- Szczegóły
- Kategoria: Polemiki
Max Kolonko to bardzo dobry felietonista. Jego filmowe komentarze słucha się z przyjemnością, nawet jeśli się z nim nie zgadzamy. W jednym z najnowszych komentarzy krytykuje on politykę Obamy, ze szczególnym uwzględnieniem interwencji w obronie Jazydów:
Jacy, cholera, Jazydzi. Argument jest prosty: Jazydzi to Arabowie i ich problem powinni rozwiązać bogate kraje arabskie. Natomiast każda amerykańska rakieta wystrzelona na Irak to milion dolarów. No i panie - kto za to płaci? Społeczeństwo amerykańskie, do którego Max Kolonko przecież należy. Jeśli Obama chce interweniować z powodu katastrofy humanitarnej, to niech coś zrobi z tragedią dzieci nielegalnie przekraczających amerykańską granicę południową.
Max Kolonko nie ma jednak racji i to z dwóch powodów.
Po pierwsze – bo to Amerykanie naważyli tego piwa na Bliskim Wschodzie. Dlaczego więc kto inny miałby je pić? Po drugie zaś (i to jest dużo ważniejsze), rozwiązanie problemu na południowej granicy USA mogłoby rzeczywiście być dla społeczeństwa amerykańskiego kosztowne. Natomiast ostrzeliwanie rakietami Iraku już niekoniecznie.
Czytaj więcej: Dlaczego Max Kolonko nie ma racji, krytykując interwencje Obamy
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Według portalu zerohedge.com „wojna zastępcza” (proxy war) na Ukrainie toczy się o źródła energii. Autor analizuje problem eksploatacji złóż gazu łupkowego, pokazanych na poniższym rysunku:

Te złoża są bardzo duże. Jednak rozpoczęcie ich eksploatacji w warunkach ukraińskich jest bardzo utrudnione. Jednak tak się „szczęśliwie” złożyło, że wojna przyspiesza wiele procesów i otwiera wiele drzwi. Już w kwietniu media informowały, że USA chcą pomóc Ukrainie w eksploatacji gazu łupkowego. Wiceprezydent USA Joe Biden zobowiązał się podczas spotkania z władzami Ukrainy do przekazania 50 mld dol. Elementem na rzecz szerszego wspierania modernizacji ukraińskiej energetyki będzie majowa wizyta amerykańskich ekspertów wraz z urzędnikami z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, której celem będzie udzielenie porad dotyczących zwiększenia wydobycia ropy i gazu ze złóż konwencjonalnych.
W maju okazało się, że syn Joe Bidena, Hunter, właśnie dołączył do zarządu jednego z największych producentów gazu na Ukrainie: Burisma Holdings.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Po ubiegłorocznej awanturze o deficyt budżetowy w USA, wydawało się, że aktyw Partii Republikańskiej (GOP) w USA już nigdy nie doczeka się powrotu do władzy (konwencje tej partii coraz bardziej przypominają zjazd emerytów). Obraz klęski i odwrotu dopełniła styczniowa zmiana dopuszczalnego deficytu, którego Republikanie nie odważyli nawet próbować wykorzystać. Wydawało się, że Prezydent USA powinien wdrożyć program Obamacare i przeprowadzić oszczędności w Pentagonie. Zapewne nie zostanie także zmuszony do poparcia projektów, które jego zdaniem nadmiernie faworyzują wielki biznes kosztem ochrony środowiska, jak łączący Kanadę i USA system ropociągów Keystone XL.
Sielanka. Hilary Clinton może już przymierzać fotel w Białym Domu.
A tu nagle Putin próbuje anektować Krym, bezczelnie posługując się energetyką, skuteczniej niż Stalin czołgami. Pierwsze reakcje Obamy są takie, jak można się było tego spodziewać. Można być odważnym strzelając z dronów do pakistańskich pastuchów, ale przywódcy kraju, który ma broń jądrową lepiej nie drażnić.
Republikanie poczuli się jak troglodyta w spokojnej wiosce, zaatakowanej znienacka przez człowieka z maczugą. Nagle wszyscy spostrzegli, że USA może tak samo posługiwać się bronią energetyczną jak Putin (nasi biedni liberałowie ze swoimi bajkami o kapitale bez narodowości mogą tego nie przetrzymać). Hilary Clinton wyznała, że ona od dawna knuje, jak tu dowalić łupkami wrogom Ameryki – czym sprowokowała kpiny dziennikarza Forbes'a, który zauważa, że teraz zapewne nawet ekologom nie uda się zablokować budowy rurociągu Keystone XL. W styczniu 2012 prezydent Obama zablokował tą inwestycję, a w 24 stycznia br. republikanie wystosowali do prezydenta Obamy pismo wzywające go do zatwierdzenia projektu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gosp. - Górnictwo
Zdesperowani górnicy protestują przeciw zamykaniu kopalń i importowi taniego węgla z Rosji. Politycy PiS apelują o embargo na rosyjski węgiel. Liberałowie marzą o tym, by przynajmniej raz to rząd zaczął gnębić górników, zamiast się ich bać. W środowisku polskich ekonomistów trwa ożywiona dyskusja na temat strategii rozwoju górnictwa. To oczywiście żart. Polscy ekonomiści nie są od takich pierdół. Co najwyżej mogą dla fundacji Balcerowicza zrobić wypracowanie ukazuujące jak dużo do górnictwa dopłacamy. Kiedyż Pietrzak żartował z komuny: rząd dopłaca do górnictwa, hutnictwa, rolnictwa, wszystkiego.... - skąd bierze nie wiadomo. Teraz sytuacja się zmieniła i już wiadomo skąd bierze. Z banku oczywiście. Episkopat Polski pracuje nad reformą pacierza - mają być uwzględnione podziękowania dla bankierów.
Dyskusję na temat kosztów polskiego węgla wywołał jeden z blogerów, analizując przyczyny dla których węgiel jest drogi. Patrząc na ostatnie 25 lat polskiej gospodarki nietrudno zauważyć, że często trudności pojawiają się w branżach gospodarki, na które przychodzi czas „prywatyzacji”.
- Szczegóły
- Kategoria: Polskie drogi
1. Polska jako państwo prawa
Konieczna jest nowelizacja Konstytucji, tak aby nie sprawiało problemów stosowanie art. 8, który w punkcie 2 mówi: „Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej”. Obecnie wiele przepisów Konstytucji jest niejasnych i w praktyce stosuje się interpretacje Trybunału Konstytucyjnego. Te zaś bywają często jedynie wyrazem poglądów członków TK. W ten sposób TK przejmuje rolę władzy ustawodawczej łamiąc zasadę trójpodziału władzy (art.10).
Potrzebne jest:
1. Przejrzenie wyroków Trybunału Konstytucyjnego i sformułowaniu ich treści w formie poprawek do Konstytucji. Nie możemy przy tym działać automatycznie. Wiele wyroków jest na tyle kontrowersyjnych, że nowelizacja będzie okazją, aby się ich pozbyć. Szczególnie bolesne są wymysły TK mające charakter zmian ustrojowych (zob. dalej uwagi na temat ustroju gospodarczego).
2. Aby nie dopuścić do recydywy, TK w przyszłości musiałby zajmować się przede wszystkim dbałością i spójność logiczną prawa. Jeśli coś jest niejasnego – ciężar wyjaśnienia musi spoczywać na parlamencie.
Dlatego z TK należy usunąć prawników i utworzyć go z osób potrafiących logicznie myśleć i ściśle formułować sądy (matematyków i logików).
3. Należy podjąć prace nad automatyzacją prawa gospodarczego (w postaci komputerowego systemu eksperckiego). Taka automatyzacja jest bardzo dobrym sposobem na uproszczenie przepisów i jednoznaczne ich sformułowanie. To się powinno wiązać oczywiście z uproszczeniem podatków i anulowaniem setek tysięcy „interpretacji podatkowych”.
2. Ustrój gospodarczy
Polski ustrój gospodarczy opisuje artykuł 20 Konstytucji:
Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.
Polska przyjęła także „Trakt ustanawiający konstytucję dla Europy”, którego artykuł 1-3 głosi:
„Unia działa na rzecz trwałego rozwoju Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen, społeczna gospodarka rynkowa o wysokiej konkurencyjności, zmierzająca do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego oraz wysoki poziom ochrony i poprawy jakości środowiska naturalnego”.
„Unia wspiera postęp naukowo-techniczny. Zwalcza wyłączenie społeczne i dyskryminację oraz wspiera sprawiedliwość i ochronę socjalną, równość kobiet i mężczyzn, solidarność między pokoleniami i ochronę praw dziecka”
Trybunał Konstytucyjny dokonał swojej wykładni tego prawa (TK K 17/00):
"art. 20 wskazuje jednocześnie na trzy podstawy społecznej gospodarki rynkowej. Po pierwsze, jest to wolność działalności gospodarczej; po drugie, jest to własność prywatna, którą rozumieć należy jako wszelką własność należącą do podmiotów autonomicznych wobec państwa i sektora jego własności gospodarczej; po trzecie, są to solidarność, dialog i współpraca partnerów społecznych".
Swoim zwyczajem TK nie poprzestał na wyjaśnieniu „co autor miał na myśli”, ale napisał też co z tego wynika – jawnie wchodząc w rolę ustawodawcy: "Od strony normatywnej sformułowanie to oznacza zobowiązanie państwa do podejmowania działań łagodzących społeczne skutki funkcjonowania praw rynku". Podano też cel, dla którego podejmowane są te "działania łagodzące": "W koncepcji tej ustrój gospodarczy ma się opierać na powiązaniu dwóch podstawowych idei: gospodarki rynkowej i państwa socjalnego".
Istnieją dwie różne interpretacje pojęcia „społeczna gospodarka rynkowa” (pomijając idiotyczne zapewnienia Balcerowicza, że to pojęcie wprowadzono wyłącznie po to, by mydlić ludziom oczy):
1. Zaspokojenie potrzeb społeczeństwa jest głównym celem gospodarki rozwijającej się w warunkach maksymalnej wolności (koncepcja ordoliberałów).
2. Państwo opodatkowuje liberalną gospodarkę, aby mieć środki dla wsparcia obywateli oraz niwelowania niepożądanych efektów działania wolnej gospodarki (koncepcje liberalno-lewicowe i monetarystyczne).
Koncepcja 2 została Polsce narzucona przez okrągłostołowe „elity”. Ta koncepcja jednak bankrutuje na całym świecie i pojawiają się liczne prace pokazujące jej nieefektywność. Dlatego należy ją odrzucić, zapisując w Konstytucji jednoznaczne określenie fundamentów polityki gospodarczej. Na przykład takich:
Społeczna gospodarka rynkowa opiera się na zasadach:
1. Państwo jest odpowiedzialne za takie kształtowanie ładu gospodarczego, który:
a) daje wszystkim uczestnikom rynku równe szanse (brak dyskryminacji, stabilny i prosty system prawny);
b) daje możliwość bogacenia się poprzez udział w efektach rozwoju, a nie wyzysku słabszych przez silniejszych; przez wyzysk rozumie się przy tym na przykład lichwę lub wynagrodzenia pracowników nie pozwalające im na zaspokojenie podstawowych potrzeb swoich i rodziny
c) przeciwdziałanie tworzeniu monopoli i „prywatnych podatków” (opłat nakładane przez prywatne podmioty, które nie są kształtowane w warunkach wolnej konkurencji i są trudne do uniknięcia)
2. Państwo promuje i wspiera takie działania gospodarcze, które:
a) sprzyjają rozwojowi społeczeństwa i zaspokajaniu potrzeb obywateli;
b) przeciwdziałają dyskryminacji zajęć, które nie są moneteryzowane (jak na przykład opieka matki nad dziećmi)
3. Państwo kieruje się zasadą pomocniczości poprzez:
a) pomoc w powrocie do aktywności i przejęciu samodzielnej odpowiedzialności za siebie i rodzinę osobom, które znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji ;
b) niwelowanie nierówności dochodowych i majątkowych poprzez system podatkowy;
c) zapewnienie godnego życia (takiego, które nie urąga ze względów ekonomicznych godności człowieka) wszystkim obywatelom oraz dążenie do wprowadzenia minimalnego dochodu gwarantowanego;