- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Bruksela chce nas uszczęśliwić tysiącami uchodźców z Afryki Północnej. Wśród nich zapewne będą także terroryści. Takim rozwiązaniom sprzeciwiają się Czesi oraz Węgrzy. Tymczasem uchodzący za przedstawicieli Polski w UE politycy już się zabrali za urabianie opinii społecznej: To bardzo trudny egzamin z europejskiej solidarności w kraju, który chciałby, by solidarność była jego marką. I który sam kiedyś tej solidarności oczekiwał - mówił Lewandowski. - Jako kraj nie możemy być w UE w ten prostacki sposób. Bo słyszę w Polsce te głosy: pieniądze dać, pracę dać, rynki eksportowe dać, ale odpowiedzialnością za problem uchodźców nie chcemy się dzielić - utyskiwał. - Oczywiście to nieprawda, chcemy się dzielić.
Do Polski przyjeżdżają tysiące Ukraińców. Nie słychać o jakichś problemach z tym związanych (poza powszechnie potępianymi incydentami). Nikogo nie prosimy o „rozdzielnik”, ani nawet o pomoc materialną. Mieszkańców zdestabilizowanych przez „zachód” państw niech wezmą sobie ci, którzy przyłożyli rękę do niszczenia ich krajów: Brytyjczycy i Francuzi. Chyba, że chcemy, aby ulice Warszawy wyglądały tak jak ulice Paryża:

- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Lepiej siedzieć cicho i mieć opinię głupka, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. Niestety strategia wyborcza oparta na unikaniu spontanicznych wypowiedzi wzięła w łeb i Bronisław Komorowski zaczął się wypowiadać…. To sobie pogada z ludźmi z suflerką na plecach…, innym razem na pytanie o to jak żyć za 2tys radzi: „należy zmienić pracę lub wziąć kredyt”. Prawdziwym kuriozum był atak na dziennikarza za pytania o WSI. W „zaprzyjaźnionej stacji” takie pytania? No to nic dziwnego, że się zdenerwował. Po tylu latach wkładania do głów wyborcom, że dopiero wyrok i to prawomocny pozwala (p)osądzić człowieka – Komorowski deprecjonuje przeciwnika na podstawie samego oskarżenia! Byle nie odpowiedzieć na pytanie.
Co robi Bronek, gdy nie rozmawia z wyborcami? Jak każdy łaskawy władca zastanawia się, co zrobić, aby ludzie byli zadowoleni. Wygląda na to, że przed wyborami jest gotów obiecać wszystko i nawet złożyć dowolną ilość projektów ustaw w sejmie…..
Chyba rzeczywiście miał on rację, mówiąc o tym, że kampania jest stanowczo zbyt długa. Dwa tygodnie takiej żenady to stanowczo zbyt długo ….
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W dniu w którym odkryto ciała zamordowanych nastolatków z Izraela, kilku mieszkańców Jerozolimy postanowiło się zemścić. Nie na sprawcach zbrodni, ale zabijając przypadkowego chłopca palestyńskiego. Porwano chłopca sprzed domu, poddano torturom i spalono żywcem. Policja aresztowała 10-ciu innych Palestyńczyków – w tym kuzyna spalonego chłopca. Ten kuzyn był przetrzymywany i bity bez postawienia zarzutów, bez zapewnienia opieki medycznej. Gdy okazało się, że pobity chłopiec jest obywatelem amerykańskim, USA zażądało wyjaśnień. No i dostały – chłopak miał przy sobie procę!
Konflikt między Izraelem a Palestyną wszedł w wyniku tych zdarzeń w fazę zbrojną i o jakikolwiek pokojowym rozwiązaniu można na razie zapomnieć. Tymczasem polskie media informują, że nieuchronna jest wojna. A obecne bombardowania, to co jest? Chyba nasze pismaki nie spodziewają się, że Izrael lub Palestyńczycy oficjalnie wypowiedzą wojnę?
Ta historia pokazuje niesłychaną obłudę świata zachodniego. Gdy zginął Palestyńczyk, władze Izraela aresztowały winnych. Gdy zginęli izraelscy chłopcy, premier Izraela wskazał winnych (bez przedstawienia dowodów) i obiecał zemstę. Gdy przy okazji pobito obywatela USA – stojące na straży światowego ładu imperium zażądało wyjaśnień. A w Europie, strzegącej wartości: wolność, równość i braterstwo. Jedynie prożydowska gazeta Michnika mogła sobie pozwolić na wydrukowanie tekstu „Mój kraj, Izrael, staje się państwem apartheidu”. Reszta siedzi cicho, bo co prawda bomby nam nie grożą, ale przywalenie „antysemityzmem” może być równie bolesne.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Rosjanie twierdzą, że NATO traktuje wojnę w cyberprzestrzeni na równi z militarnymi interwencjami, jako środek do osiągania swych celów. Część działań może być skierowanych przeciw Moskwie. Analiza mediów społecznościowych (przyciski typu „like”) pozwala na wyodrębnienie grup użytkowników, do których mogą być kierowane treści nie dostępne publiczne, a służące celom propagandowym.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Finansowanie społecznościowe jest alternatywą dla kredytu. W krajach zachodnich w ten sposób finansuje się głównie niewielkie przedsięwzięcia – na przykład artystyczne. W Polsce może to być alternatywny (w stosunku do funduszy unijnych) sposób wsparcia drobnego biznesu. Zauważyli to twórcy portalu ideowi.pl. Zaangażowana w ten projekt Monika Loryńska wyjaśnia jego założenia:
Odbywa się to następująco: wrzucamy opis pomysłu oraz kwotę, jaką potrzebujemy, a ludzie, którym ten pomysł się podoba, wspierają go finansowo. W zamian za to dostają najczęściej jakiś gadżet albo gotowy produkt. Na zebranie tych pieniędzy jest ograniczony czas - najczęściej miesiąc lub dwa. Jeśli to się nie uda w tym czasie, to środki są cofane z powrotem do wszystkich wspierających. Nasz portal w przeciwieństwie do innych, skupia się wyłącznie na projektach biznesowych, czyli można tutaj zbierać środki na założenie lub rozwój własnej firmy.