskiej giełdzie od początku roku trwała niebywała hossa. Miliony chińczyków postanowiło ulokować na giełdzie swe oszczędności. Szacuje się, że zainwestowano tak nawet 10% oszczędności gospodarstw domowych wiele z tych inwestycji dokonano przy bardzo wysokich cenach akcji. Akcje były bardzo przewartościowane – więc nie należy się dziwić, że nastąpił krach. Spadek blisko 30% porównuje się do krachu w USA w roku 1929, który dał początek Wielkiemu Kryzysowi:

Rząd Chin postanowił interweniować, w celu ochrony oszczędności. Obrona giełdy przed krachem odbywa się na wielu frontach:
-
Ludowy Bank Chin od niedzieli stymuluje zakupy akcji przez specjalne kredyty dla państwowych instytucji finansowych.
-
Państwowy Fundusz Central Huijin Investment skupuje jednostki funduszy ETF (ich kurs jest odbiciem notowań wybranych indeksów) .
-
28 spółek postanowiło wstrzymać swoje oferty publiczne „ze względu na ostatnie fluktuacje na rynku akcji”
-
21 największych chińskich brokerów zdecydowało się powołać fundusz stabilizacyjny, z kapitałem 19 mld USD. Ich celem jest powrót indeksu giełdowego do poziomu ponad 4500 punktów.
-
Podjęto też kroki celem ograniczenia spekulacji na spadek indeksu (tak zwana krótka sprzedaż).
Zdaniem ekspertów ustabilizowanie giełdy w ten sposób jest bardzo trudne z uwagi na dominację na niej drobnych inwestorów.
Warto przypomnieć, że podobna sytuacja miała miejsce w Polsce po pierwszej dużej prywatyzacji (Banku Śląskiego) z udziałem giełdy. Wówczas polski rząd również „interweniował” sprzedając duży pakiet posiadanych akcji. To zapoczątkowało krach, na którym tysiące drobnych inwestorów straciło swe oszczędności. Co kraj to obyczaj. Nie do końca ma więc rację ekspert BOŚ - pisząc, że „reakcja władz na gwałtowne spadki na giełdach w różnych państwach, nawet odmiennych kulturowo i z odmiennymi systemami politycznymi, wygląda całkiem podobnie”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko

W internecie jest dostępna ciekawa praca z kulturoznawstwa Mateusza Romanowskiego „Droga do wykluczenia - neoliberalizm jako doktryna i praktyka organizacji życia społecznego”. Praca dotyczy demokracji na poziomie samorządowym i jest próbą ukazania, jak działa dyskurs neoliberalny, próbą ukazania, jak bardzo zamknięty jest na rzeczywisty dialog i jak przyczynia się do wyznaczania granic demokratyczności i rzeczywistej partycypacji. Intencją autora było ukazanie makro-problemu (neoliberalizmu) w skali mikro.
Fragment podsumowania dokładnie ukazuje problem terroru ze strony „elity społeczeństwa” zgromadzonej wokół „przewodniej siły narodu”: Namacalna obecność obywateli powoduje natychmiastową reakcję, wywołuje mechanizm obronny, często słowną agresję. W pracy skupiłem się na analizowaniu stenogramów z sesji rad miasta i dzielnic a co za tym idzie pominąłem inne, bardziej bezpośrednie formy przemocy. Od zajmowania miejsc przeznaczonych dla mieszkańców przez radnych PO (opisywana powyżej rada dzielnicy Bemowo), po wyjątkowo drastyczne przejawy przemocy symbolicznej, w rodzaju wypuszczania wynajętych klaunów w celu ośmieszenia postulatów mieszkańców, przerywania wypowiedzi mieszkańców czy puszczania slajdów zarzucających im myślenie propagandowe (rada dzielnicy Bemowo i przedstawianie ajentów z wampirzymi zębami) albo bezrozumne (rada miasta, slajd z obrazem Goi i napisem „kiedy rozum śpi budzą się koszmary”). W czasach, kiedy tak dużo mówi się o społeczeństwie obywatelskim, nie ma miejsca na dyskusję i współdziałanie tylko na walkę, do której mieszkańcy są zmuszani przez brak innych form oporu. Jak pisała Chantal Mouffe: „społeczeństwo demokratyczne nie może traktować tych, którzy podważają jego podstawowe zasady jako uprawomocnionych adwersarzy”, władza oceniając „niepokornych” mieszkańców w kategoriach moralnych (a takie zarzuty w wypowiedziach radnych przewijały się bardzo często) nie daje im pola do działania politycznego. Terror racjonalności i słuszności, który formalnie dokonuje operacji od-ideologizowania polityki, zamiast stwarzać pole do dyskusji, dyskryminuje, umoralnia polityczne działania mieszkańców. Od-ideologizowanie polityki nie jest niczym innym, jak jej unieważnieniem, stworzeniem z polityki tematu, na który się nie dyskutuje, tematu należącego się i uzależnionego od władzy. Jest kastracją demokracji z „demos”.
Świat w skali makro różni się od tego w skali mikro jedynie tym, że więcej ludzi jest dotkniętych „terrorem racjonalizmu”. Deprecjonowane i ośmieszane są całe potężne grupy społeczne. Propagandowy atak na polskie społeczeństwo, w którym polskie tak zwane „elity” współdziałają z wrogimi nam ośrodkami na zachodzie jest czymś zupełnie niebywałym. Wczoraj jedna ze stacji informacyjnych (chyba Polsat News) kanwą do dyskusji o imigrantach uczyniła sondaż uliczny, w czasie którego ludzie mieli odpowiadać na pytanie: czy imigranci powinni przyjmować naszą religię? Jaki inny może być cel tak debilnego pytania, jak doprowadzenie problemu do absurdu?
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
W Szwecji grupa zamaskowanych mężczyzn chciała „zrobić porządek” z dziećmi imigrantów, których gangi opanowały dworzec kolejowy. Miała to być także zemsta za zabicie szwedzkiej pracownicy ośrodka dla młodocianych uchodźców.
Rozdawano ulotki, w których padło stwierdzenie, że wobec bezczynności władz, społeczeństwo musi zareagować.
Na razie policja potwierdziła jedynie, że rozdawano ulotki i nielegalnie zasłaniano twarze w miejscu publicznym. Podobno jednak bito każdego, kto wyglądał na imigranta. Media oskarżają kibiców.
Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że organizatorem tej akcji był neonazistowski ruch SMR. Ilustracja pochodzi z ich strony internetowej, na której informowano o miejscu i czasie spotkania.
Europejskie społeczeństwa coraz bardziej się radykalizują. Działaczka „Alternatywy dla Niemiec” (AfD) otwarcie wzywa do tego, by „w ostateczności” strzelać do inielegalnych imigrantów. Polskie Za tydzień w całej Europie mają się odbyć manifestacje przeciw polityce w sprawie uchodźców. W Polsce ma je organizować Ruch Narodowy. Jest okazja, aby powiązać tą organizację z niemiecką Pegidą – pomimo że to Czesi są inicjatorami całego przedsięwzięcia.




