A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Jak i dlaczego zginął Lepper?

Szczegóły
Kategoria: Teoria spisku
Opublikowano: 26 czerwiec 2015

Zbigniew Stonoga ogłosił nowe rewelacje – tym razem na temat śmierci Andrzeja Leppera:

moja koleżanka z roku pracuje na oczkach i ta sekcja była w piątek, a raczej już w sobotę o godz 2.07 ona wykryła śladowe ilości skoliny, pęknięty worek osierdziowy i niewidoczną bruzdę wisielczą-oni ją poprawiali…
a co to jest skolina?
-to taki preparat zwiotczający mięśnie.
-On konał świadomie,a ten worek osierdziowy pękł najprawdopodobniej ze strachu
.

Dlaczego Lepper został zamordowany? Stonoga sugeruje, że z powodu taśmy wideo, na której widać jak dobija się rannych w Smoleńsku. Sprawa śmierci Andrzeja Leppera jest bardzo podejrzana – zwłaszcza, że nie jest to śmierć odosobniona. Jeśli Stonoga rzeczywiście ujawni przekonujące poszlaki, to będzie zapewne definitywny koniec III RP. Zastanawia jednak ten mało wiarygodny wątek z dobijaniem ofiar. Wiadomo, że wstrzemięźliwość Jarosława Kaczyńskiego w kwestii Smoleńska zupełnie rujnuje prymitywną kampanię jego wrogów. Rewelacje Stonogi wyglądają na próbę odgrzania tematu – niezależnie od jego intencji.

 

Światu zagraża brak intelektualnej uczciwości

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 24 wrzesień 2014

Na całym świecie odbywają się demonstracje w związku ze szczytem ONZ poświęconym globalnemu ociepleniu (w Nowym Jorku aresztowano 100 osób). Ludziom przerażonym wizją klimatycznego armagedonu dziwić się nie należy. Do smutnych refleksji skłania jednak rola naukowców w tej hecy. Jeden z wyznawców teorii „globcio” podaje zestawienie publikacji w roku 2013 (zob. http://jamespowell.org/) z którego wynika że na prawie 11 tysięcy publikacji tylko 2 kwestionują wpływ człowieka na wzrost temperatury.

James Powell nie polemizuje z tymi dwoma publikacjami ani nie krytykuje ich treści. W miejsce tego przedstawia następującą argumentację:

1 Istnieje masa dowodów naukowych na rzecz wpływu człowieka na globalne ocieplenie i brak przekonujących dowodów przeciwko tej tezie.
2 Ci, którzy zaprzeczają powyższej tezie nie mają alternatywnej teorii, wyjaśniającej wzrost CO2 w atmosferze i obserwowany wzrost temperatury.
Te dwa fakty razem oznaczają, że tzw debata nad globalnym ociepleniem jest złudzeniem, oszustwem wyczarowanym przez garstkę pseudonaukowców, czasami w zmowie z mediami finansowanymi przez przemysł wydobywczy.

 

Na czym konkretnie polega nieuczciwość Powella? Po pierwsze nikt rozsądny nie kwestionuje wzrostu koncentracji CO2 w powietrzu. Faktem są także obserwowane zmiany temperatur. Czy potrzebna jest teoria je wyjaśniająca? Może by się i przydała. Jednak podstawowym faktem jest to, że temperatury się zmieniały od wieków i teza o wpływie ludzi na ten proces jest po prostu bezdennie głupia. Czy współcześnie wpływ ludzkości osiągnął taki poziom, że rzeczywiście jest on znaczący? To jest przedmiotem sporu i wbrew temu, co Powell pisze nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia tego sporu. Co więcej – CO2 jest naturalnym „tworzywem” dla roślinności. Brak wysiłków zmierzających do powstrzymania wyjałowienia ziemi i zwiększenia powierzchni zielonych, a skupienie się na działaniach dających olbrzymie profity "bojownikom globcio" pokazuje dobitnie, że mamy do czynienia z ideologią.

Czytaj więcej: Światu zagraża brak intelektualnej uczciwości

Kilka uwag o używaniu języka polskiego w internecie

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 30 październik 2019

W dniu 11 października 2019 roku uczestnikom inauguracji roku akademickiego 2019/2020 w PWSTE w Jarosławiu było dane wysłuchanie wykładu inauguracyjnego profesora Kazimierza Ożoga pod tytułem „Współczesna polszczyzna – rewolucyjne zmiany”.

Ten fascynujący wykład skłonił mnie do lektury publikacji Profesora, a one do refleksji, która skutkuje niniejszą krytyką.

Na wstępie konieczne jest zastrzeżenie, że słowo „krytyka” ma tu zastosowanie w dwóch znaczeniach: refleksja po (życzliwej) lekturze wspomnianych publikacji oraz dezaprobata wobec pewnych zjawisk.

Ze wspomnianych publikacji wyłania się obraz niszczenia polszczyzny po 1989 roku. Język jest podstawowym nośnikiem kultury, przy czym obecnie jest upowszechniana przede wszystkim tak zwana kultura masowa. Wobec niej stawiane są poważne zarzuty: „niski poziom intelektualny, estetyczny, moralny znaków tej kultury, schlebianie przeciętnym, najczęściej niskim, gustom odbiorców, pospolitość, wulgaryzację, prymitywizm, zbytnią emocjonalność, skłonność do efektów, nadmierną ludyczność”i.

Jako główne źródło tego zła jest identyfikowany postmodernizm. To zło rozprzestrzenia się dzięki konsumpcjonizmowi, amerykanizmowi, oraz rewolucji informacyjnej. Postmodernizm w imię wolności zanegował podstawy klasycznej kultury. Otworzyło to drogę propagowaniu fałszywych wartości, które sprzyjają kształtowaniu postaw konsumpcyjnych. Ofiarą tych procesów stali się Polacy, którzy po 1989 roku zachłysnęli się wolnością.

Zastanówmy się przez chwilę, na ile wiarygodny jest ten alarmistyczny obraz sytuacji. Bez wątpienia możemy zaobserwować wszystkie negatywnie oceniane zjawiska językowe. Wątpliwości budzi jednak opis procesu, który doprowadził do schamienia obserwowanego w sferze języka.

Czytaj więcej: Kilka uwag o używaniu języka polskiego w internecie

Cena akcji a zysk – na przykładzie akcji Facebooka

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 31 grudzień 2013

Od tygodnia ceny akcji firmy Facebook notowanej na Nowojorskiej Giełdzie spadły o kilka procent i wynoszą obecnie niecałe $54 za akcję. Stało się tak pomimo tego, że zyski firmy stale rosną, a dokonane ostatnio usprawnienia w algorytmach promowania pozwolą przejąć zyski zgarniane dotąd przez "specjalistów od social media". Jako przyczynę tych spadków podaje się zapowiedź sprzedaży 41.4mln akcji przez Marka Zuckenberga. Jego udziały zmniejszą się tym samym z 58.8% do 56.1%.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że cena akcji w chwili wejścia na giełdę wynosiła $38 i zaraz po debiucie gwałtownie spadła. Drobni akcjonariusze uważali się za skrzywdzonych. Padały też oskarżenia o manipulacje (nie podano do publicznej wiadomości wszystkich danych, a Mark Zuckenberg sprzedał znaczną część swoich akcji w dniu debiutu). Fachowcy wskazywali na to, że cena akcji Facebooka i tak jest bardzo zawyżona: „Facebook ma wartość oferty kilkanaście razy większą od KGHM mimo mniejszych przychodów i zysków”. Podanym argumentom trudno odmówić racji. Dlaczego więc ceny akcji wzrosły od tego czasu dwukrotnie? Czy nie jest to dowód na to, że zależność cen akcji od wypracowanego zysku (o którym pisał ostatnio prof. Dadak) albo jest nikła, albo w ogóle nie występuje? Gdyby było inaczej, zmiana właściciela nie powinna mieć w tym przypadku znaczenia.

Największa zagadka III RP

Szczegóły
Kategoria: 25 lat Trzeciej RP
Opublikowano: 19 luty 2016

Jaka naprawdę była rola „Bolka” w historii III RP? Odegrał on bez wątpienia kluczową rolę w procesie powstawania tego postkomunistycznego państwa. Historia ta ma początek w roku 1987. W Rosji trwa „pieriestrojka”, a w Polsce po kolejnej amnestii prawie wszyscy działacze „Solidarności” są już na wolności. USA znoszą sankcje, które w międzyczasie doprowadziły kraj na skraj bankructwa (formalnie bankructwa nie ogłoszono, ale Polska nie regulowała wszystkich należności z tytułu zadłużenia). Próbę reformowania państwa podjął ówczesny premier Messner. Wałęsa wzywa do bojkotu referendum, które miało plan Messnera legitymizować. Niska (jak na PRL) frekwencja (poniżej 50%) wskazuje na to, że „Solidarność” nadal może być znaczącą siłą. Równocześnie narastające problemy gospodarcze prowadzą do strajków i demonstracji młodzieży, która niekoniecznie utożsamia się z działaczami „Solidarności”.

Władza sięga więc do „umiarkowanej opozycji” powiązanej z Wałęsą i proponuje „okrągły stół”.

Sekwencja wydarzeń jest następująca: Do Polski przybywa Wiceprezydent USA George Bush. Rozmawia z przedstawicielami trzech stron: komunistycznych władz, Kościoła (Prymas Glemp) i „Solidarności” (Lech Wałęsa). Następnie pojawia się Soros proponując komunistom podział majątku Polski między nomenklaturę PZPR i banksterów. Równolegle dogaduje się on z „doradcami Solidarności”. Powstaje „Fundacja Batorego”. Następuje porozumienie z „Klubem Londyńskim” (prywatni wierzyciele Polski) dotyczące restrukturyzacji kredytów.

Kościół wzywa do dialogu, a Jaruzelski proponuje porozumienie nad którym pracują zgodnie Wałęsa z „doradcami” i Kiszczak ze swoimi bandziorami (którzy w międzyczasie „czyszczą” społeczeństwo z „ekstremy”).

W grudniu 1988 roku ustawy Wilczka wprowadzają w Polsce wolność gospodarczą, a w styczniu 1989 nowe prawo bankowe otwiera drogę do budowy systemu bankowego, bez którego plan Sorosa oraz proces uwłaszczania się nomenklatury byłyby utrudnione.

Potem odbywa się szopka dla ludu przy „okrągłym stole” i wybory 4 czerwca 1989 roku. Zdjęcie z Wałęsą w praktyce daje miejsce w sejmie kontraktowym. Po wyborach rodzi się jednak nowa siła polityczna, która nie do końca jest zorientowana co się dzieje. Pojawiają się pomysły skopiowania modelu szwedzkiego lub niemieckiego. Oba mają zasadniczą wadę: dobro społeczeństwa jest w nich ważniejsze, niż dobro bankierów. Do Polski przyjeżdża przedstawiciel Sorosa Jeffrey Sachs, który dociera do Wałęsy. Sachs obiecał Wałęsie, że wystarczy pół roku ’zaciskania pasa’ by w Polsce nastał dobrobyt. Wałęsa postarał się, by odtąd każdy sceptyk był natychmiast napiętnowany jako zdrajca lub wichrzyciel.

Czytaj więcej: Największa zagadka III RP

  1. Czy obecnie mamy do czynienia z kolejną bańką technologiczną?
  2. Partyzancka wojna o pieniądz
  3. Dlaczego Chiny nie wyprzedzą USA?
  4. Czas niepokoju w światowej gospodarce
  5. MH17 kluczem do historii?

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 63 z 519

  • 58
  • 59
  • 60
  • 61
  • 62
  • 63
  • 64
  • 65
  • 66
  • 67

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net