A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Polityczna segmentacja internetu

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 20 październik 2015

W dziedzinie polityki potwierdzają się obserwowane od dawna tendencje: w sieci zamykamy w bańkach samopotwierdzania się i dobrego samopoczucia [...]. Jeśli swoimi "lajkami" i retweetami wspieramy idee bliskie konkretnym formacjom politycznym, to po jakimś czasie zbudujemy w sobie przekonanie, że zwycięstwo będzie należeć właśnie do tej partii. Jeśli kogoś zajmuje w sieci kwestia ochrony życia poczętego i tradycyjnego modelu rodziny, to według niego - z tego, co sieć mu dostarczy - PiS będzie po wyborach tworzył samodzielny rząd. A gdy ktoś w kółko "lajkuje" i poleca innym strony o prawach osób homoseksualnych, o prawach związkowców i ochronie zwierząt, sam zamyka się bańce informacyjnej, w której Jarosława Kaczyńskiego nie ma w ogóle, a jest Zjednoczona Lewica i wchodząca do parlamentu Partia Razem.

W tej sytuacji tarcia „na styku baniek są czymś dość naturalnym”. Poznawanie „innych światów” i sposób w jaki z nimi polemizujemy jest kwestią kultury. Kultury, której brakuje „gwieździe dziennikarstwa” Tomaszowi Lisowi. Nie mogą ścierpieć tego nawet jego koledzy. Duży rozgłos zdobył list dziennikarza sportowego Krzysztofa Stanowskiego, w którym pisze między innymi: „Niestety, panie Tomaszu – [...] minęło kilka lat, a pan wywołuje u mnie obrzydzenie. Rzadko kiedy coś takiego w moim życiu miało miejsce, taka zmiana postrzegania jednej osoby, ale w pańskim wypadku tak właśnie jest. Obrzydzenie. Udzielił pan wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w której spłakał się pan, że odbierają panu kraj. Myślę, że to istota demokracji – raz wygrywa partia, którą się popiera, raz przegrywa”.

Segmentacja internetu wyjaśnia, dlaczego debaty i inne kampanijne wydarzenia nie mają większego wpływu na wynik wyborów. W bańce PO wczorajszą debatę wygrała Kopacz, a w bańce PiS wygrała Szydło. Istnieje jakiś poziom prawdy obiektywnej, ale w tym wypadku nie można przecież tego zmierzyć. W zestawieniu z teorią Huxleya, według którego 20% społeczeństwa jest niezwykle podatna na manipulację, nie ma też co liczyć na to, że jakakolwiek wpadka lub afera spowoduje pęknięcie „bańki” PO. Będziemy musieli żyć z tą partią ludzi przekonanych o własnej wyjątkowości jeszcze długo….

 

 

Podstęp Putina

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 06 sierpień 2014

We wtorek (czasu amerykańskiego) odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Ukrainy. Na czołówkach polskich gazet można przeczytać, że Putin rozwaza wojnę o Ukrainę, której plany zajęcia miał już w maju 2013. Tymczasem Rosjanie informują o „walkach” na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Chcieliby, aby przynajmniej przestrzegano rezolucji o zaprzestaniu działań w rejonie upadku Boeninga, oraz rozważono wysłanie na wschodnią Ukrainę misji humanitarnej, gdyż to co się tam dzieje ma znamiona katastrofy humanitarnej. Według Agencja d. Uchodźców przy ONZ ponad 100 tysięcy osób uciekło z rejonu walk.

To oczywiście są według Polaków podłe zagrywki Putina, który chce powstrzymać w ten sposób zwycięski pochód wojsk ukraińskich tępiących „terrorystów” bez względu na nieuniknione ofiary wśród cywilnej ludności (w końcu przy takiej masie „terrorystów” trudno ich odróżnić od „cywilów”).

Amerykanie także uważają, że fałszywa troska Putina to szukanie okazji do interwencji wojsk rosyjskich. Według The New York Times, Rosja prawie się podwoiła ilość wojska wzdłuż granicy. Biały Dom obawia się inwazji pod pozorem "pokojowych" operacji (kto jak kto, ale oni dobrze wiedzą jak to się robi).

[na zdjęciu ITAR-TASS przedstawiciel Rosji przy ONZ wzywa do zwołania posiedzenia w sprawie Ukrainy]

Kolejny akt upadku polskiej branży stoczniowej

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 27 wrzesień 2013

Polska była kiedyś potęgą w tej branży. Jej likwidacja to niewątpliwie jedno z większych osiągnięć premiera z Pomorza. W obliczu groźby likwidacji Stoczni Gdańskiej stoczniowcy podjęli decyzję o strajku. Premier obiecał, że jeśli stocznia będzie likwidowana, to „państwo wypłaci stoczniowcom zaległe wynagrodzenia i będzie dla nich szukać pracy”. Piszą o tym wszystkie dzienniki, więc on NAPRAWDĘ to powiedział! Po tej obietnicy strajk został zawieszony.

 

Nasuwające się porównanie z sytuacją sprzed 33 lat budzi różne refleksje. Najsmutniejsza dotyczy tego, jak mało znaczy obecnie desperacja postawionych pod ścianą ludzi. Ich protesty dawno rozpisano w różnych strategiach zarządzania kryzysem.  

Dokąd zmierza amerykańska gospodarka

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 21 wrzesień 2015

Stany Zjednoczone to kolos na glinianych nogach. Tymi glinianymi nogami jest amerykański przemysł. Paul Craig Roberts opisuje proces, który do tego doprowadził. Zarobki amerykańskich menadżerów są ustawowo ograniczone do 1 mln dolarów rocznie. Wynagrodzenia powyżej tej kwoty nie są kosztem podatkowym dla firmy. Jednak istnieje furtka do wyższych wynagrodzeń: jeśli są one "związane z wynikami", nie podlegają ograniczeniom. Powoduje to duże parcie na wzrost cen akcji spółki. Najprostszym sposobem na zwiększenie wartości giełdowej jest obniżanie kosztów pracy. Jak wielkie są możliwości w tym zakresie, obrazuje informacja z Indii: w stanie Uttar Pradesh 2,3 miliona osób aplikowało na 368 stanowisk asystenta w powiatowych urzędach, z płacą ok. 900 zł. Wśród nich było ponad 250 tysięcy osób ze stopniami naukowymi.

Wskutek nacisków udziałowców produkcja amerykańskich korporacji wywędrowała do Azji. To było w interesie menadżerów i akcjonariuszy. Amerykańskie korporacje są teraz uzależnione od Chin, kraju który – jak pisze P. Craig Roberts – banda idiotów w Waszyngtonie usiłuje zmienić we wroga.

Rozwój internetu sprawił, że proces ten dotyczy nie tylko produkcji, ale też usług. W szczególności rachunkowości i inżynierii oprogramowania.

Ujemnym skutkiem tych procesów jest to, że badania, rozwój, innowacje i są związane z procesami produkcyjnymi. Dlatego innowacyjność kwitnie w Azji a nie w USA. Dalej następuje upadek klasy średniej, wzrost nierówności, destrukcja ścieżek awansu.

Chciwość korporacji skutkuje także innymi „czarodziejskimi” działaniami. Takimi jak „optymalizacja podatkowa”, czy przeznaczanie zysków na wykup własnych akcji, przy równoczesnym wzroście zadłużenia. Firmy uzależniają się od kapitału spekulacyjnego. Ich działania są zaprzeczeniem idei rozwoju organicznego. Także w aspekcie dbałości o ekologię (w tym GMO).

Krociowe zyski akcjonariuszy i menadżerów zostały osiągnięte poprzez zniszczenie perspektyw gospodarczych milionów Amerykanów, niszczenie środowiska i zmniejszenie potencjału wzrostu gospodarki USA. W dłuższej perspektywie oznacza to upadek Stanów Zjednoczonych jako światowego mocarstwa. Craig Roberts przypomina swoje przewidywania z 2004 roku, że "USA w ciągu 20 lat stanie się krajem trzeciego świata".

Spada popyt konsumpcyjny, maleją oszczędności, rośnie zadłużenie gospodarstw i bezrobocie. System funkcjonuje dzięki konsumowaniu kapitału zgromadzonego w okresie gospodarczych sukcesów, drukowaniu dolarów oraz medialnej propagandzie.

Jak walczyć z kulturalnym chamstwem?

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 08 luty 2017

Upadek elit, który szczególnie dotknął Polskę ma swoje dobre strony. Widać coraz wyraźniej, że jeśli nie nastąpi radykalny zwrot ku prawdzie – czeka nas narastanie wrogości, aż do tragicznego finału (jakaś forma rewolucji, autorytarne rządy albo upadek polityczny).

Co jednak oznacza „zwrot ku prawdzie”? Najłatwiej jest bronić się przed kłamstwami dotyczącymi faktów. Wystarczy wzorem Amerykanów wprowadzić wysokie kary za szerzenie kłamstw. Nawet moralnym i intelektualnym degeneratom, którzy zdominowali „nadzwyczajną kastę ludzi” trudno jest orzekać że nie było zabójstwa, gdy w kostnicy leży trup. W amerykańskiej telewizji toczyła się niedawno ciekawa dyskusja nad różnicą między pojmowaniem wolności słowa w Europie i USA. Podano przykład brytyjskiego polityka, który mówił o związkach tureckiego Prezydenta z kozą – sugerując zoofilię. Padło stwierdzenie: tu jest Ameryka i jak mówisz o czyichś związkach z kozą – lepiej abyś potrafił wskazać tą kozę. Takie trzymanie się faktów wydaje się przesadzone – ale ewidentnie broni nas przed kłamstwem. W USA możesz mówić co chcesz – bo wolność wypowiedzi, to fundament Ameryki. Jednak musisz się liczyć z tym, że ktoś powie „sprawdzam” i jeśli nie umiesz wykazać, że twoje słowa odnoszą się do rzeczywistości – będziesz miał niewąskie kłopoty.

Nasi degeneraci myślą dokładnie odwrotnie – uważając nawet przywoływanie konkretów za przestępstwo. W głośnym procesie wytoczonym przez Alicję Tysiąc Gosiowi Niedzielnemu przedstawiciel zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi uznał, że można - i owszem - głosić, że aborcja jest zabiciem dziecka, jednak tylko tak ogólnie. Wskazanie na konkretną osobę i powiedzenie, że próbując dokonać aborcji chciała zabić dziecko jest przestępstwem.

Tak zwana „elita” wręcz wyspecjalizowała się w mówieniu „ogólnym”. Wygląda nawet na to, że to pochłania cały ich intelektualny wysiłek. Dlatego brytyjski polityk tylko sugerował związki Erdogana z kozą. Każdy sobie „dośpiewa” jakie to związki. Przecież znaczącą część tej „elity” stanowią ludzie kultury, którzy budują odpowiedni kod przekazu. W tym wypadku kontekstem był wulgarny wierszyk niemieckiego "satyryka". Niemiecki humor jest toporny. Polakom bardziej odpowiada kulturalne chamstwo w wydaniu brytyjskich dżentelmenów. Idąc tym tropem budujemy kod kulturowy, w którym samo sugerowanie - że chodzi o Leppera, Rydzyka, czy Macierewicza wzbudza rechot (Lepper już jest passe, bo się powiesił - choć rechocząca dzicz woli wierzyć, że to nie oni ukręcili sznur).

Wypowiedzi kontekstowe - wymagające odniesienia do sieci znaczeniowych - trudno jest jednoznacznie zweryfikować pod względem prawdziwości. Jednak stosowanie logiki może pomóc w walce z kłamstwem także w tym przypadku. Na przykład w Polsce obowiązuje prawo zakazujące poniżania Prezydenta. Każdy głoszący, że Prezydent jest tylko popychadłem Prezesa powinien więc potrafić wskazać konkretny przykład bezpośredniego wpływania Prezesa Kaczyńskiego na decyzję Prezydenta. Podobnie jest w przypadku łamania przez Prezydenta prawa. To tak poważne oskarżenie, że powinno być potwierdzone wyrokiem sądu. Skoro takiego wyroku nie ma – to ewidentnie nie chodzi o odwołanie do faktów, ale o obrażanie.

Dlaczego takie przestępstwa nie są ścigane? Bo jest ich zbyt dużo? Bo to błahe sprawy? Nieprawda. Z bezprawiem w Nowym Jorku poradzono sobie ścigając najdrobniejsze wykroczenia. Ojciec Tadeusz Rydzyk kiedyś stwierdził, że gdyby chciał bronić swojego dobrego imienia przed sądem – to nie miałby czasu na nic innego. Poziom „kulturalnego chamstwa” w jakim przyszło nam żyć jest rzeczywiście porażający. Dlatego władze powinny rozważyć nadzwyczajne rozwiązania. Na przykład powołanie instytucji, do której obywatel będący ofiarą „elity” może się zwrócić o ochronę. Mamy pół miliona urzędników. Nic się nie stanie, jeśli kilku z nich poświęci swój czas na ciąganie po sądach wszystkich tych chamów z dyplomami i tytułami.

Czytaj więcej: Jak walczyć z kulturalnym chamstwem?

  1. Kupczenie kulturą
  2. Włamanie do serwisu giełdowego BTC
  3. Jak PiS gnębi przedsiębiorców
  4. My też chcemy mieć wielki kryzys finansowy!!!!
  5. Duda w Berlinie

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 296 z 519

  • 291
  • 292
  • 293
  • 294
  • 295
  • 296
  • 297
  • 298
  • 299
  • 300

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net