A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Długi cień Oświecenia

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 02 luty 2014

Mówiąc językiem biblijnym, można stwierdzić, że w epoce Oświecenia człowiek ponownie zerwał jabłko z rajskiego drzewa. Zadufanie ludzie wierzących w nieograniczone możliwości rozumu doprowadziło do powstania ideologii, które zaowocowały okropnościami późniejszych wieków. Ówczesna pycha odkrywców do dzisiaj pojawia się na obrzeżach nauki. Szczególnie często można ją spotkać w dziełach ekonomistów. Na podstawie nikłych przesłanek budują teorie, mające moc niszczenia całych społeczeństw.

W Polsce ścierają się dwa rodzaje myślenia o gospodarce. Pierwszy – nawiązujący do szkoły austriackiej i personalizmu ekonomicznego można w skrócie określić jako ekonomię ludzkiego działania. Zwolennicy takich poglądów uważają, że swoboda działania osób zabiegających o swój dobrobyt w połączeniu z działaniem we wspólnocie pozwala budować ekonomię godnego społeczeństwa..

Czytaj więcej: Długi cień Oświecenia

Doradca Putina ujawnia....

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 03 styczeń 2015

Władimir Putin planował aneksję Krymu i wojnę z Ukrainą zanim w Kijowie zwyciężył Majdan, a prezydent Wiktor Janukowycz uciekł z kraju. Taką opinię byłego doradcy Putina przytacza portal kresy24.pl.

Tę informację powtórzył między innymi portal Fronda: W artykułach opublikowanych przez gazetę „Wiedomosti” i agencję Bloomberg Iłłarionow pisze, że decyzja o inwazji na Krym zapadła podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi w lutym 2014 roku. Wtedy odbyło się tam tajne spotkanie Putina z jego najbliższymi doradcami, na którym rosyjski prezydent zadał im konkretne pytanie: czy rosyjska gospodarka wytrzyma finansowe skutki planowanego przyłączenia Krymu, ewentualnych zachodnich sankcji i możliwej wojny konwencjonalnej z Ukrainą?

W odpowiedzi doradcy mieli zapewnić Putina, że Rosja jest wystarczająco bogata i wytrzyma wojnę. Wtedy właśnie Putin podjął ostateczną decyzję. Zarówno Iłłarionow, jak i agencja Bloomberg powołuje się na relacje zastrzegających anonimowość trzech uczestników lutowej narady w Soczi. Ich zdaniem, to właśnie przekonanie o wystarczającej liczbie rezerw finansowych popchnęło Putina na drogę inwazji.

Brakuje informacji, kiedy dokładnie odbyło się to spotkanie. Olimpiada w Soczi trwała w dniach 7-23 lutego. W tym czasie - 21 lutego na Majdanie doszło do przełomu. Narastały także nastroje separatystyczne w wyniku których27 lutego ogłoszono referendum na Krymie. Jeśli to spotkanie w Soczi odbyło się po 21 lutym, nie było w nim nic dziwnego, gdyż należało wypracować reakcję na to co dzieje się na Krymie. Można oczywiście krytykować podjęte decyzje. Nie ma jednak żadnych podstaw - aby twierdzić, że wydarzenia na Majdanie „mogły być zaplanowanym przez Rosję pretekstem uzasadniającym rozpoczęcie inwazji na Krym” (więcej informacji o tej sytuacji można znaleźć na stronach www.polska-zbrojna.pl w tekście „Szachownica Putina”).

Czytaj więcej: Doradca Putina ujawnia....

W obronie godności Rzeczpospolitej

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 30 wrzesień 2015

Szanowny Panie Prezydencie,

Zwracam się do Pana jako strażnika godności Rzeczpospolitej, w związku z niegodnym działaniem Parlamentu Rzeczpospolitej Polskiej.

W ostatnich dniach doszło do kuriozalnej sytuacji. Dwa zagraniczne banki działające w Polsce poskarżyły się do Komisji Europejskiej na działania polskiego parlamentu. Ich skarga dotyczy prawa, które jeszcze nie zostało uchwalone i jest ewidentną próbą wpłynięcia na proces legislacyjny. Polscy posłowie zareagowali tchórzliwie, opóźniając prace nad ustawami, które bankierom się nie podobają, tak by „nie zdążyć” przed końcem kadencji. Dlatego w Polsce nadal pozostaniemy bez ustawy, która miała ułatwić restrukturyzację kredytów walutowych. Co gorsza – prawdopodobnie także bankowy tytuł egzekucyjny nadal będzie używany – pomimo tego, że nawet Trybunał Konstytucyjny zebrał się na odwagę i uznał to, co dla każdego obywatela jest oczywistością: BTE jest jawnym bezprawiem, naruszającym w sposób ewidentny konstytucyjną zasadę równości. Znanych jest także wiele przypadków nadużywania przez banki tego mechanizmu.

Bankierzy oczywiście - jak zwykle czynią to zachodnie korporacje rządzące Polską – odgrażają się, że i tak za wszystko zapłacą klienci. To bezczelne i poniżające. Skoro ich to nie rusza – to dlaczego tak bronią istniejącego porządku (jeśli można użyć tego słowa)?

 

Szanowny Panie Prezydencie,

Pański wybór obudził w wielu rodakach nadzieję na to, że nasz naród odzyska godność i przestaniemy być traktowani jak głupia masa i tania siła robocza na usługach obcego kapitału. Dlatego z przykrością przeczytałem Pańską opinię na temat problemu kredytów we frankach szwajcarskich. Według medialnych doniesień powiedział Pan między innymi, że „banki powinny być odpowiedzialne za rozwiązanie kwestii kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, ponieważ ogromnie na nich zarobiły, ale rozwiązanie nie może zdestabilizować sektora bankowego”.

Czy to, że ktoś dużo zarobił może być jakimkolwiek argumentem? Jeśli zarobek ten jest osiągnięty zgodnie z prawem, to chyba nie ma podstaw do tego, aby mieć do nich pretensje? To możliwe tylko w jednym przypadku: jeśli działania banków łamią zasady współżycia społecznego. Oznacza to jednak sytuację nienormalną – gdy działania zgodne z prawem są nie do zaakceptowania. Pretensje o to można mieć do państwa, a nie do banków. Polskie państwo bardzo się stara, aby banki miały duże zarobki i mogły je transferować za granicę. Zmiana tej sytuacji leży w zakresie Pańskich kompetencji.

Równie pochopna jest moim zdaniem uwaga o „destabilizacji sektora”. Jest to świadectwo ulegania medialnej propagandzie. Jawi się Pan jako człowiek prawy, który kieruje się w życiu chrześcijańskim systemem wartości. Proszę nie wchodzić w buty swoich przeciwników, którzy chrześcijańską etykę wieszają na czas urzędowania na kołku. W pierwszym rzędzie liczy się to, czy możemy uznać działania banków za etyczne, a nie to, czy przeciwdziałanie „grozi destabilizacją” - co zresztą nie wydaje się prawdą.

Proszę sobie wyobrazić następującą sytuację: bank zgodnie z umową ma prawo każdego kto zalega ze spłatami kredytu hipotecznego poprosić o „zagranie” w rosyjską ruletkę. Jeśli przegra – cały jego majątek przechodzi na rzecz banku. Oczywiście to znacząco poprawiłoby „płynność sektora”. Czy mając możliwość zakazania takiej gry, także brałby Pan ten pod uwagę ten argument?

Sądzi Pan, że ten opis jest daleki od polskich realiów? Co prawda samobójstwo zadłużonego we frankach wygląda na przypadek odosobniony, ale to ogrom ludzkich nieszczęść sprawia, że banki w Polsce uzyskują tak nadzwyczajne zyski. Pan może temu przeciwdziałać, poprzez podjęcie inicjatywy ustawodawczej mającej na celu:

Czytaj więcej: W obronie godności Rzeczpospolitej

Wojna cybernetyczno-dyplomatyczna

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 19 maj 2014

W toczącej się wojnie punkt zdobywa Rosja.Władimir Putin udał z oficjalną wizytą do Chin. Rozmowy mają dotyczyć współpracy gospodarczej (w tym kontraktu gazowego). Głos Rosji spekuluje, że tematem rozmów będzie także współpraca wojskowa. Zakończenie tej informacji jest zdumiewające: Kiedy międzynarodowe normy prawne ulegają rozmyciu, a prawne standardy przestają być ogólnie przyjętymi, znaczącym argumentem staje się siła wojskowa. Rozumie to i Pekin, i Moskwa. Na tle zaostrzenia się różnicy zdań pomiędzy różnymi ośrodkami siły, Chiny i Rosja są po prostu skazane na rozszerzenie i pogłębienie współpracy w sferze wojskowo-technicznej. Ten kierunek kontaktów dwustronnych może zagwarantować bezpieczeństwo sojuszu handlowo-przemysłowego dwóch największych mocarstw współczesności. Ciekawe jakie mocarstwa mają na myśli?

W tym samym czasie amerykańskie władze oskarżyły pięciu hakerów pracujących dla chińskiego rządu (oficerów chińskiej armii) o kradzież amerykańskich tajemnic handlowych. Trudno uwierzyć, że to tylko zbieg okoliczności. Fachowe pisma pisały już ponad rok temu o cybernetycznej „zimniej wojnie”. Na przykład Digital Trends z lutego 2013 omawia raport który informuje o setkach terabajtów skradzionych danych z największych amerykańskich korporacji (poniższa grafika ma obrazować stan „zimniej wojny cybernetycznej):

Obecne oficjalne oskarżenie o cyber-szpiegostwo ma więc przede wszystkim propagandowe znaczenie. Dyrektor FBI mówi o stanowczej wojnie z cyberprzestępcami, w której ten akt oskarżenia ma być ważnym krokiem. Wygląda to jednak wyjątkowo mało przekonująco. Można to zinterpretować w ten sposób: przegrywamy, więc przynajmniej was oskarżymy. Takie gesty mogą mieć znaczenie dopiero wówczas, gdy przełożą się na decyzje biznesowe amerykańskich korporacji.

Pan prezydent cierpi

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 20 marzec 2015

Cierpienie prezydenta jest związane z czasem, jaki musi tracić na kampanię wyborczą. Jak wyznał na jednym z wieców: „warto by skrócić ten czas politycznego szaleństwa”. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarzyła się okazja (w postaci bezprawnego opuszczenia flag państwowych) – postanowił trochę odpocząć: Flagi są opuszczone do połowy masztów przez trzy dni, więc w moim zamyśle jest to też czas zawieszenia kampanii wyborczej.

W sumie nie ma się co dziwić. Nic przyjemnego w czytaniu i słuchaniu haseł w rodzaju „nie zakleisz ust narodowi WSIOWY obłudniku”, „Jaki prezydent taki zamach”, "Panie prezydencie - mamy żyrandol w prezencie". Na filmie słychać też reakcje zwolenników pasażera bronkobusów – na przykład „w d... se wsadź” (to chyba nie był młody, wykształcony z wielkiego miasta ;-)).

Każde z tych haseł kryje ciekawą historię. Na przykład to o zaklejaniu ust odnosi się do hecy z zaklejeniem ust jednemu z wyborców w Rzeszowie. BOR jednak szybko się uczy. W Dębicy poszli za radą z filmu Barei (Klient w krawacie jest mniej awanturujący się.):

Pierwsze trudności napotkaliśmy już przed wejściem do budynku. Stojący przy nim strażnicy miejscy, poinformowali nas, że nie możemy wejść do środka, ponieważ spotkanie z prezydentem ma charakter zamknięty (co stoi w sprzeczności z informacjami podawanymi przez lokalne media). Kiedy zażądaliśmy, aby funkcjonariusz oznajmił nam przy włączonej kamerze, iż spotkanie ma formę zamkniętą wpuszczono nas do środka

[...]

Dlaczego więc obywatele nie mogli wejść na spotkanie otwarte? Ze względów bezpieczeństwa! „Jesteśmy niebezpieczni? Nie mamy krzeseł. Po to jest tutaj BOR, mógłby nas wszystkich sprawdzić”-argumentowali mieszkańcy. [zob. całą relację].

Czytaj więcej: Pan prezydent cierpi

  1. Dlaczego Windows 10 jest za darmo?
  2. Mafia przeciw Polsce
  3. Ukraina: ćwiczenia z rozdwojenia jaźni
  4. Zmiana, ale jaka? Prawo i gospodarka.
  5. Skowyt

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 113 z 519

  • 108
  • 109
  • 110
  • 111
  • 112
  • 113
  • 114
  • 115
  • 116
  • 117

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net