- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W rozmowie z ambasadorem USA na Ukrainie, Victoria Nuland - podsekretarz stanu w administracji Obamy bez ogródek przedstawiła plany Amerykanów, których kluczowym elementem jest „p***ić Unię Europejską”. Bialy dom przeprosił za wulgarne słowa – tak jakby to był główny problem. Bardzo prawdopodobnym jest to, że nagranie pochodzi z podsłuchu rosyjskiego. Jeśli to prawda, to morał z tego taki, że nie jest najważniejsze to, ile osób NSA podsłuchuje, tylko czy jest w stanie uderzyć tak celnie ;-)
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jeden z największych polskich banków, sprzedany w okresie szaleństwa wyprzedaży w okresie rządów Buzka, wraca w polskie ręce. Ponad 30% akcji Pekoa SA zostało zakupione przez PZU z pomocą PFR. Koszt transakcji to 10,6mld PLN. Jest to kwota mniej więcej 2,5 raza większa, niż UniCredito zapłacił za ponad 50% akcji w 1999 roku. Do tego należy uwzględnić fakt, że wówczas mieliśmy do czynienia z dynamicznym rozwojem sektora, a teraz mamy permanentny kryzys.
Ciekawa jest reakcja komentatorów na tą transakcję. W prasie biznesowej komentarze są dość optymistyczne, a businessinsider.com.pl dał nawet tytuł "Potrafimy grać w Lidze Mistrzów na rynku przejęć". W większości komentarzy powtarzana jest teza o „repolonizacji” sektora, choć na razie możemy mówić co najwyżej o odwróceniu trendu:
Dla odmiany „Rzeczpospolita” pisze o tym, że „państwo przejmuje władzę nad rynkiem”. I tak dziwne, że nie napisali, że „władzę nad rynkiem” przejmuje PiS, albo osobiście Prezes Kaczyński (pewnie w redakcji dostrzegli dysonans z doniesieniami, że Prezes nie ma konta w banku). Niesamowite do jakiego upadku może doprowadzić jeden szmaciarz tą porządną niegdyś gazetę.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Informacje tylko z kilku ostatnich dni.
Rozstrzygnięto konkurs na najlepszego piłkarza 2013 roku. Tym razem „Złota Piłka” została przyznana w atmosferze skandalu, a FIFA jest oskarżana o manipulacje. Nawet wybór „ulubionego samochodu” praworządnych Niemców opierał się na oszustwach.
Do wymiaru symbolu urosła ubikacja w Soczi z dwoma klozetami (zob. link). Miliardy rubli, jakie wydano na przygotowania olimpiady trzeba było na coś wydać...
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Możemy podejrzewać, że ludzie inwestujący własne pieniądze zaczęli pilnie śledzić polską prasę w poszukiwaniu opinii nadwiślańskich geniuszy ekonomii. Poczytają i zakładają, że jest dokładnie odwrotnie. Dla „polskich ekonomistów” zupełnie jasne jest, że duże transfery socjalne prowadzą do katastrofy, a odejście od strategii „elastyczności kodeksu pracy” podroży niewyobrażalnie koszty zatrudnienia. Tymczasem zagraniczne inwestycje płyną strumieniem do Polski i na Węgry (druga „czarna owca”). Nie straszne im nawet to, że z powodu gwałtownie malejącego bezrobocia zaczynamy mieć „rynek pracownika”. Polska giełda pod względem wzrostów od początku roku jest druga na świecie.
Jest jeszcze coś tak skandalicznie niewyobrażalnego, że aż trudno o tym informację: Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje 30-letnie za 2mld PLN:
Sprzedaż "najdłuższych" papierów - serii WS0447, zapadających w kwietniu 2047 r., wyniosła 2 108 mln zł przy 2 543,59 mln zł popytu. Cena minimalna wyniosła 956,20 zł, a rentowność 4,257%. To drugie 30-latki w historii MF. Poprzednie zostały wyemitowane w czerwcu 2007 r. przy rentowności 5,5%.
Ministerstwo już w lutym zapewniło sobie 47% „potrzeb pożyczkowych”. A przecież mamy chwilowo sporą nadwyżkę w budżecie (nie – to musi być jakiś trik).
Skoro ktoś nam pożyczył pieniądze na 30-lat, to zakłada wyjątkową stabilność Polski w tych niespokojnych czasach. Rentowność nie jest oszałamiająca. Ale mimo wszystko jest to bardzo optymistyczna wiadomość. Najwyraźniej ludzie inwestujący w Polsce zakładają, że strategia rozwoju społecznego jest dobra także dla tych, którzy po prostu chcą mieć zyski. Nareszcie po 30 częściowo zmarnowanych latach powoli zaczynamy naśladować Niemcy.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
W czasach, gdy informatyka miała zastosowanie głównie w przedsiębiorstwach (i nauce) to IBM był monopolistą (choć wówczas tak tego nie traktowano). Ta firma wyznaczał standardy i kierunki rozwoju.
Współczesnym użytkownikom komputerów nazwa IBM kojarzy się zapewne głównie z komputerami osobistymi IBM PC. Firma ta ma także spory udział w rozwoju środowiska Java. Główne źródło przychodów to nadal produkty i usługi dla przedsiębiorstw. Al znaczenie IBM poz tą niszą rynkową jest niewielkie.
W epoce dominacji komputerów osobistych równie kluczową rolę odgrywała firma Microsoft. Tak samo jednak, jak IBM nie potrafił utrzymać swej pozycji, gdy dynamicznie rozwijał się rynek komputerów osobistych, tak Microsoft ma problem z rozwojem mobilności.
Nie pomógł nawet desperacki krok zakupu Nokii. Próbując odrobić straty, Microsoft rozdaje swoje Windows Phone za darmo. Czy to coś da?
Produkty Microsoft są chyba zbyt złożone dla współczesnej młodzieży, która nie chce tracić czasu na ich poznawanie. Ma być szybko i prosto. Czy Microsoft jest w stanie coś takiego zrobić?
