- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
To nie tylko kwestia sensacyjnej transakcji zakupu_Porsche sprawia, że o bitcoinach zrobiło się ostatnio głośno. Na Cyprze stanie pierwszy bankomat bitcoinami. Kurs wymiany bitcoin/dolar wzrósł w 6 tygodni z 35 do 266!
Nawet jeśli rację mają ci, którzy uważają, że to tylko kolejna bańka spekulacyjna, kryptograficznej waluty już nie da się traktować jako projektu hobbystycznego. Jeśli nie zostanie ona zakazana prawnie, zyska szansę na budowę realnej alternatywy dla oficjalnych walut. Wiele zależy od tego, jaki wpływ będą miały oszustwa komputerowe. Ostatnio pojawiły się próby oszustw przy generowaniu waluty .
PS.
Właśnie gdy powstawała ta informacja, kurs wymiany załamał się i spadł ponad 60%, by w końcu ustabilizować się na poziomie $150. Jeśli porównać to z historiami znanymi z historii tradycyjnych finansów, wygląda to niepokojąco:

Niezmiernie ważną kwestią jest w tym wypadku także to, że możliwe okazało się uderzenie w infrastrukturę celem zmanipulowania kursów.
Chyba jednak należy oczekiwać nowej waluty, która nie będzie tak narażona na spekulacje i tak użyteczna dla czarnego rynku.
- Szczegóły
- Kategoria: otwarta edukacja
Według Raportu Instytutu Badań Edukacyjnych "Szkoła Samodzielnego Myślenia" sytuacja w polskich szkołach wygląda dużo gorzej, niż wskazywałyby na to testy PISA. Instytut badał umiejętność radzenia sobie z zadaniami nietypowymi, do których nie daje się zastosować schematów rozwiązania. Poziom umiejętności logicznego myślenia okazuje się gorzej niż mierny.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Andrzej Duda jako jeden z pierwszych polityków wykorzystał nową funkcję Facebook Mentions, aby porozmawiać z obywatelami w dniu zaprzysiężenia. W rozmowie wzięło udział około 50 tys "internautów". Internet staje się powoli jednym z głównych mediów w polityce. W USA w tym samym dniu odbyła się pierwsza debata republikańskich kandydatów na prezydenta – zorganizowana przez FoxNews Fox News. Stacja udostępniła wiele technicznych możliwości śledzenia – od mediów społecznościowych poprzez specjalizowane aplikacje na urządzenia mobilne, po tradycyjną telewizję.
Ciekawostką jest dostępna przez Google funkcjonalność analizy popularności informacji związanych z kandydatami:
- Szczegóły
- Kategoria: Konserwatywna Polska
Podobno we wszystkich postkomunistycznych krajach UE zachował się podział na „my” i „oni”. W czasach komuny to była granica przyzwoitości. To nie oznaczało, że po „naszej” stronie byli wyłącznie ludzie bezkompromisowi. Każdy sobie wyznaczał granice kompromisów i granice wolności. Parafrazując Jana Pawła II można powiedzieć, że każdy miał swoje Westerplatte. W totalitarnym państwie rzadko kogo było stać na postawę całkowicie bezkompromisową. Nawet niezłomny poeta Zbigniew Herbert musiał prosić władzę o paszport, by móc wyjechać za granicę.
Kiedy będąc w wojsku pod koniec lat 80-tych zapytałem o możliwość wysłuchania przez radio w świetlicy Mszy Świętej, stałem się politycznie podejrzany i musiałem odbyć kilka rozmów z oficerem politycznym. Domagał się deklaracji, że złożę przysięgę. Powiedziałem mu, że nie zamierzam kopać się z koniem i jedynie zmilczę ten sojusz z armią radziecką. Jemu chodziło wyłącznie o to, żeby to nie była forma demonstracji. Kompromis. Byli tacy, którzy odmawiali i ponosili konsekwencje. Byli też tacy, którzy aktywnie występowali przeciw komunistom, ryzykując życie. Ale byli też ludzie gotowi na wszystko dla przepustki, talonu, awansu. Większość ludzi - zdając sobie sprawę z własnej słabości, nie była skłonna do ferowania wyroków, a zbytnia uległość wobec władzy budziła raczej niesmak niż oburzenie. Jakie zatem było kryterium dzielącą społeczeństwo na „my” i „oni”? Moim zdaniem zdolność do stawania w prawdzie. Złożyłem przysięgę w komunistycznym wojsku i to nie było dobre. Kropka. Nie będę się usprawiedliwiał tym, że wszyscy tak robili, że takie były czasy, że to nieważne. Poniosłem porażkę, ale ona nie była decydująca w walce o moje Westerplatte.
Gdy Lech Wałęsa mówi, że nie dał się złamać, to oznacza iż w jego ocenie swoją walkę wygrał. To dlatego tak druzgocący jest wyłaniający się z jego wystąpień obraz człowieka całkowicie zakłamanego.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Agencja Moody obniżyła rating Rosji do śmieciowego poziomu Ba1. Uzasadnia to między innymi ryzykiem politycznym (związanym z sytuacją na Ukrainie), oraz wpływem niskich cen ropy naftowej. Według analityków negatywny wpływ tych czynników na gospodarkę nie jest przejściowy.
Z pewnością Rosjanie znów będą twierdzić, że agencje działają na zlecenie Waszyngtonu. Ceny ropy wróciły w okolicę 60 dolarów za baryłkę, a za jednego dolara znów płaci się około 61 rubli (kurs wrócił do poziomu z początku stycznia). Co ważniejsze: kurs ten przestał podlegać silnym wahaniom – najwyraźniej udało się go ustabilizować. Problemem pozostaje wysoka inflacja i wyższy niż przewidywano deficyt budżetowy.
Prezes rosyjskiego banku VTB, Andrieja Kostin nie ma wątpliwości, że trwa ekonomiczna wojna przeciw Rosji: Wojna gospodarcza z pewnością będzie miała negatywne konsekwencje dla gospodarki rosyjskiej, ale też będzie mieć bardzo negatywne konsekwencje dla dialogu politycznego i bezpieczeństwa w Europie. A kto chce żyć w mniej bezpiecznym świecie?