- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Zagrożona odwołaniem prezydent Warszawy zapowiada wprowadzenie „karty Warszawiaka”, która będzie między innymi upoważniać do tańszych przejazdów komunikacją miejską w stolycy.
Warto więc przypomnieć art. 32 Konstytucji:
-
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
-
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Nikt nie może być dyskryminowany, chyba że z powodu miejsca zameldowania?
Być może Pani Prezydent nie zna tych zapisów konstytucji, a być może jest zbyt głupia, żeby je zrozumieć....
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Określenie „odgrzewane kotlety” jest bardzo często nadużywane przez polityków. Jeśli tylko uda się któremuś chwilowo uniknąć odpowiedzialności, to przy każdej próbie powrotu do sprawy słyszymy o odgrzewanych kotletach. Jednak trudno znaleźć bardziej celne określenie dla takstu dziennikarza "Rzeczpospolitej”. Gdy tylko Polska ogłosiła chęć zakupu nowego uzbrojenia, zaraz zaczęto odgrzewać mit USA jako sojusznika Polski. Naprawdę Polaków nic nie nauczyła poprzednia taka wrzawa, gdy opychano nam przestarzałe F16? Gazety pisały wówczas nawet o Polsce jako nowym mocarstwie. USA często są oskarżane o arogancję i traktowanie instrumentalnie sojuszników. Chyba żaden kraj nie doświadcza tego z taką regularnością, jak Polska.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jak informuje „Rzeczpospolita”, Bruksela zarzuca Polsce marnotrawstwo przy budowie autostrad. 'Metr bieżący bariery bezpieczeństwa w naszym kraju jest o 10 euro, tj. 40 proc., droższy niż na drogach niemieckich. Solidniej powinniśmy się też czuć na mostach nad autostradami. Bo 1 m sześc. wykorzystanego w nich betonu kosztuje 35 euro, czyli 18 proc. więcej niż u naszego zachodniego sąsiada, gdzie pracownicy zarabiają cztery razy tyle co w Polsce'.
„Rzeczpospolita” nie wspomina ani słowem o tym, że także koszty wykupu ziemi są u nas dużo niższe. W Niemczech można negocjować zmiany cen w trakcie inwestycji, co pozwala zmniejszyć koszty ryzyka. Przetargi są tam organizowane na dużo mniejsze odcinki, więc mogą startować także małe firmy. Poza tym, że to wpływa na obniżenie ceny, należy zwrócić uwagę na to, że wówczas mogłyby brać udział w tych inwestycjach firmy lokalne. Ale wówczas kłóciłoby się to z generalną ideą mafijnej polityki, jaka w Polsce jest realizowana (zob. „Mafia buduje autostrady”).
Jeszcze przed akcesją do UE krążył w Polsce taki dowcip: unijny urzędnik chwalił się przed polskim kolegą swą willą. Po kilku głębszych Polak mówi: ty musisz bardzo dobrze zarabiać. A urzędnik wskazuje na okno i mówi: widzisz tą autostradę? 1% kosztów budowy było dla mnie. Po kilku latach dochodzi do rewizyty. Okazuje się, że willa Polaka jest o wiele bardziej okazała. Urzędnik z UE, gdy doszedł do siebie po szoku pyta: ale jak w takim biednym kraju dorobiłeś się takiej fortuny? Polak wskazuje na okno i pyta: widzisz tę autostradę? Nie! A widzisz!!
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Wydawało się, że próba otwarcia drogi do sprzedania Lasów Państwowych pod pozorem ich ochrony przed sprzedażą to szczyt przewrotności. Ale hymnem PO powinien być wierszyk Młynarskiego, o facetach, których nie sposób przecenić.
Przedwczoraj w TVP Rzeszów miała miejsce dyskusja na temat kontraktu na zakup helikopterów. Uczestniczył w niej działacz związków zawodowych Roman Jakim, ekonomista dr Krzysztof Kaszuba, Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl i posłanka PO Krystyna Skowrońska.
Pomimo, że mówili niby tym samym językiem, nie było żadnych możliwości porozumienia. Nawet przy najlepszych chęciach wszystkich stron. Ich role społeczne są bowiem zupełnie inne – stąd zupełnie odmienne widzenie świata. Wszyscy poza posłanką rządzącej partii próbowali znaleźć racjonalne rozwiązanie problemu. Ona miała jedną jedyną rolę do spełnienia: usprawiedliwić działania rządzącej mafii - nieważne jak by one nie wyglądały. Zapewniała więc, że odpadnięcie działających w Polsce firm to wynik zaniedbań formalnych tych firm i żadnego drugiego dna w tym nie ma. Dzień później „Rzeczpospolita” opisała to „drugie dno”, ciesząc się przy tym, że Francja woli Polskę od Rosji. Z tekstu zaś wynika jasno, że Francji zostanie powetowana strata z powodu odstąpienia od sprzedaży mistrali Rosji, poprzez podpisanie kontraktu z Polską. Jeśli w Świdniku lub Mielcu dojdzie do masowych zwolnień, to zwalniani pracownicy będą z dumą przekraczać bramy zakładu, wiedząc że ich krzywda służy dokopaniu Ruskim :-(. Miejmy nadzieję, że nie będą jak ci rolnicy i transportowcy i nie zaczną protestować.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Czy popularny (także w Polsce) serial „Agenci NCIS” jest dziełem propagandowym? Tak przynajmniej uważa dziennikarz portalu The Atlantic. Świat pokazany w tym serialu jest dokładnie taki sam, jak świat widziany z perspektywy urzędników NSA. Na każdym kroku terroryści, planujący rzeź na masową skalę. Obywatelom USA grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo i tylko wszechmocna agencja rządowa, wyposażona w fantastyczne technologie, może mu zapobiec. Nic więc dziwnego, że agenci mają luzacki stosunek do prawa i potrafią na przykład włamać się bez nakazu. W końcu to wszystko tylko dla ochrony społeczeństwa.
Być może z perspektywy mieszkańca USA nie jest to tak widoczne, ale większość sensacyjnych filmów z Hollywood pokazuje zupełnie absurdalny świat, w którym Amerykanin zawsze jest wart więcej niż jakiś brudny tubylec. Im więcej trupów położy Hero, tym lepiej. Byle przy okazji za bardzo nie niszczył przyrody.
Z drugiej strony – gdy opadła „żelazna kurtyna” i Ameryka przestała być postrzegana przez nas głównie poprzez filmy, wielu z nas ze zdziwieniem odkryło, że amerykańskie społeczeństwo jest nadal dużo bardzo konserwatywne niż bohaterowie filmowi.