- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Dla Polaków kochających Amerykę lekkim szokiem musiała być deklaracja przystąpienia Polski do „Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych” (AIIB). Jednak należy z ulgą stwierdzić, że na deklaracjach się skończyło: relatywnie krótki czas pomiędzy zakończeniem w maju negocjacji założycielskich AIIB a podpisaniem aktu w poniedziałek był niewystarczający dla polskich ministerstw i rządowych prawników, by przeprowadzić konsultacje.
W tym samym czasie wchodzi w życie bubel prawny, który ma zmienić polskie sądy na amerykańską modłę. Państwo w którym jest proporcjonalnie najwięcej więźniów, a „sprawiedliwość” jest dla bogatych, może być rzeczywiście dla nas wzorem.
Odkąd pedalstwo zostało uznane za jedną z fundamentalnych wartości USA, ta bezgraniczna miłość Polaków do Wielkiego Brata jest już nie tylko chora, ale i niebezpieczna….
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na co rząd wydaje pieniądze w obliczu kryzysu? Niektóre ciekawe wydatki zebrał bloger „orion”:
-
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - 184 tys. zł na współfinansowanie odcinków popularnego serialu" M jak miłość" oraz 390 tys. zł na teleturniej 1 z 10;
-
Ministerstwo Środowiska – ćwierć miliona na film nakręcony nie wyspie Kiribati, promujący szczyt klimatyczny;
-
Kampania promująca Euro 2012 „Feel like at home” – z błędem językowym w haśle – kosztowała rząd milion złotych;
-
Ministerstwo rolnictwa dało TVP aż 390 tys. zł na nieskuteczną promocję znaku „Poznaj dobrą żywność”;
-
Aż 5 mln zł kosztowała kampania MEN zachęcająca do posyłania 6-latków do szkół. Spoty pojawiły się tuż przed nowym rokiem szkolnym, gdy rodzice dawno podjęli decyzje.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W tak trudnych czasach jak obecnie, wskaźniki pokazujące pewne trendy w gospodarce są szczególnie pilnie śledzone . Koniec kwartału jest okazją do takich podsumowań. Tak jak można się było spodziewać – kryzys odbija wskaźniku koniunktury w Rosji:

cyt. za: http://www.businessinsider.com/russian-pmi-2014-4#ixzz2xde7wI2z
Z bardziej obiektywnych wskaźników niepokoić powinien Rosjan wzrost cen.
W UE nadal trudna jest sytuacja Grecji. Natomiast w Hiszpanii wskaźnik PMI jest na poziomie najwyższym od 4 lat (powyżej neutralnego poziomu 50). Poniższy wykres pokazuje wielkość PMI oraz zmiany tego wskaźnika dla wybranych krajów świata:
źródło: Business Insider/Matthew Boesler (dane: Bloomberg)
Wygląda na to, że polscy przedsiębiorcy należą do największych optymistów!
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Od kilku dni na różnych stronach internetowych słychać głosy oburzenia, że bo mamy jawny przykład, że Polacy robią Amerykanom to, o czym mówił minister Sikorski. Jeśli jednak na samą wieść o zakupie amerykańskich rakiet Rosjanie zmienili plany budowy bazy lotniczej, to może warto przepłacać – w końcu postraszenie Rosjan jest bezcenne. Łatwo też zaakceptować tezę, że najlepszą obroną jest atak i nasza armia musi mieć broń ofensywną. Problem zaczyna się dopiero, gdy pojawiają wyjaśnia, że przepłacając kilkakrotnie wcale nie przepłaciliśmy: „Nie można zapominać, że Stany Zjednoczone poniosły całość nakładów przeznaczonych na badanie i rozwój JASSM, a wyniosły one grubo ponad miliard dolarów. Nic powinno więc dziwić, że państwa, które chcą nabyć te nowoczesne systemy, muszą zapłacić więcej niż armia amerykańska”.

Bombowiec B-1B Lancer odpalający pocisk JASSMUSAF
Więc jak to? To już amerykański przemysł zbrojeniowy przestał być prywatny? Chyba nie - to prywatna firma wiedziona poczuciem patriotyzmu oddaje własnej armii rakiety za pół-darmo. Równocześnie jednak oczywiście kapitał nie ma narodowości, a firmy działają wyłącznie kierując się zyskiem.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Odszedł wielki autorytet III RP i zaprzyjaźnionych z nią narodów: żydowskiego i niemieckiego (chodzi wyłącznie o tych dobrych Niemców – bo źli dogorywają gdzieś w lasach Argentyny). Pozostawił nam między innymi przykazanie, aby odróżniać bydło od nie-bydła. On sam jest już poza podejrzeniem, bo inne święte prawo III RP mówi, że o zmarłych mówimy dobrze albo wcale (dlatego niniejszy tekst nie będzie o ujadających autorytetach).
Jak zatem odróżnić bydło od nie-bydła?
Bydło jak wiadomo – niczego nie uszanuje i wszystko potrafi zapaskudzić.
Dlatego swoistym papierkiem lakmusowym może być coś, co wygląda estetycznie. Magda Ogórek jest w sam raz: urodziwa, ładnie mówi i ładnie się ubiera. Pokazujemy więc takie zjawisko i obserwujemy reakcję. Kandydatka lewicy jest młoda i nie grozi jej (miejmy nadzieję) szybkie zejście, więc nie chroni jej przykazanie dotyczące zmarłych (lub potencjalnie nieżywych). Dlatego bydło wytrenowane w III RP kiwa z uznaniem głową nad trumną autoryteta, ale folguje sobie wobec młodej kandydatki na prezydenta w dwójnasób (narzeka na to ostatnio Leszek Miller).
I - o zgrozo – okazuje się, że podział na bydło i nie-bydło przebiega inaczej, niż to sobie autorytet wyobrażał. Można by nawet rzec – że przebiega dokładnie odwrotnie. Ale taki sąd byłby jednak nadużyciem. Prawica może być powściągliwa w osądach pani Magdy z innych powodów.
Po pierwsze – zawsze to lepiej, gdy bydło zazwyczaj tratujące nasze poletko idzie na szkodę do sąsiada. Po drugie zaś pani Ogórek przywraca zapewne u wielu osób wiarę we własną kulturę i dobre wychowanie. Potrafimy jednak szanować ludzi o odmiennych poglądach! To nie różnice poglądów wywołują agresję!
Między Andrzejem Dudą i Magdaleną Ogórek różnice te są aż nadto widoczne. On chciałby pozostać wierny konserwatywnym wartościom. Ona deklaruje, że w sprawach światopoglądowych będzie szanować wolę narodu. Co prawda podbudowuje to stanowisko wiarą w zbiorową mądrość narodu, ale nie bierze pod uwagę siły mediów i ich zdolności do manipulowania opinia społeczną. Gdyby jednak doszła ona do władzy – mielibyśmy na lewicy zasadniczą zmianę. Dotąd lewica wygrywała w Europie, gdy na plan pierwszy wybijała wrażliwość społeczną. Po dojściu do władzy okazywało się często (vide Hiszpania), że właśnie sprawy światopoglądowe są najważniejsze – bez względu na opinię społeczeństwa. Kandydatka lewicy stawiając na planie pierwszym społeczeństwo wskazuje zupełnie rozsądne kryterium podziału między lewicą i prawicą w Polsce. Dla konserwatystów bowiem wzięcie w nawias tradycyjnych wartości nie wchodzi w rachubę, a wiara w zbiorową mądrość narodu jest zbyt słaba, aby ją uczynić ostateczną wyrocznią. Dlatego konserwatyści raczej ostrożnie podchodzą do demokracji. Bez żalu więc oddaliby słowo „demokracja” na użytek lewicy. Zbliżylibyśmy się więc do modelu amerykańskiego: podziału na demokratów i republikanów.
No a gdzie miejsce dla obecnie rządzącej mafii? Gdzie lewactwo osierocone przez Palikota? Tam gdzie zazwyczaj trafia bydło. W oborze lub rzeźni. Póki jednak ono grasuje paskudząc wszystko wokół, potrzebny jest sojusz potencjalnych republikanów i potencjalnych demokratów – bo najpierw trzeba bydło ogarnąć, a potem możemy się „pięknie różnić”.
To tak w odpowiedzi wszystkim „naiwnym”, którzy z okazji zbliżających się świat znów podnoszą lamenty nad brakiem jedności w społeczeństwie.
