A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Sejmowi dywersanci

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 23 grudzień 2015

To co obecnie dzieje się w Polsce można uznać za wojnę elit ze społeczeństwem. Prawdopodobieństwo uniknięcia klęski jest bardzo niewielkie. Także dlatego, że współpraca „elit” z ośrodkami poza Polską słusznie kojarzy się z Targowicą (a historia ponoć lubi się powtarzać). Jednak sedno problemu leży gdzie indziej. Przeciw rządzącej – demokratycznie wybranej - większości występują nie tylko wszystkie duże media, ale też instytucje państwa.

Rządzącym ewidentnie brakuje dobrego rozeznania zagrożeń. Dlatego rozpoczęto walkę o zneutralizowanie Trybunału Konstytucyjnego, gdy tymczasem istnieją o wiele groźniejsze instytucje, które można zreformować zwykłą zmianą regulaminową.

Rządząca partia ma wolę „dobrej zmiany”, a niektóre prezentowane idee są bezdyskusyjnie warte poparcia (w tym sztandarowy program 500 zł na dziecko). Jednak wiele aspektów w tych projektach jest nie przemyślanych i wymagałyby solidnego przepracowania. To z kolei wymagałoby albo rzeczowej dyskusji z opozycją (co wobec totalnej wrogości tejże jest w praktyce niemożliwe), albo dobrego wsparcia eksperckiego. I tu niestety jest wielka mina, której PiS nie dostrzega, lub ją lekceważy: zaplecze eksperckie sejmu (Biuro Legislacyjne, Biuro Analiz Sejmowych).

Weźmy na przykład prace nad ostatnią „reformą” Trybunału Konstytucyjnego. Projekt, który został opracowany przez Komisję Sejmową jest sprzeczny z Konstytucją.

Projekt ustawy zawiera bowiem wymóg, by decyzje były podejmowane większością 2/3. Tymczasem artykuł 190 Konstytucji mówi: Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów. Artykuł 235 (o trybie zmiany Konstytucji) mówi o większości co najmniej 2/3 głosów. Jest więc rzeczą dość oczywistą, że tam gdzie w Konstytucji mowa o „większości” bez określenia o jaką większość chodzi – należy to rozumieć jako większość arytmetyczną. Zazwyczaj nie rodzi to żadnych kontrowersji. Wśród opinii opublikowanych na stronach z zapisem procesu legislacyjnego jest opinia Biura Analiz Sejmowych, w która jednak dotyczy wyłącznie zgodności z prawem Unii Europejskiej. PiS ewidentnie (oraz najpewniej złośliwie i z premedytacją) został wprowadzony na minę.

Sam proces legislacyjny w polskim sejmie wymagałby gruntownej poprawy. W ten sposób o wiele łatwiej byłoby też zneutralizować działanie grupy przestępczej, która opanowała Trybunał Konstytucyjny. Obecnie rolą zaplecza eksperckiego sejmu jest wyłącznie opiniowanie prowadzonych prac. Tymczasem posłowie nie są prawnikami specjalizującymi się w pracach legislacyjnych i trudno oczekiwać, że zrobią to naprawdę dobrze. Inicjatorzy zmian ustawowych powinni jedynie przedstawić ideę, którą na język prawniczy powinien przełożyć ktoś, kto się na tym zna: podpisany z imienia i nazwiska legislator. To powinien być prawdziwy ekspert w tej właśnie dziedzinie. Niekwestionowany autorytet prawny, dla którego taka rola mogłaby być zwieńczeniem kariery. Zakwestionowania ustawy przez Trybunał Konstytucyjny byłoby ewidentnym podważeniem kompetencji legislatora. Powszechna jest opinia, że „kruk krukowi oka nie wykole”: dlaczego tego nie wykorzystać? O wiele trudniej jest powiedzieć komuś, że popełnił rażący błąd, niż oceniać bezosobowy twór.

Destrukcyjna opozycja nie jest tak groźna, jak pozornie usłużni dywersanci na zapleczu Sejmu.

Unia może istnieć bez Wielkiej Brytanii

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 04 listopad 2014

Kiedy słyszymy, że minister użył pod adresem imigrantów słów „jakich by normalnie nie użył”, to można się spytać: ktoś ci pistolet przystawił do głowy? Co znaczy „normalnie”?

Unia Europejska to dla Wielkiej Brytanii nie tylko strefa wolnego handlu. To także żerowisko dla brytyjskich banków, które stanowią jedno z najważniejszych źródeł przychodów dla wyspiarzy. Nic więc dziwnego, że wszyscy mają powoli dość brytyjskiej arogancji. Dlatego też nie należy się dziwić, że Angela Merkel w obronie prawa do swobodnego przepływu osób posunęła się o wiele dalej, niż zwyczajowe zgłoszenie zastrzeżeń. Krótko mówiąc Cameron usłyszał: nie podoba się, to wypad.


Wojenni podżegacze

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 19 kwiecień 2014

Były prezydent USA, Jimmy Carter odniósł się niedawno do opinii, że USA są głównym podżegaczem wojennym, który „wszczyna konflikty zbrojne praktycznie z dowolnego powodu”.

Przypomniał przemówienie sekretarza stanu Johna Kerry’ego, który przekonywał, że w XXI wieku nie można tak po prostu najeżdżać na obcy kraj. Według Cartera to właśnie cały czas robi Waszyngton.

W tej opinii nie jest on odosobniony. Wielu polityków i dziennikarzy uważa, że agresywna polityka USA wiąże się z tłumieniem wolności wewnątrz kraju. Bardzo wątpliwe bowiem, by amerykańska opinia publiczna akceptowała politykę Waszyngtonu, gdyby była dobrze poinformowana i miała możliwość swobodnego wyrażania swych opinii. Prominentny polityk konserwatywny Mike Huckabee powiedział nawet, że czasami w Północnej Korei jest więcej wolności, niż w USA (zob. też: http://www.businessinsider.com/mike-huckabee-north-korea-2014-4).

Obecne władze od dawna są bardzo ostro krytykowane przez Paula Craiga Robertsa, którego zdaniem obecny zbrodniczy reżim w USA nie rządzi w interesie narodu, ale wielkiego kapitału, który dąży do zawładnięcia wszystkimi dobrami Ziemi.

Czytaj więcej: Wojenni podżegacze

Sankcje wobec Rosji szkodzą władzy, czy obywatelom?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 30 marzec 2015

Sytuacja gospodarcza Rosji się stabilizuje, choć w twierdzeniu, że „Rosja rozkwita” jest dużo przesady. Ekonomiści widzą raczej światełko w tunelu. Minister rozwoju gospodarczego Uljukajew mówi, że "sytuacja gospodarcza jest nadal złożona, ale widać pewne istotne oznaki stabilizacji". Ustabilizował się kurs rubla, który nie jest już tak ściśle związany z ceną giełdową ropy. Cena baryłki ropy waha się między 53 a 62 dolarów. Tymczasem Rosjanie konstruując budżet założyli tylko 50 dolarów. Spadek PKB wyniesie zapewne około 3% ale obawiano się wyniku jeszcze gorszego. Według rosyjskiego Ministra trzecim kwartale br. recesja powinna się zakończyć. Stopy procentowe podniesione do rekordowego poziomu 17% powoli są obniżane (obecnie 14%). Silne odbicie nastąpiło na giełdzie – rosyjski indeks był w pierwszym kwartale najsilniej rosnącym na świecie. Zmalała też groźba użycia nadzwyczajnych środków finansowych przeciw Rosji – jak odcięcie jej od systemu rozliczeń SWIFT. Wśród zaskakujących powodów tej zmiany wymienianych przez Bloomberg znajduje się groźba cyberataków: „Rosja jest cyfrowym mocarstwem, w pełni zdolnym do zniszczenia całego międzynarodowego systemu finansowego” - powiedział agencji Clifford Gaddy, analityk Brookings Institution. Obecnie kraj nie ma interesu w atakowaniu infrastruktury, od której jest uzależniony.

Jednak Rosja jest niestety także kolejnym potwierdzeniem tego, że operacje giełdowe i finansowe, na które szary człowiek nie ma żadnego wpływu, potrafią silnie oddziaływać na jego życie. Nie ma racji były premier Rosji Kasjanow - gdy twierdzi, że sankcje szkodzą władzy, a nie społeczeństwu. Wysokie stopy procentowe zostały wprowadzone w celu obrony rubla przed atakami spekulantów. To jednak musiało wpłynąć na dostępność kredytów i wpłynąć na recesję oraz inflację. Władze postanowiły bronić dochodów Rosjan, podwyższając wynagrodzenia, zasiłki i emerytury. To z kolei stanowi kolejny impuls inflacyjny. Nic więc dziwnego, że utrzymuje się duża inflacja. Konieczność oszczędzania wpływa na wzrost bezrobocia (choć i tak jest ono o połowę niższe niż w Polsce).

Czytaj więcej: Sankcje wobec Rosji szkodzą władzy, czy obywatelom?

Czyżby banki w Polsce jednak nie były wszechwładne?

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 15 kwiecień 2015

Bankowy Tytuł Egzekucyjny można śmiało uznać za jeden z symboli bezprawia, jakie w Polsce panuje. Jednak ostatnio stało się coś niebywałego: nawet prawnicy z TK dostrzegli, że Formuła Bankowych Tytułów Egzekucyjnych, którym poddają się kredytobiorcy, narusza konstytucyjną zasadę równości – uznał we wtorek Trybunał Konstytucyjny, uchylając przepisy Prawa bankowego dotyczące tych zapisów.

Można by rzec: lepiej późno niż wcale.

To bezprawie chyba jednak nie jest według sędziów zbyt rażące, skoro na jego usunięcie dają czas aż do sierpnia 2016 roku. Dlaczego akurat taki termin?

Wystarczy popatrzeć na kalendarz polityczny, by zrozumieć.

Dbająca o interesy banków mafia musi trochę poudawać, że chodzi im o dobro obywateli, aby uzyskać poparcie i władzę na kolejne 4 lata. Zapewne dopiero po nowym roku zabiorą się za takie zmiany w prawie, aby wszystko zostało po staremu.

Na rysunku pochodzących z rozważań na temat tego, czy mamy służyć bogu, czy mamonie. bankier wskazuje współczesnego złotego cielca mówiąc: to jest wasz Bóg. Podpis głosi, że ludzie nie mogą doświadczyć pochodzącego od Boga dobra, gdyż rząd zmusza ich do służenia wskazanemu złotemu cielcowi.

W Polsce tymczasem nadal nie brak idiotów, dowodzących, że chciowść jest dobra.

  1. Problem z węglem mamy z głowy?
  2. Jawność jako wartość
  3. Spadek Polski w rankingu innowacyjności.
  4. Niespokojny koniec roku
  5. Niszczenie wizerunku Snowdena

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 218 z 519

  • 213
  • 214
  • 215
  • 216
  • 217
  • 218
  • 219
  • 220
  • 221
  • 222

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net