A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Rozwój reklamy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 czerwiec 2014

Wydatki na reklamę rosną wolniej niż PKB. Reklama internetowa nadal wypiera inne rodzaje reklam, ale nie jest to proces gwałtowny. Takie między innymi wnioski wynikają z omówienia raportu ZenithOptimedia Group, jakie można znaleźć na stronach portalu egospodarka.pl.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklama obecnie rozwija się w dwóch głównych kierunkach. Główny nurt to doskonalenie przekazu realizowanego w ramach konkurencji wizerunków. Liczy się atrakcyjność i siła przekonywania Informacja merytoryczna o produkcie ma drugorzędne znaczenie. Marketingowcy sięgają po różne formy na granicy manipulacji. Na przykład oddziaływanie poprzez umieszczanie odpowiednich obrazów w filmach i grach. Największym problemem związanym z tego rodzaju reklamą jest spam, czyli informacja dostarczana do odbiorców, którzy jej nie chcą. Obniża to skuteczność reklamy i jest irytujące dla odbiorców.

Drugim nurtem rozwoju jest reklama związana z dostarczaniem rzetelnej informacji osobom, które są nią zainteresowane. Przykładem mogą być analizy fachowych portali i czasopisma, porównywarki cen, platformy aukcyjne. W tym wypadku mamy dwa trudne problemy, stojące na drodze rozwoju tego typu reklamy:

  1. Sprzeczność między potrzebą promocji i dążeniem do zachowania obiektywizmu.
  2. Trudność w poszerzaniu rynku poprzez wzbudzanie nowych potrzeb u potencjalnych klientów.

Etyczna reklama

 

W obu przypadkach istotną kwestią jest zachowanie pewnych podstawowych norm etycznych (co w przypadku wojny wizerunków jest dużo trudniejsze) Zasady te można znaleźć na przykład w artykule Roberta Vaux:

 

1. Uczciwość
Reklama produktu nie może zawierać kłamstw. Bez fałszywych informacji o produkcie i ukrywania jego wad. Bez wiadomości podprogowych lub ukrytych celów.

 

 

 

2. Wyróżnianie
Celem reklamy ma być wyróżnienie reklamowanego produktu na tle konkurencji. Nieetyczna reklama może zacierać różnice – aż do podszywania się pod popularne produkty.

 

3. Odpowiedzialność społeczna
Reklama nie powinna grać na emocjach takich jak strach, chciwość i pożądanie, ani wykorzystywać stereotypówzwiązanych z rasą, płcią, religią czy wiekiem.

 

4. Odpowiedzialność za środowisko naturalne
Reklama nie powinna promować konsumpcyjnego stylu życia, w którym kupowanie jest jedynym celem życia. Ponadto się też szanować normy ochrony środowiska (na przykład nie promować działań prowadzących do powstawania nadmiernych zanieczyszczeń).

Antysemickie metody propagandystów z Czerskiej

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 06 styczeń 2015

Niejaki Jurek Owsiak wzorem Michnika chciał uciszyć swych oponentów przy użyciu sądu. Jednak coś poszło nie tak, jak się spodziewał i proces ujawnił, że krytycy Owsiaka mają rację. Ludzie Michnika idą na odsiecz: Zaczęło się szczucie na Owsiaka za rzekome przekręty finansowe - których nie udało się nigdy wykazać - i coraz bardziej otwarte wezwania do bojkotu Orkiestry, już nawet bez zastrzegania, że przynosi ona co roku dziesiątki milionów złotych najbardziej potrzebującym.

Gdyby chodziło o „rzekome przekręty”, których „nie udało się nigdy wykazać”, wyrok sądu byłby zapewne inny. Krytykującemu Owsiaka blogerowi chodzi zaś o to, że Owsiak jest najbardziej potrzebującym z potrzebujących ludzi otoczonych opieką „Orkiestry”: „W ramach ciała zwanego Konwentem Fundatorów Lidia Niedźwiedzka-Owsiak i Jerzy Owsiak powołali spółkę „Złoty Melon”. [...] Następnie głosami Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak i Jerzego Owsiaka zdecydowano o wykupieniu za kwotę 1,5 miliona złotych wszystkich udziałów przez Fundację WOŚP w spółce „Złoty Melon”. [...] Jerzy Owsiak sam siebie zatrudnił na stanowisku dyrektora graficznego spółki „Złoty Melon” i sam sobie wypłacał wynagrodzenie (około 13 tysięcy złotych brutto/miesięcznie). Zapytany w Sądzie o ten stan rzeczy stwierdził, że nie pamięta, czy jest prezesem „Złotego Melona” i kto go zatrudnił na stanowisku dyrektora graficznego”.

Sprawa w sumie nie miałaby wielkiego znaczenia, gdyż rację mają ci, którzy wskazują na dość dużą „sprawność” fundacji. Oczywiście im większa kwota, tym mniejszy procent stanowią koszty działania fundacji. Jednak każdy rozsądny człowiek rozumie, że zarząd fundacji musi z czegoś żyć. Mając pełne informacje – sam zdecyduje, czy to dużo czy mało i czy warto wspierać inicjatywę.

Czytaj więcej: Antysemickie metody propagandystów z Czerskiej

Niemcy nie chcą walczyć z niewidzialną armią Putina

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 10 luty 2015

Angela Merkel i Barack Obama Angela Merkel pojechała do USA próbując zażegnać groźbę zaostrzenia się ukraińskiego konfliktu. Po spotkaniu Barack Obama stwierdził, że "nie ma wątpliwości, że Rosja narusza integralność terytorialną Ukrainy, zbroi separatystów", ale Stany Zjednoczone będą kontynuowały dyplomatyczne wysiłki na rzecz pokoju na Ukrainie, wspólnie z sojusznikami z NATO.

USA jak zwykle mają dowody na te „naruszenia”. Tym razem bardzo mocne. Kilka paszportów, którymi wymachiwał Poroszenko. No i solenne zapewnienia Ukraińców. Oto tylko kilka z wielu doniesień na ten temat:

  • 1 września 2014: jeden z doradców ministra obrony Ukrainy poinformował, że w ostatnich dniach Rosja przerzuciła do Donbasu nawet 10-12 tys. żołnierzy

  • 7 listopada 2014: na siedem tysięcy żołnierzy szacuje szef MSW Ukrainy Arsen Awakow rosyjską obecność wojskową na wschodnich terytoriach opanowanych przez separatystów. – Ukraina stoi na krawędzi otwartej inwazji – powiedział w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie.

  • 7 listopada 2014: ponad 30 czołgów oraz inny sprzęt wojskowy i ludzi przerzuciła w ciągu ostatniej doby Rosja na zajęte przez separatystów tereny na wschodzie Ukrainy – poinformował w piątek rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Andrij Łysenko.

  • 21 stycznia 2015: Ukraińską granicę przekroczyło dwa tysiące rosyjskich żołnierzy. Wraz z nimi na Ukrainę wjechało 200 czołgów i pojazdów opancerzonych – powiedział prezydent Petro Poroszenko w ukraińskiej telewizji Espreso.

  • 9 lutego 2015: według RBNiO Rosja przerzuciła do Donbasu 1,5 tys. żołnierzy.

Razem co najmniej kilkanaście tysięcy żołnierzy + sprzęt wojskowy (w tym kilkaset czołgów) i jedynym namacalnym śladem jest kilka paszportów?

Czytaj więcej: Niemcy nie chcą walczyć z niewidzialną armią Putina

Po co Polakom własne rządy?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 27 październik 2015

Dla Niemców to niepojęte. Niemiecka gazeta wyraża nadzieję, że Szydło wykorzysta niespodziewany sukces i „uwolni się od swego mocodawcy Kaczyńskiego”, a zamiast „głupich narodowych żądań wysunie pragmatyczne i proeuropejskie“, bo „sukces Polski w dalszym ciągu zależy zarówno od potężnych funduszy z Brukseli, jak i od ogromnych inwestycji zagranicznych“.

Mając taką historię jaką mają Niemcy, można dojść do wniosku, że kierowanie się narodowym interesem jest głupie. Choć w praktyce widać, że akurat o swój interes Niemcy zazwyczaj dbać potrafią. Skoro jednak postanowili zlikwidować swoje narodowe państwo, przeszkadzać im w tym nie ma sensu (na przykład przejmując część zaproszonych przez nich uchodźców).

Niestety wygląda na to, że najczarniejszy sen Niemców może się nad Wisłą spełnić. Rzutem na taśmę proniemieckie władze Polski uchwaliły ustawę kładącą kres „głupim narodowym żądaniom”, które są jak „kij w szprychy globalnych negocjacji”. Chodzi o to, że w protokole z Kioto przyjęto jako bazowy dla wyliczenia redukcji CO2 rok 1988. Polska wskutek transformacji ma od tego czasu redukcję rzędu 30% i nie za bardzo jest jak ją karać za brak „sukcesów”. No więc wielcy tego świata zebrali się i uradzili, aby zmienić zasady gry i wprowadzić odpowiednie poprawki niekorzystne dla Polski. Wspomniana wyżej ustawa „upoważnia” Prezydenta do ratyfikacji tych poprawek (poprawka dauhańska). Prezydent zaś wykorzystując okres końca kadencji sejmu po prostu wyrzucił to do kosza. Najwyraźniej „król Europy” spóźnił się ze swymi radami: że wszyscy bez wyjątku muszą pracować, by utrzymać pozycję polski w Europie.

Na podstawie dotychczasowych działań Prezydenta Dudy można wnioskować, że z tym może być problem. Przede wszystkim zwraca uwagę działanie tyleż efektywne co dyskretne. Duda nie zwołał konferencji prasowej, by ogłosić jaki on to jest mocny i że się postawi Niemcom w ich promocji „globcio”. Po prostu dyskretnie potargał antypolskie regulacje, a do Pani Merkel może się nadal przyjaźnie uśmiechać zapewniając o szczerej przyjaźni. To takie proste, ale jak dotąd wydawało się w Polsce niewyobrażalne. Tak trzymać Panie Prezydencie.

Tak przy okazji „globcio”: front walki postepowców ze zdrowym rozsądkiem zaczyna pękać:

Większość polityków uznaje dziś taki pogląd za tak zupełnie nie do przyjęcia, że aż szalony, a nawet karygodny. A jednak korzyści płynące z dwutlenku węgla nie są nawet kontrowersyjne w kręgach naukowych. […]

Czytaj więcej: Po co Polakom własne rządy?

Informatyka w reformie sądownictwa

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 06 październik 2015

Nie ma dużo przesady w tym, że Polska nie jest państwem prawa, tylko państwem prawników. Trudność reformowania tego systemu jest tym większa, że prawnicy szermując argumentem niezawisłości sądów bronią tego chorego systemu. W takiej sytuacji pomoc informatyki może być nieoceniona. Wdrażając scentralizowany system wsparcia procesów sądowych można uzyskać zbiorcze informacje nad pracą poszczególnych placówek i sędziów. Na tej bazie można wprowadzić oceny – związane na przykład z ilością zasadnych skarg, przegranych w drugiej instancji procesów, długością postępowań etc… Ponieważ oceny byłyby automatyczne i według obiektywnych kryteriów, nikt nie mógłby twierdzić, że dochodzi do czyichś nacisków na sądy.

Oczywiście to tylko narzędzie, które może być użyte przez ludzi dbających o jakość sądów. Można na przykład w tym celu powołać jakąś jednostkę w ramach NIK.

Niestety komputer szybko sędziów nie wyręczy. Ale w zakresie prawa gospodarczego jest to już teraz realne (przynajmniej w pierwszej instancji). W oparciu o metody sztucznej inteligencji (programowanie w logice, automatyczne wnioskowanie) można zbudować system, który daje jednoznaczne odpowiedzi na jasno sformułowane pytania. Zamiast pisania prawa na nowo - o czym mówiła M. Ogórek - można je zautomatyzować.

  1. Dlaczego Szwajcarzy uwolnili franka?
  2. Bezrobocie
  3. Niewolnictwo XXI wieku
  4. Spór o polskie górnictwo
  5. Szczyt kłamstw i hipokryzji

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 70 z 519

  • 65
  • 66
  • 67
  • 68
  • 69
  • 70
  • 71
  • 72
  • 73
  • 74

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net