- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
Ekonomia społeczna to działalność gospodarcza, która łączy w sobie cele społeczne i ekonomiczne. Najczęściej jest ona rozumiana jako wsparcie dla przedsiębiorstw społecznych (w Polsce spółdzielnie socjalne). Tymczasem coraz powszechniej uważa się, że takie podejście jest złe, ponieważ:
1. Rozwój społeczny ma swoją wartość ekonomiczną i dlatego przedsiębiorstwa są lub powinny być nim zainteresowane z powodów biznesowych, a nie tylko altruistycznych (marketingowych).
2. Rozwój społeczny wymaga wsparcia, które powinno być kierowane nie tylko do rodzin i grup społecznych z problemami.
3. Wiele prac społecznie użytecznych odbywa się w rodzinach i umyka oficjalnej ekonomii. Tymczasem te prace (jak wychowanie dzieci) mają olbrzymie znaczenie gospodarcze.
Z powyższych powodów dokonano podziału na prace socjalne (kierowane głównie do osób z problemami i rodzin patologicznych) oraz prace solidarne polegające na wsparciu zdrowych rodzin w ich działaniach na rzecz innych. Obejmuje to także prace wykonywaną na rzecz członków rodziny. Takie prace wymagają w pierwszym rzędzie wsparcia merytorycznego i organizacyjnego.
Najważniejszym obszarem tego rodzaju działań jest edukacja. Dzięki niej można bowiem podnieść kompetencje osób zaangażowanych w prace solidarne. Mogą to być na przykład:
- edukacja domowa obejmująca wszystkie formy pracy (w tym edukacja dorosłych oraz rozszerzona edukacja młodzieży); chodzi w pierwszym rzędzie o edukację jako wdrożenie idei pracy solidarnej („pracodzielność”)
- profilaktyka medyczna (aktywność fizyczna, wykorzystanie telemedycyny);
- dyplomacja obywatelska (budżety obywatelskie, demokracja bezpośrednia, dziedzictwo narodowe / tożsamość);
- społeczna gospodarka rynkowa (podniesienie poziomu kompetencji ekonomicznej obywateli).
Te dziedziny jako kluczowe dla rozwoju społeczeństwa decydują o poziomie jego przyszłości. Dlatego program rozwoju tak rozumianej ekonomii społecznej nazwaliśmy „Edukacja dla rozwoju”. Jest to podsumowanie wielu lat działań w tym obszarze.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Parlament Ukrainy uchwalił kilka bardzo ważnych ustaw. Zaakceptowano umowę stowarzyszeniową z UE, wprowadzono autonomię dla Donbasu oraz ogłoszono amnestię dla separatystów. Pomimo, że jest to prawdopodobnie realizacja porozumienia z Mińska, wicepremier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) oświadczył, że oni już nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego z Ukrainą. Być może był to tylko emocjonalny komentarz spowodowany tym, że zbyt dużo krwi i zbyt dużo nienawiści wylało się w tym konflikcie. Jeśli jednak ta wypowiedź była częścią gry politycznej uzgodnionej z Moskwą (bez której istnienie DRL nie ma sensu), może to być reakcja na kolejne sankcje „zachodu”. Widać naprawiaczom świata z Waszyngtonu i Brukseli jeszcze mało i chcą doprowadzić do całkowitej destrukcji Ukrainy. Potwierdzeniem tego może być wycofanie się Rosji z rozmów na temat dostaw gazu, które miały rozpocząć się w sobotę w Berlinie. Polscy politycy i komentatorzy także najwyraźniej nie zeszli jeszcze na ziemię. Zbigniew Kuźmiuk pieje z zachwytu nad "europejskim wyborem Ukrainy”. Minister Sikorski uznał przyjęte rozwiązania „jako uleganie argumentowi siły”. Inaczej ocenia to szefowa Europejskiej Akademii Dyplomacji - L. Pisarska, według której „ustawy o Donbasie to próba ratowania sytuacji w obliczu porażki Ukrainy”.
- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
W relacjach z pobytu Papieża Franciszka w Boliwii, zrobiono z niego rewolucjonistę: Franciszek, jak zauważają niektórzy, stanął na czele „spokojnej rewolucji”. Twardo zaznaczając, że połączenie marksistowskiego sierpa i młota z krucyfiksem „nie jest dobre”, równocześnie mówi do wszystkich, którzy ponoszą koszty i negatywne skutki błędnego systemu: „Jesteście siewcami zmian”. Wzywa do procesu zmian, którym towarzyszy szczere nawrócenie postaw i serca. I daje gwarancję pełną nadziei: „Bądźcie pewni, że wcześniej czy później zobaczymy owoce”. To zapewnienie adresowane jest także do nas, w Polsce.
Tymczasem Papież zwracał się do ludzi wrażliwych na krzywdę innych przemawiał do ruchów ludowych), przestrzegając ich: „Mamy bolesną świadomość, że zmiana struktury, której nie towarzyszy szczere nawrócenie postaw i serca doprowadza na dłużą czy krótszą metę do zbiurokratyzowania, skorumpowania i przegranej. Potrzeba zmiany serca”. Jednocześnie zwracał uwagę na wagę do działania we wspólnocie: Każdy z nas jest tylko częścią złożonej i zróżnicowanej całości, wzajemnie na siebie oddziałując w czasie: ludzi walczących o sens, o cel, o to, by żyć godnie i dobrze.
Papież postawił przed nami trzy ważne zadania:
1. Pierwszym zadaniem jest umieszczenie gospodarki w służbie ludów Ludzie i natura nie powinni służyć pieniądzom. Powiedzmy NIE ekonomii wykluczenia i nierówności, w której pieniądz panuje zamiast służyć. Taka ekonomia zabija. Taka ekonomia wyklucza. Taka ekonomia niszczy Matkę Ziemię.
2. Drugim zadaniem jest zjednoczenie naszych narodów na drodze pokoju i sprawiedliwości.
3. Trzecie zadanie, być może najważniejsze, jakie powinniśmy dziś podjąć, to obrona naszej Matki Ziemi.
Czyli Papież Franciszek wzywa do wdrażania społecznej gospodarki rynkowej (1), w której rolę globalizacji pełni ponadnarodowa solidarność (2), uzupełnionej o czynnik ekologiczny (3).
Łajno szatana.
Polski komentarz (cytowany na wstępie) podkreśla, że Jan Paweł II także krytykował kapitalizm. Ważniejsze jest jednak to, że nauki polskiego Papieża w tej dziedzinie (zupełnie w Polsce ignorowane) pokazują sposób oczyszczenia z „łajna szatana”. Tym mianem został określony kapitał finansowy, o którym Franciszek mówił: „Kiedy kapitał staje się bożkiem i kieruje decyzjami człowieka, kiedy zachłanność na pieniądze sprawuje kontrolę nad całym systemem społeczno-gospodarczy, to rujnuje społeczeństwo, skazuje człowieka, czyni go niewolnikiem, niszczy braterstwo międzyludzkie, popycha naród przeciw narodowi i, jak widać, zagraża także temu naszemu wspólnemu domowi, naszej siostrze i matce Ziemi”.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Znowu ktoś mnie podgląda, lekko skrobie do drzwi
Strasznym okiem cyklopa radzi, gromi i drwi
Te słowa popularnej piosenki doskonale ilustrują historię, jaka zdarzyła się Miss Nastolatek USA Cassidy Wolf. Haker przejął kontrolę nad kamerą w jej komputerze i przez rok czasu ją podglądał bez jej wiedzy. Podsłuchiwał jej intymne rozmowy z rodziną i robił zdjęcia, gdy w sypialni zmieniała ubrania. Podglądacz użył oprogramowania Blackshades Remote Access Tool. Ofiar tego typu programów jest w USA około pół miliona. Dziewięćdziesiąt siedem osób zostało aresztowanych za takie szpiegostwo. Także podglądacz Cassidy Wolf został schwytany i skazany na 18 miesięcy więzienia.
Ta historia powinna być ostrzeżeniem dla wszystkich użytkowników elektronicznych urządzeń. Generalnie wszystkie informacje, jakie wysyłamy przez internet mogą trafić w niepowołane ręce, a gdy hakerowi uda się przejąć kontrolę nad naszym urządzeniem, może teoretycznie zrobić z nim wszystko, co możemy zrobić sami. A więc na przykład sterować kamerą i mikrofonem, a następnie wysłać nagranie przez sieć GSM lub internet.
- Szczegóły
- Kategoria: 25 lat Trzeciej RP
Ukazał się nowy numer "Europejskiego Monitora Ekonomicznego", redagowanego przez prof. Artura Śliwińskiego. Przy okazji zbliżającej się rocznicy prawie-wolnych wyborów i refleksji nad historią Solidarności, szczególnie godnym polecenia wydaje się tekst o rozkładzie więzi społecznych.
Nadal funkcjonuje w świadomości ogółu mit „równości społecznej”, który zaciemnia rzeczywisty obraz sytuacji. Równolegle z tym mitem docierają do publiczności dane wskazujące na nadzwyczaj głębokie rozwarstwienie społeczne pod względem majątkowym i dochodowym, wielokrotnie przekraczające podziały charakterystyczne dla większości krajów europejskich. Jest to jednak tylko fragment szerszego zagadnienia.