A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Fronda – portal poświęcony.... nienawiści

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 29 sierpień 2014

 Chyba każdy Polak zna słynne przemówienie ministra Józefa Becka wygłoszone 75 lat temu w polskim parlamencie. W tym przemówieniu zawarto kwintesencję polskości. Najbardziej znany jest oczywiście fragment mówiący o honorze:

Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor.

Ale świadomość narodowa nie jest równie wielka w całym społeczeństwie. Drugą skrajność można znaleźć w „Konopielce” Edwarda Redlińskiego. Autor opisuje dialog między uderzającym w patriotyczny ton przedstawicielem ówczesnej władzy a prostym chłopem :

    • Ojczyzna wzywa!
    • A co nam do tego!
    • A wy kto, nie Polak?
    • Nie.
    • A kto, Niemiec?
    • Nie.
    • Rusin?
    • Nie, nie Rusin.
    • Nu to kto?
    • Ja tutejszy.
    • Jaki tutejszy?
    • A tutejszy. Z bagna.
    • A bagno dzie? Nie w Polsce?
    • Ale my tutejsze, swoje żyjem sobie jak żyli i niczyjej łaski nie prosim…

 

Taplarskie ludzie mają swoje bagno, a spadkobiercy Becka mają swoje racje. Taplarskie się nie liczą. Mają siedzieć cicho i czekać, aż ktoś obuje im kamasze i da karabin do ręki (naboje to już niekoniecznie).

 

W amerykańskim filmie „Ludzie honoru” dwóch żołnierzy na rozkaz dowódcy „daje wycisk” koledze „z Taplar”, który osłabiał obronność kraju. Kolega umiera, a żołnierze stają przed sądem. Nie przyznają się do winy. Jednak w końcu jeden z nich zaczyna rozumieć, że ta „obronność kraju” ma służyć właśnie temu, by ludzie z Taplar byli bezpieczni w swych granicach.

 

Ale to nie w Polsce. U nas obowiązują inne zasady i reguły. Taplarskich trzeba nienawidzić i tępić. Nie tylko ich. Każdego, kto osłabia zwarty szyk walki propagandowej.

 

W pierwszym szeregu – o dziwo - „Fronda” - portal ponoć katolicki. Niedawne gwiazdy tego portalu zostały przyozdobione czapkami KGB tylko dlatego, bo ośmielają się mieć inne zdanie. Ruch Narodowy i związany z nim Stanisław Michalkiewicz to Towarzystwo Przyjaźni Polsko Radzieckiej. Natomiast Janusz Korwin-Mikke został nazwany konserwatystą-kagiebistą. Pomimo dodania do tytułów tekstów słów „ad vocem”, żadnej polemiki w tym nie ma. Tylko próby dyskredytowania przeciwnika na poziomie godnym Urbana.

 

Czy tą ceną, o której mówił Beck miałoby być zrezygnowanie z nienawiści? To byłoby rzeczywiście straszne. Putin mógłby też wymóc na Polsce zakaz szerzenia pedalstwa, albo – co gorsza – mogłoby mu się nie spodobać to, że płacimy kilkadziesiąt miliardów haraczu zachodnim bankierom. Nie do przyjęcia. Swój honor trzeba mieć.

 

Honor, honorem, ale przypowieść o mądrym królu, to chyba Fronda powinna znać:

 

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

O zakłamaniu i braku powagi – z dedykacją dla pana Czapińskiego

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 23 listopad 2014

Jak po każdych wyborach wraca opozycja „Polski jasnej” i „Ciemnogrodu”. Tym razem nawiązuje do niej, niejaki Czapiński. Równocześnie obawia się on, że „plama PiS” ze wschodu rozleje się na resztę Polski. Według tej koncepcji nagle ta reszta Polaków (nie skażona PiS'em) przestanie być wykształcona i drastycznie zmaleje ich samoocena. Myślę więc że w tej sytuacji nikt nie ma problemu z rozstrzygnięciem, kto tu naprawdę jest ciemny. Można się zatem zająć poważniejszym problemem: dlaczego ludzie opowiadający takie głupoty nadają ton tak zwanej debacie publicznej w III RP?

 

Teza jakiej chcę bronić jest taka, że pan Czapiński należy do ludzi do cna załganych. Dzięki temu doskonale czuje się w załganym kraju jakim jest IIIRP i może odgrywać w nim rolę „elity”. Sądzę, że przedstawiona na wstępie krytyka wystarczy, by uznać pana Czapińskiego za człowieka załganego (bo przecież profesor nie może być po prostu głupi i  nie dostrzegać sprzeczności w swoich wywodach). Istotniejsza jest druga część powyższej tezy, dotycząca społecznego znaczenia takich postaw.

Czytaj więcej: O zakłamaniu i braku powagi – z dedykacją dla pana Czapińskiego

Czy w Polsce mamy wysokie opodatkowanie pracy?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 16 wrzesień 2014

Opodatkowanie pracy jest jednym z ekonomicznych absurdów. Więc można by rzec, że każdy podatek od pracy jest za wysoki. Jak jednak Polska wypada na tle innych krajów? Według Eurostatu zupełnie nieźle. Jednak Eurostat nie bierze pod uwagę sprytnego podziału podatku o nazwie „składka ZUS” pomiędzy pracowników i pracodawców. Jeśli weźmiemy pod uwagę całość tych obciążeń, to okazuje się, że Polska ma jedne z najwyższych pozapłacowych kosztów pracy. Według Eurostatu 16,7%, a po uwzględnieniu całej składki 29,7%.

 

Niestety zamiast refleksji nad możliwością zmiany takiego stanu rzeczy, mamy przerzucanie się argumentami, mającymi pozory prawdziwości. Przykładem może być wskazany tekst w którym eksperci Związku Pracodawców Polskich gładko przechodzą od obliczeń dotyczących pozapłacowych kosztów pracy, do tezy o koszmarnie wysokich kosztach pracy w ogóle, a na koniec wiążą to z poziomem redystrybucji.

 

Udział kosztów pracy w PKB zmniejsza się w Polsce najszybciej ze wszystkich unijnych krajów i (, 7,8 pkt. proc. w ciągu 10 lat). W Polsce w 2012 r. udział płac w produkcie krajowym brutto stanowił 46 proc. […] Bardziej oszczędni od naszych są tylko pracodawcy na Litwie, Łotwie i Słowacji. W tych krajach udział wynagrodzeń w PKB jest jeszcze mniejszy. Średnia unijna wynosi natomiast aż 58 proc.

 

Znowu prawdziwe liczby i dyskusyjne wnioski. Prawdą jest, że pracownicy zarabiają mało jeśli wziąć pod uwagę możliwości gospodarki. Ale większości pracodawców po prostu nie stać na płacenie godnego wynagrodzenia, bo musieliby zwinąć biznes. Dlaczego?

 

Analiza „Polityki” jest interesująca, ale nie bierze pod uwagę wpływu otwartości naszej gospodarki. Z pozoru fakt, że wiele z „polskich” fabryk należy do obcego kapitału, nie ma większego znaczenia dla wyliczenia stosunku kosztów pracy do PKB. Do PKB wlicza się bowiem eksport netto. A więc produkty tworzone z części i surowców importowanych zwiększają PKB tylko w części stanowiącej wartość dodaną. Jednk nie uwzględnia się utraty części PKB poprzez transfer zysków. Gdyby cała wartość dodana stanowiła zysk, który został wytransferowany, to mielibyśmy PKB nie stanowiący w najmniejszym stopniu bogactwa społeczeństwa. Transfer zysków za granicę wynosi w Polsce 20-30mld USD rocznie. Do tego trzeba doliczyć kilka miliardów nielegalnych transferów i kilkadziesiąt miliardów kosztów finansowych związanych z zadłużeniem. Jeśli pomniejszymy PKB o te transfery, to okazę się, że koszty pracy stanowią sporo ponad 50% PKB.

 

Ale to nie wszystko! Weźmy przykład w skali mikro. Fabrykant kupił maszyny za 10mln zł i zatrudnił 50 pracowników dając każdemu 2tys netto. Fabryka ma obrót 5mln rocznie, a wynagrodzenia to jedynie półtora miliona – a więc 30% tej cząstki PKB. Jednak maszyny się zużywają (amortyzacja) jeśli uwzględnimy amortyzację i podatki – to może się okazać, że wynagrodzenia stanowią ponad 90% reszty. Dla pracodawcy są to więc koszty wysokie, a pomimo tego pracownicy nie są godnie wynagradzani. Tego nie da się zmienić bez zmiany ładu gospodarczego.

 

Na powyższych przykładach widać dlaczego PKB nie jest dobrą miarą bogactwa. Coraz częściej ta miara jest zresztą poddawana krytyce.

 

Porozumienie z górnikami

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - Górnictwo
Opublikowano: 18 styczeń 2015

Ewa Kopacz najwyraźniej wystraszyła się narastających protestów górników. Rząd podpisał porozumienie z górnikami: Rząd ustępuje w nim w sprawie kopalń, odpraw i osłon. Górnicy wzywają do zakończenia protestów.

Szczęśliwe zakończenie? Nie wszyscy są zadowoleni. Zawiedzenie muszą być politycy, którzy liczyli na to, że górnicy za nich „wygaszą” ten rząd (komentarz rysunkowy jednego z blogerów -zob.  źródło):

Swoje niezadowolenie wyrażają także „publicyści” (nie Thatcher, a "Kopaczer"). Z pacierza polskiego „publicysty”: i żebyś górników – nieprzyjaciół naszych jako i chłopów poniżyć raczył.

Na pewno zadowoleni mogą być związkowcy, którzy udowodnili swoją skuteczność. Wbrew pozorom, zadowolona może być Kopacz – wraz ze swoim zapleczem politycznym. Ci, którzy wyrażają niezadowolenie i tak będą na nią głosować, a ogół społeczeństwa na pewno kupi jej nowe zapewnienia. Być może także na forum UE będzie miała lepszą pozycję: no chciałam zlikwidować to górnictwo – ale sami widzicie, że z górnikami to nie przelewki.

W treści orozumienia (zob. źródło)  nie ma oczywiście zapisów, których nikt nie postulował:

  • większej przejrzystości działania spółek węglowych (i generalnie spółek skarbu państwa), planu ostatecznego pozbycia się „mafii węglowej”;

  • deklaracji dotyczących rozwoju polskiej energetyki i integracji jej z branżą górniczą (jest zapowiedź dialogu na ten temat);

  • planu działań zmierzających do likwidacji ujawnionych patologii, dogłębnej analizy sytuacji i wyciągnięcia wniosków w postaci „dobrych praktyk” w spółkach skarbu państwa;

  • strategii realnej naprawy opartej na dogłębnym zbadaniu przyczyn przyczyn złej sytuacji spółki;

Niestety zasadne są obawy, że zadowolone ze swych „osiągnięć” strony konfliktu będą nadal udawać, że problem górnictwa sprowadza się do „uratowania” czterech kopalń i ochrony miejsc pracy.

Wykorzystajmy wreszcie nasze położenie geopolityczne

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 25 listopad 2015

Z okazji wizyty Prezydenta Dudy w Chinach, odżywają nadzieje związane z budową przez Chiny Nowego Jedwabnego Szlaku. Jacek Bartosiak z "Nowej Konfederacji" twierdzi, że jednym z celów tej inwestycji jest transfer zgromadzonych oszczędności do realnej gospodarki. Gra idzie o to, aby w Polsce powstało końcowe centrum przesyłowe. Sprzyja nam położenie geograficzne i polityka. Podejrzliwy wobec Niemiec PiS nie pozwoli na to, aby to niemieckie firmy zawładnęły handlem z Chinami. Jednak ten projekt w oczywisty sposób mocno osłabi dolara. Bardzo wątpliwe, by Amerykanie pozostali bierni – a oni nad Wisłą mogą robić co chcą (może to ma związek z planami rozlokowania tu ich wojska?).  

  1. Trzecia wojna światowa na wesoło
  2. Ajdar - brudna wojna
  3. Komentarze ekspertów do umowy MFW z Ukrainą
  4. Inny punkt widzenia
  5. Wielki skandal korupcyjny w Brazylii i co z niego wynika

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 66 z 519

  • 61
  • 62
  • 63
  • 64
  • 65
  • 66
  • 67
  • 68
  • 69
  • 70

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net