- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Poradnik dlaprzegrywających.
1.Najłatwiej jest pogodzić się z tym co nieuchronne.Nieuchronne jest przemijanie. Jednak optymizmem napawa to, że ten proces jest połączeniem obumierania i odrodzenia. Na gnijącym gnoju mogą urodzić się piękne owoce. Bez waszej działalności nie powstałyby takie utwory jak na przykład Ptaku – Płoną wozy TVN'u albo Basti - "Mam Już Dość"
Więcej na ten temat w końcowym komentarzu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Zagrożona odwołaniem prezydent Warszawy zapowiada wprowadzenie „karty Warszawiaka”, która będzie między innymi upoważniać do tańszych przejazdów komunikacją miejską w stolycy.
Warto więc przypomnieć art. 32 Konstytucji:
-
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
-
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Nikt nie może być dyskryminowany, chyba że z powodu miejsca zameldowania?
Być może Pani Prezydent nie zna tych zapisów konstytucji, a być może jest zbyt głupia, żeby je zrozumieć....
- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
W mojej rodzinne wsi postał burdel. Na bogobojnym Podkarpaciu? A co na to Proboszcz? To bardzo pouczająca historia. Zaczęła się z początkiem lat 90-tych, gdy Balcerowicz zabrał się za wykańczanie polskiej wsi. Jeden z rolników miał takiego pecha, że wziął kredyt i zmodernizował swoje gospodarstwo. Został z nowymi budynkami i długiem nie do spłaty – przynajmniej z produkcji rolnej, która przecież przeszkadzała wszystkim postępowcom (więcej na ten temat: „O neoliberalnym dyskursie rasistowskim”). Rolnik o którym mowa znalazł wyjście: ponieważ miał gospodarstwo przy ważnej drodze krajowej, otworzył w nim klub z dyskoteką. Odbywały się tam też wesela. To się jednak nie podobało sąsiadom. Powiadają we wsi, że złośliwie ktoś wylewał gnojowicę na pole, gdy tylko zaczynało się weselne przyjęcie. Sąsiedzi chodzili także na skargę do Proboszcza, który ponoć interweniował u gospodarza. Szczegółów nie znam, ale w każdym razie biznes się nie udał i chłop zbankrutował. Bank zlicytował jego gospodarstwo, które kupił ktoś obcy. I w ten sposób we wsi pojawił się burdel – taki prawdziwy, z panienkami. Proboszcz był bezsilny, bo to już nie chodziło o jego parafian. Na szczęście ruch okazał się zbyt mały, aby taki biznes się utrzymał i dziś śladu po nim nie ma.
Poseł Gowin przestrzega przed podobnym mechanizmem w kwestii ochrony życia. Uważa, że otwarcie tego tematu może być krokiem ku dechrystianizacji Polski. Ten poseł ma na swoim sumieniu gorsze grzeszki, niż powyższa opinia. Szczególnie szkodliwa jest wypowiedziana przez niego niegdyś teza, że zostając urzędnikiem musi powiesić na kołku swoje przekonania. Także teza jakoby „decyzje prawne powinny być konsekwencją przemian moralnych” jest moim zdaniem zbytnim uproszczeniem. Prawo pełni bowiem także funkcję wychowawczą. Nie może być zatem mowy o „prawie do aborcji”, która zawsze pozostaje złem. Obrońcy życia zrobili w Polsce wiele dobrego, doprowadzając do powszechnej świadomości faktu, że zabicie nienarodzonego dziecka jest zawsze złem. Jednak każda próba regulacji prawnej naszej moralności powinna być przede wszystkim roztropna. Pierwszym pytaniem człowieka roztropnego jest: czy to będzie działanie skuteczne? Tekst, który napisałem na ten temat w 2010 roku pozostaje aktualny:
Nie powinno się mówić o kompromisach, tylko ograniczeniu [stosowania] prawa. Istnieją sytuacje w których to człowiek, a nie prawo musi rozstrzygnąć co jest właściwe. Jeśli ciąża zagraża życiu matki, to tylko matka ze swymi najbliższymi musi podjąć decyzję z pełną świadomością konsekwencji. To, że akurat prawo na to zezwala daje łatwe usprawiedliwienie. Z drugiej strony tylko pozbawiony uczuć człowiek mógłby chcieć nakazywać kobiecie poświęcenie życia lub jego odebranie. Współczesne prawo poza wojną nie zawiera zapisów określających w jakiej sytuacji można odebrać człowiekowi życie. Czy należy to zmieniać? Czy na przykład sejm powinien debatować, nad ustaleniem miary prawdopodobieństwa zgonu kobiety przy porodzie? Istnieją sytuacje tragiczne z którymi człowiek musi sobie sam poradzić. Polityk postulujący wprowadzanie w takich sytuacjach regulacji powinien się zastanowić czy chciałby być w takim konkretnym przypadku decydentem.
Czytaj więcej: Niebezpieczne otwarcie dyskusji na temat przerywania ciąży
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Dolar jest światową walutą rezerwową. Amerykanie zawsze mieli zapewniony zbyt na swoje banknoty. Najpierw dlatego, że gwarantowali wymienialność ich na złoto. Później dlatego,że tylko za dolary można było kupić ropę naftową. W ostatnich latach zaś stała się to waluta, za którą Amerykanie zaopatrują się masowo w „fabryce świata”, jaką stały się Chiny. Równolegle postępuje stała dewaluacja tej waluty:
![]() |
Proces ten przyspieszył, gdy w ramach walki z kryzysem Amerykanie zaczęli drukować miliardy dolarów. Oczywiście nie podoba się to Chińczykom, których olbrzymie rezerwy walutowe stale tracą na wartości. Właśnie ogłosili, że mają tego dość i są "dobrze przygotowani do wojen walutowych”. Jaki będzie efekt tej wojny? To łatwo przewidzieć. Gdy nie będzie chętnych na dolary, Amerykanie podniosą stopy procentowe, a to prawie pewna katastrofa finansów w Polsce (nie uda się nam sprzedać obligacji). |
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Portal businessinsider.com podsumowuje pierwsze efekty abenomiki w artykule o wszystko mówiącym tytule: „Czy japoński gospodarczy comeback właśnie się zaczął?”.
Wyraźnie rośnie wskaźnik aktywności sektora produkcyjnego PMI (Purchasing Manager Index):

Rosną wydatki gospodarstw domowych +5.2% r/r (spodziewane +1.6%). Nieco mniejsze od spodziewanego jest też bezrobocie.
Więcej ciekawych informacji o japońskiej gospodarce: http://hamadori.org/1308/raport-rynkowy-jp005/
Polecamy obszerny artykuł o abenomice na blogu Jerzego Wawro.
