A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Państwo toleruje grabienie najsłabszych

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 08 marzec 2014

Osoby starsze są bardzo cennym łupem dla wielu oszustów. Staruszkowie wyrzuceni poza margines społeczeństwa i nauczeni przez całe życie pewnego poziomu zaufania do państwa, często są dysponentami znaczących wartości. Ich dorobkiem życia może być dom lub mieszkanie. Nie każdy może założyć bank i grabić ich w majestacie prawa (przy pomocy „odwróconej hipoteki”). Ale mamy przecież „odpowiedni” system prawny. Można przy pomocy usłużnego notariusza uzyskać prawo do pozbawienia staruszków dobytku za stosunkowo niewielką cenę. Na Śląsku toczy się śledztwo w jednej z takich spraw – na wyjątkowo dużą skalę (choć przecież nie wyjątkowej). Kilka poszkodowanych osób popełniło samobójstwo. Przestępcy powinni więc odpowiadać za przyczynienie się do ich śmierci. Tak się nie stanie i maksymalny wyrok to 10 lat więzienia. Śledztwo toczy się już kilka lat. Może po następnych kilku latach znajdzie się jakiś sędzia, który odważy się dać karę kilku lat bez zawiasów. Za łup warty kilkunastu milionów chyba się opłaca?

Ich bin Russisch

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 19 wrzesień 2014

Mój pra-pra-dziad był biednym galicyjskim chłopem. W młodości za pracą jeździł po świecie w poszukiwaniu pracy - między innymi do Besarabii (nie wiem jak to robił, bo wątpię, by było go stać na wizę ;-)). W czasie tych wojaży poznał piękną Węgierkę, którą pojął za żonę. Dziewczyna przeżyła prawdziwy dramat, gdy po przyjeździe w rodzinne strony męża, musiała skonfrontować galicyjską rzeczywistość z opowieściami ukochanego. Nie wiem dokładnie, co opowiadał mój pradziad. Biorąc pod uwagę to, że dużo ludzi wyjeżdżało wówczas do legendarnej Ameryki, mogło to brzmieć mniej więcej tak:

Oni tam są ślepi. Prawdy nie dostrzegają. Do Ameryki jakoś mnie nie ciągnie, bo nie ma po co, a do Polski to co innego, i domy są szklane i wszystko inne mi się podoba, w Polsce jest po prostu pięknie.

Gdyby wówczas istniał internet i zamiast szeptać dziewczynie do uszka, młodzieniec pisałby - dzisiejszym zwyczajem - na fejsie, mógłby wywołać taki komentarz:

W opinii części Polaków, sympatyzujących z separatystami, w Ameryce żyje się gorzej niż w Galicji, a media zaborców częściej stosują propagandę niż te galicyjskie.

Zwolennicy propolskich separatystów są przekonani, że tak zwani „zaborcy” wspierają polskichkosmopolitów, którzy chcą zniszczyć bliżej nieokreślony „polski świat”.

Teraz mamy wolność, demokrację i europejskie wartości krzewione przez wolne media. A my Polacy (ja trochę wybrakowany – bo z domieszką krwi węgierskiej i nie wiadomo jakiej jeszcze....) - jesteśmy po jasnej stronie życia. Rolę zacofanej biedoty galicyjskiej przejął ktoś inny: Prorosyjscy separatyści współczują nam niewiedzy: UE nie wie, co dzieje się w Donbasie.

 

Jerzy Wawro, 2014-09-19

 

 

PS.

Trochę bez związku (a prawie na pewno bez związku - i na dodatek z "wyborczej"):

"Siedziałem na setkach meczów siatkarzy w naszych halach, ale nigdy dotąd nie słyszałem wygwizdanego hymnu - pisze dziennikarz "Wyborczej" i Sport.pl Rafał Stec"

Oblicza ekonomicznej wojny: Niemcy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 16 luty 2015

Od Waszyngtonu do Aten, politycy i ekonomiści o różnych poglądach zgadzają się w jednym: niemiecka polityka gospodarcza realizowana przez Angelę Merkel jest zła. Tak przynajmniej twierdzą publicyści The Economist (karykatura obok jest ilustracją tego artykułu).

Merkel zrobiła dwie niewybaczalne rzeczy. Po pierwsze zamiast podwyższyć wiek emerytalny, obniżyła go do 63 lat. Po drugie zaś wprowadziła bardzo wysoką płacę minimalną.

Gdy wszyscy na świecie się zadłużają na potęgę, Niemcy notują nadwyżkę budżetową. Pomimo ostrej krytyki MFW, Niemcy utrzymują też olbrzymią nadwyżkę eksportu nad importem. Składki na fundusz emerytalny ostatnio obniżano w Niemczech w związku z nadmierną ilością zgromadzonych funduszy. Jeśli do tego dodać śladowe bezrobocie i rentowność obligacji w okolicy zera, to rzeczywiście mamy obraz nędzy i rozpaczy ;-).

W czym upatrują największy problem ekonomiści i politycy 'od Waszyngtonu do Aten'? W tym, że Niemcy coraz mniej inwestują. A powinni coraz więcej – najlepiej na kredyt. Tak jak Polacy – których przecież ekonomiści i politycy całego świata chwalą ostatnio nieustannie.

Czytaj więcej: Oblicza ekonomicznej wojny: Niemcy

Polska widziana z USA, czyli Max Kolonko o gospodarce

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 kwiecień 2015

W najnowszej audycji MaxTV (https://www.youtube.com/watch?v=ySjKLH7ZD_M#t=898) autor mówi sporo o polskiej gospodarce z amerykańskiego punktu widzenia. Nie chodzi przy tym o porównanie sytuacji Polski i USA, albo informacje o tym, co zrobiłby Amerykanin rządząc Polską. „Amerykański punkt widzenia” w tym przypadku to światopogląd ukształtowany w amerykańskiej rzeczywistości. Dziennikarza wręcz irytuje to, że ktoś może myśleć inaczej – nie po amerykańsku. Jak wiadomo USA to centrum świata i jeśli ktoś nie rozumie pojęć takich jak liberalizm i konserwatyzm dokładnie tak, jak rozumie je amerykański konserwatysta, to trudno się z nim porozumieć.

Z polskiej perspektywy widać pewne rzeczy inaczej. Ale tym ciekawiej wygląda konfrontacja poglądów.

1. Wyjaśnienie organizacji społeczeństwa przy pomocy przestrzennego modelu polityki jest bardzo przekonujące.

W tym modelu naród dzieli się na posiadaczy (tych, którzy mają) i ludzi pozbawionych własności. Dzięki pracy istnieje możliwość przechodzenia z warstwy niższej (ludzi bez własności) ku wyższej (właścicieli), a następnie do biznesu. Naród wybiera sobie polityków, którzy nim rządzą i utrzymują te warstwy w równowadze. Media natomiast czuwają nad tym, by nie było przy tym szwindli. Według Kolonko w PRL'u warstwa posiadaczy była bardzo wąska – nie to co w USA. Przede wszystkim zaś zablokowane było przechodzenie do warstwy posiadaczy. Dlatego ten system został rozwalony przez tych, którzy chcieli mieć. Obecnie układ ten został odtworzony, a zamiast przejścia do klasy posiadaczy otworzono wyjście na zewnątrz: na emigrację.

Przyjmując ten model, musimy wziąć pod uwagę fakt, że to jednak spore uproszczenie. Przede wszystkim pomija dwa główne aspekty: dynamiczny rozwój cywilizacji oraz rolę systemu finansowego. Obraz jest zafałszowany w jeszcze jednym ważnym aspekcie: jego dynamiki. Nie wynika ona wyłącznie z chęci przechodzenia między warstwami, ale przede wszystkim z tego, że każdy (!) chce mieć więcej. Amerykański sen przekształca się powoli w koszmar właśnie dlatego, że im ktoś bogatszy, tym łatwiej mu jest powiększać stan posiadania. Następuje więc coraz większe rozwarstwienie, a przechodzenie od tych którzy nic nie mają ku kurczącej się warstwie posiadaczy jest coraz trudniejsze. Stąd narastające konflikty, kończące się coraz częściej tak jak ostatnio w Baltimore (zamieszki i godzina policyjna).

Z kolei w odniesieniu do Polski mamy do czynienia z dużym zafałszowaniem transformacji. Polacy u schyłku PRL'u byli bardzo bogaci. To, co Max Kolonko przedstawia jako efekt dorobku życia przeciętnego Amerykanina – czyli własny dom – było w posiadaniu większości obywateli PRL. Na dodatek przy śladowym zadłużeniu obywateli, którzy w 100% mieli pracę. Ta praca nie pozwalała jednak na dynamiczny wzrost konsumpcji. Na dodatek załamanie się światowego porządku gospodarczego w połowie lat 70-tych wymagało zaciskania pasa, na które nie było społecznego przyzwolenia. Gierek starając się sprostać przyrzeczeniu, że władza do ludu pracującego strzelać nie będzie, ratował sytuacje kredytami, co skończyło się uzależnieniem państwa od nowojorskich bankierów i rządami ich agenta – Balcerowicza.

Alternatywą był model zbliżony do konserwatyzmu niemieckiego: przywrócenie równowagi poprzez wzrost gospodarczej aktywności społeczeństwa. Zwycięstwo Balcerowicza nie było natychmiastowe, gdyż w roku 1989 władza wybrała model amerykański, zapewniając naród, że budujemy „społeczną gospodarkę rynkową”. Ludzie wzięli zatem sprawy w swoje ręce i nastąpił dynamiczny rozwój prywatnej przedsiębiorczości. Z czasem zwyciężyło państwo, a klęskę narodu przypieczętowały „reformy” Buzka i wyprzedaż banków w czasie jego rządów.

Czytaj więcej: Polska widziana z USA, czyli Max Kolonko o gospodarce

Sojusz kucharza z broilerem

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 27 luty 2015

Przegrana przez Argentynę potyczka z amerykańskimi terrorystami, to fragment wojny między między "pracą" a lichwą. Argentyna jest jednym z państw, które zbuntowały się przeciw lichwie: Kraj ten może się pochwalić dynamicznym i wieloaspektowym rozwojem trzeciego sektora. Szczególnie dobrze wyglądają inicjatywy dotyczące spółdzielczości i integracji społecznej. Dzięki temu wzrasta kapitał społeczny i tworzone są struktury, dzięki którym Argentyńczykom łatwiej jest przetrwać trudne chwile recesji. Do sukcesów Argentyny możemy zaliczyć odrodzenie się spółdzielczości, powstanie nowych przedsiębiorstw rodzinnych, kooperatyw i lokalnych bazarów oraz odbudowanie sieci sprawiedliwego handlu i wymiany bezgotówkowej.

Społeczeństwa ogarniętych kryzysem państw południa Europy także się buntują. W mediach nazywa się to wzrostem populizmu albo buntem wobec establishmentu. Albo najlepiej: wzrost populizmu przeciw establishmentowi – tak jak w Hiszpanii.

Czytaj więcej: Sojusz kucharza z broilerem

  1. Negocjacje TTIP dotyczące energetyki
  2. Piechociński sprzedaje Niderlandy
  3. Frankowicze idą do sądu
  4. Granice tolerancji
  5. Protesty przeciw GMO na całym świecie

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 120 z 518

  • 115
  • 116
  • 117
  • 118
  • 119
  • 120
  • 121
  • 122
  • 123
  • 124

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net