- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Amerykanie są bardziej mobilni, niż Polacy i łatwo zmieniają miejsce zamieszkania. Niezależni finansowo emeryci mogą więc mieszkać, gdzie im się tylko zamarzy. I okazuje się, że wielu z nim marzy się … Meksyk! Według szacunków "Washington Post", w Meksyku mieszka co najmniej milion Amerykanów. Tymczasem wielu Meksykanów marzy o Ameryce i za wszelką cenę chciałoby się tam dostać. Bo tam jest łatwiej się dorobić. Czy łatwiej też żyć? Odrobinę szokujące dane przyniosło badanie poziomu szczęśliwości:
Nawet Polacy są bardziej szczęśliwi od Amerykanów, nie mówiąc już o oazach szczęśliwości w Ameryce Południowej. USA ma potężną armię i gospodarkę. Ale ma też wiele problemów społecznych. Rosnące nierówności i ekonomiczna dyskryminacja pogłębiają problem przestępczości. W więzieniach przebywa 1% ludności USA. Na ulicach ludzie masowo demonstrują przeciw brutalności policji. Prasa donosi o kolejnych nie uzbrojonych „podejrzanych” zabitych przez policję. Trudno się dziwić łatwości z jaką policja używa broni w kraju, gdzie każdy może mieć sobie kupić pistolet. Nawet człowiek upośledzony umysłowo. Z tego powodu ekonomista Roubini nazwał kiedyś USA chorym krajem.
Podczas gdy w USA płoną ulice miast, w Polsce nawet tęczy na Placu Zbawiciela nie udaje się skutecznie spalić ;-). Trzeba przyznać, że to jest nieporównywalna skala problemów.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Wzrost PKB w pierwszym kwartale wyniósł według GUS 3,5%. Jest to wynik lepszy, niż się spodziewano. W zgodnej opinii ekonomistów w dalszych miesiącach ma być jeszcze lepiej. Niedawne wizyty Kanclerz Merkel i Wiceprezydenta USA Johna Kerry'ego w Rosji wróżą ponowne ożywienie współpracy gospodarczej Niemiec z Rosją. Na zniesienie barier chroniących rynek rosyjski Polacy raczej nie mają co liczyć, ale wzrost gospodarczy głównego partnera handlowego Polski – Niemiec, na pewno będzie korzystny.
Komisja Europejska zarekomendowała zniesienie procedury nadmiernego deficytu dla Polski. Ostateczna decyzja będzie w czerwcu, ale po wchłonięciu przez budżet środków z OFE sytuacja jest na tyle dobra, że nie należy spodziewać się utrzymania tego restrykcyjnego mechanizmu.
Niekorzystną z punktu widzenia budżetu państwa jest informacja o bardzo niskiej ściągalności podatków. Zbigniew Kuźmiuk z PiS widzi w tym duże rezerwy, które mogą pomóc sfinansować program zmian proponowany przez Andrzeja Dudę: Największe problemy MFW dostrzega w płatnościach podatku VAT i podatku CIT.
Eksperci powołują się tutaj na dane pochodzące z Komisji Europejskiej według, których unikanie płacenia głównego źródła dochodów budżetowych czyli podatku VAT, wzrosło w Polsce z 18% potencjalnego poboru VAT w 2010 do 25% w 2012.
To oznacza, że wpływy z VAT w Polsce w 2012 roku były niższe, aż o 1/4 od tych, które powinny znaleźć się w budżecie państwa (dochody z tego tytułu wyniosły około 120, powinny wynieść około 160 mld zł, a więc były o 40 mld zł mniejsze).
Miejmy nadzieję, że politycy opozycyjni dostrzegają, jak ważne w tej sytuacji jest uproszczenie podatków. Skupienie się jedynie na większej „sprawności skarbówki” to woda na młyn tych, którzy straszą „siepaczami z PiS” (vide bezprecedensowe wystąpienie towarzysza Balcerowicza).
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Android jest systemem pod kontrolą którego działa miliony urządzeń na całym świecie. W dołączanym do systemu odtwarzaczu multimediów Stagefright odkryto poważne luki. Występują one w wersjach Androida od 2.2 (Froyo) do co najmniej 5.1.1_r5 Android (Lollipop).
Atakujący mogą zaatakować smartfon ofiary wysyłając spreparowaną wiadomość multimedialną (MMS), albo udostępniając „zarażoną” stronę internetową.
Podobno hakerom udało się uzyskać w ten sposób bezpośredni dostęp głośnika/mikrofonu, kamery i do zewnętrznej pamięci. Google zapowiedział już odpowiednie „łatki”.
Aby uniknąć ataków trzeba unikać przeglądania nieznanych stron internetowych oraz wyłączyć automatyczne pobieranie MMS-ów (obsługa MMS'a jest inicjowana SMS-em, a dopiero później telefon ściąga z internetu treści multimedialne – i to można zablokować).
Zobacz też wiadomość filmową na ten temat.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Obawy związane z napływem islamistów do Polski dotyczą potencjalnych zagrożeń. Jednak szkody jakich narobili przy okazji „polscy” politycy są realne i mają ważkie skutki już teraz. Przedkładając interes Niemiec ponad interes swojego kraju oraz dokonując zdrady wobec partnerów Grupy Wyszehradzkiej znacząco osłabiono pozycję Polski w Europie. Jeszcze gorzej wygląda to, jeśli weźmiemy pod uwagę utracone korzyści: możliwość przyjęcia przez Polskę naturalnej pozycji lidera w regionie, wobec bezprzykładnej kampanii poniżania i pouczania wobec naszych krajów. Przypomniana przez Kaczyńskiego zasada ordo caritatis na poziomie międzynarodowym skłania do solidarności w pierwszym rzędzie z naszymi „bratankami” Węgrami, których kryzys dotknął w sposób szczególny. Wspólne wypracowanie zasad przejmowania części uchodźców od Węgrów byłoby nie tylko gestem solidarności, ale też gestem sprzeciwu wobec instrumentalizacji przez Niemców struktur UE i poniżania Polski na arenie międzynarodowej. Niestety tak zwani „polscy politycy” zapomnieli co to jest honor. Ich działania wyczerpują za to znamiona zdrady dyplomatycznej, opisanej w art. 129. Kodeksu Karnego: „Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.
Nie należy się w tej sytuacji dziwić zaklinaniu rzeczywistości i twierdzeniom, że Grupa Wyszehradzka nadal istnieje. Na zupełną kpinę zakrawa wypowiedź kobiety, którą ktoś zrobił Marszałkiem Sejmu, a która zrównała obecną zdradę z wcześniejszymi różnicami w ramach grupy – na przykład w sprawie Ukrainy. W tej sprawie przecież nie było wspólnych ustaleń i wspólnego rozumienia narodowych interesów. Trudno więc mówić o zdradzie. Wszystkich jednak przebił rzecznik rządu Cezary Tomczyk, przeprowadzając chamski atak personalny na Beatę Szydło. Cezary Tomczyk to wytwór wylęgarni lemingów, jaka funkcjonuje na Uniwersytecie Warszawskim. Kolejny argument za tym, aby wstrzymać państwowe dotacje dla kierunków społecznych na tej uczelni. Oczywiście na to się nikt z obecnych polityków nie odważy. Póki jednak ta wylęgarnia funkcjonuje będą się pojawiać takie kreatury jak Tomczyk i one „godnie” zastąpią Niesiołowskiego i jemu podobnych.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Donald Tusk zapowiedział nowelizację budżetu. Po nowelizacji znacząco zwiększy się deficyt – aż o 16mld. Tusk twierdzi: „Przyjęliśmy założenie, że będziemy szukali rozwiązań, które nie uderzą po kieszeni obywateli: nie tylko dlatego, że mamy wrażliwe serca, ale także dlatego, że przesadne cięcia mogłyby jeszcze bardziej ograniczyć konsumpcję.”
OK. Jest tylko jeden mały problem. Chyba nikt (łącznie z nim samym) od początku nie sądził, że uchwalony budżet jest realny.Po co więc go uchwalono?
Po tej korekcie deficyt przekroczy zapisany w ustawie o finansach publicznych próg ostrożnościowy 50%. Ustawa ta musi więc zostać znowelizowane, a ograniczenia zostaną „zawieszone”. Pojawia się znowu wątpliwość: jaki sens ma uchwalanie prawa, które można sobie swobodnie „zawieszać”.
Zmiany polegające na zwiększeniu deficytu popiera prof. Mączyńska z PTE.