A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Dzieci nie umierają z głodu na próżno – to cena liberalnej wolności

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 18 kwiecień 2014

 Jednym z ważniejszych elementów bezkompromisowej krytyki liberalizmu, autorstwa Noama Chomsky'ego, jest porównanie socjalistycznej ochrony zdrowia z liberalnym systemem w USA. Potwierdzeniem trafności tej oceny jest zestawienie Bloomberga. Taka sama diagnoza zdaje się wynikać z tekstu „Zagłodzone dziecko”, który dzisiaj publikujemy. Efektywny system, który chronił przed takimi tragediami, był socjalistyczny. Zmiany, które spowodowały jego dysfunkcyjność mają charakter liberalny. Z pierwszym przypadku mamy władzę czuwającą nad rodzicami, w drugim zaś władzę wkraczającą dopiero gdy zostanie stwierdzone przestępstwo. W najlepszym razie – zgodnie z zasadą pomocniczości, system reaguje dopiero wówczas, gdy rodzice poproszą o pomoc. Jak uczy doświadczenie – o wiele za późno.

Zarówno tytuł niniejszego tekstu, jak i powyższy wstęp są celowo prowokacyjne. Mają sprowokować do myślenia. Źle by się jednak stało, gdyby jedynym efektem ludzkich tragedii było jedynie zaostrzenie sporu politycznego. Zgódźmy się zatem, że powyższy opis jest co do faktów poprawny. Zło socjalizmu nie polegało przecież na tym, że miał nieefektywną służbę zdrowia, tylko na tym, że utopijna wizja społeczeństwa musiała ulec degeneracji. Koncentracja władzy wymagałaby selekcji jednostek wybitnych, a to w partyjnej hierarchii było wykluczone. Liberalizm zwyciężył, gdyż ograniczał w naturalny sposób zasięg szkodliwości działań degeneratów i nieudaczników.

 

Głupotą, którą z zapałem uprawiamy od 25 lat jest jednak myślenie schematami: skoro socjalizm okazał się zły, to wszystko co było w socjalizmie także było złe. Może akurat system ochrony zdrowia należało zachować bez tych wszystkich bardziej lub mniej nieudanych reform?

 

Może akurat w tej dziedzinie warto by ograniczyć poziom istniejącej wolności, aby uniknąć takich tragedii?

Czytaj więcej: Dzieci nie umierają z głodu na próżno – to cena liberalnej wolności

Ukraińskie złudzenia

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 06 sierpień 2015

Podsumowując prezydenturę Bronisława Komorowskiego, znany z proamerykańskiego zaślepienia Jędrzej Bielecki pisze: „Ale polski prezydent okazał się naiwny także w kwestii planów Zachodu wobec Ukrainy. Wierzył, że Ameryka i zjednoczona Europa zechcą zapłacić wysoką cenę za włączenie Kijowa do wolnego świata. I przekonywał do tego przywódców rewolucji na Majdanie. – Gdybyśmy nie wierzyli, że ktoś na nas czeka w Unii, do rewolucji by nie doszło – mówił parę miesięcy temu „Rz" znany działacz demokratycznej opozycji Jurij Łucenko. […] Półtora roku po obaleniu Janukowycza bilans polityki wschodniej Komorowskiego pozostaje więc wątpliwy. Ukraina utraciła Krym i część Donbasu, jej gospodarka skurczyła się do rozmiarów tej, jaką ma pięciomilionowa Słowacja, blisko siedem tysięcy Ukraińców zginęło, a półtora miliona straciło dach nad głową. Coraz bardziej zawiedziony Zachodem naród odwraca się od Poroszenki, a ryzyko nowego, tym razem nacjonalistycznego i antypolskiego Majdanu, rośnie. Czy w takim stanie Ukraina jest rzeczywiście lepszym buforem dla rosyjskiego imperializmu?”

Na to pytanie odpowiada dr. Andrzej Zapałowski w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” (tyle, że Zapałowski od początku dostrzegał niebezpieczeństwo rodzące się na Ukrainie): „Rosja jest zagrożeniem dla Polski w przypadku konfliktu globalnego. Może oczywiście próbować destabilizować politycznie lub gospodarczo nasz kraj, ale zagrożenia w postaci ataków zbrojnych nie ma. Natomiast na Ukrainie są dziesiątki tysięcy sztuk broni poza kontrolą, jest ideologia, która porywa młodzież na zachodzie tego państwa. Jeżeli przez kilka miesięcy nikomu w tym kraju nie przeszkadzało to, że setki kilometrów od frontu bojówki polityczne paradują z bronią po ulicach, to cóż więcej trzeba? Tak naprawdę zagrożenie stoi u naszych granic”.

Czytaj więcej: Ukraińskie złudzenia

Co dalej z Ukrainą?

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 16 listopad 2015

Prezydenci Rosji i USA rozmawiali około pół godziny na temat Syrii. Wszyscy zdają sobie sprawę, że zapewne dojdzie do przynajmniej częściowego zniesienia sankcji. Co zatem z Ukrainą, która znikła z pierwszych stron gazet?

1. Pomimo potyczek na terenach tak zwanej Operacji antyterrorystycznej (ATO), kontynuowana jest realizacja uzgodnień z Mińska.

2. Ukraina będzie lewacka albo nie będzie jej wcale? Bezczelność i arogancja władz Unii Europejskiej wobec Ukrainy przechodzi wszelkie wyobrażenie. Przewodniczący KE -Claude Juncker wysłał w imieniu 8-miu krajów UE „upomnienie”, które Ukraińcy odczytali następująco: "Lepiej parafa gejów na Chreszczatyku, aniżeli rosyjskie czołgi w centrum ukraińskiej stolicy. Uważam, że jeśli idziemy do Europy, to powinniśmy szanować zasady przestrzegane w europejskiej wspólnocie". To już nawet nie „prawa człowieka”, ale „prawa gejów” są podstawą „europejskiej wspólnoty”? Coś nas ominęło? Parlament Ukrainy za piątym podejściem uchwalił "zakaz dyskryminacji" zboczeńców.

3. Ukrainie udało się uniknąć bankructwa dzięki restrukturyzacji 15 miliardowego długu (na ponad 7%). Jednak Rosja nie przystąpiła do tego porozumienia i żąda spłaty 3mld USD. Bankrutem jest natomiast miasto Kijów, któremu nie udało się ani zrestrukturyzować, ani wykupić swoich obligacji.

4. Mniej problemów było z uchwaleniem wielu ustaw obniżających poziom życia na Ukrainie. Słynny amerykański dziennikarz śledczy opublikował artykuł analityczny na temat gospodarki Ukrainy. Zwraca uwagę na rolę minister finansów Ukrainy, która nie zrzekła się nadal obywatelstwa USA (a Ukraina nie dopuszcza podwójnego obywatelstwa). Ukraina ma prawdopodobnie największe złoża gazu łupkowego możliwego do eksploatacji w Europie (42 bilionów stóp sześciennych) i to jest gwarancja, że niezależnie od sytuacji politycznej, Ukraina nie zostanie pozostawiona sama sobie. Pozostaje jednak dużą niewiadomą, czy eksploatacja tych złóż obędzie się na zasadzie grabieży kraju przez zachodnie koncerny i rodzimych oligarchów, czy uda się wykorzystać bogactwa naturalne dla wsparcia jakichś sensownych reform państwa.

 

Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie

Szczegóły
Kategoria: Polskie drogi
Opublikowano: 28 czerwiec 2015

Nic tak nie irytuje polskiej pseudo-elity, jak pobożni Polacy śpiewający „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Oni widzą to tak: Jak można odbudować poczucie wspólnoty Polaków, gdy liderzy tego ugrupowania głoszą, że Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim, i to znajdującym się w ruinie, a prezydent Lech Kaczyński zginął w wyniku rosyjskiego zamachu, w którym maczali też palce jego polscy adwersarze spod znaku PO? Gdy stawia się taką diagnozę stanu Polski, zrozumiałe staje się śpiewanie w trakcie uroczystości religijnych i narodowych: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie...". Olbrzymia część narodu takiej diagnozy nigdy nie zaakceptuje i będzie na nią reagować z oburzeniem.

Mniejsze oburzenie wzbudzają okrzyki „tu jest Polska”, wznoszone na demonstracjach. A przecież ich wymowa jest bardzo podobna. Zawsze, gdy Polakom brakowało politycznej wolności, odnajdywali polskość w lokalnych wspólnotach, podejmując działania dla odbudowy Ojczyzny. Hasła takie jak „tu jest Polska” oraz patriotyczne śpiewy są spoiwem i zachętą do takich wspólnych działań. Buntownicy nie kierują się chłodną analizą, tylko swoimi odczuciami. Gromkie „ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” w kościołach całej Polski stanu wojennego wyrażało przede wszystkim brak zgody na to, co się w kraju dzieje. Teraz jest podobnie. Nie znaczy to jednak wcale, że dosłowne rozumienie tęsknoty za wolną Ojczyzną jest nieuprawnione.

Czytaj więcej: Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie

Konflikt na Ukrainie - bez widoków na zakończenie

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 26 styczeń 2015

Znowu nadzieja na pokojowe zakończenie konfliktu na Ukrainie niknie wobec barbarzyńskich ataków na dzielnice mieszkalne Mariupola. Znowu Ukraina podsuwa dowody zbrodni w postaci nagrań. Tymczasem w ocenie Rosjan Ostrzał Mariupola jest kolejną prowokacją ukraińskich sił bezpieczeństwa w celu ostatecznego wycofania się z realizacji porozumień mińskich przed sesją Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Jednak wbrew ich opinii OBWE twierdzi, że rakiety na Mariupol wystrzelili separatyści.

Rosjanom najwyraźniej bardzo zależy na normalizacji sytuacji. Jeśli więc nie jest to ukraińska prowokacja, to może nikt już nie panuje w pełni nad rozwojem wypadków. Skutki polityczne tego ostrzału były łatwe do przewidzenia. Nawet Niemcy tracą cierpliwość, ostro krytykując Rosję.

  1. MFW i KE - szorstka przyjaźń?
  2. Proroctwo, które spełnia się na naszych oczach
  3. Czy cena może być ujemna?
  4. Gaz działa jak oliwa wylana na wzburzone morze
  5. Wszystko na sprzedaż

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 139 z 519

  • 134
  • 135
  • 136
  • 137
  • 138
  • 139
  • 140
  • 141
  • 142
  • 143

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net