- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Międzynarodowy Fundusz Walutowy uznał, że działania, jakie podjął wspólnie z Komisją Europejską w 2010 roku w celu ratowania Grecji były błędem. Założono zbyt optymistycznie, że szybko uda się zredukować sięgający 15% produktu krajowego deficyt, zwolnić 10% urzędników i sprywatyzować znaczącą część wartych 50mld euro aktywów państwowych.
Należało wówczas zdaniem finansistów restrukturyzować długi Grecji (czyli de facto przejść procedurę bankructwa). Sądząc po tym jak recepty MFW doprowadziły do „redukcji” polskiego długu – należy podziwiać upór z jakim ta instytucja forsuje swoje „niezawodne” recepty. Komisja Europejska odrzuciła tezy raportu.
Tymczasem zarówno w Grecji, jak i w innych przeżywających kryzys krajach to Unia Europejska jest oskarżana o całe zło. Rośnie poprawcie dla eurosceptyków. Sądząc po przeprowadzanych ostatnio sondażach - przyszłość Unii Europejskiej rysuje się w czarnych barwach. Czy jednak ta instytucja nie stanowi ochrony przed oprychami z MFW? Pytanie pozostaje otwarte.....
Nawet jeśli uznamy, że Unia Europejska jest dla członków oazą bezpieczeństwa, nie powinno to zmniejszyć krytycyzmu wobec wspólnej waluty. W Portugalii furorę robi książka João Ferreiry „Dlaczego powinniśmy zrezygnować z euro”.
- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
Początkom rewolucji naukowo-technicznej towarzyszyła refleksja nad wpływem technologii na społeczeństwa. Z perspektywy czasu ówczesne publikacje mogą budzić zdumienie – i to z dwóch powodów:
- Trafności przewidywań.
- Zupełnego ignorowania przez społeczeństwa.
Przewidywania
Warto zwrócić uwagę na dwie publikacje z początku lat 80-tych, które uzupełniają się nawzajem:
- Raport dla Klubu Rzymskiego pod tytułem "Mikroelektronika i Społeczeństwo. Na dobre czy na złe?".
- Encyklika Jana Pawła II LABOREM EXERCENS
Autorzy nie przewidzieli rozwoju kluczowych dla współczesności technologii: internetu i telefonii komórkowej. Nie poświęcili też zbyt wiele uwagi procesom gospodarczym (w tym skutkom globalizacji). Jednak pomimo tego podziw budzi przenikliwość autorów i trafność opisu rozwoju współczesnego społeczeństwa.
Wspólnym elementem obu dzieł jest personalistyczna wizja pracy ludzkiej. Autorzy zakładając niezbywalną godność człowieka analizują pojawiające się szanse i zagrożenia.
Wśród zagrożeń można wymienić zmniejszanie się udziału pracujących w społeczeństwie, utratę prywatności, pogłębianie nierówności społecznych, eskalację wyścigu zbrojeń z użyciem „inteligentnych” rodzajów uzbrojenia.
Pozytywne skutki rozwoju to humanizacja pracy, wzrost roli edukacji, oraz przedefiniowanie celów rozwoju: dobrobyt przestaje być utożsamiany ze stanem posiadania.
Aby uniknąć zagrożeń i wykorzystać szanse konieczny jest odpowiedni system wartości. Jan Paweł II krytykował „przyspieszony postęp cywilizacji jednostronnie materialnej, w której przywiązuje się wagę przede wszystkim do przedmiotowego wymiaru pracy, natomiast wymiar podmiotowy — to wszystko, co pozostaje w bezpośrednim lub pośrednim związku z samym podmiotem pracy — pozostaje na dalszym planie. W każdym takim wypadku, w każdej tego typu sytuacji społecznej zachodzi pomieszanie, a nawet wręcz odwrócenie porządku wyznaczonego po raz pierwszy już słowami Księgi Rodzaju; człowiek zostaje potraktowany jako narzędzie produkcji, podczas gdy powinien on — on jeden, bez względu na to, jaką pracę wypełnia — być traktowany jako jej sprawczy podmiot, a więc właściwy sprawca i twórca.
W raporcie Klubu Rzymskiego pojawiają się idee, które miały być lekarstwem na krytykowany w encyklice ekonomizm: rozwój usług związanych z jakością życia, idea uczenia się przez całe życie, zmiana charakteru pracy na bardziej twórczy (decentralizacja, indywidualizacja, 'zajęcie zamiast pracy').
Czytaj więcej: Proroctwo, które spełnia się na naszych oczach
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Choć wydaje się to absurdalne, sprzedawca może czasem płacić odbiorcy, aby zechciał kupić jego towar. Taka sytuacja wystąpiła w przypadku silnie zasiarczonej ropy naftowej z Dakoty Północnej. Rafineria zgodziła się ją odebrać i przerobić, jeśli producent dopłaci 50 centów za baryłkę. Oczywiście producenci na tym tracą. Ale ceny ropy i tak już spadły poniżej kosztów wydobycia ropy z łupków. Pojawia się więc dylemat: wycofać się z rynku, czy liczyć na wzrost cen?
Na razie cena spadła poniżej 28 dolarów za baryłkę i nic nie zapowiada, by trend się odwrócił. Musi dojść do ograniczenia wydobycia. Jednak dla producentów jest to trudna decyzja, bo przy tak niskich cenach i tak ich budżety są bardzo napięte. Do tego dochodzi ropa którą po zdjęciu sankcji może eksportować Iran.
Poniższa grafika pokazuje sieć przepływu ropy na całym świecie:
źródło: http://www.businessinsider.com
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Rozwój wypadków potwierdza postawioną miesiąc temu hipotezę, że po wyborach do PE politycy stracą zapał do rytualnego „potępiania” Putina. Na Ukrainie zawieszenie broni trwa, pomimo szokujących incydentów. Silne związki gospodarcze Rosji z Ukrainą i Rosji z Niemcami sprawiają, że wewnętrzny konflikt na Ukrainie nikomu nie jest na rękę (poza Amerykanami, dla których w tym wypadku geopolityka jest ważniejsza niż gospodarka).
Czytaj więcej: Gaz działa jak oliwa wylana na wzburzone morze
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Sensacją dnia jest informacja, że Real Madryt usunął krzyż ze swojego herbu. Ponoć dlatego, aby nie drażnić arabskich inwestorów. Zwolenników największego rywala Realu – Barcelony z pewnością ucieszy to, że ich idole nie są gorsi:

I pomyśleć, że gdzieś na świecie są jeszcze ludzie gotowi umierać za krzyż!
